W roku 2025 pierwszy raz w historii Wigilia będzie dniem wolnym od pracy. Północna Izba Gospodarcza i przedsiębiorcy zrzeszeni w naszej instytucji nie protestowali przeciwko takiemu rozwiązaniu uznając, że jeżeli jest taka wola społeczna i polityczna to należy spróbować wdrożyć rozwiązania, które sprawią, że pracownicy będą mieć dodatkowy dzień wolny.
Nie możemy jednak zapominać o jednej rzeczy – każdy dzień wolny od pracy, każde skrócenie czasu pracy, każdy tego typu eksperyment wpływa na efektywność pracy przedsiębiorstwa i to, jak dana firma wypracowuje swój wynik. Wolna Wigilia nie załamie gospodarki, ale mało kto myśli o tym – poza przedsiębiorcami oczywiście – że w roku 2025 końcówka roku jest czasem, który przynosi nam trzy długie weekendy z rzędu, a to oznacza, że wiele procesów biznesowych, produkcyjnych, usługowych, przemysłowych, działa w ograniczonym wymiarze. Otrzymywałam sygnały, że wiele osób mówiło, że od 22 grudnia do 7 stycznia niektóre firmy, przedsiębiorstwa czy nawet urzędy działają w trybie ograniczonym, bo urlopy, święta, brak możliwości skompletowania składu na pełne działanie operacyjne.
Sytuacja w roku 2025 jest oczywiście kwestią kalendarza i uważam, że czas wolny należy wykorzystać efektywnie i tak, by w roku 2026 wrócić do pracy z energią do działania. Nie zapominajmy jednak, że to nie jest tak, że „politycy dali nam wolną Wigilię”, bo w tym przypadku też będziemy mieć do czynienia z konsekwencjami gospodarczymi i kosztami, które będzie ponosić gospodarka, szczególnie w sektorze handlowym i usługowym.






