Rynek mieszkaniowy i kredytowy to naczynia poÅÄ czone. Polityka monetarna paÅstwa sprawiÅa, że po stronie finansowej tego naczynia zobaczyliÅmy w 2022 r. dno. Wprawdzie jeszcze zupeÅnie ten strumieÅ finansowania zakupu nieruchomoÅci nie wysechÅ, ale bez istotnej zmiany polityki banków trudno mówiÄ o tym, by byÅ w stanie wystarczajÄ co zasilaÄ mieszkaniówkÄ w 2023 r.
Listopadowe dane BIK nt. kredytów mieszkaniowych potwierdziÅy to, co już wiemy od dawna – konkretnie od koÅca pierwszego kwartaÅu – brak zdolnoÅci kredytowej Polaków trzyma na hamulcu caÅÄ mieszkaniówkÄ. Na samym tylko rynku pierwotnym zaowocowaÅo to w 2022 r. 38% spadkiem sprzedaży[1]. JednoczeÅnie w koÅcówce roku obserwowaÄ mogliÅmy stosunkowo nowe zjawisko, które zaczÄÅo siÄ we wrzeÅniu i daje pewnÄ nadziejÄ na to, że dalsze kilkunastoprocentowe spadki m/m chwilowo nam nie groÅ¼Ä . WyglÄ da na to, że od kilku miesiÄcy jesteÅmy już w fazie uklepywania dna.
PorównujÄ c listopad 2022[2] do tego, co siÄ dziaÅo w analogicznym miesiÄ cu rok wczeÅniej, możemy mówiÄ o kontynuacji zaÅamania w kredytach hipotecznych. CiÄżko w inny sposób okreÅliÄ spadki oĀ 69,6% w iloÅci udzielonych kredytów oraz 70,7% w wartoÅci.
Powody tego sÄ oczywiste i niezmiennie takie same. Drastyczny spadek zdolnoÅci kredytowej o ponad poÅowÄ oraz dwukrotny wzrost rat kredytowych do poziomu, których potencjalny kredytobiorca nie jest w stanie zaakceptowaÄ. Obydwa majÄ tÄ samÄ genezÄ – cykl podwyżek stóp procentowych, rozpoczÄty w paÅŗdzierniku 2021 roku. Do obniżenia zdolnoÅci kredytowej dodatkowo przyczyniÅa siÄ rekomendacja ze strony KNF nakazujÄ ca bankom zaostrzenie polityki liczenia zdolnoÅci kredytowej.
Na szczÄÅcie od sierpnia 2022 r. comiesiÄczna tendencja spadkowa zostaÅa zatrzymana. WÅaÅciwie każdy z ostatnich 4 miesiÄcy wyglÄ daÅ bardzo podobnie, zarówno pod kÄ tem iloÅci uruchomionych kredytów (6,5 do 6,7 tys.), jak również ich wolumenu (2,1-2,2 mld uruchomieÅ). Również liczba nowo skÅadanych wniosków o kredyt pozostaje od poczÄ tku drugiego kwartaÅu na zbliżonym poziomie, co wyraÅŗnie sugeruje, że grudzieÅ pod kÄ tem uruchomionych kredytów nie powinien byÄ gorszy od ostatnich miesiÄcy, a nawet jeżeli tak siÄ stanie, bÄdzie to bardziej wynikiem okresu ÅwiÄ tecznego niż dalszego pogorszenia koniunktury. Pewne nadzieje na to daje również wyraÅŗny wzrost sprzedaży mieszkaÅ w grudniu, który jak pokazujÄ dane Otodom wyniósÅ na 7 najwiÄkszych rynkach deweloperskich ponad 30% w porównaniu do listopada.
Powyższe, może wskazywaÄ na to, że na rynku pozostali Ci klienci, którzy zarabiajÄ na tyle dużo, że po prostu staÄ ich na kredyt, nawet w obecnych realiach rynkowych. TÄ tezÄ zdaje siÄ potwierdzaÄ również fakt, że wg danych udostÄpnionych przez BIK, najmniejsze roczne spadki odnotowano w kredytach zĀ przedziaÅu powyżej 500 tys. zÅotych (przy Åredniej kwocie uruchomionego kredytu w listopadzie na poziomie 328,44 tys).
W ostatnich miesiÄ cach roku mieliÅmy wprawdzie do czynienia z powolnym odbudowywaniem zdolnoÅci kredytowej ze wzglÄdu na wzrost wynagrodzeÅ, zatrzymanie wzrostów cen nieruchomoÅci oraz zapoczÄ tkowany w listopadzie spadek stawki referencyjnej WIBOR. Czy to oznacza jednak, że najgorsze mamy już za sobÄ ?
Tutaj odpowiedÅŗ nie jest aż tak jednoznaczna. PoczÄ tek roku, zwÅaszcza styczeÅ, z reguÅy historycznie charakteryzowaÅ siÄ gorszymi odczytami w zakresie udzielonych kredytów hipotecznych i jeÅli teraz bÄdzie podobnie, to nie powinno to byÄ specjalnym zaskoczeniem.
To, co może dodatkowo wstrzymaÄ akcjÄ kredytowÄ w najbliższych dwóch kwartaÅach, to ogÅoszony niedawno program āPierwsze Mieszkanieā, który zgodnie z zapowiedziami wystartuje najwczeÅniej wĀ lipcu 2023 r. Do czasu, w którym poznamy jego finalny ksztaÅt, czÄÅÄ kredytobiorców majÄ c wĀ perspektywie możliwoÅÄ zaciÄ gniÄcia kredytu na zdecydowanie korzystniejszym warunkach, może odÅożyÄ w czasie decyzjÄ o zaciÄ gniÄciu zobowiÄ zania.
Nie oznacza to, że zainteresowanie kredytami spadnie, ono po prostu przesunie siÄ w czasie.
Po stronie elementów zwiÄkszajÄ cych dostÄpnoÅÄ kredytu, jest zapowiadana zmiana w ofertach kredytowych stawki referencyjnej WIBOR na WIRON, jak również coraz czÄÅciej pojawiajÄ ce siÄ wĀ przestrzeni medialnej informacje o możliwoÅci poluzowania wymogów naÅożonych przez KNF na banki w zakresie liczenia zdolnoÅci. Zatrzymaniu podwyżek stóp procentowych, które nie rosÅy od wrzeÅnia, przypisywaÄ możemy również wzglÄdnÄ poprawÄ nastrojów konsumenckich, które – co widaÄ po wzroÅcie liczby transakcji przed koÅcem roku – pozytywnie wpÅynÄÅy na skÅonnoÅÄ do finalizowania transakcji. JeÅli Rada Polityki PieniÄżnej bÄdzie utrzymywaÄ ten poziom w kolejnych miesiÄ cach, może zaowocowaÄ to caÅkiem niezÅym otwarciem roku.
[1] Na 7 najwiÄkszych rynkach: w Warszawie, Krakowie, WrocÅawiu, TrójmieÅcie, Poznaniu, Åodzi i Katowicach.
[2] Danych za grudzieÅ jeszcze nie opublikowano.





