Polska to nie tylko kluczowy rynek zbytu, ale i serce produkcyjne Europy dla koncernu AkzoNobel. To właśnie tutaj, w Pilawie, znajduje się największa fabryka firmy na kontynencie, a rodzime działy R&D tworzą innowacje, które podbijają świat. O strategicznym znaczeniu naszego regionu, planowanej fuzji z Axalta oraz wyzwaniach, jakie niesie ze sobą cyfrowa transformacja i zmiana nawyków młodego pokolenia, rozmawiamy z Paulem van Bovenem. Nowy dyrektor zarządzający na region Europy Środkowej Północnej i DACH w AkzoNobel Decorative Paints opowiada o swoich pierwszych wrażeniach i planach na najbliższe lata.
W sierpniu tego roku objął Pan stanowisko dyrektora zarządzającego na region Europy Środkowej Północnej i DACH w firmie AkzoNobel Decorative Paints. Jakie są Pana najważniejsze wrażenia z pracy na nowym stanowisku? Jak ocenia Pan współpracę z obecnym zespołem?
Paul van Boven: Na obecnym stanowisku czuję się bardzo swobodnie. Zapewne między innymi dlatego, że pracuję w AkzoNobel już od 2012 roku, czyli trzynaście lat. Miałem wcześniej wiele okazji, aby odwiedzać polską siedzibę firmy i nawiązać dobre relacje
z ludźmi tutaj pracującymi. Zespół jest przede wszystkim bardzo silny, zaangażowany
i ugruntowany. Stanowi doskonałe połączenie doświadczenia, talentu i młodości.
Polska jest bardzo ważnym rynkiem dla AkzoNobel, Posiada bowiem na przykład największy zakład produkcyjny AkzoNobel w Europie – fabrykę farb dekoracyjnych
w Pilawie. Obsługuje on nie tylko Polskę, ale także wiele innych krajów europejskich . Na miejscu działają poza tym nowoczesne i wykwalifikowane zespoły badań i rozwoju oraz Marketingu. Stworzyły one innowacyjne rozwiązania, które teraz są wykorzystywane
w całej Europie. Dobrym przykładem są zmywalne farby ścienne Dulux EasyCare. Zostały one opracowane i wprowadzone na rynek właśnie w Polsce, a obecnie są sprzedawane
w ponad 25 krajach.
Cieszę się i jestem dumny, że mam teraz możliwość współpracy z tymi wspaniałymi ludźmi. Bezpośrednie kierowania nimi sprawia, że codzienna praca jest jeszcze bardziej inspirująca.
Zastanawiam się, jak bardzo zmienił się rynek farb dekoracyjnych w ostatnich latach. Czy może nam Pan opowiedzieć coś więcej na ten temat?
Paul van Boven: Chociaż kategoria produktów farb dekoracyjnych jest dobrze ugruntowana i dość dojrzała, co można już zaobserwować na całym świecie, istnieje szereg ważnych długoterminowych trendów rynkowych, które należy przewidzieć, aby pozostać konkurencyjnym. A konkurencja jest bardzo duża i solidna w tej branży.
Na poziomie konsumentów widać, że zwłaszcza młodsze pokolenia coraz rzadziej remontuje mieszkania czy domy samodzielnie. Czas staje się towarem deficytowym,
a dochody rosną, więc coraz częściej korzystają oni z usług profesjonalnych malarzy
i architektów wnętrz. Zmienia się również sposób konsumpcji mediów: większa grupa konsumentów nie jest już dostępna za pośrednictwem telewizji lub mediów drukowanych, ale korzysta z cyfrowych mediów społecznościowych, takich jak Instagram, Pinterest czy TikTok. To tam szukają inspiracji do swoich mieszkań i domów.
Drugim kluczowym trendem są zmiany w dystrybucji. Część zakupów przenosi się
z tradycyjnych sklepów z artykułami DIY i farbami do sieci. Jednocześnie rosną udziały platform wyłącznie cyfrowych, takich jak Allegro i Amazon. Ale także w przypadku sklepów stacjonarnych obserwuje się fragmentację, ponieważ dyskonty wielobranżowe rozszerzają swoją ofertę farb, a także powierzchnię sklepów. Wreszcie, niezależne sklepy i dystrybutorzy konsolidują się w duże istniejące grupy zakupowe i franczyzowe.
Wreszcie, rośnie presja na zarządzanie produktami, wynikająca z przepisów UE dotyczących zdrowia i zrównoważonego rozwoju.
Jaki jest stan rozwoju technologicznego w branży farb dekoracyjnych?
Paul van Boven: Znaczna część badań nad farbami dekoracyjnymi koncentruje się na opracowywaniu produktów o wysokiej wydajności przy jednoczesnym wykorzystaniu bardziej zrównoważonych surowców i materiałów opakowaniowych. Poczyniono znaczące postępy w ograniczaniu stosowania rozpuszczalników i spoiw na bazie węgla, zastępując je alternatywnymi produktami wykorzystującymi wodę i biomasę.
Kolejnym ważnym obszarem rozwoju są trwalsze rozwiązania: zwiększenie ochrony podłoży, ale także dłuższe zachowanie jasności kolorów i innych właściwości estetycznych.
Trzecim ważnym obszarem innowacji jest wszystko, co związane z ułatwieniem klientom procesu malowania. Wybór i zakup odpowiedniego koloru, rodzaju farby pod konkretne zadanie oraz znalezienie najlepszego sposobu jej nakładania nadal nie jest wystarczająco łatwe zarówno dla profesjonalistów, jak i użytkowników prywatnych. Bardzo potrzebne są ulepszone usługi i łatwiejsze w użyciu narzędzia cyfrowe, jak i dostępne w sklepach, do wyboru kolorów i produktów. Obecnie są to już nie tylko testery, ale i specjalne aplikacje, które pomagają klientom zwizualizować sobie ostateczny wygląd ich mieszkania czy domu.
Jakie są strategiczne priorytety Państwa i firmy na najbliższe lata?
Naszym priorytetem na następne lata jest poprowadzenie firmy w taki sposób, by przeszła ona przez wszelkie zmiany rynkowe lepiej niż inne przedsiębiorstwa z branży farb dekoracyjnych w Polsce. Niezwykle istotne dla mnie jest także to, by nieustannie wzmacniać i angażować nasze zespoły.
Inne ważne tematy dla firmy w najbliższej przyszłości to planowana bardzo duża fuzja
z Axalta oraz trwająca rozbudowa naszego polskiego zakładu w Pilawie produkującego farby dekoracyjne.






