Gospodarka Australii zanotowała w trzecim kwartale najszybsze tempo wzrostu w ujęciu rocznym od dwóch lat, choć jednocześnie pojawiły się czynniki, które mogą utrudnić bankowi centralnemu decyzje dotyczące dalszych obniżek stóp procentowych. Z danych Australijskiego Biura Statystycznego wynika, że produkt krajowy brutto wzrósł o 2,1% rok do roku, nieznacznie powyżej szacowanego przez Bank Rezerw Australii trendu wzrostu na poziomie 2%.
W ujęciu kwartalnym PKB zwiększył się o 0,4%, co okazało się wynikiem słabszym od prognoz ekonomistów spodziewających się wzrostu na poziomie 0,7%. Był to także rezultat niższy niż skorygowany w górę wzrost o 0,7% odnotowany w drugim kwartale.
Na wyniki kwartału wpłynęło przede wszystkim zmniejszenie zapasów, które odjęło od wzrostu 0,5 punktu procentowego. Jednocześnie podstawowe wskaźniki pozostały solidne, a krajowy popyt finalny wzrósł na tyle wyraźnie, że dodał 1,1 punktu procentowego do PKB. Oznacza to przesunięcie napędu gospodarczego z sektora publicznego na prywatny. Silny wkład inwestycji prywatnych, które wzrosły o 2,9%, stanowił największy kwartalny skok od marca 2021 roku. Wzrost ten napędzały przede wszystkim wydatki na maszyny i wyposażenie związane z rozbudową centrów danych, co — jak zauważyła Grace Kim z ABS — odzwierciedla rosnące zapotrzebowanie firm na infrastrukturę dla sztucznej inteligencji i usług chmurowych.
Wzrost konsumpcji gospodarstw domowych o 0,5% dodał 0,3 punktu procentowego do wzrostu PKB, natomiast wydatki rządowe zwiększyły wzrost o kolejne 0,2 punktu procentowego. Wskaźnik oszczędności gospodarstw domowych wzrósł do 6,4% w porównaniu z wcześniej odnotowanym poziomem 6,0%, co wskazuje, że konsumenci nadal dysponują siłą nabywczą mimo presji kosztów życia. Dane te sugerują szeroką odporność popytu krajowego i stabilizację konsumpcji w warunkach podwyższonej niepewności gospodarczej.
Silny wzrost gospodarczy zderza się jednak z ponownie nasilającymi się obawami o inflację, co może wpłynąć na decyzje Banku Rezerw Australii. Deflator popytu krajowego wzrósł w kwartale o 1,3%, a nominalny PKB zwiększył się o 1,7%, wskazując na rosnącą presję cenową. Inflacja konsumencka wzrosła w październiku do 3,8%, przekraczając docelowy przedział banku centralnego wynoszący 2–3%. Jednocześnie obcięta średnia — kluczowa miara inflacji bazowej — wzrosła do 3,3%, sugerując, że presja cenowa pozostaje utrwalona.
Zestawienie solidnego wzrostu gospodarczego z uporczywą inflacją tworzy złożone tło dla polityki pieniężnej. RBA będzie musiał ocenić, czy gospodarka wymaga dalszego luzowania, czy też istnieje ryzyko, że obniżki stóp procentowych przyspieszą inflację. Najnowsze dane sugerują, że decyzje banku centralnego w nadchodzących miesiącach mogą stać się bardziej ostrożne, a perspektywy cięć stóp procentowych — mniej pewne.






