Sąd Okręgowy w Katowicach zdecydował, że Henryk Kania – były właściciel Zakładów Mięsnych Kania, podejrzany m.in. o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wielomilionowe oszustwa – może otrzymać list żelazny pod warunkiem wpłaty poręczenia majątkowego w wysokości 8 mln zł. Informację jako pierwsza podała Polska Agencja Prasowa (PAP).
Jak relacjonuje PAP, decyzję sądu zamierzają zaskarżyć zarówno prokuratura, jak i obrońcy Kani. Prawnicy uważają wskazaną kwotę za „zbyt rygorystyczną”, argumentując, że podejrzany i jego rodzina zostali pozbawieni majątku w wyniku działań organów ścigania. Zgodnie z decyzją sądu poręczenie musi zostać wpłacone do 30 czerwca 2026 r.
Wniosek o wydanie listu żelaznego został złożony w kwietniu br. Taki dokument pozwoliłby Kani powrócić do Polski i odpowiadać z wolnej stopy do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Sąd uznał, że sprzeciw prokuratora „nie jest w tej sprawie decydujący”.
Henryk Kania przebywa w Argentynie od 2020 roku, gdzie został zatrzymany na podstawie międzynarodowego listu gończego. Pomimo wniosku o ekstradycję, do tej pory nie został sprowadzony do Polski. Prokuratura zarzuca mu m.in. wyłudzenia na wielką skalę, przestępstwa skarbowe i kierowanie grupą przestępczą. Grozi mu do 15 lat więzienia.






