Węgierska gospodarka pozostaje w ogonie Unii Europejskiej. Według drugiego szacunku opublikowanego 2 grudnia przez Centralny Urząd Statystyczny (KSH), realny PKB Węgier w pierwszych trzech kwartałach 2025 roku był zaledwie o 0,2% wyższy niż rok wcześniej. W samym trzecim kwartale odnotowano co prawda wzrost o 0,6% rok do roku, ale w ujęciu kwartalnym gospodarka utknęła w miejscu – PKB nie zmienił się w porównaniu z drugim kwartałem.
Minister gospodarki narodowej Márton Nagy przyznał, że w 2025 r. rząd spodziewa się wzrostu PKB jedynie na poziomie około 0,5%. To wyraźne odejście od wcześniejszych założeń: jeszcze w uchwalonym budżecie zakładano 3,4% wzrostu, później prognozy obniżano do 2,5%, a następnie do 1%. Obecne oficjalne oczekiwania są więc kolejnym etapem „sprowadzania prognoz na ziemię” – zwracały wcześniej uwagę węgierskie media gospodarcze, m.in. Portfolio i serwisy cytowane przez agencję Reuters.
Usługi ciągną PKB, przemysł i rolnictwo w odwrocie
Z danych KSH wynika, że w trzecim kwartale głównym motorem wzrostu była sfera usług. To właśnie usługi – zwłaszcza działalność zawodowa i naukowa oraz handel – dodały około 0,9 punktu procentowego do rocznego tempa wzrostu PKB. Konsumpcja gospodarstw domowych zwiększyła się o 2,6% rok do roku, przy czym szczególnie mocno – o 8,2% – wzrósł wolumen zakupów dóbr trwałego użytku. Węgierskie media, m.in. Forbes.hu i Infostart, wiążą to z poprawą realnych wynagrodzeń oraz obniżką podatku dochodowego, które przełożyły się na większą skłonność do wydatków.
Zupełnie inny obraz rysuje się w przemyśle i rolnictwie. Produkcja przemysłowa w drugim i trzecim kwartale była o około 3–4% niższa niż rok wcześniej, a szczególnie mocno ucierpiał sektor motoryzacyjny – w poszczególnych miesiącach odnotowywano spadki w przedziale 20–35%. Ekonomiści cytowani przez węgierskie portale wskazują na kombinację słabego popytu zagranicznego i wpływu podwyższonych ceł amerykańskich na wybrane produkty przemysłowe. Wartość dodana rolnictwa zmniejszyła się o ponad 6%, co KSH wiąże z niekorzystnymi warunkami pogodowymi (susza) oraz występowaniem chorób zwierząt, w tym pryszczycy.
Węgry w ogonie Unii Europejskiej
Na tle Unii Europejskiej wyniki Węgier wypadają słabo. Według danych Eurostatu i Komisji Europejskiej, PKB UE wzrósł w trzecim kwartale o 0,3% kwartał do kwartału, podczas gdy węgierska gospodarka pozostała w stagnacji. W porównaniu rok do roku unijny PKB zwiększył się średnio o około 1,5%, wobec 0,6% na Węgrzech.
Ekonomiści zwracają uwagę, że słabe wyniki Węgier to nie tylko efekt zewnętrzny (spowolnienie w strefie euro, wysoka niepewność geopolityczna), ale także konsekwencja wewnętrznych problemów: wysokiej inflacji z poprzednich lat, opóźniającej się konsolidacji fiskalnej oraz napięć wokół środków unijnych. Jak podkreśla w najnowszej analizie ING oraz inne instytucje badawcze, rząd w Budapeszcie był zmuszony skorygować w górę deficyt na 2025 r. do ok. 5% PKB, co ogranicza pole do pobudzania gospodarki wydatkami publicznymi.
Niepewne perspektywy wzrostu
Minister Márton Nagy w wystąpieniach dla mediów stara się zachować ostrożny optymizm, wskazując, że w 2026 r. wzrost może przyspieszyć w okolice 2–3%, jeśli poprawią się warunki zewnętrzne, a konsumpcja wewnętrzna nadal będzie rosnąć. Prognozy instytucji międzynarodowych, w tym Komisji Europejskiej, są jednak bardziej powściągliwe: zakładają wzrost rzędu 0,4–1% w 2025 r. i stopniowe przyspieszenie dopiero w kolejnych latach.
Na razie dane za trzy kwartały pokazują, że węgierska gospodarka zaledwie wymyka się stagnacji, a ciężar utrzymania wzrostu spoczywa głównie na usługach i konsumpcji. Jeśli przemysł – zwłaszcza motoryzacyjny – nie zacznie się odradzać, a rolnictwo nadal będzie ograniczane przez czynniki pogodowe i epizootyczne, Węgry mogą pozostać jednym z maruderów wzrostu w Unii także w 2026 roku.






