Wielcy projektanci nie wyznaczają już trendów. Co dalej z branżą modową?

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Kolekcje prezentowane przez luksusowe marki na wybiegach w Paryżu czy Mediolanie nie wyznaczają trendów, tak jak działo się to jeszcze kilka lat temu. Rozwój nowych technologii i smartfonizacja wywróciły branżę do góry nogami. Na tej przemianie najbardziej skorzystała Zara. Dostosowując procesy produkcyjne do nowych mechanizmów rządzących światem mody, stała się jedną z najwartościowszych marek świata.

Na sukces Zary składa się wiele elementów, lecz na uwagę najbardziej zasługują podążanie z duchem czasu i umiejętność dopasowania wewnętrznych procesów do organicznej aktywności użytkowników sieci. — Dla kolosa, posiadającego ponad 2200 sklepów w 96 krajach, jest to prawdziwy wyczyn. Zazwyczaj działającym na taką skalę producentom odzieży dostosowanie się do współczesnych realiów nie przychodzi tak łatwo. Przeszkodą są modele biznesowe, które doskonale sprawdzały się na przełomie XX i XXI wieku, jednak dziś są już przestarzałe i nie radzą sobie z dynamiką cyfrowego świata. Zmiany na tak fundamentalnym poziomie są dla organizacji bardzo trudne i zazwyczaj zachodzą za późno — mówi Irek Piętowski, trener i konsultant innowacji w firmie DT Makers, specjalizującej się w projektach design thinking.

Tymczasem Zara zdaje się być wyjątkiem potwierdzającym regułę. Hiszpańska marka wykazała się niespotykaną sprawnością w wykorzystywaniu nowych technologii i czerpaniu z nich wymiernych korzyści. — To książkowy przykład cyfrowej dojrzałości. Nie chodzi przecież o to, by posiadać technologie dla samego posiadania, lecz o przemiany organizacyjne na poziomie struktur i zwinnych metod pracy, które dostosują firmę do nowej, technologicznej rzeczywistości — dodaje Piętowski.

Cyfrowa studnia inspiracji

Czym Zara zasłużyła sobie na tak pozytywną ocenę? Hiszpańska spółka zatrudnia ponad 300 projektantów, którzy dokładają wszelkich starań, by każda kolekcja odzwierciedlała najnowsze trendy ze świata mody. Sklepy fast fashion, a do tej kategorii należy Zara, znane są z kopiowania ubrań z prestiżowych wybiegów i sprzedawania ich po przystępnych cenach. Zarówno Zarę, jak i Forever 21 wielokrotnie oskarżano o bezprawne naśladowanie ekskluzywnych projektantów. Mimo że inspiracje modą z elitarnych pokazów odgrywają istotną rolę w procesie projektowania, to nie za ich sprawą hiszpański gigant jest nieustannie o krok przed konkurencją. — Jeździmy do Paryża i Włoch, a następnie patrzymy na trendbooki i decydujemy, które treści są dla nas odpowiednie — powiedział amerykańskiemu Business Insiderowi jeden z pracowników Zary. Po kolejną dawkę inspiracji projektanci sięgają do internetu, który od jakiegoś czasu odgrywa kluczową rolę w procesie decyzyjnym. Termin pojawienia się nowej kolekcji w sklepach ustalany jest na podstawie aktywności influencerów w mediach społecznościowych, głównie na Instagramie. — Jeśli influencer decyduje się ubierać w określony sposób, to możemy być niemal pewni, że ten trend się przyjmie — twierdzi jeden z projektantów, tłumacząc, że w telefonie można zobaczyć wszystko, co nosi się obecnie Nowym Jorku, Tokio czy Szanghaju. — Czegoś takiego nie było jeszcze 15 lat temu — dodaje.

Otoczeni trendbookami, szkicami i moodboardami, czyli tablicami inspiracji oraz tabletami, na których śledzą profile kluczowych influencerów w mediach społecznościowych, projektanci hiszpańskiej spółki podejmują trudne decyzje o finalnym kształcie kolekcji.

By usprawnić ten proces, Zara zatrudnia projektantów w różnym wieku, którzy na podstawie osobistych doświadczeń opiniują, co sprawdzi się w jakim w danym przedziale wiekowym. Na ostateczny kształt kolekcji istotny wpływ mają również dane pochodzące z firmowego e-sklepu. Analizując aktywność konsumentów online, projektanci potrafią określić, jakie trendy interesują internautów najbardziej.

Piotr Rojek, prezes zarządu spółki DSR
Piotr Rojek, prezes zarządu spółki DSR

Według ekspertów we współczesnej gospodarce liczą się szybkość w reagowaniu na bieżące trendy i zaplecze produkcyjne, które takie reakcje umożliwia. Zdaniem Piotra Rojka z DSR, firmy specjalizującej się w rozwiązaniach IT dla przemysłu, aby nadążyć za młodą, dynamiczną konkurencją nie wystarczy uznana marka. — Utrzymanie rynkowej pozycji przez firmy z długą tradycją wymaga nieustannych reform i inwestycji. Doskonale widać to w dziedzinie produkcji. Dzięki technologiom informatycznym Przemysłu 4.0 firmy odzieżowe mogą płynnie realizować zróżnicowane harmonogramy produkcyjne i sprawnie reagować na zmiany. Technologia znacząco usprawnia również przepływ informacji od projektantów do zakładów produkcyjnych w różnych lokalizacjach. Pozwala im to wyjść poza sztywne ramy sezonowości i nieustannie zaskakiwać klienta nowymi produktami — wyjaśnia Rojek.

Potęga prototypowania

Zara swoją potęgę zbudowała na wypuszczaniu nowych kolekcji z częstotliwością znacznie przewyższającą większość marek modowych. Strategia określana mianem fast fashion dała jej 46. miejsce w rankingu „World’s Most Valuable Brands 2018” amerykańskiego magazynu Forbes. Zwinny łańcuch dostaw i podkręcony do granic możliwości proces dystrybucji umożliwiają firmie szybki obrót nowymi produktami, jednak nie zdałby się on na nic, gdyby nie ciężka i w wielu aspektach innowacyjna praca projektantów. Od konkurencji różni się ona m.in. strukturą zespołów. — Nasza firma nie jest hierarchiczna — powiedział Jesús Echeverría, chief communication officer w Inditex, hiszpańskiej spółce, do której należą takie marki jak Zara, Pull&Bear czy Bershka. Według Echeverría praca zespołu projektantów charakteryzuje się również nieustannym wprowadzaniem poprawek. Są oni w ciągłym kontakcie z lokalnymi managerami sprzedaży, aby na bieżąco analizować wyniki sprzedaży w poszczególnych krajach. Informacje o tym, co dobrze się sprzedaje, a które produkty okazały się nietrafione, wykorzystywane są nie tylko w tworzeniu oferty na kolejne miesiące, lecz również w procesie projektowania.

Istotną rolę odgrywają tu również informacje zwrotne pochodzące od klientów. Jeśli dane wskazują, że w projektach potrzebne są zmiany, są one natychmiast wprowadzane. Działa to również w drugą stronę. Jeśli jakiś trend został gorąco przyjęty, to zobaczymy go również w nadchodzących kolekcjach. — Mamy przeróżnych klientów. Musimy dać im to, czego potrzebują — powiedział jeden z projektantów Zary. W praktyce oznacza to, że designy mogą różnić się na każdym z 96 rynków zbytu. Jest to możliwe, ponieważ w siedzibie firmy armia szwaczy pracuje w odległości kilku metrów od zespołów projektowych, co chwila wprawiając w ruch maszyny do szycia. Tak powstają prototypy ubrań, różniące się od siebie cięciami i materiałami. — To m.in. dlatego Zara radzi sobie na rynku tak dobrze. Nieustanne prototypowanie i poprawianie produktów, nawet po wypuszczeniu ich na rynek, oznacza, że opinia klienta jest dla niej kluczowa. Tak wygląda klientocentryczność w praktyce. Gdyby inne firmy, niekoniecznie z branży odzieżowej, pracowały nad swoją ofertą tak, jak robi to Zara, to mielibyśmy dużo więcej adekwatnych produktów i usług. Bez prototypowania nawet charakteryzujące się ogromnym potencjałem innowacje zazwyczaj kończą w koszu na śmieci — zwraca uwagę Irek Piętowski z DT Makers.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

AI nie osłabi sklepów stacjonarnych. Technologia zwiększy ich efektywność i rentowność

Wbrew wcześniejszym obawom o marginalizację fizycznych placówek handlowych, rozwój...

Dino Polska z zarzutami UOKiK. Chodzi o porozumienie ograniczające kierowcom zmianę pracodawcy

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie przeciwko...

UOKiK stawia zarzuty H&M i Peek & Cloppenburg. Chodzi o informowanie o obniżkach cen

Prezes UOKiK postawił zarzuty spółkom H&M Hennes & Mauritz...

Polskie okna i drzwi z PVC numerem jeden na świecie. Eksport osiągnął prawie 2 mld euro

Polska utrzymała pozycję światowego lidera eksportu plastikowych drzwi i...

Polacy jasno o tym, po co chodzą do galerii handlowych. Zakupy i ceny wciąż są głównymi priorytetami

Polacy najczęściej odwiedzają galerie handlowe z trzech powodów. Są...
Wiadomości

Dino Polska z zarzutami UOKiK. Chodzi o porozumienie ograniczające kierowcom zmianę pracodawcy

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie przeciwko...

Polska branża meblarska apeluje do rządu: Nie zostawiajcie przedsiębiorców samych z EUDR

Ogólnopolska Izba Gospodarcza Producentów Mebli wystąpiła do Ministry Klimatu...

AI nie osłabi sklepów stacjonarnych. Technologia zwiększy ich efektywność i rentowność

Wbrew wcześniejszym obawom o marginalizację fizycznych placówek handlowych, rozwój...

PMI dla przemysłu w Polsce nadal po złej stronie mocy, ale z nadziejami

Majowy PMI dla polskiego przemysłu wzrósł do 49,4 pkt.,...

Używany sprzęt Apple w biznesie – co warto wiedzieć przed zakupem?

Używany sprzęt Apple coraz częściej trafia do firm jako...

Polacy jasno o tym, po co chodzą do galerii handlowych. Zakupy i ceny wciąż są głównymi priorytetami

Polacy najczęściej odwiedzają galerie handlowe z trzech powodów. Są...

Polskie okna i drzwi z PVC numerem jeden na świecie. Eksport osiągnął prawie 2 mld euro

Polska utrzymała pozycję światowego lidera eksportu plastikowych drzwi i...

UOKiK stawia zarzuty H&M i Peek & Cloppenburg. Chodzi o informowanie o obniżkach cen

Prezes UOKiK postawił zarzuty spółkom H&M Hennes & Mauritz...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie