Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych (IATA) prognozuje rekordowe wyniki branży lotniczej w 2026 roku. Według szacunków zysk netto sektora ma wynieść 41 mld dolarów, wobec 39,5 mld w 2025 r., mimo utrzymujących się problemów w globalnych łańcuchach dostaw.
Marża zysku netto ma pozostać na poziomie 3,9 proc. Zysk przypadający na jednego pasażera wyniesie średnio 7,90 dolara, mniej niż rekordowe 8,50 dolara odnotowane w 2023 r. IATA przewiduje, że całkowite przychody branży sięgną 1,053 bln dolarów, co oznacza wzrost o 4,5 proc. rok do roku. Liczba pasażerów ma wzrosnąć do 5,2 mld, czyli o 4,4 proc.
Szef IATA Willie Walsh zwrócił uwagę na zmianę sytuacji u największych producentów samolotów. Jego zdaniem poprawiła się realizacja planów przez Boeinga, natomiast narasta niepewność wokół Airbusa. Europejski producent obniżył cel dostaw na 2025 r. do ok. 790 maszyn z powodu problemów jakościowych u dostawców, które dotykają setki samolotów z rodziny A320.
IATA podkreśla, że problemy w łańcuchach dostaw będą się utrzymywać jeszcze przez wiele lat. Deficyt dostaw szacowany jest na co najmniej 5,3 tys. samolotów, co zmusza linie lotnicze do dłuższego użytkowania starszych maszyn, podnosząc koszty paliwa i serwisu. W efekcie współczynnik wypełnienia samolotów ma osiągnąć w 2026 r. rekordowe 83,8 proc.
Największym źródłem wzrostu ruchu lotniczego pozostanie region Azji i Pacyfiku, zwłaszcza Indie i Chiny. IATA prognozuje, że linie z tego regionu wypracują w 2026 r. zysk netto na poziomie 6,6 mld dolarów.






