Niemiecka gospodarka stoi w obliczu największej fali upadłości przedsiębiorstw od ponad dekady. Z najnowszego raportu agencji kredytowej Creditreform wynika, że w 2025 roku niewypłacalność ogłosi około 23,9 tys. firm, co oznacza wzrost o 8,3 proc. w ujęciu rocznym. To najwyższy poziom od 2014 roku i wyraźny sygnał utrzymujących się problemów strukturalnych w największej gospodarce Europy. Choć tempo wzrostu liczby bankructw wyhamowało w porównaniu z latami 2023–2024, gdy sięgało około 20 proc. rocznie, skala zjawiska pozostaje wysoka. Creditreform wskazuje, że jest to efekt przedłużającej się słabości gospodarczej, wysokich kosztów energii oraz rosnących obciążeń regulacyjnych.
Autorzy raportu podkreślają, że wiele przedsiębiorstw funkcjonuje przy wysokim poziomie zadłużenia i ma ograniczony dostęp do finansowania zewnętrznego. Szczególnie narażony na problemy pozostaje sektor małych i średnich firm, który odgrywa kluczową rolę w niemieckiej gospodarce. Mikroprzedsiębiorstwa zatrudniające do 10 pracowników stanowią 81,6 proc. wszystkich przypadków niewypłacalności. Łączne straty wierzycieli z tytułu upadłości firm w 2025 roku szacowane są na około 57 mld euro, czyli nieco mniej niż rok wcześniej. Skutki bankructw mogą dotknąć około 285 tys. pracowników.
Negatywne tendencje obejmują również gospodarstwa domowe. Liczba upadłości konsumenckich ma w 2025 roku wzrosnąć o 6,5 proc., do około 76,3 tys. przypadków, co będzie najwyższym poziomem od 2016 roku. Creditreform szacuje, że obecnie blisko 5,67 mln mieszkańców Niemiec jest nadmiernie zadłużonych. Eksperci wskazują, że wpływ na ten stan mają m.in. wysokie koszty utrzymania, ograniczenia dochodów oraz pogorszenie sytuacji na rynku pracy w części sektorów gospodarki.
Mimo zapowiadanych przez rząd inwestycji w infrastrukturę i obronność, perspektywy na 2026 rok oceniane są ostrożnie. Zdaniem Creditreform niemiecka gospodarka stopniowo traci konkurencyjność, a wysokie koszty prowadzenia działalności, rozbudowana biurokracja i słaby wzrost będą nadal sprzyjać niewypłacalnościom. Dodatkowym obciążeniem pozostają wysokie ceny energii, słaby popyt na kluczowych rynkach eksportowych oraz rosnąca konkurencja ze strony Chin. Po dwóch latach recesji oczekuje się, że wzrost gospodarczy Niemiec w 2025 roku pozostanie jedynie minimalny.






