Rosyjskie dochody z eksportu ropy i produktów naftowych spadły w listopadzie do 10,97 mld dolarów – poziomu nienotowanego od lutego 2022 roku, czyli pierwszych dni pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Dane pochodzą z najnowszego raportu Międzynarodowej Agencji Energii (IEA), który został opublikowany w czwartek. Oznacza to spadek o 3,59 mld dolarów rok do roku i potwierdza narastającą presję na rosyjskie finanse państwowe.
IEA podaje, że cena ropy Urals, głównego gatunku eksportowego Rosji, spadła w listopadzie o 8,20 dolarów do 43,52 USD za baryłkę. To najniższy poziom od marca 2023 r. Jednocześnie zmniejszył się wolumen eksportu – o ok. 400 tys. baryłek dziennie, do 6,9 mln bpd.
Wielu importerów zaczęło ograniczać zakupy w obawie przed rozszerzaniem amerykańskich sankcji. Kluczowy pakiet restrykcji wobec Rosneftu i Lukoilu wszedł w życie 21 listopada, uderzając w eksport na główne rynki azjatyckie. Do Indii wysyłki spadły aż o 57 proc. rok do roku, do Chin o 34 proc., a do Turcji o 53 proc.
Ukraińskie drony paraliżują eksport i infrastrukturę
Drugim istotnym czynnikiem są coraz śmielsze ukraińskie ataki dronów. Uderzenia te ograniczają zarówno możliwości przetwarzania ropy, jak i logistykę transportu.
Eksport ropy przez Morze Czarne zmniejszył się w listopadzie o 42 proc., do 910 tys. baryłek dziennie. Ukraina intensywnie atakuje rafinerie i statki należące do tzw. „floty cieni”, która obsługuje transport rosyjskiej ropy z pominięciem tradycyjnych kanałów.
IEA odnotowuje szereg kluczowych incydentów:
- 5 grudnia – po ataku dronów zatrzymano pracę rafinerii w Syzraniu.
- 11 grudnia – Ukraina po raz pierwszy uderzyła w platformę wydobywczą Filanovsky na Morzu Kaspijskim, co wstrzymało produkcję z ponad 20 odwiertów.
- W grudniu drony morskie Sea Baby trzykrotnie trafiły tankowce należące do floty cieni na Morzu Czarnym.
Ataki te ograniczają zdolność Rosji do utrzymania stabilnych dostaw, generując dodatkową presję na dochody budżetowe.
Produkcja poniżej limitów OPEC+
W listopadzie produkcja rosyjskiej ropy spadła do 9,03 mln baryłek dziennie – z 9,24 mln w październiku. To około 500 tys. baryłek dziennie mniej, niż przewidują limity OPEC+ dla Rosji.
Niższa produkcja, mniejszy eksport i spadające ceny przekładają się na istotne ograniczenie wpływów z sektora naftowego. Tymczasem to właśnie dochody z ropy i gazu stanowią fundament finansowania rosyjskiego budżetu, w tym wydatków wojennych.
Coraz większa presja na budżet Kremla
IEA podkreśla, że listopadowe dane są sygnałem narastających trudności rosyjskiego sektora energetycznego. Połączenie sankcji, spadku popytu, coraz niższych cen oraz bezpośrednich ukraińskich ataków stanowi najpoważniejsze wyzwanie dla rosyjskiego eksportu paliw od początku wojny.






