Amerykański sekretarz stanu Marco Rubio ostro skrytykował Komisję Europejską za nałożenie na platformę X grzywny w wysokości 120 mln euro, określając decyzję Brukseli jako „atak na wszystkie amerykańskie platformy technologiczne i amerykański naród ze strony obcych rządów”. Wypowiedź padła dzień po ogłoszeniu przez UE pierwszej w historii kary na podstawie Aktu o usługach cyfrowych (DSA).
„Czasy cenzurowania Amerykanów w internecie się skończyły” – napisał Rubio na platformie X. Jego stanowisko poparli inni wysocy rangą przedstawiciele administracji USA, w tym wiceprezydent JD Vance oraz przewodniczący Federalnej Komisji Łączności (FCC) Brendan Carr, którzy uznali działania Komisji Europejskiej za nieuczciwe i wymierzone w amerykańskie firmy technologiczne.
Pierwsza sankcja na podstawie DSA
Komisja Europejska poinformowała w piątek, że X naruszyła trzy kluczowe obowiązki wynikające z DSA, dotyczące przejrzystości i bezpieczeństwa użytkowników. Wskazane naruszenia obejmują:
- „Zwodniczy design” systemu weryfikacji – tzw. niebieskiego znacznika, który zdaniem regulatora wprowadza użytkowników w błąd. Komisja argumentuje, że możliwość wykupienia statusu „zweryfikowanego” bez faktycznego potwierdzenia tożsamości zwiększa ryzyko oszustw i manipulacji.
- Brak odpowiedniej przejrzystości repozytorium reklam – platforma nie udostępnia wystarczających informacji o treści reklam oraz podmiotach, które je finansują.
- Odmowę zapewnienia badaczom dostępu do danych publicznych, co – według KE – utrudnia analizę zagrożeń systemowych, w tym dezinformacji.
– Wprowadzanie użytkowników w błąd niebieskimi znaczkami, ukrywanie informacji o reklamach i odcinanie badaczy od danych nie ma miejsca w przestrzeni internetowej Unii Europejskiej – oświadczyła komisarz ds. technologii Henna Virkkunen.
Spór o regulacje i wolność słowa
Reakcja waszyngtońskiej administracji pokazuje rosnące napięcia transatlantyckie wokół regulacji rynku cyfrowego. Amerykańscy politycy postrzegają działania UE jako eksterytorialne narzucanie standardów, które uderza przede wszystkim w firmy z USA, podczas gdy Bruksela konsekwentnie podkreśla, że DSA ma na celu ochronę użytkowników i zwiększenie przejrzystości największych platform internetowych – niezależnie od kraju ich siedziby.




