Marcin Wojewódka, do niedawna wiceprzewodniczący rady nadzorczej i były p.o. prezesa PKP Cargo, został 11 grudnia odwołany ze składu rady po serii transakcji na akcjach spółki, które wywołały gwałtowne reakcje na warszawskiej giełdzie i zainteresowanie Komisji Nadzoru Finansowego.
10 grudnia Wojewódka sprzedał 91 703 akcje przewoźnika po średniej cenie 12,56 zł, a następnie – jeszcze tego samego dnia – odkupił identyczny pakiet po 11,53 zł za sztukę. Wartość pierwszej operacji przekroczyła 1,15 mln zł. Informacja o sprzedaży, ujawniona tuż przed południem, natychmiast odbiła się na notowaniach spółki: kurs spadł o ponad 18 proc., a sesję zakończył ze stratą 9,06 proc., na poziomie 11,65 zł.
Komisja Nadzoru Finansowego poinformowała, że transakcje są analizowane pod kątem zgodności z przepisami Rozporządzenia MAR, które reguluje kwestie nadużyć na rynku finansowym, w tym wykorzystywania informacji poufnych. Urząd przekazał, że działania Wojewódki z 10 grudnia są obecnie weryfikowane „z punktu widzenia ewentualnego naruszenia regulacji dotyczących rynku kapitałowego”.
Jeszcze tego samego dnia po południu PKP SA – główny akcjonariusz PKP Cargo z pakietem 33,01 proc. – odwołało Wojewódkę z rady nadzorczej ze skutkiem natychmiastowym. Decyzja zapadła wkrótce po kolejnej transakcji wykonanej przez menedżera, który zakupił 1038 akcji po średniej cenie 12,68 zł. W komunikacie nie wskazano przyczyn odwołania.
Wojewódka od wiosny 2024 r. regularnie inwestował w akcje przewoźnika, deklarując zaufanie do jego perspektyw. Od maja 2024 r. do grudnia 2025 r. nabył łącznie ponad 96 tys. walorów o łącznej wartości około 1,56 mln zł, płacąc średnio 16,16 zł za akcję. Portal Bankier.pl sugeruje, że grudniowa operacja mogła być formą agresywnej optymalizacji podatkowej – wykazana strata ze sprzedaży akcji mogłaby obniżyć podatek od zysków kapitałowych.
Sam Wojewódka odmówił szczegółowego komentarza. – Nie wypowiadam się na temat spółki, w której pełnię funkcję, inaczej niż poprzez oficjalne komunikaty giełdowe. Znam przepisy MAR – powiedział portalowi Money.pl.
Po informacji o ponownym zakupie akcji przez Wojewódkę kurs PKP Cargo na czwartkowym otwarciu odbił o 9,7 proc., osiągając poziom 12,78 zł. Rynek wciąż jednak czeka na wyniki analizy KNF, które przesądzą o tym, czy doszło do naruszenia regulacji dotyczących uczciwego obrotu giełdowego.






