Jest szansa dla pacjentów z przewlekłą białaczką limfocytową. Najczęstszy nowotwór krwi jednym z priorytetów służby zdrowia

0

Wraz ze starzejącym się społeczeństwem będzie rosła liczba zachorowań na przewlekłą białaczkę limfocytową. Ten najczęstszy nowotwór krwi zwykle dotyka ludzi starszych – 70 proc. zachorowań dotyczy osób powyżej 65 roku życia. Z tego względu walka z tą chorobą powinna być priorytetem dla systemu ochrony zdrowia – podkreślają autorzy raportu „Biała Księga – przewlekła białaczka limfocytowa”. Polscy hematoonkolodzy apelują również o jak najszybszą poprawę standardów leczenia tej choroby. Z nowych terapii mogą już korzystać pacjenci w innych europejskich krajach.

Przewlekła białaczka limfocytowa (PBL) jest jednym z najczęściej diagnozowanych w Polsce nowotworów krwi. Choruje na nią około 17 tys. pacjentów. Nowotwór ten na ogół diagnozuje się przypadkowo, na podstawie nieprawidłowości w obrazie krwi, ponieważ u 30 proc. pacjentów choroba nie daje żadnych objawów. Średni czas przeżycia chorych na przewlekłą białaczką limfocytową wynosi około 7 lat, jednak w przypadku agresywnej, odpornej na standardowe leczenie postaci PBL rokowania są gorsze i nie przekraczają 3–4 lat.

Jak wskazują eksperci, obecnie to właśnie leczenie chorych z agresywną postacią PBL jest największym wyzwaniem terapeutycznym.

– W agresywnych postaciach przewlekłej białaczki limfocytowej nie działają standardowe leki, które są dziś dostępne. Chorzy, pod warunkiem że są młodzi i nie mają innych schorzeń towarzyszących, mogą być leczeni jedynie przeszczepieniem szpiku. Natomiast osoby starsze nie mogą być poddane tym zabiegom ze względu na ich toksyczność, dlatego wymagają innego leczenia. Potrzebne są leki celowane, które hamują poszczególne enzymy istotne dla rozwoju białaczki – mówi agencji Newseria Biznes prof. Wiesław Jędrzejczak, konsultant krajowy w dziedzinie hematologii.

Jeszcze ponad 3 lata temu medycyna była bezsilna i nie miała żadnej propozycji dla pacjentów z agresywną postacią przewlekłej białaczki limfocytowej, zarejestrowane cztery lata temu innowacyjne terapie – drobnocząsteczkowe leki celowane i przeciwciała monoklonalne – okazały się przełomowe w leczeniu tej grupy chorych.

Czytaj również:  Blisko 50 proc. leków kupowanych w internecie to fałszywki. Polacy wydają na podróbki 100 mln zł rocznie

– Postęp w dziedzinie leczenia nowotworów krwi dotyczy przede wszystkim wprowadzania coraz to nowych leków celowanych. Pochodzą one z dwóch grup technologicznych. Z jednej strony są to przeciwciała monoklonalne, a z drugiej strony leki drobnocząsteczkowe, syntetyczne, będące swoistymi inhibitorami genów, które odpowiadają za nowotworowe zachowania komórek – wyjaśnia prof. Wiesław Jędrzejczak.

Jak wskazują autorzy Białej Księgi Polska jest obecnie jedynym w Europie Środkowo-Wschodniej państwem, które nie oferuje żadnej skutecznej terapii chorym z agresywną postacią PBL.

– Ci chorzy mają „zgaszone światło”. Nie mają dostępu do nowoczesnych terapii, bo w Polsce nie są one refundowane. Nie dość, że pacjent i cała jego rodzina cierpią psychicznie, to nie mają jeszcze możliwości leczenia, które jest dostępne choćby w Czechach i na Węgrzech. To jest bardzo dramatyczna sytuacja i będziemy walczyć o to, by pacjenci dostali właściwe leczenie – mówi Jacek Gugulski.