– Wielkie negocjowanie przedłużenia umów na kolejne miesiące w mieszkaniach na wynajem zaczyna się zwykle w lipcu. Dla osób posiadających mieszkania na wynajem właściwy sezon zaczyna się bowiem nie w czerwcu czy w styczniu, a na przełomie września i października, gdy po wakacjach do dużych miast wracają studenci albo gdy po urlopach wracają pracownicy sezonowi. Popyt na mieszkania na wynajem pozostaje wysoki, rośnie jednak podaż, co powoduje, że ceny powinny utrzymać się na podobnym poziomie jak w poprzednich miesiącach – mówi Mirosław Król, ekspert rynku nieruchomości. Ekspert wskazuje jednak kilka sytuacji, które martwią zarówno wynajmujących jak i inwestorów.
„Lepszy wierny lokator za niższą stawkę niż ryzyko podpisywania droższej umowy z kimś niesprawdzonym”
Eksperci rynku nieruchomości nazywają sytuacje lipcowe „maratonem z aneksami”. To właśnie w lipcu, a czasem nawet w czerwcu, podpisywane są aneksy na wynajem mieszkań na kolejne sezony. Data ta wiąże się z faktem, że wiele umów na wynajem zaczyna się we wrześniu lub w październiku. Podpisywane aneksy dotyczą przedłużania lub nieprzedłużenia wynajmu nieruchomości. Wynajmującym są także proponowane nowe ceny wynajmu.
To w lipcu zwykle jasne staje się jak wygląda sytuacja na rynku mieszkań na wynajem. Ile mieszkań wraca do zasobu, ile nowych inwestycji trafia na rynek oraz jaki jest popyt i podaż na rynku. Zwykle to także w lipcu i sierpniu rozdzwaniają się telefony od osób, które poszukują mieszkań na wynajem.
– Ceny mieszkań na wynajem od osób posiadających zwykle jedno-dwa-trzy mieszkania nie wzrastają. Obserwujemy zatrzymanie cen lub korekty o zaledwie kilka procent. Osoby posiadające mniejszy zasób zdecydowanie bardziej cenią sobie kontynuację współpracy ze znanymi sobie klientami niż podnoszenie cen do zaporowych poziomów, a następnie szukanie kolejnych wynajmujących – mówi Mirosław Król.
Czy to znaczy, że ceny się zatrzymują? Nie. Nawet jeżeli właściciel mieszkania nie podnosi cen to bardzo często rosną koszty mediów czy czynszu.
– Spotkałem się z sytuacją, gdzie w ciągu roku czynsz w mieszkaniu na wynajem wzrósł dwukrotnie o 300 złotych. To łącznie zmienia mocno sytuację wynajmującego. Spodziewam się, że takich sytuacji jest wiele i może to wpływać na korekty kosztów wynajmu – przyznaje Król.
Zmiany cen wynajmów mają też miejsce, gdy administratorem mieszkania na wynajem jest firma zajmująca się tzw. „najmem instytucjonalnym”.
– Tutaj zwykle aneks do umowy kończy się podwyżką, choćby to miało być 100 czy 200 złotych miesięcznie. Zmiana ceny wynika tutaj z faktu, że po prostu koszty komercyjnej obsługi najmu też rosną – mówi Mirosław Król.
Studenci i młode osoby wciąż najważniejsze na rynku wynajmów
Jak wygląda sytuacja na rynku nieruchomości w lipcu 2025 roku w zakresie mieszkań na wynajem? Eksperci mówią o nieco niższym popycie, a jednocześnie większej podaży.
Na rynku jest podobna liczba studentów wynajmujących mieszkania, ale spada ilość pracowników decydujących się na wynajmy. To kwesta faktu, że mniej jest pracowników z Ukrainy, którzy przyjeżdżają tu na krótszy czas. To także efekt większego zainteresowania zakupem mieszkania.
– Gdybyśmy podzielili strukturę rynku na studentów, pracowników sezonowych i zwykłe rodziny wynajmujące, to najsilniejszym ogniwem pozostają studenci oraz młodzi najemcy bez zdolności kredytowej na rynku komercyjnym. Spada udział pracowników sezonowych czy grup zorganizowanych dla których wynajmuje się mieszkania w kontekście zawodowym – mówi Mirosław Król.
Na rynku jest także większa podaż mieszkań czy apartamentów.
– Deweloperzy oddają kolejne nieruchomości, a gdy ich sprzedaż jest niesatysfakcjonująca to decydują się na wynajem. Tutaj umowy zawierane są na pół roku, dziewięć miesięcy lub rok, a ceny potrafią być konkurencyjne, co sprawia, że czasem nowe mieszkanie można wynająć niewiele drożej niż mieszkanie na rynku wtórnym – mówi Mirosław Król.
Ekspert zaznacza jednocześnie, że trudno jest na ten mówić horyzontalnie o sytuacji na rynku nieruchomości w największych miastach. Ta znana będzie we wrześniu, gdy wiele umów będzie rozwiązanych lub właśnie na nowo podpisywanych.






