W ciągu najbliższych 2 lat aż 70 proc. firm na świecie spodziewa się dezinwestycji

0

Aż 70 proc. firm na świecie spodziewa się dezinwestycji w ciągu najbliższych dwóch lat. Głównym powodem podjęcia decyzji o sprzedaży części majątku jest dążenie do skupienia się na swojej podstawowej działalności. Jednak ponad połowa organizacji oczekuje, że w tym roku proces ten będzie znacznie trudniejszy z powodu zmian rynkowych. Jak wynika z raportu firmy doradczej Deloitte „Is it time for a break? How to maximize divestment success”, priorytetowym zadaniem w procesie dezinwestycji jest wycena przedsiębiorstwa oraz uspokojenie nastrojów pracowniczych. Z kolei głównym wyzwaniem po zakończeniu transakcji są umowy na usługi przejściowe (TSA) oraz wycena kosztów z nimi związanych.

Przy niskim wzroście gospodarczym, kiedy przychody firm w dużej mierze zależą od ściśle określonych strategii korporacyjnych, dezinwestycje stają się coraz ważniejszym procesem, który pozwala dostarczać wartość udziałowcom. Jak pokazują wyniki badania Deloitte, jedna trzecia respondentów ma na swoim koncie więcej niż jedną taką transakcję w ostatnich trzech latach, a aż 70 proc. oczekuje przynajmniej jednej w ciągu najbliższych dwóch lat. Mimo, że aktywność i plany na rynku dezinwestycji są duże, to wcale nie oznacza to, że coraz łatwiej jest firmom sprzedać część swojego majątku. Aż 54 proc. organizacji spodziewa się, że w perspektywie najbliższych 12 miesięcy proces ten będzie znacznie trudniejszy ze względu na zewnętrzne uwarunkowania.

Wyniki naszego badania wskazują na silne poczucie niepewności firm oraz częściej występujące restrukturyzacje z powodu niskich oczekiwań dotyczących wzrostu organicznego. Mimo, że coraz więcej przedsiębiorstw planuje sprzedać część majątku, to dostrzegają one szereg wyzwań, które mogą być przeszkodą w procesie udanej dezinwestycji. Zmieniają się wymagania nabywców, transakcje stają się bardziej skomplikowane, a aktywność akcjonariuszy i zmiany w regulacjach tylko zwiększają ryzyko niepowodzenia transakcji. – Kamil Kucharczyk, Wicedyrektor w Dziale Doradztwa Finansowego Deloitte.

Głównym powodem sprzedaży części majątku jest optymalizacja portfeli inwestycyjnych. Pozwala to firmom koncentrować się na swojej podstawowej działalności. Dla ponad połowy respondentów (57 proc.) jest to bodziec do pozbawienia się niezadowalających aktywów. Zmieniający się krajobraz konkurencyjny i rynkowy także nabiera coraz większego znaczenia. Wskazuje na to aż 44 proc. respondentów, podczas gdy w 2012 roku było to tylko 5 proc. Na trzecim miejscu wśród powodów sprzedaży aktywów znalazła się rosnąca aktywność akcjonariuszy i ich udział w zarządzaniu portfelem.

Niełatwy do zarządzenia proces

Przeprowadzenie udanej dezinwestycji wymaga planowania i umiejętnej egzekucji. Dla ponad dwóch trzecich respondentów (72 proc.) dokładna wycena przedsiębiorstwa jest priorytetowym zadaniem, którego muszą się podjąć, aby sprzedać część swoich aktywów. Na drugim miejscu (61 proc.) znalazło się zbadanie struktur, korzyści i kosztów związanych z potencjalną transakcją oraz wydzielenie zespołu wewnątrz firmy, który będzie odpowiedzialny za dezinwestycję. – Aż 71 proc. badanych przyznało, że największy problem ma z morale pracowników. Co więcej, dla 40 proc. ankietowanych głównym wyzwaniem jest brak informacji od nabywcy aktywów na temat dalszych planów dotyczących firmy. Te dwie kwestie są bardzo powiązane. Nastroje pracowników pogarszają się, kiedy dochodzą ich słuchy o sprzedaży firmy i zaczynają spekulować na temat swojej przyszłości zawodowej – wyjaśnia Kamil Kucharczyk. Po dezinwestycji wiele firm zazwyczaj wciąż ma zobowiązania związane ze sprzedaną częścią majątku, które trwają kilka miesięcy lub dłużej. Tego typu relacje zwane są umowami na usługi przejściowe (TSA). Dla firm to jest jedno z największych wyzwań. Ponad jedna trzecia respondentów (36 proc.) deklaruje, że zbyt nisko oszacowała koszty świadczenia usług przejściowych. W przypadku 53 proc. firm umowy TSA trwały od 7 do 12 miesięcy, a w przypadku 22 proc. było to ponad 12 miesięcy.

Czytaj również:  Jacy pracownicy byli poszukiwani w listopadzie 2018 roku? Raport GoldenLine

Wymagający nabywcy

Zmieniające się zewnętrzne uwarunkowania rynkowe, w połączeniu z wzmacniającymi się regulacjami prawnymi, sprawiają, że firmom coraz trudniej jest znaleźć nabywcę dla swoich aktywów. Aż 50 proc. firm uważa, że powinna lepiej przygotowywać się do procesu dezinwestycji, dostarczając potencjalnym kupcom więcej danych analitycznych. Oferentom zależy na szerszym dostępie do źródeł danych, by móc wykonać szczegółowe analizy biznesowe. Według 41 proc. respondentów chcieliby oni także większej interakcji z zarządem spółki-matki.

Jak pokazuje raport Deloitte, wartość transakcji zależy od liczby oferentów. Połowa badanych firm uważa, że większa liczba chętnych do nabycia aktywów jest głównym czynnikiem, który podnosi wartość transakcji. Tak samo, zdaniem 50 proc. respondentów, zbyt małe zainteresowanie nabyciem inwestycji negatywnie wpływa na jej wartość. – Poszerzenie szeregu nabywców jest jednym ze sposobów na zwiększenie wartości transakcji, ale ewidentnie nie wszystkie firmy dostrzegają pełną paletę możliwości. Większość z nich sprzedając swoje udziały, wciąż bardziej preferuje korporacje niż fundusze private equity. Wybierają też częściej krajowych inwestorów niż zagranicznych. Postępują tak, mimo, że większe szanse domknięcia transakcji mają z funduszami PE i nabywcami z zagranicy – podsumowuje Kamil Kucharczyk.