Przyszłość demograficzna Szczecina będzie wyraźnie trudniejsza niż w większości dużych polskich ośrodków. Miasto stanie przed jednoczesnym odpływem mieszkańców, kurczeniem się zasobów pracy i szybkim starzeniem populacji, a rozwój kilku najbliższych gmin nie wystarczy, by zahamować niekorzystne zmiany w całym regionie.
Szczecin traci mieszkańców, a jego zaplecze nie ratuje sytuacji. Prognoza GUS: -20% do 2060 roku bez efektu przedmieść
Szczecin to pierwsze z analizowanych dotąd dużych miast, w którym nawet suburbanizacja nie rekompensuje ubytku ludności. Miasto straci do 2060 roku jedną piątą mieszkańców, a łączna populacja sąsiadujących z nim powiatów polickiego i gryfińskiego również się zmniejszy – w przeciwieństwie do Krakowa, Warszawy czy zwłaszcza Wrocławia, gdzie przedmieścia rosną w siłę, gdy miasto traci.
Spadek bez fazy wzrostu, głębszy niż w Białymstoku
Prognoza GUS dla gmin nie przewiduje dla Szczecina żadnego okresu wzrostu liczby ludności – miasto traci mieszkańców systematycznie od pierwszego roku prognozy. Z 391 566 w 2022 roku populacja spadnie do 312 436 w 2060 roku, czyli o 20,2%. To wynik gorszy niż w Białymstoku (-16,9%) i najgorszy spośród dotychczas analizowanych dużych miast wojewódzkich – gorszy nawet niż w przypadku Wrocławia (-7,6%), gdzie mimo spadku miasto zyskuje przynajmniej tymczasową fazę wzrostu do 2030 roku.
Miasto radzi sobie relatywnie nieco lepiej niż całe województwo zachodniopomorskie, dla którego oficjalna prognoza przewiduje spadek o 22,8% (z 1,64 mln do 1,27 mln). Różnica jest jednak niewielka – Szczecin nie pełni wobec regionu funkcji stabilizującej w takim stopniu, w jakim robią to Kraków dla Małopolski czy Gdańsk dla Pomorza.
Rynek pracy skurczy się o jedną trzecią
Najbardziej dotkliwym elementem prognozy dla Szczecina jest tempo kurczenia się liczby mieszkańców w wieku produkcyjnym (18–59/64 lata) – z 227 971 w 2022 roku do 151 764 w 2060 roku, czyli o 33,4%. To spadek głębszy niż w Białymstoku (-30,8%) i zbliżony do tempa notowanego w Kielcach (-42,2%), a więc znacznie gorszy niż w Krakowie (-14,2%) czy Warszawie (-14,6%).
Jednocześnie udział mieszkańców w wieku 65 lat i więcej wzrośnie z 22,3% do 33,4% – jeden z najwyższych wskaźników starzenia się społeczeństwa wśród analizowanych dotąd miast, zbliżony do poziomu przewidywanego dla całego województwa świętokrzyskiego. Liczba osób w wieku 80 lat i więcej niemal się podwoi, z 19,4 tys. do 37,2 tys.
Nawet przedmieścia nie kompensują ubytku
W Krakowie, Warszawie, Gdańsku czy Wrocławiu spadkowi lub stagnacji liczby ludności w mieście towarzyszył wyraźny, a w przypadku Wrocławia wręcz spektakularny wzrost w gminach podmiejskich. W przypadku Szczecina ten mechanizm zawodzi niemal całkowicie. Łączna populacja powiatów polickiego i gryfińskiego, bezpośrednio sąsiadujących z miastem, spadnie z 162 491 w 2022 roku do 143 632 w 2060 roku – o 11,6%.
| Gminy z prognozowanym wzrostem (region szczeciński) | Powiat | 2022 | 2060 | Zmiana |
|---|---|---|---|---|
| Dobra (Szczecińska) | policki | 29 118 | 39 325 | +35,1% |
| Kołbaskowo | policki | 15 010 | 19 638 | +30,8% |
| Gminy ze spadkiem ludności (region szczeciński) | Powiat | 2022 | 2060 | Zmiana |
|---|---|---|---|---|
| Police | policki | 39 263 | 29 919 | -23,8% |
| Gryfino | gryfiński | 30 356 | 26 416 | -13,0% |
| Mieszkowice | gryfiński | 6 567 | 2 813 | -57,2% |
| Cedynia | gryfiński | 4 009 | 1 752 | -56,3% |
| Nowe Warpno | policki | 1 533 | 520 | -66,1% |
Tylko dwie gminy – Dobra Szczecińska i Kołbaskowo, leżące bezpośrednio na południowy zachód od miasta – notują wyraźny wzrost, zbliżony do najlepszych przedmieść Krakowa. Wystarcza to jednak jedynie do częściowego zrównoważenia gwałtownych spadków w pozostałej części powiatu polickiego (Police -23,8%, Nowe Warpno -66,1%) oraz w niemal całym powiecie gryfińskim, gdzie spadki sięgają 50-57%. To jedyny region wśród dotychczas analizowanych, w którym nawet część podmiejska traci ludność w bilansie netto.
Co to oznacza dla miasta i regionu
Szczecin nie ma dziś siły przyciągania migracyjnego porównywalnej z Krakowem, Warszawą czy nawet Wrocławiem – ani samo miasto, ani jego bezpośrednie otoczenie nie generują wystarczającego napływu nowych mieszkańców, by zrównoważyć ujemny przyrost naturalny i odpływ do innych regionów kraju. W praktyce oznacza to podwójne wyzwanie: kurczącą się bazę podatkową miasta przy jednoczesnym braku demograficznego bufora w postaci dynamicznie rozwijających się przedmieść, jaki obserwuje się wokół innych dużych polskich miast.
Najważniejsze wnioski
- Szczecin straci do 2060 roku 20,2% mieszkańców, notując spadek bez żadnej fazy wzrostu – najgorszy wynik spośród dużych miast wojewódzkich analizowanych dotąd, po Kielcach.
- Liczba mieszkańców w wieku produkcyjnym spadnie o 33,4% – głębiej niż w Białymstoku i zbliżony do tempa notowanego w Kielcach.
- Udział mieszkańców w wieku 65+ wzrośnie z 22,3% do 33,4%, jeden z najwyższych wskaźników starzenia się wśród analizowanych miast.
- W przeciwieństwie do Krakowa, Warszawy, Gdańska i zwłaszcza Wrocławia, region wokół Szczecina (powiaty policki i gryfiński) traci ludność netto (-11,6%) – jedyny taki przypadek wśród dotychczas analizowanych metropolii.
- Jedynie dwie gminy – Dobra Szczecińska i Kołbaskowo – rosną wyraźnie, ale nie wystarcza to, by zrównoważyć spadki w pozostałej części regionu, sięgające nawet 66%.
Źródło danych: Główny Urząd Statystyczny – „Prognoza ludności dla gmin na lata 2023–2040″ (aneks) oraz tablica zbiorcza wyników prognozy gminnej do 2060 roku, scenariusz główny; „Prognoza ludności na lata 2023–2060″ (dane wojewódzkie). Opracowanie własne na podstawie danych GUS.





