Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, wartość obrotów towarowych handlu zagranicznego Polski w okresie styczeń–sierpień 2025 r. wyniosła 1 001,6 mld zł w eksporcie i 1 023,1 mld zł w imporcie, co oznacza ujemne saldo na poziomie 21,4 mld zł. Mimo utraty nadwyżki handlowej, dane pokazują, że polska gospodarka pozostaje silnie zakorzeniona w globalnych łańcuchach dostaw i utrzymuje wysoką aktywność eksportową.
Stabilny eksport, rosnący import
Z danych GUS wynika, że eksport w ujęciu rocznym spadł o 0,3%, podczas gdy import wzrósł o 2,7%. Jak komentuje Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan, ta rozbieżność wynika z odbudowy popytu krajowego oraz rosnących kosztów surowców i komponentów na rynkach światowych.
– Kupujemy drożej, szczególnie surowce i półprodukty, co przekłada się na wzrost nominalnej wartości importu. Jednocześnie mocniejszy złoty ogranicza wartość eksportu w ujęciu złotowym, choć w przeliczeniu na euro i dolary jego dynamika jest wyższa – wyjaśnia Zielonka.
Silna pozycja złotego w 2025 roku, choć korzystna dla importerów, zmniejsza konkurencyjność cenową polskich eksporterów, szczególnie wobec partnerów z Niemiec i Francji.
Europa wciąż kluczowym partnerem
Struktura geograficzna handlu zagranicznego pozostaje stabilna. Ponad 74% polskiego eksportu trafia do krajów Unii Europejskiej, z czego 59% do strefy euro. Największym odbiorcą polskich towarów niezmiennie pozostają Niemcy, które stanowią główny kierunek eksportowy dla sektorów motoryzacyjnego, maszynowego i AGD.
Z kolei import z krajów rozwijających się – zwłaszcza azjatyckich – rośnie szybciej niż eksport do tych regionów, co odzwierciedla globalny trend zwiększonej zależności Europy od dostaw komponentów z Azji, w tym elektroniki, baterii i sprzętu IT.
Silne branże przemysłowe nadal trzymają eksport
Pomimo spadku dynamiki, polski eksport utrzymuje wysoką wartość dzięki branżom o stabilnej pozycji na rynkach unijnych. Wśród nich dominują:
- motoryzacja – napędzana inwestycjami w elektromobilność,
- AGD i elektronika użytkowa,
- sektor maszynowy i komponentów przemysłowych.
Według ekonomistów, to właśnie te sektory chronią bilans handlowy przed większym deficytem. Polska pozostaje ważnym ogniwem europejskiego łańcucha dostaw, zwłaszcza dla niemieckiego przemysłu.
Mocniejszy złoty – korzyść i ryzyko
Wartości eksportu i importu w walutach obcych są wyższe niż w złotych, co wskazuje na silny wpływ kursu walutowego. Umocnienie złotego w 2025 r. poprawiło opłacalność importu, ale ograniczyło przychody eksporterów przeliczane na złote.
– Silny złoty zwiększa atrakcyjność zakupów z zagranicy, ale zmniejsza rentowność eksportu, co może w dłuższej perspektywie negatywnie wpłynąć na bilans handlowy – zauważa Mariusz Zielonka.
Potrzeba dywersyfikacji i wyższej wartości dodanej
Ekonomiści Konfederacji Lewiatan zwracają uwagę, że po okresie rekordowych lat 2021–2023, eksport wszedł w fazę stabilizacji. Polska gospodarka pozostaje jednak uzależniona od koniunktury w strefie euro, zwłaszcza w Niemczech. W obliczu spowolnienia u głównych partnerów handlowych, coraz pilniejsza staje się dywersyfikacja rynków zbytu oraz rozwój eksportu produktów o wyższej wartości dodanej – np. zaawansowanych technologicznie wyrobów przemysłowych, urządzeń medycznych czy usług cyfrowych.
– Utrzymanie konkurencyjności wymaga inwestycji w innowacje, automatyzację i redukcję śladu węglowego produkcji, bo to one będą decydować o pozycji Polski na rynku unijnym – podsumowuje Zielonka.
Bilans: umiarkowany optymizm
Ogólny obraz obrotów handlowych w 2025 r. pozostaje umiarkowanie pozytywny. Polska utrzymuje wysoki poziom eksportu, ale rosnący import i mocny złoty ograniczają nadwyżkę handlową. W perspektywie kolejnych miesięcy kluczowe będzie utrzymanie równowagi pomiędzy silnym popytem krajowym a konkurencyjnością eksportu – szczególnie w kontekście spowalniającej gospodarki europejskiej i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.






