Firma Echo Investment wyróżniona przez Forbes

Echo Investment otrzymała nagrodę „Regional Forbes Corporate Social Responsibility Awards” przyznawaną przez gospodarczy miesięcznik Forbes.

„Regional Forbes CRS Awards” to nagroda mająca na celu uhonorowanie przedsiębiorstw, które wyróżniają się troską o ochronę środowiska, respektowaniem prawa i interesów pracowników, dbałością o społeczności lokalne, prowadzą działania charytatywne i sponsoringowe, a także prezentują etyczne i zgodne z prawem podejście do biznesu. Laureaci zostali wyłonieni na podstawie wyników badania przeprowadzonego przez redakcję magazynu Forbes.

Spółka Echo Investment została uhonorowana nagrodą redakcji Forbes zajmując 3 miejsce w województwie świętokrzyskim za szczególną dbałość o najwyższe standardy odpowiedzialnego biznesu.

To kolejne wyróżnienie dla Echo Investment. W ciągu ostatnich miesięcy spółka otrzymała tytuł „Perły Polskiej Gospodarki”, przyznany przez Instytut Nauk Ekonomicznych Polskiej Akademii Nauk i wydawnictwo miesięcznika gospodarczego „Polish Market”. Echo znalazła się również w rankingach „Lista 2000” i „Najcenniejszych Polskich Marek” przeprowadzonych przez redakcję Rzeczpospolitej, w zestawieniu „500 największych firm w Polsce” przygotowanym przez redakcję Gazety Finansowej i Centrum Badań Społeczno-Finansowych, a także w rankingu „Złota 100” kieleckiej redakcji Echo Dnia. Dodatkowo, spółka otrzymała „Certyfikat Wiarygodności Biznesowej” przyznany przez międzynarodową wywiadownię gospodarczą Dun and Bradstreet Poland.

Integer.pl wchodzi z Paczkomatami 24/7 do Estonii

Grupa Integer.pl – operator i dostawca innowacyjnych rozwiązań pocztowo-kurierskich oraz usług z zakresu e-commerce – wchodzi z Paczkomatami 24/7 na rynek estoński. Jest to pierwszy w historii kontrakt między niezależnym, polskim operatorem a zagraniczną pocztą publiczną. Umowa z Eesti Post – mającą 98% udziału w lokalnym rynku pocztowym – obejmuje nie tylko zainstalowanie 38 paczkomatów, ale również partnerstwo technologiczne oraz doradztwo biznesowe i consulting w kwestii komercyjnego uruchomienia nowej usługi na terenie Estonii. Kontrakt został zawarty na mocy wygranego przez spółkę Integer.pl przetargu. Wartość I etapu realizacji zlecenia wynosi 950 tys. euro.

Umowa z estońską pocztą publiczną jest zapowiedzią deklarowanego przez Zarząd Integera mocnego wejścia w 2011 roku na międzynarodowe rynki. Do końca 2012 roku spółka planuje ekspansję Paczkomatów 24/7 do co najmniej 9 krajów Europy Środkowej i Wschodniej.

„Umowa z Eesti Post jest bez wątpienia przełomowym wydarzeniem nie tylko w historii naszej spółki, ale również w kontekście całego rynku pocztowego. Kontrakt z estońską pocztą publiczną jednoznacznie potwierdza, że innowacyjne technologicznie rozwiązania wdrażane przez Integer.pl deklasują nawet zagraniczną konkurencję. Nasze oferta zwyciężyła dzięki wysokim standardom technicznym urządzeń, jak też ich bezkonkurencyjnej funkcjonalności. Bez wątpienia możemy powiedzieć, że sama idea paczkomatów, jak też zaimplementowane rozwiązania techniczne prezentują światowy poziom w zakresie rozwoju usług pocztowo-kurierskich. Cieszymy się, że projekt Paczkomatów 24/7 został tak wysoko oceniony przez zagranicznych partnerów. Jest to niewątpliwy sukces Integera na arenie międzynarodowej” – powiedział Rafał Brzoska, prezes Grupy Integer.pl.

Estońska poczta publiczna obsługuje 98% lokalnego rynku w zakresie usług pocztowych. Kontrakt Integera z Eesti Post obejmuje dostarczenie 38 paczkomatów, ale zakłada jednocześnie możliwość systematycznego zwiększania liczby zamówionych urządzeń. Co ważniejsze, Integer.pl – poza produkcją i sprzedażą paczkomatów dla Eesti Post odpowiedzialny będzie również za opracowanie i wdrożenie strategii edukacyjnej i marketingowej, związanej z uruchomieniem paczkomatów na rynku estońskim.

„Oferując paczkomaty estońskiej poczcie publicznej zaprezentowaliśmy przetestowane i sprawdzone rozwiązanie. Mamy jednak świadomość, że wdrażanie tak innowacyjnych usług wiąże się z wielomiesięczną edukacją konsumentów, którzy – mimo potencjalnych udogodnień związanych z nowymi produktami – nie zawsze chętnie zmieniają swoje dotychczasowe upodobania i zachowania. My wiemy, jak to zrobić. Dlatego w ramach kontraktu oferujemy Eesti Post kompleksowe doradztwo biznesowe, technologiczne i marketingowe, pozwalające na skuteczne uruchomienie usługi Paczkomaty 24/7 na estońskim rynku” – dodaje Rafał Brzoska.

Pierwsze paczkomaty powinny pojawić się na ulicach największych miast Estonii już w lipcu 2011 roku.

W Polsce Integer.pl uruchomił dotychczas 420 paczkomatów na terenie całego kraju. Spółka planuje docelowo udostępnienie 800 urządzeń.

Adecco szuka 100 polskich specjalistów SAP… do pracy w Anglii

Właśnie rozpoczął się proces rekrutacji dla firmy HCL AXON (dywizji HCL Technologies), jednego z największych globalnych parterów firmy SAP na świecie, za który odpowiada Adecco Poland. Celem projektu jest zatrudnienie w HCL AXON w Londynie, stu doświadczonych specjalistów z Polski, którzy będą pracować przy wdrażaniu systemu SAP w największych globalnych firmach m.in. w Electrolux, GlaxoSmithKline czy też BP.

HCL AXON liczy na fakt, że właśnie informatycy z Polski będą bardzo zainteresowani rozwojem własnych kompetencji w obszarach, w których ciężko będzie zdobyć doświadczenie pozostając w kraju.

– Myśląc o własnym rozwoju w tak specjalistycznej dziedzinie jak wdrożenia systemu SAP, polscy informatycy w pewnym momencie muszą rozważyć podjęcia decyzji o pracy za granicą. Zdecydowana większość realizowanych w Polsce wdrożeń systemów klasy ERP to roll-out’y lub implementacje wybranych modułów rozwiązania. Inaczej jest w głównych siedzibach międzynarodowych korporacji mieszczących poza granicami Polski. Tam dokonuje się kompleksowych wdrożeń systemu. Stąd też uważam, że to duże wyzwanie i jednocześnie szansa rozwoju własnych kwalifikacji dla konsultantów z Polski – powiedziała Irena Pruszyńska Dyrektor Departamentu Pracy Stałej w Adecco Poland, odpowiedzialna za proces rekrutacji.

Globalny status firmy, jak w przypadku HCL Axon, gwarantuje możliwość szerszego spektrum doświadczeń dla jej pracowników. Firma bowiem czerpie kompetencje z wielu międzynarodowych projektów, które bardzo często pod względem innowacyjności, czy też skali nie były dotąd realizowane w Polsce.

– HCL AXON daje polskim konsultantom wyjątkową możliwość rozwoju zawodowego. Pracując w globalnej organizacji będą mogli pogłębiać swoją wiedzę merytoryczną wraz z najbardziej doświadczonymi konsultantami SAP w Europie. – powiedział Christian Bailey, Head of Global Operations HCL Axon.

W Polsce średnia płaca na tego typu stanowisku to ok. 10-12 PLN tys. brutto. W krajach UE widełki wynagrodzenia są bardzo szerokie, na pewno są to kwoty powyżej 15 tys. PLN brutto. Nieco większe stawki mają freelancerzy, gdyż za dzień pracy w projekcie stawka wynosi od 200-400 Euro. Jednak na samodzielne stanowisko mogą sobie pozwolić jedynie najlepsi z dużym doświadczeniem.

– Nasze pakiety będą konkurencyjne – zapewnia Christian Bailey.

HCL AXON jest jednym z największych globalnych parterów firmy SAP na świecie. Firma została założona w 1994 r. posiada swoje siedziby Europie, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie oraz regionie Azji i Pacyfiku. Zatrudnia obecnie około 1650 pracowników, którzy dostarczają dedykowanych rozwiązań dla ponad 30 krajów na świecie. Przez ostatnie 10 lat firma HCL AXON wdrożyła ponad 350 systemów SAP i dostarczyła usługi dla ponad 500 dużych organizacji.

Adecco Poland poszukuje pracowników, którzy posiadają min. 4-letnie doświadczenie przy wdrażaniu systemu SAP oraz biegle porozumiewają się w języku angielskim.

Nowa usługa DHL Express i Gadu-Gadu

DHL Express Polska, wprowadził nową możliwość śledzenia losów przesyłek. Teraz informację, gdzie znajduje się przesyłka, klienci firmy mogą uzyskać także za pośrednictwem Gadu-Gadu, jednego z najbardziej popularnych komunikatorów na rynku. Opcja powstała przy współpracy z serwisem Allegro.

Nowa opcja śledzenia losów przesyłek DHL Express dostępna jest dla wszystkich użytkowników komunikatora Gadu-Gadu oraz klientów platformy handlowej Allegro. Tą drogą można śledzić przesyłki krajowe. Aby z niej skorzystać wystarczy dodać do kontaktów GG użytkownika o numerze 600 (Allegro) lub, w przypadku kupujących na Allegro, wpisać numer GG w ustawieniach konta Allegro. Klienci, w zależności od swoich potrzeb, mają do wyboru dwa rodzaje powiadomień. „Bądź na bieżąco: powiadomienia automatyczne” – klienci otrzymują komunikat po każdej zmianie statusu przesyłki lub „Na żądanie”, czyli zapytaj Gadu-Gadu, gdzie jest Twoja paczka – klient sam decyduje, kiedy chce otrzymać komunikat o aktualnym statusie jego przesyłki.

„Prosty i wygodny dostęp do informacji o tym, gdzie znajduje się przesyłka w czasie procesu transportowego, to jedno z podstawowych wymagań naszych klientów. Dlatego przez cały czas pracujemy nad wprowadzaniem kolejnych opcji w tym zakresie” powiedział Edwin Osiecki, wiceprezes ds. marketingu i sprzedaży DHL Express (Poland).

Jak klienci DHL Express mogą sprawdzić losy swojej przesyłki?

Klienci DHL Express, w zależności od swoich potrzeb i preferencji, informacje o losach przesyłek mogą otrzymywać za pośrednictwem różnych kanałów. Losy przesyłek międzynarodowych i krajowych można śledzić na www.dhl.com.pl. W przypadku przesyłek międzynarodowych lotniczych informację można także uzyskać wysyłając SMS na numer (+44) 77 20 33 44 55, dzięki aplikacji DHL Widget, DHL ProView (e:mail
i sms) oraz usługi DHL eTrack. W przypadku przesyłek krajowych klienci mogą otrzymać informacje e:mailowe o losach przesyłki za pośrednictwem aplikacji ePowiadomienie. Wszystkie opcje są bezpłatne.

Strategia Netii na lata 2012-2020

Netia zaprezentowała strategię na lata 2012- 2020. Spółka zakłada dalszy rentowny rozwój, m.in. poprzez zrównoważone inwestycje w sieci następnej generacji i osiągnięcie pozycji lidera w obszarze usług on-line w Polsce.

– Netia ma znaczący potencjał do dalszego wzrostu na rynku usług szerokopasmowych oraz szansę na odegranie aktywnej roli w konsolidacji polskiego rynku telekomunikacyjnego. Nasilająca się konkurencja, obejmująca coraz bardziej różnorodną grupę dostawców, zmiany w otoczeniu regulacyjnym a także rosnący popyt na coraz szybsze usługi dostępowe i wzrost znaczenia innowacyjnych, pakietowych usług multimedialnych, skutkuje potrzebą modernizacji istniejącej infrastruktury i budowy sieci następnej generacji (NGA) – powiedział Mirosław Godlewski, Prezes Netii – Stojące przez spółką wyzwania rodzą potrzebę zaprezentowania jasnej i klarownej wizji rozwoju po roku 2012, do kiedy obowiązuje aktualna, średnioterminowa strategia. Dlatego nową strategię do 2020 roku prezentujemy już teraz a kilkanaście najbliższych miesięcy będzie okresem realizacji wcześniej wyznaczonych celów i transformacji kluczowych projektów strategicznych – dodał Mirosław Godlewski.

Misja Netii 2020:
Dostarczamy Świat on-line

Wizja 2020:
Do 2020 roku Netia, w rentowny sposób, osiągnie pozycję Nr 1 w obszarze usług on-line w Polsce, poprzez:
– dostarczanie zintegrowanych i łatwych w użyciu rozwiązań
– oferowanie klientom najwyższej jakości obsługi
– zespół pracowników z pasją, inspirowanych wartościami Firmy

Netia zamierza budować przewagi konkurencyjne oraz tworzyć wartość dla akcjonariuszy w czterech głównych obszarach: Najwyższej satysfakcji i wartości klientów, Zintegrowanych rozwiązaniach, Nowoczesnej infrastrukturze i Efektywnej organizacji.

Zrównoważone inwestycje

Do 2020 roku Netia zakłada wzrost liczby klientów obsługiwanych na bazie sieci własnej, która zapewnia wyższe marże a jednocześnie kontynuację działalności w ramach dostępu regulowanego. W 2011 roku Netia zamierza zakończyć rozwój sieci LLU, posiadając łącznie 700 węzłów. Inwestycje w sieć następnej generacji (NGA) zostaną komercyjnie przetestowane przed ich rozpoczęciem. Spółka zakładaja, że w okresie najbardziej intensywnych inwestycji – przewidywanych na lata 2011-2013 – wydatki inwestycyjne wynosić będą poniżej 15 proc. rocznych przychodów. W kolejnych latach całkowite wydatki inwestycyjne sięgną ok. 10 – 12 proc. w relacji do przychodów.

Spółka planuje też zdecydowany wzrost liczby usług pakietowych, dzięki dalszemu postępowi sprzedaży usług multi-play, w tym usług telewizyjnych, które zostaną wprowadzone na szerszą skalę w tym roku.

Po 2012 roku Netia planuje wzrost przychodów rok-do-roku o ponad 2 proc., co skutkować będzie znaczącym wzrostem udziału spółki w rynku pod względem wartości. Również planowany udział Netii w rynku usług stacjonarnych wzrośnie z nieco ponad 11 proc. obecnie do co najmniej 15 proc. w 2020 roku. Po 2012 roku osiągana przez spółkę marża EBITDA utrzyma się w przedziale 26-28 proc., co powinno skutkować generowaniem wolnych przepływów pieniężnych w relacji do przychodów nadal na poziomie powyżej 10 proc.

Akwizycje a dystrybucja środków do akcjonariuszy

Zdaniem zarządu Netii, ekspansja poprzez akwizycje jest istotnym sposobem na podwyższenie w długim terminie wartości spółki, dlatego dopóki będą istniały możliwości znaczących akwizycji o charakterze konsolidacyjnym, spółka będzie się starała utrzymać „fundusz akwizycyjny:” na poziomie ponad 300 mln zł. Pozostaną też w mocy porozumienia w sprawie finansowania zewnętrznego, opiewające na kwotę 700 mln zł. Netia będzie też kontynuować akwizycje sieci ethernetowych przy wykorzystaniu własnych środków.
Jednocześnie zarząd zamierza przedstawić propozycję zwrócenia akcjonariuszom nadwyżki środków finansowych ponad poziom „funduszu akwizycyjnego” w formie wykupu akcji własnych i/lub wypłaty dywidendy.

Członek zarządu Netii przewodniczącym ECTA

Tom Ruhan, członek zarządu Netii i dotychczasowy wiceprzewodniczący ECTA (Europejskie Stowarzyszenie na rzecz Konkurencji w Telekomunikacji), został wybrany na prezesa tej największej w Europie organizacji, zrzeszającej operatorów alternatywnych i dostawców rozwiązań teleinformatycznych.

Tom Ruhan został powołany na stanowisko prezesa ECTA podczas głosowania, które odbyło się w dniu 18 stycznia br. Na stanowisku zastąpił on Hubertus’a von Roenne, dyrektora z firmy BT Global Services.

W najbliższych latach ECTA zamierza się koncentrować na implementacji w krajach członkowskich Unii Europejskiej nowych zaleceń Komisji Europejskiej dla sektora telekomunikacyjnego, w tym Rekomendacji NGA, która zakłada otwarcie na konkurencję sieci światłowodowych.

– Chcemy zadbać o to, aby konsumenci i firmy we wszystkich krajach UE mogli osiągać korzyści z konkurencyjnego rynku telekomunikacyjnego. Nie ma lepszego sposobu na pogodzenie konkurencyjności rynku ze stymulowaniem inwestycji szerokopasmowych niż wprowadzenie dostępu regulowanego na racjonalnych, niedyskryminujących warunkach – powiedział Tom Ruhan, Prezes ECTA.

– „Wybór Toma Ruhana na stanowisko prezesa ECTA podkreśla rosnącą rolę operatorów z naszej części Europy w kształtowaniu wspólnotowej polityki pro-konkurencyjnej w szeroko pojętym sektorze telekomunikacyjnym. Warto też zwrócić uwagę, że wybór ten następuje w roku, w którym Węgry i Polska przewodniczą UE. Ten wybór to też wyraz uznania dla dotychczasowej pracy naszego kolegi w zarządzie ECTA” – powiedział Mirosław Godlewski, prezes zarządu Netii.

Tom Ruhan pracuje w Netii od 2003 roku. Od 2006 roku jest członkiem zarządu spółki, odpowiedzialnym za kwestie prawne, regulacyjne oraz akwizycje. Wcześniej przez 12 lat pracował w jednej z największych kancelarii prawnych w Polsce, Wardyński i Wspólnicy. Tom Ruhan od ponad 7 lat reprezentuje interesy Netii w ECTA a od 2009 roku zasiada w zarządzie tej organizacji.

Informacje o ECTA

Europejskie Stowarzyszenie na rzecz Konkurencji w Telekomunikacji (ECTA – The European Competitive Telecommunications Association) powstało w 1998 roku. ECTA skupia europejskich alternatywnych operatorów telekomunikacyjnych, dostawców Internetu oraz dostawców usług i sprzętu dla sektora szeroko pojętej telekomunikacji. Stowarzyszenie zmierza do stworzenia takich warunków regulacyjnych, które pozwalają wszystkim dostawcom na prowadzenie równoprawnej walki konkurencyjnej, której efektem jest wzrost inwestycji oraz udostępnianie Europejczykom innowacyjnych usług. ECTA reprezentuje sektor nowoczesnych technik komunikacyjnych przed organami rządowymi i regulacyjnymi oraz stanowi forum wymiany doświadczeń pomiędzy poszczególnymi członkami organizacji. Członkowie ECTA, w tym operatorzy, dostawcy usług oraz sprzętu, a także stowarzyszenia i izby gospodarcze aktywnie uczestniczą w rozwoju polityki regulacyjnej, m.in. poprzez udział w organizowanych przez stowarzyszenie spotkaniach, konferencjach, seminariach oraz publikowanych opracowaniach, takich jak Broadband Sorecard czy Regulatory Scorecard.

Podczas tegorocznych targów Mobile World Congress w Barcelonie firma LG zaprezentowała pierwszy na świecie smartphone 3D

LG Optimus 3D jest pierwszym smartphonem oferującym użytkownikom urządzeń mobilnych wyjątkowe wrażenia trójwymiarowe. Najbardziej zaawansowany telefon LG będzie wyposażony w aparat z dwoma obiektywami, umożliwiający nagrywanie filmów 3D, ekran LCD pozwalający na wyświetlanie trójwymiarowych filmów bez okularów, jak również bogaty wybór form udostępniania, takich jak przewodowe HDMI i bezprzewodowe DLNA, pozwalających na udostępnianie treści 3D w dowolnym miejscu i czasie.

Ochrona środowiska wyzwaniem dla biznesu

70% spośród badanych przedsiębiorców jest zagubionych w kwestiach prawnych związanych z ochroną środowiska i obowiązkach, jakie na nich spoczywają w tym zakresie – wynika z najnowszego raportu „Ochrona środowiska i ekoinnowacje”, opracowanego na zlecenie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Dlatego PARP planuje już wkrótce wprowadzić usługi ekodoradztwa, które przedsiębiorcy będą mogli uzyskać m.in. w ogólnopolskiej sieci ośrodków Krajowego Systemu Usług.

– W związku z wynikami raportu, PARP jeszcze w tym roku przedstawi nową, bezpłatną usługę dotyczącą proekologicznej działalności gospodarczej – powiedziała Bożena Lublińska-Kasprzak, Prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. – Usługa będzie świadczona przez wybranych w drodze konkursu wykonawców, którzy ją przetestują i wdrożą. Nowa oferta skierowana jest do małych i średnich przedsiębiorstw – dodała.

Jak wynika z raportu „Ochrona środowiska i ekoinnowacje”, polscy przedsiębiorcy w znacznej części nie rozumieją obowiązujących przepisów dotyczących ochrony środowiska. Do największych barier badani w tym zakresie właściciele firm zaliczają: 30% częste zmiany przepisów; 23% niezrozumiałość przepisów; 17% sprzeczność przepisów krajowych i europejskich.

KE potwierdza niezgodność polskich regulacji podatku od czynności cywilnoprawnych

Komisja Europejska, w pisemnych uwagach do sprawy polskiego podatnika, potwierdziła, że krajowe regulacje w zakresie opodatkowania PCC pożyczek od udziałowców w latach 2007-2008 były sprzeczne z zasadą „stand still”, naczelnymi celami dyrektywy 69/335/EWG oraz intencją ustawodawcy wspólnotowego.

Opodatkowanie podatkami pośrednimi od gromadzenia kapitału (w tym podatkiem od czynności cywilnoprawnych) w krajach UE reguluje dyrektywa kapitałowa. Jej celem jest zniesienie obciążeń kapitałowych, ograniczających swobodny przepływ kapitału pomiędzy państwami członkowskimi. Polski ustawodawca zgodnie z duchem tej dyrektywy zniósł, z dniem przystąpienia Polski do UE, podatek kapitałowy od pożyczek udzielanych spółkom przez ich udziałowców. Wprowadził go jednak ponownie 1 stycznia 2007 r. Dyrektywa kapitałowa pozwala państwom członkowskim pobierać podatek kapitałowy w odniesieniu do spornych czynności, ale jedynie wg tzw. „zasady kontynuacji”, czyli tylko tym państwom, które pobierały go z dniem 1 lipca 1984 r. i nie zaprzestały poboru po tej dacie. Polska raz rezygnując z obciążenia tym podatkiem i wprowadzając go ponownie, nie postępowała już zgodnie z tą zasadą.

15 marca 2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach skierował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytanie prejudycjalne, dotyczące zgodności z prawem wspólnotowym polskich przepisów przewidujących w latach 2007-2008 opodatkowanie podatkiem od czynności cywilnoprawnych pożyczek udzielanych spółkom przez ich udziałowców. Tym samym sąd postawił pytanie, czy Polska nie naruszyła prawa wspólnotowego (w szczególności zasady stand still) najpierw, w dniu przystąpienia do UE, zwalniając spółki z obowiązku opodatkowania pożyczek od udziałowców podatkiem od czynności cywilnoprawnych, a następnie przywracając ten podatek od 1 stycznia 2007.

W toku prowadzonego przez Trybunał Sprawiedliwości postępowania Komisja Europejska przedstawiła swoje pisemne uwagi. Jednoznacznie wynika z nich, iż postępowanie Polski jest sprzeczne z charakterem zasady„stand still”, naczelnymi celami Dyrektywy 69/335/EWG i intencją ustawodawcy wspólnotowego. Konsekwentnie Komisja Europejska proponuje Trybunałowi odpowiedzieć na pytanie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach w następujący sposób: „Art. 4 ust. 2 (…) sprzeciwia się, aby państwo członkowskie wprowadziło z dniem 1 stycznia 2007 r. podatek kapitałowy z tytułu zaciągnięcia pożyczki przez spółkę kapitałową (…), w przypadku, gdy to państwo członkowskie uprzednio zrezygnowało z dniem rozpoczęcia obowiązywania tejże dyrektywy na jego terytorium (tj. 1 maja 2004 r.) z kontynuacji pobierania podatku z tytułu takich operacji.”.

„Argumenty zaprezentowane przez Komisję Europejską mogą mieć bardzo duże znaczenie dla pozytywnego dla podatników rozstrzygnięcia sprawy przez Trybunał Sprawiedliwości”– uważa Tomasz Konik, doradca podatkowy Deloitte, pełnomocnik polskiego podatnika w postępowaniu przed ETS.

„Komisja Europejska jednoznacznie poparła stanowisko polskich podatników. Liczymy na to, że pozytywny wyrok Trybunału Sprawiedliwości w tej sprawie może zapaść już na początku przyszłego roku” – dodaje Krzysztof Gil, doradca podatkowy Deloitte i pełnomocnik podatnika w postępowaniu przed ETS.

Kumulacja zmian w VAT dużym wyzwaniem dla przedsiębiorców

W styczniu 2011 r. w życie wchodzi szereg zmian związanych z wysokością stawek VAT. Przedsiębiorcy będą musieli włożyć wiele wysiłku, by dostosować się do nowych stawek podatkowych, a także wprowadzanej równolegle nowej klasyfikacji towarów i usług. Przepisy przejściowe, które mają pomóc w implementacji nowych zasad, nie wyjaśniają wszystkich wątpliwości, dlatego od nowego roku przedsiębiorcy będą musieli sami zmagać się z niejasnościami w prawie – oceniają eksperci firmy doradczej Deloitte.

1 stycznia 2011 r. w życie wchodzi pakiet przepisów zmieniających stawki VAT w Polsce. Bezpośrednio wynikają one przede wszystkim z ustawy z dnia 29 października 2010 r. o zmianie niektórych ustaw związanych z realizacją ustawy budżetowej. Na mocy jej zapisów podwyższone zostaną stawki VAT o 1 p.p. (tj. z 22% na 23% i z 7% na 8%) oraz pojawi się nowa stawka podatku w wysokości 5% na podstawowe produkty żywnościowe. Powyższe regulacje wprowadzone zostaną tymczasowo na okres 3 lat, do 31 grudnia 2013 r.

„Zmiana stawek podatku wymagała wprowadzenia przepisów przejściowych. Zgodnie z zasadą ogólną w nich przewidzianą, dla danej transakcji właściwa będzie stawka obowiązująca w momencie wykonania czynności (rozumianego jako faktyczne zakończenie świadczenia). Na przykład firma, która wykonuje usługi do 31 grudnia 2010 r. wystawia fakturę 2 stycznia 2011 r. Transakcja zostanie wykazana w deklaracji VAT za styczeń, ale ze stawką w wysokości 22%.” – wyjaśnia Przemysław Skorupa, starszy menedżer w Zespole VAT Deloitte.

Inna zasada obowiązuje przy opodatkowaniu przedpłat, zaliczek i rat. Wszystkie tego typu wpłaty dokonane w 2010 r. zostaną obciążone obecną stawką VAT. Przepisy przejściowe nie wyjaśniają jednak wszystkich wątpliwości. Problemy mogą pojawić się w przypadku rozliczania niektórych usług świadczonych przez dłuższy okres, jeżeli nie mogą one zostać uznane za tzw. usługi ciągłe. Dotyczy to przypadków, w których faktury wystawiane są „z góry”.

„Przykładem może być usługa serwisu oprogramowania, która rozpoczyna się 10 grudnia 2010 r., a kończy się 9 grudnia 2011 r. – jeżeli umowa nie zakłada, że będzie ona świadczona w kolejnych okresach rozliczeniowych. W takim przypadku usługa powinna zostać obciążona podatkiem VAT w wysokości 23%, chyba, że płatność za nią zostanie dokonana jeszcze w grudniu 2010 r. Dodatkowo, luki w przepisach przejściowych spowodują, że przedsiębiorcy niepewni jak zachować się w konkretnych przypadkach, mogą podejmować działania, które narażą ich na ryzyko podatkowe” – mówi Przemysław Skorupa z Deloitte.

„Kwestią wzbudzającą kontrowersje są zamówienia publiczne. Przedsiębiorcy przystępujący do przetargów, zgodnie z prawem wskazują jako kwotę należną kwotę brutto. Wraz z podwyżką stawki VAT o 1 p.p. będą zmuszeni pokryć ten 1% z własnych zasobów. W niektórych przypadkach może to przesądzić o rentowności całej inwestycji. Rozwiązaniem w tym przypadku może być zmiana wynagrodzenia w trybie przewidzianym w prawie zamówień publicznych. Jest ona jednak dopuszczalna tylko wówczas, gdy zamawiający przewidział taką możliwość jeszcze na etapie ogłaszania przetargu, co nie jest częstą sytuacją.” – mówi Joanna Stawowska, Partner w Zespole VAT Deloitte.

Oprócz wprowadzenia wyższych stawek VAT z początkiem 2011 roku, w życie wchodzi także nowa klasyfikacja towarów i usług. Dla przedsiębiorców oznacza to, że z dnia na dzień mogą płacić inny podatek od produkowanych przez siebie wyrobów czy oferowanych usług. Jest to zmiana niezależna od podwyższenia podatku VAT, jednak konieczność dostosowania się do niej wprowadza dodatkowe obciążenie dla przedsiębiorców. Tym bardziej, że brak jest bezpośredniego przejścia pomiędzy klasyfikacjami PKWiU z 1997r. na PKWiU z 2008r.

„W początkowym okresie będzie funkcjonowało kilka stawek podatku na przykład stawka 23%, 22%, 8%, 7%, 5%, 3%, 0%. Księgowe systemy informatyczne nie są przygotowane na tak wiele różnych stawek podatku oraz jednoczesną zmianę klasyfikacji z PKWiU 1997 na PKWiU 2008. Ich dostosowanie może zająć nawet kilka miesięcy. W związku z tempem zmian przedsiębiorcom bardzo trudno jest rzetelnie przygotować się do nich” – podsumowuje Joanna Stawowska z Deloitte.

Wraz z początkiem nowego roku zmianie ulegną zasady odliczania podatku VAT zarówno z tytułu nabycia samochodu „z kratką”, jak i zakupu paliwa do niego. Od 1 stycznia 2011 r. odliczenie podatku w przypadku aut do 3,5 tony będzie możliwe tylko w wysokości do 60%, przy czym nie więcej niż 6.000 zł. Dodatkowo, w związku z sytuacją ekonomiczną, planowane jest tymczasowe wyłączenie odliczenia VAT z tytułu nabycia paliw do tzw. samochodów „z kratką”.

Duże zmiany nastąpią także w opodatkowaniu usług medycznych. Według obecnie obowiązujących przepisów zwolnieniu z VAT podlegają usługi w zakresie ochrony zdrowia. Z nowym rokiem zwolnienie to będzie dotyczyć zakresu opieki medycznej, jeżeli związany on będzie z profilaktyką, ratowaniem, poprawą oraz przywracaniem do zdrowia. Objęta będzie także profilaktyka zdrowotna i terapeutyka. Zwolnieniu podlegały będą usługi świadczone przez publiczne i prywatne ZOZ, a także m.in.: lekarzy, pielęgniarki oraz pozostałe osoby wykonujące inne zawody medyczne. Zawężenie zakresu stosowania zwolnienia spowoduje, iż niektóre specyficzne usługi medyczne zostaną objęte stawką 23%.

Branża motoryzacyjna przyspieszy w 2011

5 % firm z branży motoryzacyjnej w Polsce planuje podjęcie nowych inwestycji w 2011 r., a 1/3 z nich zapowiada zwiększenie zatrudnienia. Przedsiębiorcy z tego sektora patrzą w przyszłość z optymizmem – spodziewają się wzrostu sprzedaży, a co za tym idzie większych przychodów w nadchodzących 12 miesiącach – wynika z najnowszego raportu firmy doradczej Deloitte, przygotowanego na podstawie badania firm polskiego sektora motoryzacyjnego.

Celem badania firmy Deloitte była diagnoza stanu branży motoryzacyjnej w Polsce oraz perspektyw jej rozwoju w najbliższej przyszłości. Pierwsza część ankiety dotyczyła podsumowania mijającego roku. Połowa badanych przedsiębiorców stwierdziła, że w tym czasie zwiększyła swoją działalność, a co piąty z respondentów wskazał, że było to powiększenie na dużą skalę. Jedynie w 5% przypadków doszło do istotnej redukcji zakresu działalności.

„Sektor motoryzacyjny cechują bardzo pozytywne nastroje, dotyczące końca roku 2010 oraz początku 2011. To ważne, ponieważ na tej podstawie podejmowane będą decyzje inwestycyjne dotyczące najbliższej przyszłości. Interesujące jest, że dobre nastroje kształtowane są przez sam rynek, a nie dzięki zachętom dla nabywców nowych samochodów, jak to miało miejsce w wielu krajach.”- stwierdza Marek Turczyński, dyrektor w dziale audytu Deloitte.

Mijający rok obfitował w liczne wydarzenia, które mogły mieć wpływ na sektor motoryzacyjny w naszym kraju. Respondenci w badaniu zostali zapytani o to, czy trudności innych firm lokalnych, działających wramach grupy przełożyły się na samodzielność decyzyjną polskich oddziałów. Aż 63% badanych stwierdziło, że kłopoty zagranicznych filii miały wpływ na działalność oraz decyzje podejmowane w stosunku do podmiotu polskiego. „Polskie firmy odczuły nacisk na poprawę wyników finansowych zagranicznych podmiotów powiązanych, w szczególności na pokrycie kosztów stałych, których skala względnie wzrosła, w związku ze zmniejszoną produkcją i niższymi przychodami przedsiębiorstw. Istniała także presja na transfer wolnych środków pieniężnych do innych podmiotów w danej grupie.” – dodaje Tomasz Pałka, menedżer w dziale doradztwa podatkowego Deloitte.

Z badania przeprowadzonego przez Deloitte wynika także, że przedsiębiorcy optymistycznie oceniają perspektywy dla własnego biznesu w nadchodzącym roku. Ponad 50% z nich przewiduje, że w najbliższych 6 miesiącach rynki zbytu będą się powiększać, a wielkość sprzedaży wzrośnie. Może to być związane z planowanymi na kolejny rok inwestycjami. Aż trzy czwarte wszystkich ankietowanych oceniło, że rok 2011 będzie okresem rozwoju, niemal połowa stwierdziła, że inwestycje są niemal pewne. Zmiany te pociągną za sobą wzrost zatrudnienia. Jedna trzecia przedsiębiorców deklaruje, że w najbliższym czasie będzie potrzebowała dodatkowych kadr. Tylko 11% respondentów twierdzi, że będzie zmuszona zmniejszyć poziom zatrudnienia. „Wyniki dotyczące planowanego wzrostu zatrudniania są optymistyczne, ale należy mieć na uwadze specyfikę rynku motoryzacyjnego, który w określonej części korzysta z pracowników tymczasowych. Przedstawione dane, dotyczącą wszystkich członków załogi, niezależnie od formy ich zatrudnienia. Trzeba pamiętać, że w przypadku personelu stałego wahania w poziomie zatrudniania będą mniejsze niż dla pracowników tymczasowych.” – dodaje Marek Turczyński z Deloitte.

Optymistyczne nastroje przedsiębiorców, biorących udział w badaniu Deloitte, nie dotyczą jednak zmian w otoczeniu legislacyjnym branży motoryzacyjnej. 62% respondentów spodziewa się, że w nadchodzącym roku będzie stosowana bardziej restrykcyjna ocena rozliczeń podatkowych. Znikomy odsetek badanych ocenia, że w tym obszarze pojawi się bardziej łagodne podejście do podatników.

„Obowiązujące w Polsce przepisy nadal pozostają niejasne i nieprecyzyjne, co w konsekwencji może powodować różne interpretacje takich samych zdarzeń gospodarczych. Oznaczać to może inne skutki podatkowe dla tych samych sytuacji. W takim wypadku przedsiębiorcy obawiają się fiskalnego podejścia władz skarbowych i podatkowych oraz interpretowania przepisów na ich niekorzyść.” – komentuje Tomasz Pałka z Deloitte.

Podobny pesymizm wyrażają ankietowani zapytani o to, czy w najbliższych 12 miesiącach przewidują wprowadzenie w Polsce jakichkolwiek zachęt, ułatwień lub ulg dedykowanych dla sektora motoryzacyjnego. Jedynie 6% respondentów uważa, że tego typu zachęty mogą zostać wprowadzone w nowym roku, jednocześnie aż 71% badanych stwierdza, że jest to raczej mało prawdopodobne.

„To największy przejaw jednomyślności przedsiębiorców w naszym badaniu. Dodatkowo, trzy czwarte ankietowanych zauważa, iż wprowadzenie zachęt lub pomocy skierowanej dla nabywców nowych samochodów w Polsce miałoby wpływ na polepszenie sytuacji w branży.” – dodaje Tomasz Pałka z Deloitte.

Spadek popytu na komputery stacjonarne

W 2011 r. tradycyjne komputery PC będą stanowić mniej niż 50% urządzeń komputerowych sprzedawanych w skali globalnej. Zapotrzebowanie na nowoczesne technologie będzie rosło najszybciej wśród przedsiębiorstw – to one zakupią 25 % wszystkich tabletów. Szczególnie zainteresowane nimi będą podmioty z sektora handlu detalicznego oraz ochrony zdrowia. W nadchodzących latach telewizja pozostanie supermedium, ze stale rosnącą widownią i dochodami. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu „TMT Predictions 2011” zawierającego przewidywania dla sektora Technologii, Mediów i Telekomunikacji, przygotowane przez ekspertów firmy doradczej Deloitte.

Obecny rok może stanowić moment przełomowy w cyklu życia komputerów PC, zawierających standardowe chipy i oprogramowanie (desktopy, laptopy i netbooki ze standardowymi procesorami), w kierunku znacznie bardziej zróżnicowanych, a przede wszystkim mniejszych urządzeń. W najbliższych 12 miesiącach komputery PC będą stanowić tylko 46% globalnej sprzedaży urządzeń komputerowych – po raz pierwszy ich udział w światowym rynku, pod względem sprzedanych jednostek, spadnie poniżej 50 %. W 2011 roku dominować będzie sprzęt znajdujący się poza kategorią PC (smartphony, tablety, netbooki z procesorami innymi niż te zwykle stosowane w komputerach PC), które będą odpowiadać za 54 % globalnej sprzedaży i w najbliższych 12 miesiącach sprzedadzą się w liczbie ok. 440 mln sztuk.

Zdaniem ekspertów Deloitte w najbliższych latach wyłonią się co najmniej dwie wiodące zupełnie różne architektury chipowe oraz pięć różnych systemów operacyjnych. Na każdy z nich przypadnie ponad 5% udziału w globalnym rynku. Oprogramowanie i urządzenia peryferyjne będą wymagały dodatkowego dostosowania do różnych systemów operacyjnych, a producenci będą musieli dokonywać wyboru obsługiwanych platform, gdyż nie będą w stanie zaspokoić potrzeb wszystkich istniejących rynków jednocześnie.

„Analizując pozycję i potencjał rozwoju najnowszych technologii należy mieć na uwadze, że rentowność produkcji urządzeń z procesorami, nie mieszczących się w kategorii PC, znacząco przekracza rentowność produkcji pecetów. Producenci oryginalnego wyposażenia, sprzedający tradycyjne rozwiązania, osiągali w ostatnich latach średni zysk brutto wysokości 10%. Dla porównania: czołowi producenci smartfonów i tabletów generują zysk brutto w przedziale 40-60%.” – mówi Dariusz Nachyła, Partner zarządzający działem Technologii, Mediów i Telekomunikacji Deloitte w Europie Środkowej.

Zdaniem ekspertów Deloitte, ważnym trendem w najbliższych latach będzie wzrost roli tabletów w przedsiębiorstwach. Tylko w nadchodzących 12 miesiącach firmy zakupią ponad 25 % wszystkich urządzeń tego typu, a w kolejnych latach wskaźnik ten będzie rósł.

Istnieje kilka głównych czynników, które złożą się na popularność tabletów w przedsiębiorstwach. Po pierwsze wielu konsumentów kupuje je początkowo dla celów osobistych, ale szybko orientuje się w ich przydatności w pracy i motywuje swojego pracodawcę do zakupu odpowiedniego sprzętu, przeznaczonego już wyłącznie do celów służbowych. Po drugie jest wiele branż, w których przenośne i wielofunkcyjne urządzenia mogą znacznie ułatwić pracę, a także zwiększyć jej efektywność – należą do nich handel detaliczny, ochrona zdrowia oraz produkcja. Autorzy raportu szacują, że w dwóch pierwszych branżach, w ciągu najbliższych 12 miesięcy, znajdzie zastosowanie do 5 milionów tabletów.

„Dodatkową zaletą tabletów jest fakt, że urządzenia te są pod wieloma względami bezpieczniejsze od pecetów. Dziś nie istnieją jeszcze wirusy atakujące tablety, z których większość nie posiada nawet portów USB, co eliminuje ryzyka związane z tym słabym punktem systemu zabezpieczeń. Ważnym czynnikiem, mającym wpływ na popularność tych urządzeń są ich parametry fizyczne, dzięki którym mogą być wykorzystane przez pracowników podczas spotkań i konferencji.” – dodaje Dariusz Nachyła z Deloitte.
Z opublikowanego raportu wynika również, że w roku 2011 nastąpi wzmocnienie pozycji telewizji, co zdecydowanie zaprzecza powszechnemu poglądowi, że jest to już medium odchodzące do lamusa. Eksperci Deloitte szacują, że jej oglądalność na całym świecie wzrośnie o 140 mld godzin, wartość reklam telewizyjnych wzrośnie o 10 mld USD, a przychody z płatnych programów w krajach BRIC zwiększą się o 20%. W skali globu spodziewany jest również 40–milionowy wzrost liczby telewidzów. Utrzymana zostanie także czołowa pozycja telewizji wśród mediów, pod względem całkowitych przychodów, obejmujących reklamy, abonament, opłaty za poszczególne programy oraz przychody z licencji. Siłę telewizji, jako kanału reklamowego, potwierdzi piąty z kolei rok zwiększenie przychodów z reklam – z poziomu 174 mld USD w roku 2007 do 191 mld USD w roku 2011. Szczególnie kontrastuje to ze spadkiem przychodów z reklam w branży prasowej. O stale rosnących dochodach telewizji decydują także coraz bardziej nowoczesne technologie. Stała migracja w kierunku HD daje możliwość osiągania przychodów ze sprzedaży dodatkowych usług abonentom płatnych telewizji. W długim okresie żyłą złota mogą okazać się usługi dostarczane dzięki telewizji trójwymiarowej.

“W Polsce największe znaczenie będzie miała zapowiadana od dawna cyfryzacja telewizji naziemnej, która wreszcie ma szanse wyjść z fazy testów i objąć swoim zasięgiem znaczną część terytorium kraju. Wpłynie to na dalszy wzrost średniej oglądalności na osobę, który i tak, pomimo szybkiego tempa rozwoju nowych mediów, kilkakrotnie przekracza czas, jaki przeciętny użytkownik serwisu społecznościowego spędza w Internecie.” – mówi Maciej Klimek, Starszy Menedżer w Dziale Konsultingu Deloitte.

Kolejnym zagadnieniem, którym będzie w roku 2011 żyć branża TMT jest wdrożenie kolejnej generacji bezprzewodowych sieci typu LTE (Long Term Evolution). Eksperci Deloitte przewidują, że będzie ono przebiegać wolniej niż do tej pory oczekiwano. Głównym powodem jest wydłużona żywotność bezprzewodowych technologii trzeciej generacji (3G) – takich jak High Speed Packet Access (HSPA+) oraz popularność współpracujących z nimi urządzeń.

„Budowa sieci LTE w Polsce przez spółki Mobyland i CenterNet, jak również zapowiedź uruchomienia usług szybkiego dostępu do Internetu, w oparciu o tę technologię przez Cyfrowy Polsat, mogą być uznane za odważne inwestycje. Musimy pamiętać, że na koniec 2010 roku technologia ta, oprócz kilku komercyjnych wdrożeń, była głównie w fazie testów przez operatorów telekomunikacyjnych. Jeśli sieć zostanie komercyjnie uruchomiona i zaakceptowana przez użytkowników, będzie to znaczące osiągnięcie, które dodatkowo stworzy możliwości eksportu naszego know-how na mniej rozwinięte rynki”– dodaje Jakub Wróbel, Menedżer w Dziale Konsultingu Deloitte.

80 procent duzych przedsiębiorstw planuje zwiększenie inwestycji w 2011

„Duże firmy z optymizmem patrzą, na to co się będzie działo w tym roku. 80 proc. z nich planuje zwiększenie inwestycji” – powiedziała Henryka Bochniarz, prezydent PKPP Lewiatan na konferencji „Duże firmy 2011 – szanse i zagrożenia”, którą zorganizował Lewiatan i Deloitte.

Z raportu dotyczącego dużych przedsiębiorstw, który przygotowała PKPP Lewiatan i Deloitte, wynika, że firmy zdały egzamin ze zdolności adaptacyjnych w czasie zagrożenia światowym kryzysem. Część firm mimo złej koniunktury zewnętrznej postawiła nie tylko na przetrwanie, ale za swój cel strategiczny wybrała rozwój i nowe inwestycje.

Inne przyjęły postawę zachowawczą, nie planowały, broniły swego status quo. Koncentrowały się na wzroście produkcji i sprzedaży. Poprawę jakości produktów i usług zostawiały na bliżej nieokreślone lepsze czasy.

Firmy potrafiły wzajemnie się wspierać. Wzrosło znaczenie dobrego partnerstwa w biznesie. Poczucie wspólnoty daje siłę, co przedsiębiorstwom bardzo przyda się w konfrontacji z ograniczającymi ich rozpęd zewnętrznymi uwarunkowaniami. Istotne bariery dla rozwoju, to w opinii przedsiębiorców, głównie procedury administracyjne czy przepisy prawne.

„W latach 2011-2012 wzrost PKB będzie oscylował wokół 4 proc., chyba że niespodziankę sprawią inwestycje, wówczas dynamika wzrostu gospodarczego może być wyższa. Konsumpcja gospodarstw domowych nadal będzie silna, chociaż wyższe podatki i słaby złoty mogą ostudzić popyt konsumpcyjny. W tym roku możemy mieć do czynienia z dużą zmiennością kursu złotego, co stanowi pewne ryzyko dla rozwoju przedsiębiorstw.” -mówi Rafał Antczak, wiceprezes Deloitte.

„Większość dużych firm chce wykorzystać poprawę koniunktury do wzrostu udziału w rynku. Nie należy zatem oczekiwać wysokiej dynamiki zysków w najbliższych dwóch latach. Przedsiębiorstwa ciągle koncentrują się na pozyskiwaniu nowych klientów, relatywnie mniej są zainteresowane działaniami pozwalającymi utrzymać dotychczasowych klientów. Zapewne dlatego planują wzrost sprzedaży i udziału w rynku w oparciu o dotychczas wytwarzane produkty” – mówi dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.

Zawód audytora dobrym startem do kariery w finansach

Dla studentów najważniejszym kryterium wyboru pierwszego pracodawcy jest jego prestiż. Wysokość oferowanego wynagrodzenia znajduje się dopiero na trzecim miejscu. Słuchacze uczelni wyższych oczekują, że w pierwszej pracy będą zarabiać ok. 2 500 zł. Branżami postrzeganymi jako najbardziej przyszłościowe są IT oraz finanse. Atrakcyjne zawody w branży finansowej, wśród których znajduje się m.in. zawód analityka giełdowego i audytora powinny zapewnić nie tylko duże dochody, ale także możliwość realizowania pasji lub rozwoju kariery i zajęcia wysokich stanowisk– wynika z ogólnopolskiego badania „Kariera w finansach” przeprowadzonego przez firmę doradczą Deloitte.

Z analizy przeprowadzonej przez Deloitte wynika, że studenci mają dość dobrze sprecyzowane plany zawodowe (ponad połowa wybrała już zawód), jednak jak pokazują wyniki badania wciąż istnieje potrzeba rozwoju poradnictwa zawodowego w szkołach wyższych. Jedynie 5% respondentów nie zastanawiało się nad wyborem zawodu lub stwierdziło, że wybór ten nie zależy od ich decyzji. Większość z nich za najbardziej przyszłościowe branże uznała IT (67%) oraz finanse (55%), na kolejnych miejscach znalazły się biotechnologia, budownictwo i sprzedaż.

„Realizując nasze badanie zapytaliśmy także studentów, jak postrzegają atrakcyjność poszczególnych zawodów w branży finansowej. Wśród profesji, ocenianych jako najciekawsze znalazły się makler giełdowy, analityk finansowy oraz audytor. Ostatni z wymienionych zawodów znalazł się na czwartym miejscu, ale prawie połowa badanych rozważa rozpoczęcie kariery w tej profesji, traktując to jako dobry start do dalszej kariery finansach. Ponadto trzy czwarte osób deklaruje, że gdyby miało taką możliwość najchętniej rozpoczęłoby pracę w tym zawodzie w międzynarodowej korporacji.” – dodaje Marcin Diakonowicz, Dyrektor w dziale Audytu Deloitte.

Rozpoczynając życie zawodowe studenci i absolwenci pragną zdobywać praktyczną wiedzę i umiejętności. Dla 96% z nich najważniejszym elementem rozwoju jest zdobywanie doświadczenia zawodowego. Dużym zainteresowaniem cieszą się także praktyczne seminaria oraz warsztaty typu case studies, a także indywidualne szkolenia z trenerem, na ich skuteczność wskazuje odpowiednio 78 % i 74 % studentów.

„Studenci i absolwenci są bardzo aktywni w zdobywania wiedzy i doświadczeń zawodowych. Z naszego badania wynika, że niemal 60% z nich korzystało z dodatkowych programów edukacyjnych oferowanych przez pracodawców a prawie połowa uczestniczyła w pracach studenckich kół naukowych. Warto jednak zaznaczyć, że mimo iż 1/3 z nich ma doświadczenie w pracy wolontariackiej, to ten sposób zdobywania doświadczenia pozostaje głównie domeną kobiet.” – podsumowuje Tomasz Sołtys, Menedżer w dziale Audytu Deloitte.

Wielu studentów wyraża chęć podjęcia pierwszej pracy już w trakcie studiów. Z badania przeprowadzonego przez Deloitte wynika jednak, że tylko co dwunasty z nich chciałby rozpocząć pracę na etat wcześniej niż na czwartym roku studiów i dotyczy to przede wszystkim studentów zaocznych. Na czwartym roku chce pracować 20 % badanych, znacznie więcej, czyli ok. 30% respondentów planuje rozpoczęcie pracy na ostatnim roku studiów lub dopiero po uzyskaniu dyplomu.

Studenci, zapytani o oczekiwane zarobki netto w pierwszej pracy, najczęściej wskazywali przedział od 2100 do 2500 złotych, jednak średnio wynosiły one 2 475 zł netto. Przy wyborze pracodawcy, kierują się przede wszystkim prestiżem firmy oraz możliwością pracy przy ciekawych, rozwijających projektach. Ważna jest także dla nich perspektywa współpracy z wysokiej klasy specjalistami oraz atmosfera w firmie.

„Wyniki badania wskazują, że studenci są świadomi swoich predyspozycji i umiejętności, jednak, podejmując decyzje o wyborze zawodu często nie kierują się realnym zapotrzebowaniem na rynku pracy, ale wyłącznie swoimi zainteresowaniami. Z analizy wynika także, że pracodawcy, rekrutując studentów i absolwentów, powinni zaoferować im już nie tylko atrakcyjne wynagrodzenie, ale także możliwość rozwoju zawodowego, perspektywę współpracy ze specjalistami oraz dobrą atmosferę w firmie.” – mówi Barbara Czarnecka, Starszy Koordynator HR w dziale Audytu Deloitte.

Polska jednym z najmniej innowacyjnych krajów UE

Polska znalazła się na 22. miejscu, wśród 27 krajów Unii Europejskiej pod względem poziomu innowacyjności. Z opublikowanej niedawno przez Komisję Europejską unijnej tablicy wyników innowacyjności (Innovation Union Scoreboard) za rok 2010 wynika, że liderami w tej dziedzinie pozostają Skandynawowie oraz Niemcy. Z nowych członków Wspólnoty wyróżnia się Estonia i Słowenia. Polska i niektóre z nowoprzyjętych państw UE oraz PIIGS należą do grupy „umiarkowanych innowatorów”. W dłuższej perspektywie luka technologiczna przyniesie obniżenie konkurencyjności polskiej gospodarki, dlatego jak najszybciej należy podjąć działania mające na celu pozyskanie środków na finansowanie działalności badawczej i rozwojowej – oceniają eksperci firmy doradczej Deloitte.

Wyniki analizy przeprowadzonej przez Komisję Europejską pokazują, że w porównaniu z USA państwa z grupy UE-27 mogą pochwalić się większymi wydatkami sektora publicznego na badania naukowe i rozwój (B+R), a także dużym eksportem usług opartych na wiedzy. Wynika to z prowadzonej od 2005 roku przez Unię Europejską polityki rozwoju systemów badawczo-naukowych wspierających intensywnie międzynarodowe publikacje naukowe oraz przyciągających doktorantów spoza UE, a także rozwijających wspólnotowe znaki towarowe i patenty na mocy Traktatu o Współpracy Patentowej. Maleje także dystans do USA oraz Japonii pod względem liczby osób uzyskujących wykształcenie wyższe.

Największa dysproporcja w stosunku do głównych rywali UE w zakresie innowacyjności występuje w kategorii „aktywność przedsiębiorstw”. Wnioski z badania wskazują na niewystarczającą współpracę pomiędzy sektorem publicznym i prywatnym oraz na zbyt niskie wydatki przedsiębiorstw na działalność B+R.
Polska na szarym końcu rankingu.

Niepokojąco słabe są wyniki Polski w zakresie ilości przedsiębiorstw innowacyjnych, współpracy nauki z biznesem oraz komercjalizacji wyników prac badawczo-rozwojowych. Od 2008 r. znacząco spada ilość małych i średnich przedsiębiorstw inwestujących w B+R, jak również ilość przedsięwzięć finansowanych ze źródeł Venture Capital, umożliwiających realizację inwestycji wysokiego ryzyka, w tym w szczególności przedsięwzięć innowacyjnych. Dodatkowo, alarmującym wnioskiem wynikającym z raportu jest stagnacja w poziomie wydatków B+R przedsiębiorstw, która może być zapowiedzią ich trendu spadkowego w kolejnych latach.

Dotacje UE i co dalej?

Przedsiębiorcy w Polsce regularnie skarżą się na brak kompleksowego systemu wsparcia działalności badawczo-rozwojowej oraz wdrażania innowacji. Dotacje unijne częściowo spełniają rolę stymulatora, są jednak rozwiązaniem tymczasowym, szczególnie w kontekście wyczerpującej się już alokacji na lata 2007-2013 oraz prawdopodobieństwa istotnego ograniczenia budżetu w kolejnej perspektywie finansowej. „Niezbędne jest opracowanie długoterminowych rozwiązań, które zmniejszą niepewność przedsiębiorców, co do możliwości uzyskania wsparcia oraz zminimalizują wiążącą się z tym biurokrację” – uważa Magdalena Burnat-Mikosz, Partner w zespole Research & Development and Government Incentives Deloitte.

Przykładem prostych rozwiązań są np. systemy odliczeń i ulg podatkowych, które przy odpowiedniej konstrukcji mogą stać się atrakcyjną alternatywą dla dotacji UE, przede wszystkim ze względu na eliminację subiektywizmu w procesie przyznawania wsparcia. „Zachęty podatkowe wspierające działalność badawczo-rozwojową stosowane są z powodzeniem w wielu wysokorozwiniętych państwach Europy i świata” – dodaje Michał Turczyk, Starszy Menedżer w zespole Research & Development and Government Incentives Deloitte. „Doświadczenia z tym związane wskazują, iż wykorzystują one efektywniej wewnętrzny potencjał gospodarki, poprzez wpływ na wzrost zatrudnienia wysokokwalifikowanej kadry oraz lepszą współpracę pomiędzy nauką a biznesem. W długim okresie przekłada się to m.in. na zwiększenie przychodów do budżetu państwa z tytułu CIT.”

Zalecenia dla Polski

W ciągu najbliższych lat Polska powinna efektywnie i konsekwentnie realizować założenia strategii „Europa 2020”, mającej na celu stymulowanie innowacyjności i konkurencyjności gospodarek UE, tak, aby w jak najkrótszym czasie zmniejszyć przepaść technologiczną pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi i Japonią. „Wytyczne Komisji Europejskiej powinny być impulsem do wdrożenia koniecznych zmian legislacyjnych oraz kształtowania świadomości polskich przedsiębiorców. Należy podkreślać, że droga do trwałego rozwoju firmy oparta jest na umacnianiu pozycji konkurencyjnej poprzez wdrażanie innowacji. Potrzebna jest także spójna polityka na szczeblu centralnym i regionalnym, dzięki czemu wzrośnie dostęp do nowatorskich rozwiązań i zaczną powstawać w naszym kraju firmy hi-tech, które będą konkurencją na światowych rynkach” – dodaje Magdalena Burnat-Mikosz z Deloitte.

W 2011 roku telewizja umocni swoją pozycję jako najsilniejsze medium reklamowe

W 2011 roku telewizja umocni swoją pozycję jako najsilniejsze medium reklamowe. Nie spełni się zatem prognoza mówiąca o tym, że ofensywa portali społecznościowych spowoduje, iż Internet uzyska pierwsze miejsce pod względem przychodów z reklamy. Cyfryzacja telewizji spowoduje za to zmiany na rynku reklamy i wzrost znaczenia kanałów tematycznych.

Mimo wysokiego już nasycenia polskiego rynku mediów, telewizja, a zatem także reklama telewizyjna przeżywa wciąż okres ożywienia i umacnia się na czołowym miejscu w wydatkach na reklamę ogółem. Polacy, mimo coraz łatwiejszego i tańszego dostępu do Internetu, nadal coraz więcej czasu spędzają przed telewizorem. W 2010 roku było to średnio aż 3 godziny i 42 minuty dziennie (wzrost o 7 minut w stosunku do 2009 roku). Czas wykorzystany na surfowanie w Internecie rośnie w szybszym tempie, ale w porównaniu z telewizją jest znacznie krótszy, wśród posiadających dostęp do sieci jest to średnio 2 godziny i 20 minuty dziennie.

Dynamiczny rozwój Internetu i popularność portali społecznościowych nie wpłynie znacząco na zmianę w podziale rynku reklamy. Wartość przychodów z reklam w kanałach elektronicznych zanotuje znaczący wzrost, ale wartościowo Internet nie przekroczy 15% udziału w całym rynku. „W 2011 roku nastąpi wzmocnienie pozycji telewizji jako tzw. super medium, co zaprzecza wyrażanemu przez niektórych komentatorów poglądowi, że jest to już medium przestarzałe. Przewiduje się, że wydatki na reklamę telewizyjną wzrosną w tym roku o około 8%, ustępując jedynie dynamice wzrostu wydatków reklamowych w Internecie i w kinie. Jednakże reklamy telewizyjne nadal będą stanowić ponad połowę wartości rynku.” – mówi Maciej Klimek, Starszy Menedżer w Dziale Konsultingu Deloitte.

Opinie wyrażane przez wielu komentatorów, wskazujące na zmierzch telewizji jako głównego medium reklamowego wydają się nie mieć potwierdzenia w danych. Tym bardziej, że w Polsce czeka nas rewolucja w jakości i dostępności do szerokiego wyboru kanałów telewizji cyfrowej. Z punktu widzenia przeciętnego obywatela zmiana sposobu nadawania sygnału może oznaczać konieczność zmiany telewizora lub zakup specjalnego urządzenia pozwalającego na przetworzenie sygnału cyfrowego (set-top box). Obecnie rynkowa cena takiego urządzenia waha się od 120 do 200 zł. Pomimo oczekiwań, że w miarę zbliżania się do daty wyłączenia sygnału analogowego i spadku cen tych urządzeń, pozostanie pewna grupa społeczna, której na taki zakup nie będzie stać. „Analiza strategii przyjętych przez państwa europejskie pokazuje, że nie ma jednorodnego podejścia do kwestii dofinansowania obywatelom zakupu set-top box’ów” – podkreśla Grzegorz Sencio, Menedżer w Dziale Konsultingu Deloitte.

Według ekspertów Deloitte naziemna telewizja cyfrowa przejmie większość rynku telewizji analogowej oraz może nawet zachęcić do migracji tę część klientów platform płatnych, która korzysta z najtańszych pakietów. Będzie to więc duże wyzwanie dla płatnych platform, aby utrzymać klientów, którzy zyskają dostęp do szerokiego pakietu programów za darmo. „Przykłady z krajów UE, gdzie naziemna transmisja była dominującym sposobem odbioru sygnału TV, pokazują że naziemna telewizja cyfrowa przejęła prawie 80% odbiorców telewizji analogowej. A proces cyfryzacji w tych krajach jeszcze się nie zakończył. Ponadto spora część abonentów płatnych platform TV w Polsce wydaje na nie mniej niż 20 złotych miesięcznie. Porównywalna oferta programowa darmowej telewizji w cyfrowej jakości może ich skłonić do poważnego rozważenia rezygnacji z umowy z dotychczasowym dostawcą” – dodaje Grzegorz Sencio.

Innym skutkiem cyfryzacji będzie dalszy rozwój kanałów tematycznych. W tej chwili w technologii analogowej można odbierać zaledwie 8 kanałów. Za kilka lat będzie to kilkanaście albo kilkadziesiąt ogólnodostępnych kanałów. Naturalnie spowoduje to również wzrost przychodów z reklam umieszczanych w kanałach tematycznych, osiągnięty jednak w dużej mierze kosztem kanałów ogólnych.

Koszty działań promocyjnych wzrosną nawet o 20%

Planowane zmiany w sposobie naliczania podatku VAT mogą spowodować wzrost kosztów prowadzenia działań promocyjnych nawet o 20%. Plany Ministerstwa Finansów przewidują, że nowe regulacje mogą obowiązywać już od 1 kwietnia 2011 r. W związku z tym firmy będą musiały zrewidować swoje plany marketingowe, by nie przekroczyć budżetów przeznaczonych na działania promocyjne – oceniają eksperci firmy doradczej Deloitte.

Zmiany proponowane przez Ministerstwo Finansów są kolejnym krokiem dostosowującym polskie prawodawstwo do wymogów Unii Europejskiej. Obecnie nasz kraj jest jednym z ostatnich, który stosuje szerokie wyłączenie z opodatkowania nieodpłatnych przekazań towarów. Co ciekawe przepisy zgodnie z dyrektywami unijnymi obowiązywały w Polsce do maja 2005 roku, po czym zostały zmienione na korzyść podatników, choć nie do końca w zgodzie z prawem UE. Nowe przepisy wejdą w życie najprawdopodobniej od 1 kwietnia. Od tego momentu przekazanie gadżetów, prezentów świątecznych, wygranych w konkursach będzie co do zasady wiązało się z koniecznością uiszczenia podatku przez podmiot wydający.

„Zmiany w ustawie o VAT będą dotyczyły wszelkich działań marketingowych, w ramach których przekazywane są nieodpłatnie towary kontrahentom lub konsumentom. Wolne od podatku pozostaną towary o wartości do 10 złotych lub 100 zł w przypadku, gdy prowadzona jest dokładna ewidencja świadczeń na rzecz danej osoby” – mówi Przemysław Skorupa, Starszy Menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Deloitte.

Zmiany w największym stopniu dotkną branżę FMCG, czyli firmy zajmujące się produkcją i sprzedażą kosmetyków, chemii gospodarczej i artykułów spożywczych oraz sektor farmaceutyczny. Skutki znowelizowanych przepisów mogą objąć również przedstawicieli innych branż, jeżeli prowadzą oni działalność „rozdawniczą”, na przykład konkursy.

W mniejszym stopniu zmiany odczują konsumenci, chociaż nowe regulacje mogą przełożyć się na niewielki wzrost cen produktów. Niewykluczone, że zmniejszy się liczba i wartość prezentów świątecznych lub gadżetów reklamowych.

Koszty niektórych działań marketingowych polegających na przekazywaniu nieodpłatnie towarów mogą wzrosnąć o wartość podatku VAT (5, 8 lub 23% – w zależności od rodzaju przekazywanych towarów). W wielu firmach będzie to wymagało rewizji strategii marketingowych i obniżenia kosztów działań w tym zakresie. Można spodziewać się więc, przynajmniej w pierwszym okresie od wejścia w życie przepisów, ograniczenia kampanii promocyjnych.

„Wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE w przedmiocie nowelizacji pokazują, że wszelkie działania rozdawnicze wymagają precyzyjnych analiz. Firmy często pod wpływem zmian legislacyjnych dokonują weryfikacji swoich działań i optymalizacji podatkowych. Zapewne w przypadku Polski również po kilku miesiącach będzie to miało miejsce” – dodaje Krzysztof Wilk, Starszy Menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Deloitte.

Rosnąca klasa średnia zmieni zwyczaje konsumenckie na świecie

Do 2030 r. klasa średnia w skali globalnej powiększy się o 2 miliardy ludzi. Spowoduje to znaczące zmiany w portfoliach przedsiębiorstw, a także w sposobie oraz poziomie konsumpcji dóbr i usług. Firmy będą musiały także sprostać nowym wyzwaniom, które niesie powszechny dostęp do informacji na temat ich produktów. Ich dodatkową rolą, z racji na rosnącą populację, będzie sterowanie i zachęcanie konsumentów do korzystania z produktów, zapewniających zrównoważony rozwój – oceniają eksperci firmy doradczej Deloitte w raporcie „Consumer 2020. Reading the signs”.

Nadchodząca dekada zmieni sposoby w jaki sieci spożywcze i marki generują wzrost. W najbliższych latach odbędzie się to, przede wszystkim przez zwiększenie udziałów w rynku, a nie pozyskiwanie nowych, z racji na bogacenie się społeczeństw. Szczególne zmiany będą widoczne w Chinach. Tam liczba przedstawicieli klasy średniej będzie rosła w dużym tempie, a wraz z nią wydatki na produkty przydatne w gospodarstwach domowych. Dodatkowo zwiększy się świadomość marek międzynarodowych, a także konsumpcja poza domem, wszystko to oznacza nowe możliwości rozwoju dla producentów.

Ze wzrostem znaczenia klasy średniej będziemy mieli także do czynienia w innych rozwijających się krajach, takich jak Meksyk, Rosja, Brazylia, Indonezja, Turcja. Firmy powinny mieć jednak na uwadze, że dochód w tych społeczeństwach pozostanie na relatywnie niskim poziomie, co spowoduje, że konsumenci będą bardzo wrażliwi na ceny oraz podatni na promocje cenowe.

Istotny wpływ na zmianę globalnych zwyczajów konsumpcyjnych, w obecnej dekadzie, będzie miał czynnik starzejącego się społeczeństwa oraz zmniejszanie się liczby urodzeń. W Europie, w państwach takich jak Niemcy, Hiszpania czy Włochy, współczynnik dzietności wynosi ok. 1,3 – 1,4 w przeliczeniu na kobietę. Jest to znacznie poniżej poziomu, który zapewnia naturalną zastępowalność pokoleń. Oznacza to, że w perspektywie najbliższych 50 lat, liczba mieszkańców starego kontynentu zmniejszy się o 60 milionów. Jeszcze gorzej, pod względem liczby urodzeń, wygląda sytuacja w Korei Południowej i Japonii, gdzie wskaźnik dzietności plasuje się poniżej 1,2. Spowoduje to stopniowe zmniejszanie się liczby ludności w wieku produkcyjnym, to z kolei przełoży się na spadek tempa wzrostu gospodarczego oraz zmniejszy konkurencyjność tych państw na arenie międzynarodowej.

„Starzejące się społeczeństwo wymusi na producentach oraz dostawcach usług zwrócenie większej uwagi na potrzeby osób starszych i dopasowanie portfolio produktów do ich potrzeb. Szacuje się, że do 2015 r. pokolenie l.50., zwane potocznie „baby boomers”, wchodzące dziś w wiek emerytalny, w Stanach Zjednoczonych zgromadzi 60% dobrobytu tamtejszego społeczeństwa, oraz będzie odpowiadać za 40% ogólnych wydatków. Ich zainteresowaniem będą się cieszyć produkty i usługi przedłużające młodość oraz oferujące rozrywkę, szczególnie podróże, co stanowi dobrą wiadomość dla branży turystycznej.” – mówi Lawrence Hutter, Partner, Lider globalnego zespołu świadczącego usługi dla firm z sektora dóbr i usług konsumpcyjnych w Deloitte UK.

Najbliższa dekada przyniesie także wzrost cen żywności. Wpływ na to ma kilka czynników – przede wszystkim rosnąca populacja, będzie wymagała większych ilości produktów, przy jednoczesnym spadku ilość ziemi i wody, jakie mogą być wykorzystana do produkcji dóbr spożywczych. Dodatkowym powodem są zmiany klimatyczne, które będą negatywnie wpływać na ilość upraw, a rosnące ceny energii spowodują większe koszty produkcji i transportu, co przełoży się na wzrost cen produktów w sprzedaży detalicznej. W takiej sytuacji konsumenci będą znacznie uważniej wybierać produkty, dbając o ich jakość, a także ograniczać ilość, by w domowym budżecie zminimalizować odsetek wydatków na jedzenie.

Wpływ na sposób podejmowania decyzji zakupowych będzie miał także powszechny dostęp do informacji, bez względu na czas i miejsce. Mając niemal nieograniczoną wiedzę o producentach, sposobach wytworzenia oraz cenach, konsumenci będą bardziej świadomie wybierać produkty, a także szybciej reagować na wiadomości o kryzysach i skandalach wokół nich. Dodatkowo, na firmach spocznie obowiązek kreowania i podtrzymywaniu zwyczaju korzystania z produktów zapewniających zrównoważony rozwój, gdyż sami konsumenci, nie będą w stanie sprostać temu wyzwaniu.

Rekordowe wyniki OPONEO.PL

Osiągnięty wynik finansowy netto w 2010 roku Grupy OPONEO.PL w kwocie 7 162 tys. zł jest rekordowym w historii firmy. Grupa odnotowała 270 proc. wzrost zysku netto, przy 69 proc. wzroście obrotów w stosunku do 2009 roku.

W samym IV kwartale 2010 roku Grupa OPONEO.PL wygenerowała zysk netto w wysokości 4 366 tys. zł odnotowując wzrost w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego o 110 proc.

Po czterech kwartałach 2010 roku zwiększyła wynik EBITDA do 12 616 tys. zł z 5 818 tys. zł po trzech kwartałach 2010 roku i marżę EBITDA operacyjna do poziomu 0,08 proc.

Przychody Grupy w 2010 roku wyniosły 144 302 tys. zł i wzrosły o 69 proc. w stosunku do 2009 roku, a w samym IV kwartale 2010 roku wyniosły 62 464 tys. zł stanowiąc 166 proc. przychodów z IV kwartału 2009 roku. W 2010 roku Grupa OPONEO.PL odnotowała zysk na poziomie operacyjnym EBIT w kwocie 9 086 tys. zł.

Rekordowe wyniki finansowe OPONEO.PL są efektem utrzymania wysokiej dynamiki rozwoju Spółki zarówno na rynku polskim oraz zagranicznym.

OPONEO.PL S.A. otrzyma 95 tys. zł z tytułu odszkodowania za naruszenie praw majątkowych

Wiktor Zajkiewicz, właściciel serwisu Opony.net, wypłaci OPONEO.PL S.A. odszkodowanie w wysokości 95 tys. zł w wyniku podpisania ugody sądowej w procesie o bezprawne naruszenie praw majątkowych Spółki.

W styczniu 2010 roku firma OPONEO.PL S.A. wniosła do sądu sprawę przeciwko Wiktorowi Zajkiewiczowi wskazując, że właściciel serwisu Opony.net przejął i wykorzystał bazy danych dostępnych w serwisie Oponeo.pl. Sprawa dotyczyła przejęcia bazy danych pojazdów, zawierającej 6 tys. pozycji i bazy danych 600 opisów produktów oraz naruszenia praw majątkowych związanych z layoutem i strukturą funkcjonalną strony Oponeo.pl, poprzez wykorzystanie ich w ramach serwisu Opony.net.

Informację o upodobnieniu serwisu Opony.net do Oponeo.pl firma uzyskała od użytkownika portalu OPONEO.PL S.A. W sierpniu 2009 roku wskazał on na forum Spółki na znaczące podobieństwo obu stron, co doprowadziło go do zmylenia w sprawie tożsamości serwisu Opony.net.

Po wnikliwej analizie konkurencyjnego serwisu odnotowane i notarialnie udokumentowane zostały wszystkie przywłaszczone przez właściciela serwisu Opony.net elementy i części składowe serwisu Oponeo.pl. Nadto Spółka zleciła przeprowadzenie analizy porównawczej obu serwisów prof. dr hab. Januszowi Barcie i prof. dr hab. Ryszardowi Markiewiczowi z Instytutu Prawa Własności Intelektualnej Uniwersytetu Jagiellońskiego.Ekspertyza prawna potwierdziła wcześniejsze ustalenia OPONEO.PL zgodnie, z którymi przy projektowaniu, wdrażaniu i prowadzeniu serwisu Opony.net, właściciel strony działał „w złej wierze” na szkodę OPONEO.PL S.A. bezprawnie przejmując i posługując się w obrocie handlowym przysługującymi Spółce prawami majątkowymi.

Wszystkie przejęte przez konkurencję produkty pracy są efektem rozwiązań na bazie długoletniego doświadczenia i autorskich pomysłów zespołu OPONEO.PL. Bazy danych i wszelkie funkcjonalności tworzone są w oparciu o indywidualne metodologie doboru i prezentowania parametrów – odmienne od stosowanych przez konkurencję.

Przejmowanie rezultatów prac OPONEO.PL S.A. miało charakter ciągły i systematyczny. Zmiany w serwisie, także błędy wprowadzane umyślnie dla celów dowodowych takie jak; modele aut z fikcyjnymi silnikami, były pobierane na bieżąco do bazy serwisu Opony.net.

Pozwany, którego reprezentował m in. prof. dr hab. Ryszard Skubisz, kwestionował roszczenia i wnosił o oddalenie powództwa, jednak w lutym br. na pierwszej rozprawie doszło do podpisania ugody sądowej, na mocy której pozwany musi zapłacić na rzecz OPONEO.PL S.A. kwotę 95 tys. zł. Zarząd OPONEO.PL zgodził się na podpisanie ugody nie chcąc angażować zasobów ludzkich w postępowanie sądowe ze względu na przeprowadzane obecnie intensywne prace rozwojowe i wdrażanie szeregu innowacyjnych projektów, w które zaangażowani są kluczowi pracownicy Spółki. W chwili obecnej są to dla OPONEO.PL S.A. strategiczne cele, a zawarta ugoda jest satysfakcjonująca jako chroniąca interesy firmy.

Spółkę OPONEO.PL S.A. w procesie reprezentował radca prawny Tomasz Ejtminowicz specjalizujący się w prawie internetu.

Proces miał charakter pionierski w polskim internecie, bowiem niezmiernie rzadko poszkodowane firmy decydują się na kroki prawne związane z naruszeniem praw producenta baz danych w sieci z uwagi m in. na zawiłości dowodowe oraz skomplikowane metodologie wyliczania wartości odszkodowania za przywłaszczane bazy danych.

Bezpieczniejsze inwestowanie na rynkach wschodzących

Już po raz czwarty rusza fundusz Pioneer Zmiennej Alokacji, dzięki któremu klienci mogą korzystać z potencjalnej hossy na giełdach. Konstrukcja funduszy zmiennej alokacji przewiduje bowiem ochronę zainwestowanych pieniędzy dzięki niezwykle elastycznemu podejściu do zarządzania środkami klientów.

Czwarta edycja jest jednocześnie pierwszą, za pośrednictwem której klienci będą mogli wyjść ze swoimi inwestycjami poza granice Polski. Poprzednie trzy fundusze inwestowały w polskie papiery wartościowe. Tym razem zarządzający będą koncentrować swoją uwagę na akcjach rynków wschodzących (m.in. Brazylia, Indie, Korea Południowa, Chiny, Turcja).

Fundusze ochrony kapitału charakteryzują się bardzo elastycznym podejściem do inwestowania – w akcje może być zainwestowane, w zależności od sytuacji rynkowej, od 0 do 60 proc. aktywów funduszu, dzięki czemu możliwe jest wypracowanie mechanizmu zabezpieczenia kapitału. Na ustalony z góry dzień wyceny jednostki funduszu jej wartość ma być na poziomie nie niższym niż. 90 proc wartości początkowej inwestycji. W praktyce oznacza to, że fundusz jest zarządzany w ten sposób, by jak najlepiej chronić zainwestowane pieniądze.

– Koncepcja funduszu Pioneer Zmiennej Alokacji – Rynki Wschodzące jest bardzo zbliżona do poprzednich edycji. Różnicą jest poziom ochrony kapitału, który w tym przypadku wynosi 90 proc. na koniec trwającego 3,5 roku okresu rozliczeniowego, co pozwala na większe wykorzystanie potencjału rynku akcji. Nawet w przypadku niekorzystnej sytuacji na giełdzie na koniec tego okresu wartość jednostki uczestnictwa nie powinna być niższa niż w pierwszym jego dniu – mówi Mateusz Gołąb, Dyrektor Departamentu Klienta Zamożnego, nadzorujący obszar produktów inwestycyjnych w Banku Pekao S.A.

Obecnie rozpoczyna się 5-tygodniowy okres tzw. quasi-subskrypcji, mający na celu zgromadzenie jak największej wartości aktywów w krótkim czasie. W tym czasie fundusz inwestuje wyłącznie w bezpieczne instrumenty, realizując politykę funduszu pieniężnego. Po pięciu tygodniach rozpocznie się właściwa inwestycja podzielona na 3,5-letnie okresy rozliczeniowe.

– Najkrócej rzecz ujmując, część dłużna funduszu, a więc ta, w której środki będą inwestowane w polskie obligacje, będzie dbała o ochronę zainwestowanych środków, natomiast część akcyjna zadba o wypracowywane zyski – mówi Mateusz Gołąb.

Środki w części akcyjnej nowego funduszu będą lokowane w dwóch funduszach Pioneera: Emerging Markets Equity i Emerging Europe and Mediterranean Equity.

Dodatkową cechą funduszy zmiennej alokacji oferowanych przez Pioneer jest mechanizm „zamykania zysków”, polegający na stopniowej ich akumulacji, a tym samym zabezpieczaniem uczestnika przed spadkami wartości inwestycji. W przypadku Pioneera Zmiennej Alokacji SFIO mechanizm ten skutecznie zadziałał i obecny poziom ochrony zysków wynosi 108 proc. wartości jednostki uczestnictwa.

– W ten sposób klient dostaje bardzo elastyczny instrument inwestycyjny, dający potencjalnie wyższe zyski niż tradycyjne lokaty bankowe, ale jednocześnie dający możliwość skutecznej ochrony zainwestowanych środków na ściśle określonym poziomie– podsumowuje Mateusz Gołąb.

Bank Pekao SA zorganizuje dla Warszawy emisję obligacji o wartości 600 mln zł

Pekao SA przeprowadzi dla Warszawy emisję obligacji komunalnych o łącznej wartości 600 mln zł z możliwym terminem wykupu od 7 do 10 lat. Dzięki emisji miasto uzyska środki finansowe na pokrycie deficytu budżetu w 2011 r. To kolejny sukces Pekao na polu świadczenia usług finansowych dla samorządów. W 2010 r. Bank zorganizował 13 programów emisji obligacji na łączną kwotę 1 mld zł. W tym roku chce ten wynik co najmniej utrzymać.

Obligacje będą emitowane w trybie oferty niepublicznej lub publicznej, w ramach programu o wartości 4 mld zł ustanowionego w 2009 roku.

– Emisja obligacji pozwala miastom na pozyskiwanie pieniędzy po korzystnych warunkach cenowych oraz dywersyfikuje źródła finansowania. Obligacje bowiem mogą trafić do szerokiego grona inwestorów finansowych, typu OFE, czy TFI – tłumaczy Maciej Tarnawski, Dyrektor Biura Rynków Kapitałowych w Banku Pekao SA.

Emisja dla Warszawy to kolejny taki projekt realizowany przez Bank Pekao SA. W ubiegłym roku Bank zorganizował prawie wszystkie większe emisje obligacji komunalnych w Polsce m.in. dla Poznania, Gdańska, Białegostoku oraz Rzeszowa. Bank uzyskał również pozycję lidera w finansowaniu poprzez emisje obligacji wielu dużych projektów infrastruktury samorządowej.

-Sukcesywnie zwiększamy nasze zaangażowanie w jednostki samorządu terytorialnego i w podmioty zależne. W 2010 roku w tym sektorze Pekao zorganizował 13 programów emisji obligacji na łączną kwotę ponad 1 mld zł. W 2011 roku chcemy ten wynik co najmniej utrzymać – deklaruje Rafał Petsch, Dyrektor Departamentu Instytucji Finansowych i Sektora Publicznego w Banku Pekao SA.

Obligacje komunalne dla Warszawy Pekao organizuje w ramach konsorcjum z Bankiem PKO BP. Data emisji oraz struktura emisji zostanie określona pomiędzy m.st. Warszawy a Organizatorami w najbliższym czasie.

Wyniki finansowe Banku Pekao za III kwartał 2010

W trzecim kwartale 2010 r. Bank Pekao wypracował 660 mln zł skonsolidowanego zysku netto, o 6,6 procent więcej niż przed kwartałem. Po dziewięciu miesiącach tego roku zysk netto sięgnął 1 mld 882 mln zł, a zyskowność banku mierzona wskaźnikiem ROE wyniosła 13,2 procent.. Współczynnik wypłacalności mierzony wskaźnikiem kapitałów podstawowych (Core Tier 1) pozostał na wysokim poziomie 18,0 proc. Przychody z podstawowej działalności bankowej wzrosły o 1,3 proc. w ujęciu kwartalnym dzięki świetnym wynikom sprzedaży kluczowych produktów kredytowych. Bank potwierdził swoje unikalne kompetencje po stronie zarządzania ryzykiem – koszty ryzyka spadły do poziomu 67 pkt. bazowych.

Osiągnięcie kolejnego wzrostu zysku netto w ujęciu kwartalnym jest dowodem na to, że Bank Pekao jest dobrze przygotowany do wykorzystania ożywienia gospodarczego w swojej działalności biznesowej.

Bank Pekao w trzecim kwartale zanotował 660 milionów złotych zysku netto, o 6,6% więcej niż w ubiegłym kwartale. Po dziewięciu miesiącach 2010 roku zysk netto sięgnął 1 mld 882 mln złotych, co daje wzrost o 4,5% w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego.

Przychody z działalności operacyjnej po dziewięciu miesiącach osiągnęły poziom 5 mld 349 mln zł (wzrost o 1,4 proc. w ujęciu rocznym), dzięki zwiększonym przychodom odsetkowym, jak i prowizyjnym. Te pierwsze wyniosły po trzech kwartałach 3 mld 209 mln zł (wzrost o 5,1 proc. w ujęciu rocznym), dzięki koncentracji na kluczowych produktach kredytowych, przy jednoczesnej stabilizacji marży odsetkowej na poziomie 3,6 proc.

Natomiast przychody z tytułu opłat i prowizji po trzech kwartałach 2010 roku zamknęły się kwotą 1 mld 751 mln zł, co oznacza wzrost w ujęciu rocznym o 4,5 proc. Na taki wynik złożyły się zarówno wyższe dochody z opłat i prowizji z działalności bankowej, jak i tej związanej z rynkami kapitałowymi. Bank utrzymał także doskonałą kontrolę kosztową, czego efektem był spadek kosztów operacyjnych po trzech kwartałach tego roku o 1,3 proc. w ujęciu rocznym.

Depozyty detaliczne wzrosły od początku roku o 4,3 proc. i wyniosły na koniec września 63 mld 127 mln zł, podczas gdy depozyty korporacyjne zanotowały wzrost o 5,9 proc. osiągając poziom 55 mld 873 mln zł.

Portfel kredytów detalicznych na koniec trzeciego kwartału wyniósł 30 mld 511 mln zł, co daje wzrost o 6,4 proc. od początku roku. Jego motorem była doskonała sprzedaż kluczowych produktów – kredytów hipotecznych i pożyczek gotówkowych. W przypadku kredytów hipotecznych Bank zwiększył sprzedaż o 98,2 proc. względem pierwszego kwartału tego roku (1 mld 411 mln zł vs. 712 mln zł), natomiast dynamika wzrostu sprzedaży kredytów konsumenckich wyniosła w tym samym okresie 43,0 proc. (1 mld 181 mln zł wobec 826 mln zł). Bank Pekao kontynuował również politykę aktywnego wsparcia firm z segmentu MSP. Łączna kwota wnioskowanych kredytów w tym segmencie w trzecim kwartale wyniosła 897 mln zł i była wyższa o 94,2 proc. w porównaniu do pierwszego kwartału.

Przy postępującej ekspansji kredytowej, Bank prowadził konsekwentną politykę zarządzania ryzykiem kredytowym, dzięki której wyróżnia się na tle sektora bankowego. Koszt ryzyka na koniec trzeciego kwartału wyniósł zaledwie 67 punktów bazowych, potwierdzając przewagę Pekao względem głównych rynkowych konkurentów. Wskaźnik kredytów niepracujących obniżył się do poziomu 6,9 proc. z 7,1 proc. po drugim kwartale tego roku.

– Kontynuujemy strategię zrównoważonego wzrostu, koncentrując się na wybranych produktach i segmentach. Nie zapominamy przy tym o kontroli kosztów i ryzyka. Jestem przekonana, że w długim terminie to strategia najlepsza z możliwych, choć może nie tak spektakularna i jednocześnie trudniejsza do realizacji – mówi Alicja Kornasiewicz, Prezes Zarządu Banku Pekao SA. – Jednocześnie nasza znakomita pozycja kapitałowa pozwala nam na elastyczność działania w zmieniającym się otoczeniu i wykorzystanie pojawiających się okazji rynkowych – dodaje Alicja Kornasiewicz.

– Podążamy dalej konsekwentnie naszą ścieżką wzrostu i realizujemy wyznaczone cele – powiedział Luigi Lovaglio, Pierwszy Wiceprezes Zarządu i Dyrektor Generalny Pekao. – Równocześnie poświęcamy wiele uwagi utrwalaniu jak najlepszego wizerunku Banku Pekao, dbając o dobro naszych klientów i pracowników.

Wyniki finansowe AXA DIRECT za III kwartał 2010

W III kwartale 2010 r. AXA DIRECT odnotowała 31% wzrost liczby sprzedanych polis w porównaniu do III kwartału 2009 roku.

W tym samym okresie przypis składki brutto z tytułu ubezpieczeń komunikacyjnych wyniósł 125 mln zł, wykazując dynamikę na poziomie 129%.

„Trzeci kwartał tego roku był dla nas udany – mówi Dyrektor Generalny Ryszard Bociong – Osiągane przez AXA DIRECT wyniki finansowe świadczą o ciągłym umacnianiu się pozycji marki na polskim rynku.”

W AXA Direct rozumiejąc, że to zaufanie i zadowolenie naszych Klientów jest podstawą do budowania przewagi konkurencyjnej, cały czas rozwijamy programy badawcze, które pomagają nam mierzyć zarówno satysfakcję Klientów z realizowanych przez nas usług, jak i umożliwiają stałe rozpoznawanie ich potrzeb. W trzecim kwartale tego roku zmieniliśmy formułę korespondencyjnego badania satysfakcji realizowanego dotychczas w trybie półrocznym zastępując je ciągłym badaniem online. Nowy tryb badania pozwala na szybsze reagowanie na uwagi zgłaszane przez Klientów, a co za tym idzie umożliwia ciągłe podnoszenie jakości naszych usług.

W chwili obecnej prowadzone przez nas badania online pokrywają niemal wszystkie obszary działalności: zaczynając od zakupu polisy, przez serwis pozakupowy, kończąc na badaniu satysfakcji klientów przedłużających umowy na kolejny rok. Szczególną wagę przykładamy do procesu likwidacji szkód i serwisu assistance, który ze względu na swoją specyfikę badany jest telefonicznie.

Dotpay S.A. przystąpił do British Polish Chamber of Commerce

Prestiżowe spotkania biznesowe, promocja na rynku brytyjskim, możliwość pozyskania wiedzy eksperckiej – to najważniejsze korzyści wynikające z członkostwa w BPPCC. Możliwości te otwierają się teraz przed firmą Dotpay – najprężniej działającym operatorem płatności online w Polsce.

British Polish Chamber of Commerce (Brytyjsko-Polska Izba Handlowa) to niezależna organizacja typu non-profit wspierająca biznesową współpracę pomiędzy przedsiębiorcami z obu krajów. Jej działalność skupia się przede wszystkim na promocji firm na rynku polskim i brytyjskim, ułatwianiu kontaktów zawodowych i towarzyskich, umożliwianiu wymiany wiedzy, poglądów i doświadczeń między przedsiębiorcami z obu krajów. Jednym z ważniejszych narzędzi, z których mogą korzystać członkowie Izby jest promocja w portalu BPCC oraz w specjalnych newsletterach rozsyłanych do innych przedsiębiorców. British Polish Chamber of Commerce jest organizatorem wielu konferencji i seminariów, a także spotkań branżowych. Firmy zrzeszone w Izbie korzystają także z zalet networkingu – w trakcie wielu formalnych i nieformalnych rozmów pozyskują kontrahentów i partnerów.

Na spotkaniach dowiesz się w jaki sposób radzić sobie z realnymi wyzwaniami, przed którymi stają właściciele e-sklepów – „bez zbędnego teoretyzowania, prezentowania niewiele mówiących statystyk czy spekulowania na temat przyszłości e-commerce”. W trakcie spotkań praktycy wykorzystania w e-commerce serwisów społecznościowych oraz nowych narzędzi komunikacji zaprezentują, w jaki sposób zwiększyć sprzedaż i budować trwałe relacje z klientami.

Dotpay S.A.,- to pionier polskiego rynku płatności e-commerce. Współpracujący z firmą sprzedawcy internetowi mogą udostępnić swoim klientom kilkadziesiąt sposobów zapłaty za zakupy internetowe. Wśród nich znajdują się między innymi: e-przelewy, karty płatnicze, płatności gotówkowe, zapłata przez SMS oraz za pomocą elektronicznych portmonetek. Dotpay ułatwia także zakupy w polskich sklepach internetowych klientom z całego świata. Mogą oni płacić za nie przelewami z wielu zagranicznych banków, a także wykorzystać karty płatnicze (globalne, ale również wydane lokalnie w niektórych krajach) i popularne na całym świecie systemy płatnicze, takie jak PayPal czy MoneyBookers.

DB Schenker wśród Diamentów Forbesa 2011

DB Schenker oferuje kompleksową obsługę logistyczną przedsiębiorcom z różnych branż. Strategia firmy opiera się na zdywersyfikowaniu portfela klientów, którym zapewniane są rozwiązania dostosowane do ich potrzeb. Dzięki temu klienci Schenker Sp. z o.o. mogą budować przewagę konkurencyjną. Dowodem na konsekwentny rozwój jest obecność operatora logistycznego w kolejnej edycji rankingu Diamenty Forbesa 2011 w kategorii firm powyżej 250 mln złotych z przychodów ze sprzedaży.

„DB Schenker po raz kolejny znalazł się w prestiżowym rankingu Forbesa, wśród firm, których wartość wzrosła” – mówi Monika Pachniak – Radzińska, Dyrektor Rozwoju Rynku Schenker sp. z o.o. „Z satysfakcją zauważyliśmy, że wiele z firm wymienionych w rankingu, to nasi klienci. Zgodnie z naszą misją „Dodajemy wartości. Uwalniamy zasoby” dbamy, aby klienci mogli z pełnym zaufaniem i poczuciem bezpieczeństwa przekazać nam obsługę logistyczną a uwolniony czas i zasoby koncentrowali na dodawaniu wartości we własnym core biznesie” – dodaje Monika Pachniak – Radzińska.

W tegorocznej edycji rankingu, opracowanego przez redakcję Forbesa we współpracy z wywiadownią gospodarczą Dun & Bradstreet ujęte zostały firmy, które są rentowne (na podstawie wskaźnika EBIT oraz ROA), mają wysoką płynność bieżącą i nie zalegają z płatnościami oraz wykazują się dodatnim wynikiem finansowym oraz wartością kapitałów własnych w latach 2007–2009. Na listę Diamentów trafiły firmy najszybciej zwiększające swoją wartość w 3 kategoriach poziomu przychodów: od 5 do 50 mln zł, od 50 do 250 mln zł oraz powyżej 250 mln zł. Ranking firm powstaje na podstawie szwajcarskiej metody wyceny wartości firm, która uwzględnia zarówno wyniki finansowe, jak i wartość majątku poszczególnych spółek. Umożliwia także zmierzenie potencjału przedsiębiorstw, przy uwzględnieniu wielkości realizowanych inwestycji oraz zdolności do powiększania sprzedaży i zysków.

Apple ogłasza wyniki za pierwszy kwartał 2011

18 stycznia firma Apple przedstawiła sprawozdanie finansowe za pierwszy kwartał roku obrotowego 2011, który zakończył się 25 grudnia 2010 roku. Spółka zadeklarowała rekordowe przychody w wysokości 26.74 miliarda USD i kwartalny zysk netto w wysokości 6 miliardów USD, czyli 6.43 USD na akcję rozwodnioną.

W analogicznym kwartale poprzedniego roku przychody wyniosły 15.68 miliarda USD, a zyski 3.38 miliarda USD, czyli 3.67 USD na akcję rozwodnioną. Marża brutto wyniosła 38.5%, w porównaniu do 40.9% w analogicznym kwartale poprzedniego roku. 62% przychodów w ostatnim kwartale przypadało na sprzedaż poza USA.

Spółka sprzedała w tym kwartale liczbę 4.13 miliona komputerów Mac, co oznacza 23% wzrost w stosunku do analogicznego kwartału poprzedniego roku. Spółka sprzedała 16.24 miliona telefonów iPhone, osiągając 86% wzrost sprzedaży w stosunku do analogicznego kwartału poprzedniego roku. Apple sprzedało także 19.45 miliona iPodów, co oznacza 7% spadek sprzedaży w stosunku do analogicznego kwartału poprzedniego roku. Spółka sprzedała także 7.33 miliona iPadów.

„Dzięki rekordowej sprzedaży komputerów Mac, telefonów iPhone i iPadów odnotowaliśmy fenomenalny świąteczny kwartal,” powiedział Steve Jobs, Dyrektor Generalny Apple. „Pracujemy na pełnych obrotach i wciąż jeszcze mamy w zanadrzu kilka ciekawych produktów na ten rok, w tym iPhone 4 dla sieci Verizon, którego konsumenci nie mogą się doczekać.”

„Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników naszego biznesu. Udało nam się wygenerować prawie 9.8 miliarda USD przepływów pieniężnych z operacji w trakcie kwartału,” powiedział Peter Oppenheimer, Dyrektor Finansowy Apple. „W drugim kwartale roku obrotowego 2011 spodziewamy się przychodów na poziomie około 22 miliardów USD i zysku z akcji rozwodnionej na poziomie około 4.9 USD.”

Turnusy rehabilitacyjne zwolnione z podatku VAT

Dzisiaj, tj. 28.02.2011 r., podpisano rozporządzenie przywracające zwolnienie z VAT usług rehabilitacyjnych świadczonych przez podmioty inne niż zakłady opieki zdrowotnej.

Nowelizacja rozporządzenia w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o podatku od towarów i usług określa, że zwolnione z VAT są usługi turnusów rehabilitacyjnych świadczone przez podmioty niebędące zoz-ami. Oznacza to kontynuację zasad dotyczących opodatkowania tej formy działalności leczniczej obowiązujących w 2010 r.

Zgodnie z nowymi przepisami zwolnieniu z VAT podlegają usługi turnusów rehabilitacyjnych wykonywane przez podmioty wpisane do rejestrów prowadzonych przez wojewodę.

Zwolnienie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, ale zgodnie z przepisem przejściowym podatnicy będą mogli skorzystać ze zwolnienia w odniesieniu do usług wykonanych w okresie od 1 stycznia 2011 r.

Polska zajęła 25. miejsce w rankingu najbardziej zglobalizowanych gospodarek na świecie

Wyprzedziliśmy między innymi Stany Zjednoczone (pozycja 28.), Australię (26.), Włochy (31.), Koreę Południową (33.) i Japonię (42.). Przed Polską znalazły się za to wszystkie pozostałe kraje Grupy Wyszehradzkiej: Węgry (9.), Słowacja (11.) i Czechy (20.). Pierwsze trzy pozycje w rankingu zajęły: Hong Kong, Irlandia i Singapur.

Indeks Globalizacji stanowi miarę tego jak głębokie są powiązania 60 największych gospodarek świata (pod względem Produktu Krajowego Brutto) z zagranicą. Eksperci Ernst & Young i Economist Intelligence Unit zestawili efektywność funkcjonowania gospodarek z 20 wskaźnikami mierzącymi stopień międzynarodowej integracji biznesu. Wskaźniki zostały zgrupowane w pięciu głównych kategoriach: Otwartość na handel, Przepływy kapitałowe, Wymiana technologii i wiedzy, Mobilność siły roboczej, Integracja kulturowa. Następnie 520 menadżerów firm działających w skali międzynarodowej nadało czynnikom wagi.

– Wysoka pozycja Polski w rankingu nie jest przypadkowa. Nasz kraj wraz z rozwojem gospodarki bardziej otwiera się na rynki międzynarodowe. Kolejnym etapem powinno być umacnianie się i wzrost polskich firm i budowanie ich silnej pozycji na rynkach międzynarodowych. Doprowadzi to do stworzenia prawdziwych polskich czempionów. Kandydatów widzę zarówno wśród historycznie dużych firm, pozostających pod wpływem skarbu państwa jak i wśród firm młodych, zarządzanych przez przedsiębiorców, którzy coraz odważniej radzą sobie na rynkach globalnych. Przykładem takiego przedsiębiorcy jest Ryszard Florek, założyciel firmy Fakro, Przedsiębiorca Roku 2010 w konkursie Ernst & Young – mówi Łukasz Zalicki Partner Zarządzający Działem Doradztwa Biznesowego Ernst & Young .

Wysokie miejsce krajów mniejszych od Polski wynika z tego, że Indeks Globalizacji mierzy stopień globalizacji gospodarek w sposób relatywny. Oznacza to, że międzynarodowa integracja w zakresie handlu, inwestycji, technologii, siły roboczej czy też kultury jest mierzona w relacji do Produktu Krajowego Brutto.

W lutym rynek artykułów spożywczych odnotował największy spadek spadek sprzedaży

W lutym ogólna sytuacja gospodarcza badanych jednostek oceniana jest gorzej niż przed miesiącem, ale nadal pozytywnie. Przedsiębiorcy odnotowują spadek bieżącej sprzedaży. Największy spadek w tym zakresie odnotowały przedsiębiorstwa mikro i małe oraz przedstawiciele branży żywnościowej. Odnotowane są większe niż w styczniu trudności w regulowaniu bieżących zobowiązań finansowych.

Największe trudności w tym zakresie formułują jednostki mikro i małe, a także przedstawiciele branży żywnościowej.

Bank Gospodarstwa Krajowego finansuje budowę hotelu w Kazachstanie

Bank Gospodarstwa Krajowego podpisał umowę dotyczącą finansowania budowy hotelu apartamentowego w Kazachstanie. Kredyt został udzielony inwestorowi, kazachskiej spółce Astra Residence LLP w ramach Rządowego Programu Wspierania Eksportu. Generalnym wykonawcą inwestycji realizowanej w formule „pod klucz” jest polska firma BUDMEX.

Przedmiotem kontraktu jest budowa hotelu apartamentowego w mieście Atyrau. Miasto jest obecnie dużym ośrodkiem wydobywczo-przetwórczym ropy naftowej nad morzem Kaspijskim

Kredyt dla Astra Residence LLP został udzielony w formule „Kredytu dla nabywcy w ramach ochrony ubezpieczeniowej KUKE”. W ramach ww. finansowania Bank udziela spółce kredytu stanowiącego do 85% kwoty kontraktu. W kwocie kredytu zawarta jest transza finansująca składkę KUKE.

W ramach kontraktu firma Budmex zbuduje w Atyrau, w formule „pod klucz”, sześciopiętrowy obiekt hotelowy składający się z 36 lokali. Apartamenty będą przeznaczone na wynajem długoterminowy dla kadry menadżerskiej wyższego szczebla międzynarodowych oraz kazachskich firm z branży naftowo-gazowej działających w obszarze miasta Atyrau.

Firma Budmex działa na terenie Uzbekistanu od 2007 roku. W okresie sezonu budowlanego, przedsiębiorstwo zatrudnia do 500 specjalistów budowlanych z Polski oraz ww. krajów. Od momentu założenia Budmex zrealizował m.in. budowę sportowego kompleksu w Taszkencie, kompleksu basenowego z pełną kompletacją, kontrakty w Uzbekistanie i Kazachstanie ROPWIM na ochronę cmentarzy żołnierzy z Armii Gen. Andersa. Obecnie Budmex przygotowuje się do realizacji trzech obiektów w tym centrum biznesu w Tadżykistanie mieście Duszanbe oraz dwóch kontraktów w Tadżykistanie na budowę 25 piętrowego centrum biznesowego oraz budowę trzech bloków mieszkalnych z biznes centrum w Kazachstanie.

Bezrobocie w styczniu sięgnęło 13%

Styczeń 2011 r. był kolejnym miesiącem, w którym odnotowano wzrost liczby bezrobotnych i stopy bezrobocia zarówno w stosunku do poprzedniego miesiąca, jak i do analogicznego okresu 2010 roku. Większa niż przed miesiącem, ale mniejsza niż przed rokiem była liczba bezrobotnych nowo zarejestrowanych. Natomiast mniej osób niż w grudniu i styczniu 2010 roku wyrejestrowano z urzędów pracy. W końcu stycznia 2011 roku urzędy pracy dysponowały większą liczbą ofert pracy niż w grudniu 2010 r., ale mniejszą niż w styczniu 2010 roku.

Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w końcu stycznia 2011 r. wyniosła 2105,0 tys. osób (w tym 1080,5 tys. kobiet) i była wyższa niż przed miesiącem o 150,3 tys. osób (tj. o 7,7%). W ujęciu rocznym wzrosła o 52,5 tys. (w analogicznym okresie 2010 roku zanotowano wzrost o 159,8 tys., tj. o 8,4%). Z ogólnej liczby bezrobotnych 43,9% mieszkało na wsi.

Netia SA wyniki finansowe za 2010 rok

Netia SA ogłosiła wyniki finansowe za IV kwartał i cały 2010 rok. Spółka zanotowała zysk netto w kwocie 263,9 mln zł, a skorygowany zysk netto wyniósł 55,6 mln zł. Przychody wzrosły o 4 proc. w stosunku do 2009 roku do sumy 1,569 mld złotych.

„Netia po raz kolejny zakończyła rok realizując wszystkie założenia finansowe rocznej prognozy. Przychody wzrosły o 4 proc., a skorygowany zysk EBITDA zwiększył się o 18 proc. w stosunku do 2009 roku. Dzięki wzrostowi bazy klientów szerokopasmowego Internetu, synergiom uzyskanym dzięki połączeniu z Tele2 Polska oraz kontroli kosztów operacyjnych, pozycja finansowa Netii z zyskiem netto w wysokości 264 mln zł jest bardzo silna. Spółka wyróżnia się na tle innych firm sektora telekomunikacyjnego, czego potwierdzeniem jest m.in. odwrócenie odpisów aktualizujących wartość aktywów trwałych, co wpłynęło istotnie na wyniki Spółki w IV kwartale 2010 roku. W rok 2011 patrzymy z optymizmem, oczekujemy, iż pozycja finansowa Spółki będzie jeszcze silniejsza dzięki wysokiemu poziomowi generowanych wolnych przepływów pieniężnych, prognozowanych na bieżący rok na poziomie ponad 170 milionów złotych. Ten rok to również początek implementacji Strategii 2020, którą ogłosiliśmy z początkiem bieżącego roku. Netia zamierza również odgrywać istotną rolę w konsolidacji polskiego sektora telekomunikacyjnego, zarówno w segmencie sieci ethernetowych, jak i pozostałych usług stacjonarnych, jeżeli nadarzy się ku temu sposobność” – powiedział Mirosław Godlewski, Prezes Zarządu Netii.

Przychody Netii za 2010 r. wyniosły 1,569 mld złotych, rosnąc o 4 proc. w stosunku do 2009 r.

W 2010 roku Spółka odnotowała zysk netto w wysokości 263,9 mln zł w porównaniu do 88,7 mln zł zysku netto w 2009 roku. Na poziom zysku netto w IV kw. 2009 i IV kw. 2010 roku wpływ miały wydarzenia jednorazowe. W IV kw. 2009 roku Netia odnotowała większy zysk dzięki rozpoznaniu 88 mln złotych aktywów z tytułu odroczonego podatku dochodowego. W IV kw. 2010 roku zysk netto wzrósł dzięki odwróceniu części wcześniejszych odpisów z tytułu utraty wartości aktywów trwałych Spółki, na kwotę 221,2 mln zł (łącznie w latach 2000 – 2006 Netia odpisała wartość aktywów trwałych na kwotę ponad 1,3 mld zł).

„Odwrócenie odpisów aktualizujących wartość aktywów trwałych w branży telekomunikacyjnej zdarza się niezwykle rzadko. Świadczy to o pewności, z jaką Zarząd patrzy na możliwości generowania w kolejnych latach dodatkowych przepływów pieniężnych z wykorzystaniem istniejącej infrastruktury, co jest istotnym elementem Strategii 2020” – powiedział Jonathan Eastick, Dyrektor Finansowy, Członek Zarządu Netii.

Bez uwzględniania wydarzeń jednorazowych zysk netto Spółki w IV kw. 2010 wyniósł 19 mln zł w porównaniu z 8,1 mln zł w IV kw. 2009 roku. Przez cały 2010 rok, jak i w IV kwartale Netia odnotowała pozytywne przepływy wolnych środków pieniężnych (FcF). W całym 2010 roku FcF wyniósł 159,7 mln zł, co stanowi wzrost o 178 proc. w porównaniu do roku 2009.

Liczba klientów usług szerokopasmowych na dzień 31 grudnia 2010 r. wynosiła 690,247 tys., co stanowi wzrost o 6 proc. z poziomu 653,901 tys. na koniec września 2010 roku i daje Netii 11,5 proc. udziału w rynku. Liczba klientów usług głosowych na dzień 31 grudnia 2010 r. wynosiła 1,231 mln, co stanowiło wzrost o 6 proc. w porównaniu do 31 grudnia 2009 r. Łączny udział Spółki w rynku stacjonarnych usług głosowych wzrósł w ciągu ostatnich 12 miesięcy z 11,5 proc. do 13,1 proc. Netia posiadała na dzień 31 grudnia 2010 r. 512 uwolnionych węzłów LLU z dostępem do około 4,3 mln linii i 126,895 tys. klientów usług szerokopasmowych.

Prognoza na 2011

Netia prognozuje powiększenie na koniec 2011 roku swojej bazy klientów szerokopasmowego Internetu do poziomu pomiędzy 780 a 800 tys. Spółka planuje uwolnienie kolejnych węzłów LLU aż do osiągnięcia liczby 700 na koniec 2011 r. Prognoza przychodów na koniec 2011 r. to ponad 1,610 mld zł, EBITDA powyżej 405 mln zł, EBIT powyżej 70 mln zł, wolne środki pieniężne na poziomie ponad 170,0 mln zł, natomiast wydatki inwestycyjne mają osiągnąć kwotę 230,0 mln zł. Netia prognozuje, iż każdy kwartał 2011 zakończy z zyskiem netto. Prognoza średnioterminowa Spółki pozostaje bez zmian.

Nowy CEO w zarządzie Grupy Ströer Polska

Firma Ströer powołała Tomasza Englerta na stanowisko Prezesa Zarządu Grupy Ströer Polska. Nowy CEO to manager z bogatym doświadczeniem w obszarze mediów.

„Tomasz Englert jest znakomitym ekspertem w dziedzinie mediów i posiada wieloletnie doświadczenie na polskim rynku. Cieszymy się, że mogliśmy go pozyskać na to stanowisko”. powiedział Udo Müller, CEO Ströer Out-of-Home Media AG.

”Będziemy mogli nadal rozwijać z sukcesem działalność Ströer Polska”.

Tomasz Englert ma 18 letnie doświadczenie w pracy na polskim rynku reklamy. Ostatnio sprawował funkcję CEO (Chief Executive Officer) w GroupM w Polsce. Wcześniej pracował m.in. jako dyrektor sprzedaży i marketingu w Grupie ITI (TVN, Onet, Multikino) oraz był współzałożycielem i wieloletnim CEO MediaCom w Polsce.

Zgoda KNF dla Prezesa Zarządu UNIQA

Dnia 18 lutego 2011 roku Komisja Nadzoru Finansowego wyraziła zgodę na powołanie Andrzeja Jarczyka na Prezesa Zarządu spółek Grupy UNIQA.

Andrzej Jarczyk jest absolwentem Wydziału Zarządzania Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Studiował również „Zarządzanie przedsiębiorstwem” na Uniwersytecie w Bochum. Ukończył „Eurekans Management Development Program” – międzynarodowe studia dla managerów spółek Grupy Eureko z zakresu współpracy międzynarodowej, podstaw finansów i zarządzania projektami.

W latach 1996 – 2007 związany zawodowo z Grupą PZU – od 2003 roku pełnił funkcję Dyrektora Biura Sprzedaży w Centrali PZU, odpowiadając za realizację polityki sprzedaży dla klientów indywidualnych oraz sektora MSP. W listopadzie 2007 roku objął funkcję Prezesa Zarządu spółek Grupy Generali w Polsce i pełnił ją do września 2010 roku. 21 grudnia 2010 roku Rada Nadzorcza UNIQA TU SA i UNIQA TU na Życie SA powierzyła mu funkcję Prezesa Zarządu obu spółek.

Przeciętne wynagrodzenia w czwartym kwartale 2010 r

Główny Urząd Statystyczny ogłosił, iż przeciętne wynagrodzenie w czwartym kwartale 2010 r. wyniosło 3438,21 zł. Przeciętne wynagrodzenie miesięczne w kwartale służy m.in. ustaleniu ograniczeń podstawy wymiaru składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe czy określeniu minimalnego wynagrodzenia osób przyuczających się do zawodu.

Czym telewizyjni liderzy karmili nas w 2010 roku

Smoleńsk, wybory i powódź to tematy, o jakich najczęściej słyszeliśmy w 2010 roku. Aż 1265 materiałów w czterech najpopularniejszych telewizyjnych serwisach informacyjnych dotyczyło katastrofy smoleńskiej – obliczył PRESS-SERVICE Monitoring Mediów. To aż 8,4 proc. ich rocznego przekazu.

Tak znacząca dominacja jednego tematu jest nowym i jednym z najważniejszych zjawisk medialnych minionego roku. O tragedii z 10 kwietnia reporterzy przygotowali niemal dwa razy więcej materiałów, niż o przyśpieszonych wyborach prezydenckich i jednej z najpoważniejszych powodzi w Polsce ostatnich lat. Co ciekawe, nawet suma przekazów o tak medialnych wydarzeniach jak wybory prezydenckie i samorządowe, jest mniejsza od liczby doniesień na temat katastrofy.

Łącznie „Fakty”, „Panorama”, „Wiadomości” i „Wydarzenia” w ubiegłym roku wyemitowały 15 133 materiały. PRESS-SERVICE Monitoring Mediów przeanalizował ich treść i podsumował w raporcie rocznym. Wynika z niego, że o katastrofie smoleńskiej najczęściej mówiono w serwisach TVP – „Wiadomościach” i „Panoramie”, a najrzadziej w „Faktach” TVN-u.

Innymi bardzo popularnymi tematami ostatniego roku były ataki zimy, komisja hazardowa, zimowe igrzyska w Vancouver, Euro 2012, trzęsienie ziemi na Haiti oraz Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w RPA. Warto zwrócić uwagę, że dziennikarze więcej miejsca poświęcili przyszłemu Euro 2012 niż aktualnemu Mundialowi 2010.

Najbardziej medialną partią polityczną było Prawo i Sprawiedliwość, które występowało częściej niż Platforma Obywatelska we wszystkich badanych serwisach. W „Panoramie” PO uplasowała się wśród partii na trzeciej pozycji, a wyprzedził ją jeszcze SLD.

Zarówno politycy Platformy Obywatelskiej, jak i Prawa i Sprawiedliwości najczęściej pojawiali się w „Faktach” (odpowiednio 1060 i 876). Z kolei SLD najwięcej emisji zaliczył w „Panoramie” (547), a PSL w „Wiadomościach” (192).

Zdecydowanie największą liczbę wpadek w roku zanotowały „Wydarzenia” – aż 188. Należy jednak zaznaczyć, że redakcja ta poczyniła znaczące postępy, sukcesywnie z miesiąca na miesiąc zmniejszając liczbę błędów – z 32 w styczniu do zaledwie 5 w grudniu 2010 roku. „Panorama” zanotowała 92 potknięcia. „Fakty” miały ich 72, a „Wiadomości” 71.

Sektor paliwowo-naftowy gotowy na więcej fuzji i przejęć

270 mld USD wyniosła łączna wartość transakcji fuzji i przejęć w sektorze paliwowo–naftowym, przeprowadzonych na całym świecie w roku 2010 – wynika z Globalnego Przeglądu Transakcji w Sektorze Paliwowo-Naftowym opracowanego przez Ernst & Young. Jest to kwota wyższa o 35% w porównaniu z rokiem 2009, kiedy to odnotowano transakcje o wartości 200 mld USD. W roku 2010 ogłoszono 947 fuzji i przejęć, przy czym aż 73% miało miejsce w segmencie poszukiwań i wydobycia węglowodorów. Liczba przeprowadzonych transakcji wzrosła o 5% w porównaniu z rokiem 2009. W polskiej branży paliwowo-naftowej tradycyjnie aktywność inwestycyjna była niewielka, a największym wydarzeniem było ogłoszenie deklaracji o sprzedaży udziałów w Lotosie przez Skarb Państwa.

Świat: Ożywienie dzięki wyższym cenom ropy i dostępności kapitału

Rosnące ceny ropy naftowej (średnia cena za baryłkę ropy Brent wyniosła w 2010 roku 79,62 USD w porównaniu z 74,58 USD za baryłkę w 2009 r.) i większa dostępność kapitału były głównymi przyczynami wzrostu wartości oraz ilości transakcji.

– Zgodnie z naszymi przewidywaniami rok 2010 był korzystniejszy dla transakcji w sektorze spółek działających w segmencie poszukiwań i wydobycia. Jednocześnie okres ten był pełen niepewności i wyzwań dla spółek rafineryjnych. Warto zauważyć, że mieliśmy do czynienia z różnorodnymi tendencjami regionalnymi, które wynikają z ogólnych warunków makroekonomicznych. W 2011 roku aktywność inwestorów w sektorze powinna nadal wzrastać w skali globalnej, szczególnie zważywszy na stopniowo poprawiające się warunki na rynku kapitałowym – mówi Andy Brogan, Lider Doradztwa w Zakresie Transakcji w Sektorze Paliwowo-Naftowym na Rynkach Światowych w Ernst & Young.

Coraz korzystniejsze warunki makroekonomiczne i rosnące wyceny akcji spółek paliwowo-naftowych sprawiły, że w roku 2010 mieliśmy do czynienia z mniejszą ilością transakcji sprzedaży całych spółek (tzw. corporate deals), podczas gdy udział transakcji dotyczących poszczególnych składników majątku (tzw. asset deals) wzrósł z 34% do 58% wartości transakcji w porównaniu do 2009 roku. Mimo to transakcje sprzedaży całych spółek nadal stanowią istotny składnik wszystkich transakcji, m.in. ze względu na możliwość pozyskania przez kupującego większych zasobów, zdobycia niezbędnego doświadczenia i kluczowego personelu.

– Biorąc pod uwagę rosnące ceny ropy naftowej i konieczność ponoszenia przez spółki poszukiwawczo-wydobywcze coraz wyższych nakładów związanych ze znalezieniem i zagospodarowaniem zasobów węglowodorów można oczekiwać, że również w roku 2011 transakcje dotyczące sprzedaży udziałów w złożach węglowodorów będą stanowić istotną część rynku M&A w sektorze paliwowo–naftowym. Takie transakcje mają na celu podział ryzyka poszukiwań pomiędzy partnerów projektu – wskazuje Marek Kamiński, Dyrektor w Dziale Doradztwa Biznesowego Ernst & Young.

Polska: Deklaracja o sprzedaży Lotosu podgrzała atmosferę

Ożywienie inwestorów na światowym rynku paliwowym nie spowodowało rewolucji w Polsce, gdzie sytuacja jest od wielu lat bardzo stabilna, zarówno w segmencie rafineryjnym jak i poszukiwawczo-wydobywczym.

– Nasz rynek jest dość stabilny i od wielu lat oparty na dwóch głównych producentach: Lotosie i PKN Orlen. Podgrzanie atmosfery nastąpiło u nas w drugiej połowie 2010 roku, kiedy to Skarb Państwa ogłosił rozpoczęcie procesu sprzedaży akcji Lotosu. Sprzedaż tych aktywów może okazać się sporym wyzwaniem. Największe zainteresowanie Lotosem wykazują bowiem rosyjskie koncerny paliwowe, a położenie rafinerii i jej dostęp do morza daje potencjalnemu nabywcy możliwość wykorzystania morskiej logistyki zarówno na potrzeby zakupu surowca, jak i eksportu produktów rafineryjnych. Przy zakładanych możliwościach przerobu gdańskiej rafinerii (około 10 milionów ton ropy rocznie) strategia cenowa nowego właściciela może w istotny sposób zmienić sytuację na rynku paliw w Polsce – twierdzi Przemysław Krysicki, Dyrektor w dziale Doradztwa Biznesowego Ernst & Young.

Marek Kamiński zauważa, że w perspektywie najbliższych kilku lat do interesujących transakcji może dojść na krajowym rynku poszukiwań i wydobycia węglowodorów.

– Skala oraz ilość potencjalnych transakcji M&A zależy w głównej mierze od wyników prac poszukiwawczych dotyczących gazu niekonwencjonalnego prowadzonych zarówno przez nasze rodzime koncerny (PGNiG, PKN Orlen) jak i inwestorów zagranicznych – twierdzi Kamiński.

Przyszłość? Menedżerowie deklarują dwukrotnie większą skłonność do transakcji

W osobno opublikowanym przez Ernst & Young Capital Confidence Barometer (Barometr Zaufania Kapitałowego) połowa menedżerów spółek sektora paliwowo-naftowego wskazała, że mają oni zamiar skorzystać ze wzrostu nieorganicznego poprzez transakcje fuzji i przejęć. Odsetek przedstawicieli branży podzielających ten pogląd wzrósł ponad dwukrotnie w porównaniu z końcówką roku 2009.

Z Globalnego Przeglądu Transakcji w Sektorze Paliwowo-Naftowym Ernst & Young wynika, że w 2011 roku wzrostowy trend na rynku fuzji i przejęć w sektorze powinien się utrzymać. Najprawdopodobniej wzrośnie również aktywność IPO. Spółki poszukiwawczo-wydobywcze nadal będą siłą napędową transakcji na rynku.. Wszystko to jednak przy założeniu braku niekorzystnych zmian w światowej gospodarce.

„Złote Blachy 2010” przyznane

Koalicja Antypiracka po raz trzynasty uhonorowała „Złotymi Blachami” przedstawicieli jednostek Policji, które wyróżniły się skuteczną walką z piractwem muzycznym, filmowym i komputerowym. W tegorocznej edycji odznaczone zostały: Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie, Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach oraz Komenda Miejska w Koszalinie.

„Złote Blachy” to nagrody honorowe, przyznawane corocznie jednostkom Policji w uznaniu ich zasług w zwalczaniu kradzieży intelektualnej, przez Koalicję Antypiracką, którą tworzą: Business Software Alliance (BSA), Fundacja Ochrony Twórczości Audiowizualnej (FOTA) oraz Związek Producentów Audio Video (ZPAV).

Praca funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie doceniona została za szereg skutecznych działań przeciwko osobom naruszającym prawa autorskie do utworów audiowizualnych

w Internecie oraz wprowadzającym do obrotu produkty naruszające prawa do znaków towarowych, w tym m.in. za działania przeciwko organizatorom portalu dedykowanego do wymiany nielegalnych plików filmowych filmowisko.net, za ogólnopolską akcję wymierzoną przeciwko osobom administrującym i rozpowszechniającym chronione pliki filmowe i gry za pośrednictwem portalu zajefajna.com oraz za sprawne przeciwdziałanie wprowadzaniu do obrotu podrobionych kart pamięci Sony Playstation oraz urządzeń służących do skutecznego obchodzenia zabezpieczeń przed nielegalnym zwielokrotnianiem, utrwalaniem utworów na konsolach PlayStation.

Mariusz Kaczmarek, dyrektor generalny Fundacji Ochrony Twórczości Audiowizualnej komentuje: „Szerokie spektrum działań funkcjonariuszy KWP w Lublinie obrazuje niestety również jak duża jest skala naruszeń prawa autorskiego w Polsce. Rozwój nowych technologii stwarza codziennie okazję do nadużyć w tym zakresie. Tym bardziej cieszy nas zaangażowanie i ciężka praca funkcjonariuszy z wydziałów do walki z przestępczością intelektualną, którzy skutecznie chronią uczciwych użytkowników i twórców”.

Funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach uhonorowani zostali w szczególności za przerwanie działalności jednego z filarów „grupy warezowej”, powiązanej z innymi europejskimi oddziałami tej struktury. Policjanci zajęli serwery, na jakich nielegalnie zwielokrotniono a następnie udostępniano w strukturach warez

– TopSite muzykę oraz inne treści chronione prawem. Zdaniem Marka Staszewskiego, pełnomocnika Związku Producentów Audio Video: „Jest to kolejny sukces polskiej Policji. Dzięki takim działaniom osoby dopuszczające się kradzieży własności intelektualnej nie mogą czuć się bezkarne, mimo stosowania coraz bardziej skomplikowanych mechanizmów, narzędzi czy struktur”.

Honorowe odznaczenie Komendy Miejskiej w Koszalinie uzasadniają jej całoroczne działania charakteryzujące się konsekwencją, dobrym rozpoznaniem i należytym przygotowaniem czynności w ramach postępowania przygotowawczego oraz ich sprawna realizacja. Bartłomiej Witucki, koordynator i rzecznik Business Software Alliance w Polsce podkreśla: „Na szczególne uznanie zasługuje nieograniczanie działań KMP w Koszalinie do mniej skomplikowanych postępowań i podejmowanie spraw, które ze względu na złożoność, skalę i operowanie w środowisku informatycznym nie należą do łatwych.

Z punktu widzenia naszej organizacji i zrzeszonych w niej producentów niezwykle istotna jest zarówno skuteczna realizacja przez Komendę Miejską Policji w Koszalinie funkcji zapobiegawczej prawa karnego w postaci prewencji indywidualnej, ale i w ujęciu prewencji ogólnej, zważywszy iż oddźwięk społeczny działań Policji w Koszalinie – w naszej ocenie – przyczynia się do wzrostu świadomości społecznej w zakresie zasad korzystania z przedmiotów własności intelektualnej, w tym oprogramowania komputerowego”.

Uroczystość wręczenia „Złotych Blach” poprowadził Marek Staszewski, pełnomocnik Związku Producentów Audio Video. W uroczystości udział wziął Komendant Główny Policji gen. ins. Andrzej Matejuk. Gośćmi honorowymi byli piosenkarz Krzysztof K.A.S.A. Kasowski oraz prezenterka Agnieszka Popielewicz.

Wyniki Grupy WARTA na koniec 2010 roku

Przypis składki Grupy WARTA na koniec 2010 roku wyniósł 4,5 mld zł. Na tę kwotę składa się blisko 2 mld zł składki zebranej przez TUiR WARTA oraz ponad 2,5 mld zł przez towarzystwo życiowe. Obie spółki wypracowały zysk – majątkowa WARTA 1,2 mln zł, a życiowa 28,3 mln zł. TUiR WARTA kolejny kwartał zamyka z dodatnim wynikiem technicznym w wys. 36,3 mln zł.

TUiR WARTA
Przypis składki brutto wypracowany w 2010 roku przez majątkową WARTĘ wyniósł 1,995 mld zł i jest zgodny z oczekiwaniami Spółki na ten rok. Wyższy przypis o 7,3% w relacji do analogicznego okresu roku ubiegłego został wypracowany pomimo istotnego spowolnienia sprzedaży realizowanej przez kanał Żagla.

W 2010 roku WARTA zanotowała silny wzrost we wszystkich głównych liniach biznesowych – o 15,7% w ubezpieczeniach komercyjnych (głównie ubezpieczenia mienia), o 13% w ubezpieczeń komunikacyjnych oraz o 6,9% w ubezpieczeniach mieszkaniowych. Zadawalający jest ponadto sam trend dynamiki składki, która rośnie systematycznie począwszy od połowy roku 2010. Szczególnie dynamicznie rosła w drugim półroczu składka z ubezpieczeń korporacyjnych (wzrost o 30%) i komunikacyjnych (wzrost o 21%).
Poprawiła się jednocześnie efektywność techniczna wyników Towarzystwa w tym czasie. Taki trend oznacza skuteczność podjętych przez spółkę działań służących poprawie rentowności.

Drugi kwartał z rzędu WARTA znacząco poprawia wynik techniczny, który w trzecim i czwartym kwartale był dodatni i wyniósł odpowiednio 7,2 mln zł oraz 36,3 mln zł. W konsekwencji dobrej efektywności technicznej Spółka wypracowała wysoki poziom wyniku finansowego netto w wysokości 46,1 mln zł w samym czwartym kwartale 2010 roku.

Bardzo dobre wyniki czwartego kwartału nie skompensowały jednak w całości strat poniesionych w pierwszej połowie roku, wywołanych skutkami ostrej zimy i powodzi oraz kilkoma dużymi szkodami korporacyjnymi o charakterze zdarzeń jednorazowych. W konsekwencji wynik finansowy netto za cały 2010 rok wyniósł 1,2 mln zł.

Wskaźniki bezpieczeństwa finansowego WARTY kształtują się na adekwatnym poziomie i są wyższe od wymogów ustawowych. Na koniec grudnia 2010 roku wskaźnik pokrycia marginesu wypłacalności środkami własnymi w TUiR WARTA wyniósł 251,7%, a wskaźnik pokrycia rezerw techniczno-ubezpieczeniowych aktywami 116,6 %.

Pod koniec ub. roku agencja ratingowa Standard & Poor’s po ocenie m.in. takich obszarów jak: strategia, zarządzanie, efektywność operacyjna, inwestycje i płynność finansową oraz zarządzanie ryzykiem, przyznała WARCIE wysoką ocenę ratingową A-. Potwierdza ona siłę finansową i mocną pozycję biznesową Towarzystwa.

TUnŻ WARTA

WARTA życiowa wypracowała w 2010 roku zysk netto na poziomie 28,3 mln zł. Dodatni wynik finansowy spółki życiowej wypracowywany jest na podstawowej działalności ubezpieczeniowej dzięki stabilnej i rentownej strukturze portfela produktów. Odpowiednio do osiąganej rentowności wynik techniczny za 2010 rok wyniósł 38,2 mln zł.

Zmiana wyniku finansowego netto w stosunku do ubiegłego roku jest konsekwencją zwiększonych nakładów inwestycyjnych na rozwój wyłącznej (dedykowanej tylko dla spółki życiowej) sieci dystrybucyjnej.

Przypis składki brutto wypracowany w 2010 roku wyniósł 2,518 mld zł. Spadek przypisu w stosunku do ubiegłego roku jest zgodny z założonymi celami – Spółka dąży do lepszej dywersyfikacji portfela, co zakłada niższy przypis produktu WARTA Gwarancja przy jednoczesnym zaktywizowaniu sprzedaży innych produktów inwestycyjnych. W tym roku TUnŻ WARTA wprowadziła do sprzedaży kolejne produkty: Smak Zysku, Moc Energii, Nowe Technologie, Złota Korona, Bogactwo Metali i po raz kolejny Profit Plan. Przypis z ich sprzedaży po czterech kwartałach bieżącego roku wyniósł 663 mln zł.

Jednocześnie WARTA życiowa odnotowuje stabilny wzrost przypisu składek regularnych – w odniesieniu do analogicznego okresu ub. roku o 7,4% wzrosła składka z tytułu umów grupowych, a o 4,5% składka regularna z tytułu umów indywidualnych.

Spółka życiowa, podobnie jak majątkowa, utrzymuje wysoki poziom wskaźników bezpieczeństwa finansowego. Na koniec grudnia 2010 roku wskaźniki osiągnęły poziom znacznie wyższy od wymogów ustawowych – wskaźnik pokrycia marginesu wypłacalności środkami własnymi wyniósł 321,3%, a wskaźnik pokrycia rezerw techniczno-ubezpieczeniowych aktywami 116,3%.