Wstępne założenia budżetu na 2018 r.

0

Rząd przyjął wstępny projekt budżetu, Macron chce zmieniać Unię, Jackson Hole w centrum uwagi.

Ambitny projekt.

Wczoraj rząd zaakceptował wstępne założenie do przyszłoroczego budżetu. W zaprezentowanym przez ministra finansów dokumencie czytamy, że w przyszłym roku przychody mają osiągnąć 355,7 mld zł, przy wydatkach nieprzekraczających 397,2 mld zł. Oznacza to, że deficyt wyniesie najwyżej 41,5 mld zł, czyli 2,7% PKB, przy założeniu, że nasza gospodarka urośnie o 3,8%, a inflacja wyniesie 2,3%. Z jednej strony deficyt pozostanie więc utrzymany na wymaganym poziomie poniżej 3%, z drugiej strony będzie on wyższy niż w obecnym roku, co może budzić pewne kontrowersje. Teoretycznie podczas prosperity powinno się ograniczać przyrost długu, tak by w czasach gorszej koniunktury mieć większy margines do działania. Obecny rząd nie jest jednak pierwszym i zapewne nie ostatnim, który zapomniał bądź zlekceważył tę zasadę.

Przy okazji ministerstwo finansów postanowiło pochwalić się wzrostem ściągalności podatku VAT. Od początku roku sam wzrost wpływów z tego tytułu, w porównaniu do roku ubiegłego, wyniósł 17,5 mld złotych. Oprócz uszczelnienia systemu, wiceminister Skiba zwraca uwagę także na wzrost gospodarczy, jako jeden z głównych czynników zwiększenia wpływów. Dodatkowo rząd liczy, że uda się odzyskać blisko 10 mld zł z “ograniczania przestępczości”. Uszczelnienie systemu podatkowego jest jednym z priorytetów obecnego rządu.

Macron reformator.

    W Europie szerokim echem odbija się seria zagranicznych wizyt Emmanuela Macrona. Nowy prezydent Francji, po tym, jak w rekordowo krótkim czasie zniechęcił do siebie własnych obywateli, postanowił zmienić front działania. Wielkie hasła o potrzebie zmian w strefie Schengen, w dużym skrócie wynikają ze słabości francuskiej gospodarki, która od dłuższego czasu jest niekonkurencyjna, utwardzona rozbudowanym socjalem i coraz mniej nowoczesna. Macron zmianami w Unii Europejskiej próbuje zrekompensować Francuzom straty wynikające z trudnych, choć potrzebnych reform. Największy problem polega na tym, że w przypadku powodzenia unijnej misji młodego prezydenta, te reformy nie będą już aż tak potrzebne…

Czytaj również:  Nowa prognoza kursu korony szwedzkiej

Yellen oraz Draghi w amerykańskiej “dziurze”.

    O problemach finansowych nie tylko Europy, ale całego świata rozmawiają przedstawiciele banków centralnych w Jackson Hole. Od wczoraj trwa najważniejsza konferencja dla bankierów centralnych. W tym roku wyjątkowo zaproszenie przyjął Mario Draghi. Prezes Europejskiego Banku Centralnego do tej pory raczej unikał wizyt w Wyoming. W tym roku jest inaczej i między innymi dlatego to jego przemówienie jest najbardziej wyczekiwane. Drugim powodem jest niegasnąca nadzieja, że Włoch w końcu odniesienie się do tematu zakończenia luzowania ilościowego. Wystąpienie Draghiego rozpocznie się o 21:00 czasu polskiego, a w jego czasie na rynkach prawdopodobnie będzie można zaobserwować większą zmienność. Wcześniej swój referat zaprezentuje Janet Yellen, która będzie musiała się zmierzyć z tematem wciąż niskiej inflacji w USA. Dzisiejszy wieczór może okazać się fundamentalny dla głównej pary walutowej świata i wyznaczyć kierunek na najbliższe tygodnie.

Krzysztof Adamczakgłówny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl