Polska wchodzi w nową, znacznie trudniejszą fazę rozwoju gospodarczego. Dotychczasowy model wzrostu, oparty na taniej pracy, napływie kapitału zagranicznego i integracji z rynkiem UE, wyczerpuje się – wynika z raportu „Bilans Otwarcia 2025” przygotowanego przez Warsaw Enterprise Institute pod kierunkiem dr. hab. Krzysztofa Piecha. Autorzy ostrzegają, że bez głębokiej zmiany polityki gospodarczej kraj może utknąć w tzw. pułapce średniego dochodu .
Koniec „łatwej konwergencji”
Według raportu tempo doganiania Europy Zachodniej wyraźnie spowolniło po 2019 r. Polska osiągnęła już około 80 proc. średniego poziomu PKB per capita w Unii Europejskiej (w parytecie siły nabywczej), jednak dalszy postęp jest coraz trudniejszy. Przy obecnych trendach dochodowych zrównanie się z Niemcami nastąpiłoby dopiero około 2037 roku. Zdaniem autorów oznacza to, że ryzyko pułapki średniego dochodu przestało być teoretyczne i stało się scenariuszem bazowym .
Inwestycje prywatne główną barierą wzrostu
Jednym z kluczowych problemów jest wyraźna zapaść inwestycji, zwłaszcza w sektorze prywatnym. Łączna stopa inwestycji w Polsce spadła z poziomu ponad 23 proc. PKB na początku lat 2000 do około 17 proc. w ostatnich latach. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja przedsiębiorstw, których inwestycje obniżyły się do poziomów znacząco niższych niż w Czechach czy Niemczech. Raport wskazuje, że bez odbudowy inwestycji – szczególnie tych podnoszących produktywność, takich jak automatyzacja, cyfryzacja czy transformacja energetyczna – trudno będzie utrzymać dotychczasowe tempo wzrostu .
Słaba baza kapitałowa i napięte finanse publiczne
Autorzy zwracają uwagę na niski poziom oszczędności gospodarstw domowych, który wynosi około 7,4 proc. dochodu rozporządzalnego i należy do najniższych w Unii Europejskiej. Oznacza to, że ambicje rozwojowe kraju są w dużym stopniu finansowane z kapitału zagranicznego, co zwiększa podatność na globalne zawirowania. Jednocześnie finanse publiczne zbliżają się do granic bezpiecznej elastyczności – dług publiczny sięga około 55 proc. PKB, a koszty jego obsługi szybko rosną, ograniczając przestrzeń do polityki prorozwojowej .
Demografia, energia i zależność od Niemiec
Raport wskazuje również na czynniki strukturalne, które dodatkowo obciążają perspektywy wzrostu. Polska należy do najszybciej starzejących się społeczeństw UE, co oznacza kurczący się zasób pracy i rosnące obciążenia systemu finansów publicznych. Problemem jest też silne powiązanie z niemiecką gospodarką – ponad jedna trzecia wartości dodanej w polskim przemyśle jest związana z niemieckimi łańcuchami dostaw, co w warunkach spowolnienia u zachodniego sąsiada staje się źródłem ryzyka. Dodatkowym obciążeniem są wysokie koszty energii oraz niepewność regulacyjna związana z transformacją klimatyczną .
Potrzeba nowego modelu wzrostu
W konkluzji autorzy raportu postulują odejście od modelu opartego na pobudzaniu popytu i rosnącej roli państwa na rzecz wzrostu endogenicznego. Kluczowe znaczenie mają tu: wzrost inwestycji prywatnych, budowa krajowej bazy kapitałowej, poprawa jakości instytucji, rozwój innowacji i B+R oraz długofalowa strategia demograficzno-migracyjna. Bez takich zmian – jak podkreśla „Bilans Otwarcia 2025” – Polska może utrwalić się na poziomie 70–80 proc. zamożności najbardziej rozwiniętych państw Europy .





