Przedsiębiorcy niemal we wszystkich sektorach polskiej gospodarki oceniają koniunkturę lepiej niż jeszcze miesiąc temu. Z lipcowego badania koniunktury Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że najbardziej poprawiły się nastroje w sekcji finanse i ubezpieczenia oraz w handlu detalicznym, natomiast przemysł i branża informacyjno-komunikacyjna wciąż pozostają jedynymi obszarami gospodarki, w których wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury utrzymuje się poniżej swojej wieloletniej średniej.
Koniunktura gospodarcza w Polsce: w lipcu poprawa niemal we wszystkich branżach. Liderami finanse i handel detaliczny
Najważniejsze ustalenia lipcowego badania:
- W siedmiu z ośmiu badanych sekcji gospodarki wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w lipcu ustabilizował się lub poprawił względem czerwca. Nieznaczne pogorszenie odnotowano jedynie w informacji i komunikacji.
- Najlepiej oceniana jest sytuacja w finansach i ubezpieczeniach (+27,4 pkt) oraz w zakwaterowaniu i gastronomii (+21,2 pkt).
- Przetwórstwo przemysłowe wciąż notuje wynik ujemny (-5,3 pkt), choć lepszy niż miesiąc i rok wcześniej.
- W skali roku najbardziej złagodniała uciążliwość barier związanych z niejasnymi i niestabilnymi przepisami prawnymi.
Jak nastroje zmieniały się rok do roku i miesiąc do miesiąca
Wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury to złożona miara, obliczana jako średnia sald odpowiedzi przedsiębiorstw na pytania o bieżącą i przewidywaną sytuację gospodarczą. Przyjmuje wartości od -100 do +100 – im wyżej powyżej zera, tym lepsze nastroje. Poniższy wykres pokazuje, jak w lipcu 2026 r. kształtuje się ten wskaźnik w ośmiu sekcjach gospodarki, na tle czerwca i lipca ubiegłego roku.
Źródło: opracowanie własne na podstawie danych niewyrównanych sezonowo (NSA), GUS, „Koniunktura gospodarcza – lipiec 2026”.
Obraz, jaki wyłania się z danych, jest wyraźny: im bliżej konsumenta, tym lepsze nastroje. Finanse i ubezpieczenia oraz zakwaterowanie i gastronomia notują wskaźniki najwyższe w całym badaniu, przy czym w obu przypadkach poprawa trwa nieprzerwanie od co najmniej roku. W drugim biegunie znajduje się przetwórstwo przemysłowe, które mimo poprawy o 0,7 pkt względem czerwca wciąż pozostaje głęboko poniżej swojej długookresowej średniej wynoszącej 0,4. Informacja i komunikacja to jedyna sekcja, w której wskaźnik nieznacznie się pogorszył (z 10,2 do 9,9 pkt) – choć i tak pozostaje wyraźnie dodatni.
Wielkość firmy robi różnicę
Poprawa koniunktury nie rozkłada się równomiernie w zależności od skali działalności przedsiębiorstwa. W handlu detalicznym duże firmy (250 i więcej pracujących) odnotowały wzrost wskaźnika aż o 5,3 pkt względem czerwca, do poziomu +9,7, podczas gdy mikroprzedsiębiorstwa z tej samej branży utknęły na poziomie -13,8 – bez żadnej zmiany miesiąc do miesiąca. Podobny wzorzec widać w zakwaterowaniu i gastronomii, gdzie mikrofirmy zanotowały największy roczny skok nastrojów (z 3,6 do 28,3 pkt), ale to duże i średnie podmioty utrzymują wyższy poziom bezwzględny wskaźnika.
W przetwórstwie przemysłowym obraz jest odwrócony: małe firmy (10-49 pracujących) pogorszyły ocenę sytuacji o 1,5 pkt miesiąc do miesiąca, do -8,5, podczas gdy duże zakłady utrzymują wskaźnik bliski zera (-0,1). To sugeruje, że spowolnienie w przemyśle najmocniej odczuwają wciąż mniejsze podmioty, gorzej przygotowane na wahania popytu i kosztów.
Koszty zatrudnienia wciąż główną barierą, ale nieco mniej dotkliwą
Niezależnie od branży, to koszty zatrudnienia pozostają najczęściej wskazywaną barierą prowadzenia działalności gospodarczej. Poniższy wykres pokazuje odsetek firm zgłaszających tę barierę w lipcu 2026 r. na tle analogicznego miesiąca rok wcześniej.
Źródło: opracowanie własne na podstawie GUS, „Koniunktura gospodarcza – lipiec 2026”, rozdziały 1-4.
W sześciu z ośmiu prezentowanych sekcji odsetek firm zgłaszających koszty zatrudnienia jako barierę spadł rok do roku – najbardziej w informacji i komunikacji (z 58,9% do 53,4%) oraz w budownictwie (z 69,0% do 66,8%). Wyjątkiem jest zakwaterowanie i gastronomia, gdzie mimo poprawy ogólnych nastrojów odsetek ten wzrósł z 67,7% do 72,5% – branża ta zgłasza też najwyższy odsetek firm nieodczuwających żadnych barier (23,1%), co świadczy o poprawiającej się, choć wciąż kosztowo napiętej sytuacji.
W skali całej gospodarki najbardziej złagodniała uciążliwość barier związanych z niejasnymi, niespójnymi i niestabilnymi przepisami prawnymi – najsilniej w transporcie i gospodarce magazynowej, gdzie odsetek wskazań spadł z 40,5% do 32,6%. Podobny, choć mniej wyraźny spadek znaczenia tej bariery odnotowano w budownictwie, handlu detalicznym oraz finansach i ubezpieczeniach.
Ogólny wskaźnik syntetyczny (SI): sygnał ostrożniejszy niż w poszczególnych sekcjach
Warto zwrócić uwagę: ogólny wskaźnik syntetyczny koniunktury gospodarczej GUS dla Polski (SI) – odrębna, wyrównana sezonowo miara łącząca dane z przemysłu, budownictwa, handlu detalicznego i usług – w lipcu wyniósł 96,5 pkt, czyli mniej niż w czerwcu (98,8) i nieznacznie mniej niż rok wcześniej (96,7). To nie stoi w sprzeczności z poprawą odnotowaną w poszczególnych sekcjach: SI opiera się na innym zestawie składowych (m.in. przewidywanej produkcji, portfelu zamówień i poziomie zapasów) i pełni funkcję wskaźnika wyprzedzającego, a nie prostego podsumowania bieżących nastrojów. Największy wkład w spadek miała słabsza składowa przetwórstwa przemysłowego (95,7 pkt wobec 100,6 w czerwcu).
Wskaźnik SI jest standaryzowany wobec poziomu 100 przy odchyleniu standardowym 10 – wartości powyżej 100 oznaczają koniunkturę lepszą niż długookresowa średnia, poniżej – gorszą. Lipcowy odczyt 96,5 pkt sytuuje polską gospodarkę nieznacznie poniżej tej średniej, choć składowa wyprzedzająca (97,6) poprawiła się względem czerwca (97,5), co może zapowiadać stabilizację w kolejnych miesiącach.
Wykorzystanie mocy produkcyjnych rośnie
Firmy przemysłowe zgłaszają w lipcu wykorzystanie mocy produkcyjnych na poziomie 78,7% – nieco wyżej niż przed rokiem (77,7%). Najwyższe wykorzystanie mocy deklarują podmioty zajmujące się naprawą i konserwacją maszyn oraz producenci farmaceutyków, odzieży i pozostałego sprzętu transportowego, a najniższe – producenci metali oraz chemikaliów. W budownictwie wskaźnik ten sięga 83,9% (82,7% rok wcześniej).
Wojna w Ukrainie: mniej firm zgłasza istotne skutki, ale koszty rosną
Lipcowe badanie zawierało dodatkowy moduł – powtórzony po raz pierwszy od kwietnia – dotyczący wpływu wojny w Ukrainie oraz procesów cenowych. Wynika z niego, że w większości prezentowanych sekcji (poza handlem hurtowym) nieznacznie zmniejszył się odsetek firm zgłaszających nieznaczne skutki wojny, a jednocześnie we wszystkich branżach wzrósł udział podmiotów niezauważających żadnych negatywnych skutków – najbardziej w przetwórstwie przemysłowym (o 6,0 pkt proc.).
Mimo to wzrost kosztów pozostaje najczęściej zgłaszanym negatywnym skutkiem wojny – najsilniej odczuwają go firmy z sekcji finanse i ubezpieczenia (84,1%) oraz z działu robót inżynierii lądowej i wodnej w budownictwie (79,3%). W sekcji informacja i komunikacja odsetek ten wzrósł najbardziej rok do roku (o 5,2 pkt proc., do 78,1%).
W kwestii cen przedsiębiorcy z większości sektorów spodziewają się, że w najbliższych 1-3 oraz 12 miesiącach ceny będą rosły wolniej niż dotychczas. Najczęściej taką odpowiedź wskazywały firmy budowlane (odpowiednio 50,7% i 51,9% wskazań). Względem badania z kwietnia najbardziej zmniejszył się odsetek firm oczekujących przyspieszenia wzrostu cen w krótkim okresie w produkcji wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych (o 41,3 pkt proc.) oraz w zakwaterowaniu i gastronomii (o 31,2 pkt proc.).
Wszystkie dane pochodzą z publikacji GUS „Koniunktura gospodarcza (2000–2026) – lipiec 2026”, opartej na miesięcznej ankiecie prowadzonej metodą testu koniunktury wśród przedsiębiorstw działających w Polsce. Wyniki opracowano metodą przedsiębiorstw, z wagą opartą na przychodach ze sprzedaży.




