Rodzice z Ukrainy pracujący nad Wisłą mają dylemat – świadczenia czy edukacja zdalna? Co czwarty nie wysyła dzieci do polskiej szkoły

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

24 proc. Ukraińców pracujących i mieszkających w Polsce razem z dziećmi w wieku objętym obowiązkiem szkolnym (7-17 lat) deklaruje, że nie wysyła ich do Polskiej szkoły, wynika z badania przeprowadzonego przez Grupę Progres. Większość – 76 proc. – przyznaje, że korzysta z polskiego systemu edukacji, ale co trzeci rodzic (33 proc.) rozważa jedynie naukę zdalną w placówce w Ukrainie. Zresztą wielu już tak robi, 34 proc. rodziców przyznaje, że ich dzieci uczą się równolegle – uczęszczają do polskiej szkoły, a jednocześnie na zajęcia online prowadzone przez ukraińskie placówki. Dla 67 proc. badanych utrata świdczeń w momencie, gdy ich dziecko nie będzie uczyło się w polskiej szkole, jest istotnym argumentem za korzystaniem z polskiego systemu edukacji, a nie nauki zdalnej w ukraińskiej szkole.

Od 1 września zmieniają się przepisy dotyczące prawa do świadczeń rodzinnych dla ukraińskich rodziców. Aby je otrzymać, dziecko będzie musiało uczęszczać do polskiej szkoły. Wcześniej krajowe władze pozwalały na wybór – uczniowie mogli kontynuować naukę jedynie w ukraińskim systemie edukacyjnym, uczestnicząc w zajęciach zdalnych, bez utraty świadczeń. Nowelizacja prawa zmusza jednak rodziców do zapisania dzieci do polskich placówek edukacyjnych, jeśli chcą nadal korzystać z finansowego wsparcia oferowanego przez polski rząd. Dla sporej części rodziców z Ukrainy pracujących w Polsce (67 proc. badanych) utrata świadczeń to ważny powód, który motywuje ich do posyłania swoich dzieci do placówek oświatowych nad Wisłą. Szczególnie, że dotychczas wielu z nich korzystało z różnych form wsparcia oferowanych przez Polskę. Na koniec listopada ubiegłego roku uchodźcy pobierali świadczenia 500+ na 328 tys. dzieci. Na 12 tys. dzieci pobrano świadczenia w ramach Rodzinnego Kapitału Opiekuńczego, a na 141 tys. dzieci – świadczenie 300+. Z kolei na 35 tys. dzieci pobierane były zasiłki rodzinne, a ponad milion osób otrzymało również specjalne świadczenie 300 zł na start.

Polska stała się schronieniem dla tysięcy ukraińskich rodzin, które uciekły przed konfliktem zbrojnym. Część zaczęła prowadzić tu „normalne” życie – rodzicie podjęli pracę, a ich dzieci uczęszczają do szkół nad Wisłą. Jednak ich edukacja nie jest prosta i rodzi wiele dylematów, szczególnie przed zbliżającym się początkiem roku szkolnegomówi Andrzej Vilk, kierownik działu legalizacji zatrudnienia w Grupie Progres.

Jak wynika z badania Grupy Progres, co czwarty rodzic (24 proc.) przyznaje, że jego rodzina nie korzysta z krajowej oświaty, mimo że jej najmłodsi członkowie są w wieku objętym obowiązkiem szkolnym (7-17 lat). Najczęściej (73 proc. badanych) do polskich placówek nie chodzą dzieci rodziców, którzy nie planują wiązać się z naszym krajem na dłużej i w przyszłości chcą z niego wyjechać lub nie wiedzą jeszcze, co zrobią (12 proc. badanych). Jedynie 15 proc. nieposyłających młodych osób do polskich szkół to rodzice, którzy chcą mieszkać w naszym kraju.

Rodzice z Ukrainy mają też podzielone zdania na temat naszego systemu edukacji. 41 proc. uważa, że polskie szkoły są dobrze dostosowane do potrzeb ich dzieci, 23 proc. jest przeciwnego zdania, a 36 proc. nie ma wyrobionej opinii. W grupie niezadowolonych są najczęściej rodzicie dzieci uczęszczających do szkół podstawowych (28 proc. twierdzi, że polski system edukacji nie jest dostosowany do nauki młodych osób z Ukrainy), 59 proc. jest zadowolonych z poziomu i programu kształcenia, a 13 proc. nie ma zdania.

W przypadku rodziców przedszkolaków 20 proc. z nich mówi o nieprzystosowaniu placówek w Polsce, 48 proc. twierdzi, że są one dobrze przygotowane na przyjęcie uczniów ze Wschodu, a aż 32 proc. odpowiada, że nie wie, jak jest. Najlpszą opinię o polskim systemie edukacji mają rodzice młodzieży ze szkół średnich – 71 proc. z nich uważa, że ich dzieci są dobrze kształcone w krajowych placówkach.

Z naszego badania wynika, że obecnie 34 proc. rodziców z Ukrainy pracujących w Polsce przyznaje, że posyła swoje dzieci do polskiej placówki i dba o to, by równolegle uczyły się one zdalnie w ukraińskiej szkole. To dość duże wyzwanie dla najmłodszych i z czasem rodzice zaczną wybierać jeden tok nauczania swoich dzieci mówi Andrzej Vilk, kierownik działu legalizacji zatrudnienia w Grupie Progres.Decyzja, czy będzie to polska, czy ukraińska szkoła, zostanie uzależniona od planów życiowych danej rodziny, ale też od świadczeń, które może ona stracić, jeśli zrezygnuje z krajowego systemu oświaty. Dla wielu Ukraińców to istotny argument za tym, by jednak tego nie robić dodaje.

Badani sygnalizowali też, że dużym problemem dla ich dzieci jest szybkie przestawienie się na język polski. Ułatwiają to dodatkowe zajęcia dla obcokrajowców dające dużą szansę na sprawną integrację dzieci uchodźców z ich nowymi kolegami. Trudności stanowi też różnica w programach nauczania ukraińskich szkół z ich polskimi odpowiednikami. Na szczęście obecnie dużo prościej jest wspomniane różnice pogodzić. Brakuje im również wsparcia integracyjnego. Choć niektóre szkoły oferują programy integracyjne, rodzice uważają, że wsparcie nie zawsze jest wystarczające. Dzieci z Ukrainy często czują się wyobcowane, co może negatywnie wpływać na ich zdolność do nauki i ogólne samopoczucie w szkole. W niektórych przypadkach brakuje też nauczycieli i specjalistów np. psychologów, którzy mogliby skutecznie pomagać uczniom z trudnościami adaptacyjnymi.

***

Badanie Grupy Progres „Ukriańcy o życiu w Polsce” zostało zrealizowane w dniach 22 lipca – 4 sierpnia 2024 r. na reprezentatywnej grupie N=1000. Respondentami byli pełnoletni Ukraińcy (kobiety i mężczyźni) aktywni zawodowo i mieszkający w Polsce razem ze swoimi dziećmi. W ramach badania ilościowego posłużono się ankietą internetową (CAWI) oraz badaniem DAR.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

Uniwersytet Gdański podsumował rekrutację. Oto najbardziej oblegane kierunki

Ponad 32 tys. osób zgłosiło się na stacjonarne studia...

Eksperyment CAPYBARA zespołu AGH zakwalifikowany do programu ESA Academy

Zespół studencki z koła naukowego AGH Lunar-Technologies, działający przy...

Ponad 16 osób na miejsce. Oto najbardziej oblegane kierunki AGH

Cyberbezpieczeństwo z wynikiem 16,8 osoby na miejsce okazało się...

E-dziennik dla całej Polski. PIIT pyta o koszty, dane i interoperacyjność

Komitet Edukacji i Nowych Technologii przy Polskiej Izbie Informatyki...

Polska edukacja pod presją demografii. Liczba uczących się spadła o 31,5 tys.

W roku szkolnym 2025/2026 w polskich placówkach wychowania przedszkolnego...

CPK i Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu rozpoczynają współpracę przy inwestycjach Port Polska

Spółka Centralny Port Komunikacyjny podpisała umowę o współpracy z...

Sala operacyjna w rozszerzonej rzeczywistości. UJ rozwija system dla chirurgów i studentów

Na Uniwersytecie Jagiellońskim Collegium Medicum opracowano nowy system zdalnej...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie