NIK o systemie dozoru elektronicznego

0

Najwyższa Izba Kontroli pozytywnie ocenia wprowadzenie do polskiego porządku prawnego systemu dozoru elektronicznego. Wdrożenie tego systemu pozwoliło zmniejszyć liczbę skazanych, którzy odbywają kary w więzieniach i doprowadziło do realnych oszczędności. Wciąż jednak występują znaczące dysproporcje pomiędzy poszczególnymi okręgami sądowymi w orzekaniu o udzieleniu skazanym zezwoleń na odbycie kary w systemie dozoru elektronicznego. NIK stwierdza, że sędziowie penitencjarni nie wykorzystują wszystkich możliwości systemu, takich jak chociażby monitoring obowiązku powstrzymywania się od przebywania w określonych miejscach, zakazu zbliżania się do określonej osoby, czy obowiązku przebywania w miejscu stałego pobytu w trwania imprezy masowej.

System dozoru elektronicznego (SDE) zapewnia wyższy stopień dolegliwości i kontroli niż dotychczas stosowane środki probacyjne (takie jak np. warunkowe zawieszenie kary). Przy wykonywaniu kar w tym systemie nie dochodzi do negatywnych skutków psychologicznych i społecznych, które wynikają z długotrwałej izolacji więźniów, osłabienia więzi społecznych oraz uzależniania osadzonego od systemu penitencjarnego, który przejmuje za skazanego odpowiedzialność za zabezpieczenie podstawowych potrzeb życiowych. Poprzez stworzenie warunków do odbywania kary poza zakładami karnymi system pozwala równocześnie ograniczyć ryzyko deprawacji sprawców społecznie mniej szkodliwych przestępstw.

Kara odbywana w systemie SDE jest rzeczywistą alternatywą dla kary pozbawienia wolności wykonywanej w zakładzie karnym, daje możliwość kontynuowania, bądź poszukiwania pracy, podtrzymywania więzi rodzinnych, uczestniczenia w życiu społecznym, a więc sprzyja skuteczniejszej readaptacji skazanych. Od początku funkcjonowania systemu (1 września 2009 r.) do 31 marca 2014 r. wykonano w tym systemie 25 602 kary. W tym czasie z zakładów karnych do SDE przesuniętych zostało 14 979 skazanych. System dozoru elektronicznego pozwolił na dokonanie redukcji liczby skazanych już odbywających kary, co doprowadziło do zwiększenia dostępności miejsc dla osób ukaranych za poważniejsze przestępstwa, lecz nie przyczyniło się istotnie do zmniejszenia zaludnienia więzień. Nigdy też nie zbliżono się do wykorzystania pełnych możliwości SDE, najwyższy wskaźnik zapełnienia osiągając w maju 2013 r. – niespełna 72 % – gdy karę pozbawienia wolności poza zakładem karnym odbywało jednocześnie 5391 skazanych (na 7500 możliwych).

Czytaj również:  Wyższe kary dla firm – 30 mln zł i likwidacja przedsiębiorstwa

Wprowadzenie „elektronicznych obrączek” przyniosło wymierne oszczędności dla budżetu wynikające z niższego kosztu obsługi skazanego w tym systemie w porównaniu ze skazanym osadzonym w zakładzie karnym.  Według obliczeń NIK do końca października 2013 r. koszt budowy, wdrożenia i funkcjonowania SDE wyniósł 156,4 mln zł. NIK ustaliła, że szacunkowy miesięczny koszt odbywania kary w SDE kształtuje się na poziomie 688 zł (przy uwzględnieniu jedynie kosztów eksploatacji) oraz 1270 zł (przy uwzględnieniu kosztów budowy, wdrożenia i eksploatacji SDE). Tymczasem miesięczne wydatki na skazanego w zakładach karnych kształtowały się na poziomie 2482 zł. Tak więc wykonywanie kary w SDE jest prawie dwukrotnie tańsze niż utrzymanie skazanego w więzieniu.