Indos zwiększa udział finansowania i faktoringu w przychodach. W segmencie pożyczek rentowność sięga 30 proc.

0

CEO Magazyn Polska

Udział faktoringu i pożyczek krótkoterminowych dla firm w przychodach Indosu sięga już 60 proc. Spółka skupia się na perspektywicznym z jej punktu widzenia sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. W segmencie pożyczek chce konkurować z bankami dzięki elastyczności oferty. Jak zapewnia prezes spółki, rentowność w tym sektorze wynosi nawet 30 proc.

Spółka deklaruje, że udziela tylko kredytów krótkoterminowych, do pół roku. Jej głównym odbiorcą jest segment małych i średnich przedsiębiorstw i ten segment zamierza rozwijać. Z konkurencją banków chce walczyć dzięki łatwiejszym procedurom oraz szybszym terminom uzyskiwania pożyczek.

W strukturze naszych przychodów z grupy produktów finansowych, czyli tam, gdzie pieniądze idą w kierunku naszych kontrahentów finansowych, pożyczki stanowią prawie 50 proc. podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Ireneusz Glensczyk, prezes zarządu i współzałożyciel spółki Indos SA. W związku z tym myślimy o tym, aby dalej rozwijać ten kierunek działalności, tym bardziej że naszymi kontrahentami są podmioty, które niezwykle potrzebują takich pożyczek, a nie mają czasu na skomplikowane procedury bankowe.

Ireneusz Glensczyk ocenia, że rentowność produktów finansowych w grupie pożyczek sięga od 25 do 30 proc. Dokładna wartość zależy od konkretnego produktu i specyfiki kontrahenta. Zdaniem prezesa popyt na takie produkty, tzn. na krótkoterminowe, ale łatwo dostępne kredyty, jest znaczny.

– Te kredyty, które są dostępne, a mówimy o dosyć wysokich nominałach, mówimy o setkach tysięcy złotych, wymagają, niestety, dosyć długiej procedury. Rynek jest bardzo dynamiczny i przedsiębiorstwa bardzo często spotykają się z takimi okolicznościami, w których potrzebują finansowania już teraz, za trzy dni, za tydzień. My jesteśmy w stanie spełniać ich oczekiwania.

Indos od 24 lat specjalizuje się w faktoringu, czyli ułatwia firmom odzyskiwanie płatności za wystawione faktury. Zajmuje się też wierzytelnościami oraz ich windykacją w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Skala prowadzonej działalności pozwala jej planować ekspansję na rynku kredytowym bez szczególnych inwestycji w rozwój sieci sprzedaży.

Czytaj również:  Oszczędzając w ramach PPK, warto wskazać osoby uprawnione do dziedziczenia środków

Polska jest na tyle dobrze skomunikowana, że nasi przedstawiciele handlowi są w stanie w ciągu jednego dnia dotrzeć do każdego podmiotu, nawet w odległym zakątku Polski zwraca uwagę prezes zarządu i współzałożyciel spółki Indos SA. Poza tym korzystamy z komunikacji elektronicznej, staramy się, aby wymiana informacji i dokumentów pomiędzy stronami umowy odbywała się właśnie tą drogą, a to ułatwia znacznie prowadzenie biznesu.

Indos po trzech kwartałach osiągnął 9,77 mln zł przychodów ze sprzedaży, o 3,4 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2014 roku. Nieznacznie wyższy za to był zysk operacyjny (4,58 mln zł vs. 4,57 mln zł) oraz zysk netto (2,85 mln zł vs. 2,73 mln zł rok wcześniej). Firma w lipcu dokonała emisji akcji, z której pozyskała ponad 2,3 mln zł. Teraz zamierza inwestować w zakup pakietów wierzytelności gospodarczych.

Niektóre wierzytelności są trudniejsze do odzyskania, ale rentowność na odzyskiwaniu tych wierzytelności jest też znacznie wyższa ocenia prezes Ireneusz Glensczyk z Indos SA. – Tam, gdzie jest większe ryzyko, tam też rentowność jest większa. Natomiast my z wielkim zainteresowaniem patrzymy na rynek wierzytelności sekurytyzowanych, mówię tutaj o segmencie B2B, ale jesteśmy zainteresowani tylko wierzytelnościami gospodarczymi.