Piątkowe orzeczenie Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych natychmiast odbiło się na rynkach surowcowych. Inwestorzy, licząc na złagodzenie globalnych napięć handlowych po unieważnieniu kluczowych ceł wprowadzonych przez prezydenta Donalda Trumpa, zaczęli aktywniej kupować metale przemysłowe.
Wzrosty w Londynie
Na Londyńskiej Giełdzie Metali (LME) tuż po ogłoszeniu wyroku wyraźnie wzrosły notowania miedzi i aluminium. Rynki odebrały decyzję prezesa Sądu Najwyższego Johna Robertsa jako sygnał, że krótkoterminowe ryzyko dla globalnego popytu przemysłowego i płynności handlu może się zmniejszyć. Aluminium kontynuowało trend wzrostowy, odbijając od poziomu zamknięcia z 19 lutego (3068,50 USD za tonę).
Lepsze nastroje były widoczne także na rynku metali szlachetnych. Srebro drożało, korzystając z połączenia statusu „bezpiecznej przystani” i nadziei na ożywienie aktywności przemysłowej. Jednocześnie dolar lekko osłabł, co wpisywało się w rosnący apetyt na ryzyko. Na plusie zakończyły dzień również europejskie i amerykańskie giełdy, które przyjęły wyrok jako ograniczenie jednego z ważnych źródeł niepewności.
Cła sektorowe studzą euforię
Mimo optymistycznego otwarcia, wzrosty cen metali przemysłowych zostały częściowo wyhamowane. Orzeczenie dotyczy wyłącznie podstawy prawnej IEEPA, natomiast w mocy pozostają restrykcje wprowadzone na podstawie Sekcji 232 ustawy o ekspansji handlowej, uzasadniane względami bezpieczeństwa narodowego. Oznacza to, że 50-procentowe cła na import stali, aluminium oraz wyrobów miedzianych nadal obciążają dostawy do USA i nie zostały objęte skutkami piątkowej decyzji.
Rynki zachowują ostrożność także z powodu zapowiedzi szybkiego wdrożenia rozwiązań zastępczych. Biały Dom zasygnalizował możliwość wprowadzenia 10-procentowego „cła globalnego” w oparciu o Sekcję 122 ustawy o handlu z 1974 roku, która pozwala czasowo obciążyć import w celu ochrony bilansu płatniczego. Przedstawiciele administracji, w tym Jamieson Greer, potwierdzili, że prace nad zastąpieniem uchylonych przepisów nowymi regulacjami ruszą niezwłocznie.
Bilans i niepewne prognozy
Skala potencjalnych konsekwencji finansowych jest duża, zwłaszcza że cła oparte na IEEPA miały przynieść budżetowi około 142 mld dolarów w samym 2025 roku. Rząd federalny musi liczyć się teraz z możliwymi roszczeniami importerów o zwrot miliardów dolarów zapłaconych w ramach unieważnionych danin. To dodatkowy czynnik niepewności dla prognoz popytu na miedź i aluminium w kolejnych kwartałach.
Analitycy zwracają uwagę, że choć ryzyko gwałtownej eskalacji wojny handlowej chwilowo zmalało, amerykańska polityka celna pozostaje w fazie głębokiej przebudowy. Połączenie utrzymujących się ceł na stal i aluminium z perspektywą nowych, czasowych taryf sprawia, że przemysł nadal funkcjonuje w warunkach podwyższonej niepewności. Inwestorzy będą teraz uważnie śledzić, jak szybko Waszyngton wdroży alternatywne podstawy prawne dla części ceł.






