Wzrost opłaty mocowej i opłaty OZE może spowodować, że rachunki za prąd znacząco wzrosną w roku 2026. W nowym roku nie będą już tak szeroko także działać tarcze ochronne związane z opłatami za gaz. Rosną także czynsze we wspólnotach mieszkaniowych i spółdzielniach. Efektem jest więc drastyczny, czasem sięgający nawet kilkuset złotych wzrost opłat za mieszkania – co będzie mocno odbijać się na rynku nieruchomości na wynajem.
Opłata dla właściciela mieszkania w dół, bo czynsz mocno w górę?
Eksperci nie mają wątpliwości, że rok 2026 może być jednym z trudniejszych od wielu lat jeżeli chodzi o sytuacje lokatorów mieszkań na wynajem. Koniec taryf ochronnych w kontekście opłat za gaz, wzrost cen prądu, rosnące czynsze i koszty życia. Dla lokatorów mieszkań na wynajem znaczenie mają nie tylko opłaty związane z oczekiwaniami właściciela mieszkania, ale także wszystkie inne części składowe zobowiązań finansowych związanych z użytkowaniem mieszkania.
– Szacujemy, że skumulowany koszt podwyżek może wynosić od 300 do nawet 600 złotych miesięcznie w zależności od zużycia prądu i gazu, a także planów podwyżkowych wspólnot mieszkaniowych i spółdzielni. To duże zmiany, największe od lat. Zauważamy, że właściciele nieruchomości nie podnoszą swoich oczekiwań finansowych, a czasem nawet wręcz są proszeni o ich obniżenie, gdy okazuje się, że koszty czynszu rosną nadmiernie – mówi Mirosław Król, ekspert rynku nieruchomości.
W jaki sposób ceny mediów przekładają się na sytuacje na rynku nieruchomości?
– Wynajem mieszkań nadal cieszy się wielkim zainteresowaniem. Wiele mieszkań, które trafia na rynek, bardzo szybko znajduje swoich lokatorów. Coraz popularniejszy jest najem instytucjonalny, a koszt wynajmu od jakiegoś czasu mocno się ustabilizował. Problemem jest to, że ta stabilizacja jest zakłócana przez koszty zupełnie niezależne od właścicieli mieszkań – przyznaje Mirosław Król.
Szacuje się, że przeciętne rachunki mogą wzrosnąć o 15-25%,
– Rok 2026 przyniesie wyraźne podwyżki w rachunkach za prąd, głównie przez opłaty mocową i OZE, co wpłynie na budżety domowe i firmowe. Mimo wygaszenia opłaty przejściowej, wzrosty będą znaczące, choć minister energii kwestionuje prognozy o drastycznych podwyżkach dla wszystkich – dodaje Król.
2026 roku może być lepszy na rynku nieruchomości
Szacunkowy wzrost kosztów wynajmu może skłaniać coraz większą ilość osób do decyzji o tym, by z wynajmu zrezygnować, a zacząć przygotowywać się do zakupu własnego mieszkania.
Jeżeli okazuje się, że wynajem kawalerki to koszt rzędu 1800-2000 złotych plus rosnące opłaty za media, a koszt wynajmu dwupokojowego mieszkania z mediami może sięgać nawet 4000 tysięcy złotych to decyzja o zakupie wydaje się być coraz bardziej racjonalna finansowo.
– Po latach stagnacji rok 2026 może być przełomem, gdy mieszkania na rynku pierwotnym i wtórnym będą sprzedawać się znacznie lepiej. Ruch na rynku wtórnym w roku 2025 był już całkiem przyzwoity. Wpływ na to ma delikatna korekta cen, a także spadające stopy procentowe, które mocno zweryfikowały możliwości wielu osób. Znam także klientów, którzy po prostu oszczędzają ile mogą, by w 2026 roku kupić wreszcie mieszkanie – mówi Mirosław Król, ekspert rynku nieruchomości.
Pięciokrotne obniżenie stóp procentowych znacząco wpływa na sytuację na rynku nieruchomości.
– Czy ceny w roku 2026 będą się zmieniać? To pytanie bardzo otwarte. Widzimy, że kilka ofert z rynku wtórnego zniknęło, bo pewnie właściciele mieszkań liczą, że w przyszłym roku cena nieruchomości może być wyższa. Nie brakuje jednak dobrych ofert, więc potencjalni właściciele mieszkań w dużych miastach mają z czego wybierać – dodaje Mirosław Król.






