Przyszłość Europy: protokół (ro)zbieżności

0

Bezpieczeństwo energetyczne, ekologia i konkurencyjność, inwestycje oraz polityka zagraniczna to kluczowe kwestie, które determinują dziś dyskusję na temat przyszłości Europy. Z zagadnieniami tymi zmierzyli się uczestnicy debaty Przyszłość Europy: protokół (ro)zbieżności, zorganizowanej podczas drugiego dnia Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie.

Unia energetyczna

Zdaniem Janusza Reinera, byłego ambasadora Polski do Niemiec i Stanów Zjednoczonych, bezpieczeństwo energetyczne to zagadnienie, które z jednej strony integruje, z drugiej zaś dzieli Europę. – Obserwujemy dziś dwa różne trendy w tej dziedzinie: część europejskich krajów dąży do integracji energetycznej, inne z kolei stawiają na niezależność energetyczną. Unia Europejska jest z jednej strony silna, ze względu na jej potencjał, z drugiej zaś słaba swoim brakiem wspólnych rozwiązań w tej dziedzinie – powiedział. Jak zauważył, kraje europejskie są dziś zgodne w trzech kwestiach. – Chcemy bezpiecznych dostaw surowców energetycznych, rozwiązań opłacalnych i akceptowalnych ekologicznie – wyliczył.

Zielona Europa

Poszczególne państwa członkowskie odmiennie podchodzą do sposobów, jak i tempa dochodzenia do Zielonej Europy. Celem nadrzędnym powinno być wprowadzenie na świecie gospodarki niskoemisyjnej, jednak warto pamiętać, że dwutlenek węgla emitowany przez UE stanowi jedynie 11 proc. emisji globalnych.

Paweł Wojciechowski, były ambasador Polski przy OECD, wskazał, iż polityka klimatyczna UE ma ona kolosalny wpływ na konkurencyjność europejskiej gospodarki, m.in. poprzez kształtowanie cen energii. – W Europie ceny energii są dziś 4-krotnie wyższe niż w Stanach Zjednoczonych. Równocześnie stawiamy sobie ambitne cele klimatyczne w perspektywie roku 2030. Musimy dziś odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Unia chce być światowym liderem w realizacji celów klimatycznych – powiedział.

Oszczędzanie czy inwestycje

Danuta Hubner, była unijna komisarz ds. polityki regionalnej analizowała decyzje budżetowe krajów członkowskich i samej Unii. Europa przeżywa kryzys gospodarczy, narodowe budżety są obcinane i konsolidowane. Stoimy dziś przed wyborem jednego z dwóch możliwych scenariuszy: stagnacji lub wzrostu – powiedziała. W jej opinii, w przypadku budżetu europejskiego należy zastosować logikę odwrotną, niż ta, którą kierują się poszczególne kraje członkowskie. Skoro nie ma w budżetach narodowych środków publicznych, które mogą być katalizatorem dla wzrostu i dla inwestycji prywatnych oraz dźwignią służącą tworzeniu miejsc pracy, to ich jedynym źródłem jest budżet europejski wspierający wzrost, tworzenie miejsc pracy i konkurencyjność.

Czytaj również:  Polskie banki dobrze sobie radzą na tle europejskich. Muszą jednak szukać dalszych oszczędności

Spójność

Kryzys ekonomiczny miał także olbrzymi wpływ na stan europejskiej demokracji. Zdaniem Marcina Nowickiego z Fundacja Konrada Adenauera, kryzys pogłębił deficyt demokracji w Europie, nasiliły się ruchy nacjonalistyczne, narodowe interesy są stawiane przed wspólnotowymi. – Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chcemy budować nowe mury miedzy krajami, czy wolimy usprawnić nasze instytucje demokratyczne – powiedział. Jeśli UE chce być wierna wartościom, które są jej fundamentem, musi być ich konsekwentnym orędownikiem w stosunkach międzynarodowych.

Wspólna polityka zagraniczna