Według najnowszych danych GUS, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu 2025 r. wyniosło 8750,34 zł, co oznacza wzrost o 7,5% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie spadło o 0,8% r/r, do poziomu 6409,9 tys. etatów. To kolejny miesiąc, w którym dynamika płac wyraźnie przewyższa dynamikę zatrudnienia.
Oznacza to, że realnie — po uwzględnieniu inflacji — pracownicy dysponują dziś o ok. 3–4% większą siłą nabywczą niż rok wcześniej. Dane dotyczące nastrojów konsumenckich potwierdzają ten efekt — rośnie odsetek gospodarstw domowych deklarujących możliwość regularnego odkładania pieniędzy. To wyraźna zmiana po okresie trzyletniej inflacyjnej erozji oszczędności.
Płace rosną, etaty nie
Strukturalna tendencja ostatnich kilkunastu miesięcy utrzymuje się: firmy podnoszą wynagrodzenia, ale nie zwiększają zatrudnienia. Spadek liczby etatów nie wynika z fali zwolnień, lecz raczej z wygaszania rekrutacji i nieprzedłużania umów czasowych. Przedsiębiorcy – szczególnie w przemyśle i usługach tradycyjnych – ryzykują mniej niż w latach boomu 2021–2023.
Dla pracowników to dobra wiadomość tu i teraz. Dla firm — rosnąca presja kosztowa. Dla gospodarki — sygnał, że siła konsumpcji może osiągać szczyt.
Skłonność do oszczędzania zaczyna rosnąć
Ekonomiści zwracają uwagę na ważny sygnał: większa liczba Polaków deklaruje możliwość odkładania pieniędzy. To dowód odbudowy zaufania do finansów osobistych, ale jednocześnie potencjalny sygnał ostudzenia konsumpcji w perspektywie 2026 r. Jeżeli gospodarstwa domowe będą w większym stopniu przenosić dochody z konsumpcji na oszczędności, może to ograniczyć główny motor wzrostu PKB ostatnich kwartałów.
Próg trudności coraz bliżej
Dynamika wynagrodzeń na poziomie 7–8% r/r pozostaje dla firm kosztowna, zwłaszcza przy wyraźnie słabszym wzroście wydajności pracy. Przedsiębiorcy zaczynają coraz częściej sygnalizować, że przestrzeń do kolejnych podwyżek się kurczy — zwłaszcza w branżach o niższej marży operacyjnej.
Wrzesień 2025 r. potwierdził więc, że polski rynek pracy wchodzi w fazę kontrolowanego schładzania: zatrudnienie nieznacznie spada, płace rosną stabilnie, a gospodarstwa domowe zaczynają przechodzić z trybu „przetrwania” w tryb „budowania poduszki finansowej”. Jak długo ta równowaga się utrzyma — będzie jednym z kluczowych pytań końcówki roku.





