RBNZ i OPEC na scenie

RBNZ i OPEC na scenie 1

Centralny Bank Nowej Zelandii zdecydował się na obniżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Tym samym koszt pieniądza spadł z dotychczasowego poziomu 2.25% do 2.00%. Jednocześnie władze monetarne zostawiły otwartą drogę do dalszego luzowania polityki monetarnej.

RBNZ postąpił zgodnie z konsensusem. Rynek był przekonany co do kolejnej obniżki stóp procentowych. Po opublikowaniu decyzji w sprawie kosztu pieniądza pojawił się również komunikat banku, który nakreślił najbliższą przyszłość prowadzenia polityki monetarnej. Władze opowiedziały się za dalszym luzowaniem polityki pieniężnej w tym roku. Spodziewają się również powrotu inflacji w okolicę celu w 2018 roku. Inwestorzy zaczęli powoli wyceniać przyszłe działanie banku. Na podstawie overnight index swap spodziewają się kolejnego działania ze strony RBNZ już w październiku tego roku.

RBNZ i OPEC na scenie 2

Źródło: Bloomberg

Jedynym powodem, który mógłby pokrzyżować plany RBNZ jest rynek nieruchomości. Ceny nowych domów w niektórych częściach kraju rosną ponad 10% rok do roku. Bank stara się ograniczyć kredyty hipoteczne. Jednak czym niższe stopy procentowe, tym szybciej rosną ceny nieruchomości.

Oprócz obniżki stóp procentowych dokonanych przez Bank Nowej Zelandii warto zwrócić uwagę na rynek ropy naftowej. Ostatnie plotki o możliwym zamrożeniu lub też nawet zmniejszeniu produkcji ropy naftowej przez kraje należące do organizacji OPEC zostały rozwiane. Bowiem Arabia Saudyjska, największy eksporter ropy, zwiększyła swoje wydobycie do rekordowego poziomu 10,67 mln baryłek dziennie w lipcu. Natomiast wydobycie Iranu wzrosło nawet do 3,85 mln baryłek dziennie, według agencji informacyjnej Bloomberg jest to najwyższa podaż od 2008 roku.

Po raz kolejny powracamy do sporej nadpodaży na rynku „czarnego złota„. Przejściowe problemy Kanady z pożarami, a Nigerii z atakami bojowników są już w większej mierze opanowane, zatem produkcja wraca do normy. Nadpodaż na rynku ropy naftowej w krótkim terminie może zepchnąć jej notowania jeszcze niżej.

Mateusz Groszek
Analityk Rynków Finansowych

Łukasz Bugaj, DM BOŚ: Rynki wschodzące wracają do łask

Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ
Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ

Przez znaczną część minionej dekady rynki wschodzące zachowywały się lepiej od giełd krajów rozwiniętych. W dość czytelny sposób obrazuje to indeks siły relatywnej pokazujący zachowanie indeksu MSCI Emerging Markets na tle średniej MSCI World. Wspomniana siła kulminowała z końcem 2010 roku i od tamtego czasu najpierw powoli, a od 2013 roku już szybciej rynki wschodzące oddawały pola rynkom rozwiniętym. Ten negatywny trend swoje minima osiągnął w styczniu tego roku i od tego czasu zaobserwować można postępujący proces nieco lepszego zachowania giełd państw rozwijających się. Na ogłoszenie narodzin nowego długoterminowego trendu może być jeszcze przedwcześnie, ale nie można ignorować sygnałów na taką możliwość wskazujących. Sam indeks MSCI Emerging Markets z początkiem miesiąca pokonał istotny opór w postaci linii ograniczającej zwyżki przez okres ostatniego roku. W tym samym czasie przygasł nieco wcześniejszy blask Wall Street. Co prawda indeks S&P500 ustanowił nowe historyczne maksima, ale w tym tygodniu nie widać zainteresowania tym, co dalej z rynkiem począć. Lepiej na tym tle wygląda niemiecki DAX, co wskazuje, że globalny kapitał zaczyna szukać alternatyw dla drogich amerykańskich akcji. W środowisku niskich rentowności obligacji i dalszej stymulacji w wykonaniu głównych banków centralnych trwa wyścig w poszukiwaniu wyższych stóp zwrotu. Na tym tle pozytywnie wyróżniają się rynki wschodzące i dlatego miesięczny napływ do funduszy dłużnych tej klasy aktywów osiągnął nowy rekord, a w przypadku funduszy akcji mówić możemy o najdłuższej przewagi wpłat nad wypłatami od dwóch lat. Jest to pozytywny impuls również dla GPW, co widać choćby w tym tygodniu po zastanawiających popołudniowych wzrostach, które wiązać można z zakupami funduszy z siedzibą w USA. Co przemawia za lepszym zachowaniem rynków wschodzących? Z pewnością niższe wyceny oraz wyższe rentowności. Ustabilizowała się również wcześniej pogarszająca się koniunktura gospodarcza w takich krajach jak Brazylia, Rosja, czy nawet Chiny. Dodatkowym, dotychczas niezauważonym czynnikiem jest powoli, ale konsekwentnie rodząca się na świecie presja inflacyjna. Na pierwszy rzut oka przy bardzo niskich wskaźnikach inflacji jej nie widać, ale indeksy wyprzedające oraz odbicie cen surowców na czele ze złotem nie pozostawiają złudzeń, że deflacyjne zagrożenie mija. Z makroekonomicznego punktu widzenia jest to wsparcie dla rynków wschodzących i również stąd wynikać może większe nimi zainteresowanie. Dla GPW to pozytywna wiadomość, choć pamiętać trzeba, że relatywna przewaga danej klasy aktywów nie jest tożsama z ciągłym wzrostem jej absolutnej wartości.

Autor: Łukasz Bugaj, Dom Maklerski BOŚ S.A.

Dolar nowozelandzki najdroższy od roku pomimo obniżki stóp

Dolar nowozelandzki osiągnął dziś w nocy najwyższy poziom od roku do dolara amerykańskiego, po tym jak Bank Rezerwy Nowej Zelandii obniżył stopy procentowe o 25 punktów bazowych do rekordowo niskiego poziomu 2 proc.

Pomimo iż obniżka była zgodna z oczekiwaniami ekonomistów, część rynku oczekiwała mocniejszej obniżki stóp – o 50 punktów bazowych. Kiedy obawy okazały się płonne, dolar nowozelandzki umocnił się do najwyższego od roku poziomu 0,7340 dolara. Obecnie para NZDUSD nieco koryguje wzrosty, handlując w okolicy poziomu 0,7240 dolara.

Złoty konsoliduje się przy kilkumiesięcznych maksimach do głównych walut w oczekiwaniu na jutrzejsze, kluczowe dane ekonomiczne z polskiego rynku.  Jutro poznamy wstępny odczyt dynamiki PKB za II kwartał, spodziewany jest wzrost o 3,3 proc. rok do roku. Jutro dowiemy się także jaki jest finalny odczyt skali deflacji CPI w lipcu, przewidujemy spadek cen o 0,9 proc. rok do roku. Para EURPLN konsoliduje się trzeci dzień z rzędu w pobliżu 4-miesięcznych minimów na poziomie 4,26. Para USDPLN zyskuje około 0,3 proc. handlując powyżej poziomu 3,82. Para CHFPLN zyskuje około 0,2 proc. handlując powyżej poziomu 3,92. Para GBPLN pogłębiła dziś 2-letnie dno notowań, handlując na poziomie 4.95.

Ropa naftowa próbuje odrobić straty, handlując dziś około 0,2 proc. powyżej wczorajszego zamknięcia rynku, po tym jak wczoraj straciła ponad 2,5 proc. przebijając w dół poziom 42 dolarów za baryłkę. Przecenę ropy wywołały dane odnośnie stanu amerykańskich zapasów, które wzrosły trzeci tydzień z rzędu. Wzrost zapasów w zeszłym tygodniu wyniósł ponad 1 mln baryłek, mimo oczekiwanego po raz kolejny spadku o 1,5 mln baryłek. Taka sytuacja na rynku ropy może utrzymać się dłużej, gdyż sezonowy popyt na surowiec spada, a zapasy wciąż pozostają na rekordowo wysokim poziomie. Dlatego też cena ropy WTI może kierować się w stronę zeszłotygodniowego minimum, w okolicy 39 dolarów za baryłkę, a cena ropy Brent w stronę zeszłotygodniowego minimum, w pobliżu 41,5 dolarów za baryłkę.

CEO Magazyn Polska CEO Magazyn Polska


Andrzej Kiedrowicz

Chief Operating Officer

KOI Capital

Czekamy na Iphone'a 7

Czekamy na Iphone'a 7 3

26 lipca gigant z Kalifornii – Apple – opublikował wyniki finansowe za III kwartał fiskalny 2016 roku (II kwartał kalendarzowy). Opublikowane wyniki na pierwszy rzuty oka wydają się pozytywne. Zysk na akcje w Q3 2016 roku wyniósł 1,42 USD, czyli pobił prognozę o niespełna 6 centów. Porównując do tego samego kwartału rok wcześniej zysk na akcję spadł o 23,2%! Ponadto sprzedaż iPhone’ów spadła do 40,4 miliona sztuk, czyli o 14,9% w porównaniu z Q3 2015 roku.

Prawdziwy test dla spółki przyjdzie dopiero z premierą nowego iPhone 7. Po premierze nowego telefonu sprzedaż spółki Apple zawsze wędrowała na wyższe poziomy, jednakże przyszłość nie wygląda zbyt kolorowo. Mocna konkurencja chińskich producentów telefonów jest zagrożeniem dla sprzedaży flagowego modelu iPhone.

Czekamy na Iphone'a 7 4

Na wykresie tygodniowym spółki Apple doszło do przełamania linii trendu spadkowego. Jednak do zmiany trendu na wzrostowy, kupujący muszą jeszcze pokonać strefę podaży 109,60-112,30. Bazowym scenariuszem pozostanie obrona strefy podaży i spadek notowań po raz kolejny w okolicę 90 USD za akcję.

Mateusz Groszek
Analityk Rynków Finansowym

RBNZ obniżył stopy procentowe

RBNZ obniżył stopy procentowe 5

Centralny Bank Nowej Zelandii zdecydował się na obniżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Tym samym koszt pieniądza spadł z dotychczasowego poziomu 2.25% do 2.00%. Jednocześnie władze monetarne zostawiły otwartą drogę do dalszego luzowania polityki monetarnej.

RBNZ postąpił zgodnie z konsensusem. Rynek był przekonany co do kolejnej obniżki stóp procentowych. Po opublikowaniu decyzji w sprawie kosztu pieniądza pojawił się również komunikat banku, który nakreślił najbliższą przyszłość polityki monetarnej. Władze odpowiedziały się za dalszym luzowaniem polityki pieniężnej w tym roku. Spodziewają się również powrotu inflacji w okolicę 2-3% w 2018 roku. Inwestorzy zaczęli powoli wyceniać przyszłe działanie banku, na podstawie overnight index swap spodziewają się kolejnego działania ze strony RBNZ już w październiku tego roku.

Mateusz Groszek
Analityk Rynków Finansowych