Rynek pracy w USA: jak bardzo może się osłabić? Jak na razie trzyma się mocno – nawet masowe zwolnienia pracowników federalnych nie wpłyną znacząco na wzrost bezrobocia. Przyczyny: ograniczenie importu, ograniczona podaż produkcyjna przy niedoborze pracowników, w okresach dostosowania – strategia ograniczania godzin pracy a nie zatrudnienia, silne finanse amerykańskich przedsiębiorstw. Ostatecznie na ratunek przyjdzie FED obniżając stopy – koszt pieniądza dla firm.
- Rynek pracy w Stanach Zjednoczonych utrzymał się (w niezłej kondycji) pomimo narastających przeciwności gospodarczych, a wskaźniki prognostyczne sugerują, że ta odporność powinna utrzymać się także w 2. kwartale 2025 roku
- Recesja tak, masowe zwolnienia – raczej nie: Wskaźnik wolnych miejsc pracy jako pierwszy zasygnalizuje recesję (spodziewaną w II-III kwartale), ale nie spodziewamy się masowych zwolnień
- Brak dostaw z zewnątrz – trzeba produkować (zatrudniać) lokalnie: Gospodarka Stanów Zjednoczonych stoi w obliczu wyjątkowej kombinacji ograniczeń podażowych (większych niż tradycyjnie sądzono) i bardziej restrykcyjnej polityki imigracyjnej. W związku z tym firmy są bardziej skłonne do gromadzenia ograniczonej siły roboczej w porównaniu z poprzednimi epizodami recesji, ca zapobiega znacznemu wzrostowi bezrobocia
- Dodatkowo, rekordowe zyski firm stanowią na razie bufor pozwalający znieść cła (obok niedoborów siły roboczej wpływają na brak skłonności biznesu do redukcji zatrudnienia)
- Wzrost bezrobocia – będzie, ale stopniowy a nie nagły: spodziewamy się, że stopa bezrobocia osiągnie szczyt na poziomie 5% do 1. kwartału 2026 roku. Nawet jeśli zwolnieni lub odchodzący pracownicy federalni nie znajdą innej pracy (ale pozostaną na rynku pracy), sam ten fakt spowodowałby wzrost stopy bezrobocia o zaledwie +0,3 punktu procentowego w 2025 roku
- FED na ratunek: stałe stopniowe pogarszanie się sytuacji na rynku pracy będzie powodem, według naszych ocen, z powodu którego Fed przyspieszy obniżki stóp procentowych pod koniec 2025 r. i na początku 2026 r., po gwałtownym wzroście inflacji już tego lata, a wywołanym przez cła
Amerykański rynek pracy trzyma się dobrze pomimo narastających przeciwności gospodarczych, w tym gwałtownego wzrostu niepewności politycznej.
Wzrost liczby zatrudnionych poza rolnictwem o 228 000 w marcu w opinii Allianz Trade sugeruje, że amerykański rynek pracy pozostaje solidny. Zatrudnienie w sektorze prywatnym z wyłączeniem edukacji i opieki zdrowotnej (najbardziej cykliczny składnik zatrudnienia) było liderem (wykres 1), szczególnie w sektorze usług (zwłaszcza w handlu detalicznym oraz transporcie i magazynowaniu), choć zatrudnienie w sektorze produkcyjnym ledwo wzrosło. Stopa bezrobocia wzrosła tylko nieznacznie do 4,2%. Całkowita liczba rządowych miejsc pracy wzrosła o +19,000, nieco poniżej ostatniej średniej. W ramach rządu, płace w rządzie federalnym spadły tylko o -4,000, pomimo nacisków DOGE na zwolnienie pracowników federalnych. Odporność ta prawdopodobnie odzwierciedla prawny sprzeciw wobec zwalniania pracowników zatrudnionych na okres próbny. Ogłoszone przez Challengera redukcje etatów w marcu i cotygodniowe wstępne wnioski o bezrobocie do końca marca potwierdzają niedawną jeszcze odporność amerykańskiego rynku pracy. [1]
Wykres 1: Struktura zatrudnienia poza rolnictwem (tys. miejsc pracy, miesięcznie)
Źródła: LSGE Workspace, Allianz Research
Wskaźniki prognostyczne sugerują, że ta odporność prawdopodobnie utrzyma się w drugim kwartale 2025 roku.
Przyglądamy się czterem zmiennym, aby przewidzieć wyniki rynku pracy na najbliższe trzy miesiące: ankiecie NFIB dotyczącej odsetka firm, które planują zwiększyć zatrudnienie i odsetka zgłaszających trudności z obsadzeniem stanowiska pracy; ankiecie Conference Board dotyczącej łatwości znalezienia pracy przez gospodarstwa domowe oraz wzrostowi liczby tymczasowych miejsc pracy z badania zatrudnienia poza rolnictwem (wykres 2). W przeszłości te cztery zmienne miały tendencję do wykrywania dynamiki na amerykańskim rynku pracy w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Chociaż obecnie wysyłają one mieszane sygnały, ogólnie nie wskazują na pogorszenie sytuacji na rynku pracy w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Dla porównania, w ostatnich dwóch recesjach w USA (2020 i 2008 r.[2]) przyjrzeliśmy się trzem podstawowym danym: wzrostowi zatrudnienia, stopie bezrobocia i wskaźnikowi wolnych miejsc pracy (wykres 3). Aby uchwycić podstawową dynamikę i przebić się przez szum, dane są wyrażone w % zmianie 6m/6m (zatrudnienie) i %-pt zmianie 6m/6m (stopa bezrobocia i stopa wakatów). Z dwóch poprzednich recesji w opinii Allianz Trade można wywnioskować, że wskaźnik wolnych miejsc pracy pogorszył się jako pierwszy. Podczas recesji w 2008 r., nawet cztery miesiące po jej rozpoczęciu, stopa bezrobocia i wzrost zatrudnienia nie uległy znacznemu pogorszeniu[3]
Wykres 2: Perspektywiczne wskaźniki amerykańskiego rynku pracy (z-score)
Źródła: LSGE Workspace, Allianz Research
Wykres 3: Wskaźniki rynku pracy podczas poprzednich recesji w USA (z-score)
Żródła: LSGE Workspace, Allianz Research
Uwaga: wzrost zatrudnienia wyrażony jest w % zmiany 6m/6m, a stopa wakatów/stopa bezrobocia w pp zmiany 6m/6m.
Pomimo inflacyjnych skutków gwałtownych podwyżek ceł i utrzymującej się wysokiej niepewności politycznej, nie spodziewamy się dużych zwolnień, ponieważ amerykańskie firmy nadal cieszą się dobrymi zyskami, a także borykają się z podwyższonym niedoborem siły roboczej. Niemniej jednak oczekujemy, że stopa bezrobocia stopniowo będzie rosła, osiągając szczyt na poziomie 5% w I kwartale 2026 r.
Obok stosunkowo solidnego stanu bilansów i dochodów amerykańskich gospodarstw domowych[4] , ograniczone tylko pogorszenie sytuacji na rynku pracy w ciągu najbliższych kilku miesięcy jest kolejnym czynnikiem podtrzymującym odporność (gospodarki). Po pierwsze, poziom wolnych mocy produkcyjnych w amerykańskiej gospodarce pozostaje bardzo ograniczony. W rzeczywistości nasza własny wskaźnik luki produktowej – skonstruowany w oparciu o miary ankietowe, takie jak wykorzystanie mocy produkcyjnych w przemyśle lub stopa bezrobocia – jest nadal w dużej mierze dodatni (wykres 4) i jest ona bardziej podwyższona niż inne, alternatywne szacunki luki produktowej. Wskazuje to, że firmy są bardziej ograniczone od strony podaży niż konwencjonalnie sądzono, a w tym środowisku bardziej prawdopodobne jest zatrzymanie pracowników, zwłaszcza że restrykcyjna polityka imigracyjna zwiększa niedobór siły roboczej. W rzeczywistości liczba godzin pracy na pracownika stale spada od czasu kryzysu związanego z pandemią Covid-19, co w opinii Allianz Trade wskazuje na strategię dostosowywania godzin pracy, a nie liczby pracowników, do zmieniających się warunków gospodarczych. Po drugie, zyski przedsiębiorstw (w ujęciu skorygowanym o inflację) są wysokie (wykres 4).
Wykres 4: Luka produktowa i realne zyski przedsiębiorstw
Źródła: LSGE Workspace, Allianz Research
Amerykańskie korporacje, w ujęciu zagregowanym, dysponują buforami pozwalającymi im przetrwać cła i prawdopodobnie będą preferować tymczasowe niższe zyski niż masowe zwolnienia. W międzyczasie zwolnienia federalne napędzane przez DOGE prawdopodobnie nie wstrząsną rynkiem pracy. Zwolnienia pracowników nieetatowych w agencjach takich jak Departament Edukacji i USAID zaczną być widoczne w danych w nadchodzących miesiącach. W samym październiku raport o zatrudnieniu prawdopodobnie uwzględni wpływ 75 000 pracowników federalnych, którzy zdecydowali się na odroczenie rezygnacji. W sumie spodziewamy się, że zatrudnienie w sektorze federalnym spadnie w tym roku o blisko 200 000 osób, co stanowi ponad 10% rocznego wzrostu zatrudnienia. Jednak nawet w skrajnym scenariuszu, w którym zwolnieni lub odchodzący pracownicy federalni nie znajdują innej pracy (ale pozostają na rynku pracy), stopa bezrobocia wzrosłaby o zaledwie +0,3 punktu procentowego w 2025 roku.

W opinii Tomasza Starusa, Prezesa Allianz Trade w Polsce „Polski rynek pracy także jest silny, podobnie jak amerykański – nawet jeśli aktualnie ustał okres podwyżek płac i dominacji pracowników na rynku. Pomimo spadku wyników przetwórstwa przemysłowego, budownictwa oraz usług (wyniku finansowego i rentowności netto) polskie firmy nie zwalniały pracowników i zapewne nadal nie będą. Mamy najniższe bezrobocie w UE (2,6% za Eurostat w lutym), a pracodawcy obawiają się o odpływ pracowników z Ukrainy. Przedsiębiorcy zdają sobie sprawę, iż ich największym atutem są właśnie ich pracownicy, a w skali kraju – największym atutem Polski są Polacy. Rosnące z czasem obroty w przemyśle ciężkim, w budownictwie, w turystyce i gastronomii wymagały będą zatrudnienia pracowników i zwiększania zatrudnienia. Obserwujemy obecnie prawdziwą falę zamykania jednoosobowych działalności gospodarczych, co i tak nie zwiększa bezrobocia – pomimo wyższych kosztów firmy absorbują więc tych ludzi na etatach, wykorzystując ich doświadczenie. Dlatego pomimo tego, iż rentowność polskich przedsiębiorstw (i ich akumulacja kapitału) nie jest tak dobra jak w USA, to firmy zatrudniają i będą zatrudniać, stąd perspektywy dla polskiego rynku pracy są podobnie jak w USA – niezłe” .
[1] W marcu liczba zwolnień w sektorze prywatnym zmniejszyła się. Liczba ta gwałtownie wzrosła w sektorze rządowym, ale nie przełożyła się na faktyczną utratę miejsc pracy z powodu prawnego sprzeciwu wobec zwalniania pracowników na okres próbny.
[2] Szacujemy, że recesja w 2008 r. rozpoczęła się w marcu 2008 r., a nie w grudniu 2007 r., jak ogłosił NBER, ponieważ przed marcem 2008 r. większość danych dotyczących aktywności gospodarczej nie wskazywała na recesję.
[3] Przyglądamy się trzem podstawowym zmiennym: wzrostowi zatrudnienia, stopie bezrobocia i wskaźnikowi wolnych miejsc pracy (wykres X3). Aby uchwycić podstawową dynamikę i przebić się przez szum, dane są wyrażone w 6m/6m % zmiany (zatrudnienie) i 6m/6m pp zmiany (stopa bezrobocia i stopa wakatów).
[4] Zobacz AllianzTrade | Czy amerykański konsument wytrzyma?.










