Chiny ogłosiły we wtorek nałożenie ceł antydumpingowych na import wieprzowiny i produktów wieprzowych z Unii Europejskiej na okres pięciu lat. Ostateczne stawki, wynoszące od 4,9 do 19,8 proc., wejdą w życie w środę i będą obowiązywać do grudnia 2030 roku. Decyzja kończy trwające 18 miesięcy postępowanie antydumpingowe dotyczące importu wieprzowiny z Unii Europejskiej, powszechnie postrzegane jako odwet Pekinu na unijne cła na chińskie pojazdy elektryczne.
Nowe stawki są wyraźnie niższe od tymczasowych opłat, które we wrześniu sięgały nawet 62,4 proc. Obejmą jednak znaczący strumień handlu – ponad 2 mld dolarów rocznego eksportu wieprzowiny z UE do Chin. Chińskie Ministerstwo Handlu uznało, że europejscy eksporterzy sprzedawali wieprzowinę i produkty uboczne pochodzenia wieprzowego po cenach dumpingowych, poniżej kosztów produkcji, wyrządzając szkody krajowym producentom.
Sygnał deeskalacji, ale nie koniec sporów
Obniżenie stawek względem propozycji tymczasowych jest interpretowane jako efekt negocjacji prowadzonych w ostatnich miesiącach między Pekinem a Brukselą. Eksperci podkreślają, że rezultat odzwierciedla skoordynowane wysiłki dyplomatyczne po obu stronach, choć nie oznacza pełnego wygaszenia napięć. Dochodzenie w sprawie wieprzowiny rozpoczęto w czerwcu 2024 r., krótko po tym, jak UE nałożyła cła sięgające 45,3 proc. na chińskie samochody elektryczne, argumentując je nieuczciwymi subsydiami państwowymi.
W ostatnich miesiącach Pekin odwiedzili m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron oraz król Hiszpanii Felipe, a rozmowy handlowe stały się jednym z głównych tematów dialogu politycznego. Mimo to decyzja Chin potwierdza, że spory sektorowe – zwłaszcza na styku rolnictwa i przemysłu – pozostaną elementem relacji UE–Chiny.
Rynek po szczycie z czasu kryzysu ASF
Eksport wieprzowiny z UE do Chin osiągnął rekordowy poziom 7,4 mld euro w 2020 roku, gdy afrykański pomór świń zdziesiątkował chińskie stada i wywindował popyt na import. Od tego czasu sprzedaż stopniowo malała wraz z odbudową krajowej produkcji w Chinach. Mimo spadku wolumenów Unia Europejska pozostaje największym eksporterem wieprzowiny na świecie, wysyłając za granicę około 13 proc. swojej rocznej produkcji, a Chiny pozostają jej najważniejszym klientem.
Co dalej
Chociaż obniżenie stawek celnych łagodzi bezpośredni cios dla europejskich producentów, pięcioletni okres obowiązywania ceł wprowadza długotrwałą niepewność w sektorze. Dla Brukseli decyzja Pekinu jest równocześnie sygnałem, że spory handlowe z Chinami coraz częściej dotyczą obszarów politycznie i społecznie wrażliwych, takich jak rolnictwo. W najbliższym czasie producenci będą musieli zmienić strategie cenowe i logistyczne, a w dłuższej perspektywie powinni się liczyć z tym, że relacje handlowe UE–Chiny mogą nadal być narażone na działania odwetowe z obu stron.






