Największa rosyjska spółka naftowa Rosnieft odnotowała w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku jeden z najpoważniejszych spadków zysków w swojej historii. Zysk netto skurczył się aż o 70 procent – z 926 miliardów rubli do zaledwie 277 miliardów rubli (3,57 mld USD), co odzwierciedla gwałtowne pogorszenie warunków prowadzenia działalności w rosyjskim sektorze energetycznym.
Przychody i EBITDA ostro w dół
Według opublikowanych danych IFRS, przychody Rosniefti spadły o 17,8 procent, osiągając poziom 6,29 biliona rubli. Jeszcze mocniejszy cios w bilans spółki przyniosły wyniki operacyjne – EBITDA obniżyła się o 29,3 procent do ok. 1,6 biliona rubli.
Jak podkreślono w komunikacie, jednym z głównych czynników pogorszenia wyników był wysoki poziom kluczowej stopy procentowej Banku Centralnego Rosji, która przez wiele miesięcy utrzymywana była na rekordowym poziomie 21 procent. Choć w październiku stopę obniżono do 16,5 procent, presja finansowa nadal pozostaje ogromna, zwiększając koszty finansowania i ograniczając płynność przedsiębiorstw.
Niekorzystne warunki cenowe i walutowe
Sytuację Rosniefti pogorszyły także globalne tendencje rynkowe. Średnie ceny ropy były w pierwszych trzech kwartałach 2025 roku o około 13 procent niższe niż rok wcześniej. Ropa WTI pod koniec listopada oscylowała wokół 59 dolarów za baryłkę — poziomu najniższego od wielu miesięcy.
Dodatkowym obciążeniem dla wyników eksportowych okazało się umocnienie rubla względem dolara, które zmniejsza wartość przychodów rozliczanych w walutach obcych. To szczególnie dotkliwe dla koncernów uzależnionych od eksportu, takich jak Rosnieft.
Sankcje Zachodu ograniczają rynki zbytu
W październiku 2025 r. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Unia Europejska wprowadziły skoordynowane sankcje przeciwko Rosniefti i Lukoilowi. Restrykcje weszły w życie 21 listopada, a ich skutki są już widoczne:
- rafinerie w Chinach,
- zakłady w Indiach,
- odbiorcy w Turcji
— czyli największe rynki dla rosyjskiej ropy, zaczęły zmniejszać zakupy, obawiając się sankcji wtórnych oraz ryzyka reputacyjnego.
Ograniczenia uderzają w kluczowe segmenty działalności Rosniefti, zmuszając firmę do poszukiwania alternatywnych odbiorców oraz bardziej skomplikowanych tras i metod dostaw, co zwiększa koszty logistyczne.
Ataki ukraińskich dronów pogłębiają problemy
Rosnieft wskazała także na rosnące koszty „antyterrorystycznych środków bezpieczeństwa”, choć nie podała szczegółowych danych. Od sierpnia Ukraina znacząco nasiliła ataki dronowe na rosyjną infrastrukturę energetyczną. Uderzenia objęły m.in.:
- rafinerię Afipsky w Kraju Krasnodarskim,
- terminal naftowy w porcie Noworosyjsk,
- instalacje magazynowe i rurociągowe w zachodniej części Rosji.
Każdy kolejny atak wiąże się z kosztami napraw, przerw w działalności oraz dodatkowymi wydatkami na ochronę obiektów.
Sytuacja Rosniefti wpisuje się w globalny trend spadkowy
Choć spadek zysków o 70 procent jest szczególnie dotkliwy, problemy Rosniefti nie są całkowicie oderwane od globalnych tendencji. W trzecim kwartale 2025 roku:
- Shell zanotował spadek zysków o 10 procent,
- TotalEnergies — o około 2 procent.
Światowy sektor naftowy odczuwa konsekwencje niższych cen ropy, wolniejszego wzrostu gospodarczego oraz zmienności geopolitycznej. Jednak w przypadku Rosji presja jest znacznie większa — wynikająca z sankcji, wojny i napięć makroekonomicznych.
Perspektywy na kolejne miesiące: ryzyko pozostaje wysokie
Wszystkie sygnały wskazują, że Rosnieft nie wyjdzie szybko z kryzysu. Sankcje będą się stopniowo zaostrzać, a ataki na infrastrukturę energetyczną prawdopodobnie nie ustaną. Nawet jeśli ceny ropy ustabilizują się lub nieznacznie wzrosną, kluczowe czynniki ryzyka — presja geopolityczna, wysokie koszty finansowe oraz trudności z eksportem — pozostaną w mocy.
Największy koncern naftowy Rosji wchodzi więc w 2026 rok z rekordowo niską rentownością i ograniczoną możliwością manewru.






