Kurs złotego pozostanie pod wpływem czynników globalnych

0

Polskie obligacje mają szanse na odreagowanie. Złoty pozostanie pod wpływem czynników globalnych.

Rynek walutowy i stopy procentowej

Mimo świątecznego okresu, ostatni tydzień przyniósł zaskakująco silne zmiany i dużą zmienność notowań. Inwestorzy pozbywali się polskich aktywów, co przy niskich obrotach skutkowało podwyższoną skalą przeceny obligacji, akcji i złotego. Kurs EURPLN wzrósł na krótko nawet do 4,2915, USDPLN wzrósł w okolice 3,58, a rentowności obligacji zwiększyły się na dłuższym końcu krzywej o blisko 10 pb.

Trudno jest jednoznacznie wskazać wydarzenie, które stało się katalizatorem tak silnych zmian. W ostatnich dniach najciekawsze wydawało się posiedzenie Fed, jednak nie miało ono większego wpływu na rynek. Bank centralny podtrzymał jedynie zamiar kontynuacji podwyżek stóp procentowych, a po środowym posiedzeniu rynek wręcz odreagował. Niemniej rosnące w ostatnim czasie oczekiwania na silniejsze zaostrzenie polityki pieniężnej przez Fed były z pewnością jednym z głównych powodów osłabienia aktywów i walut na rynkach wschodzących. Wzmacniały też dolara (EURUSD spadł w okolice 1,19), a także osłabiały amerykańskie obligacje (UST 10Y testowały 3,00%, chociaż bez powodzenia). Negatywny wpływ na rynek mogły też mieć: wspomniana ograniczona płynność obrotu, potencjalny odpływ kapitału nierezydentów po wykupie obligacji PS0418, a także informacje o planowanym ograniczeniu środków na politykę spójności i WPR w budżecie 2021-2027, co uderzać będzie m.in. w Polskę.

W najbliższych dniach wzrost płynności na rynku może przynieść mocniejszy popyt na przecenione polskie aktywa, tym samym może sprzyjać wzrostowi cen obligacji i umocnieniu złotego. W średnim okresie czynniki lokalne powinny raczej wzmacniać krajowy rynek. Największa niepewność wciąż wiązać się będzie z rozwojem sytuacji na świecie (ostatni wzrost rentowności UST doprowadził do krótkoterminowego odpływu kapitałów z EM). Rynek w dużej mierze już wycenia ryzyko silniejszego zaostrzenia polityki pieniężnej w USA, dlatego przestrzeń do dalszej przeceny wydaje się ograniczona. Potwierdzać to może fakt, że rentowności US Treasuries wyhamowały wzrosty, a pod koniec tygodnia wyraźnie spadły. Możliwa kontynuacja tego trendu w najbliższych dniach sprzyjałaby krajowemu rynkowi.

Czytaj również:  Czy grozi nam blackout?

Na najbliższe dni ani w Polsce ani na świecie nie zostały zaplanowane istotne publikacje, które potencjalnie mogłyby skutkować przeceną lokalnych aktywów. W kraju istotniejszym wydarzeniem dla rynku długu może być jedynie czwartkowa aukcja zmiany. Chociaż Ministerstwo Finansów nie podało wartości oferty, to jednak może być ona niewielka (ok. 3 mld PLN). Za takim scenariuszem przemawiają niższe potrzeby resortu finansów oraz słabszy popyt przy obecnych niskich poziomach rentowności obligacji.rentowność obligacji amerykańskich

Autor / Źródło: Mirosław Budzicki / PKO Bank Polski