
Sezonowe wyprzedaże to wciąż najbardziej lubiana przez Polaków forma promocji. Korzysta z nich blisko 90 proc. konsumentów, ponad połowa natomiast wstrzymuje się z decyzjami zakupowymi do momentu rozpoczęcia wyprzedaży. Zdaniem ekspertów, aby z sukcesem wyprzedać nadmiary magazynowe, sklepy powinny zadbać nie tylko o konkurencyjne ceny, lecz także o atrakcyjność towaru, dostępność przebieralni i stanowisk kasowych, oraz odpowiednią liczbę produktów przecenionych.
Jak pokazuje raport KPMG, z sezonowych wyprzedaży korzysta 88 proc. Polaków. Połowa z nich rozmyślnie wstrzymuje się z decyzjami zakupowymi aż do momentu rozpoczęcia akcji wyprzedażowych w sklepach. W czasie noworocznych i letnich promocji Polacy kupują głównie obuwie, odzież, kosmetyki i elektronikę, wydając na tego rodzaju zakupy minimum 300 zł. Znaczna część konsumentów przygotowuje się do sezonowych wyprzedaży wiele tygodni przed ich rozpoczęciem.
– Zbieramy kupony, rabaty, mamy listę produktów, które chcemy upolować. To napędza całą koniunkturę. Okres przygotowania do wyprzedaży powoduje, że jesteśmy gotowi na to, żeby ruszyć do sklepów po towary i na to czekamy – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Krystian Krawczyk, wiceprezes zarządu Quality Watch.
W ciągu kilku ostatnich lat zmienił się model zakupowy, do czego przyczyniło się m.in. upowszechnienie internetu. Polacy coraz częściej wykorzystują sieć do porównywania cen i jakości produktów oraz szukania opinii innych internautów. Zakupów online – według raportu KPMG – dokonuje blisko 60 proc. polskich konsumentów. 40 proc. natomiast odwiedza strony internetowe sprzedawców, nawet jeśli potem decyduje się na zakupy stacjonarne. W sklepach tradycyjnych Polacy doceniają takie udogodnienia jak odpowiednia lokalizacja, parking, możliwość pozostawienia dziecka pod opieką na czas zakupów.
– Sam model zakupowy będzie się zmieniać, natomiast wyprzedaże i cena wciąż będą dominujące. Cena dla 3/4 z nas wciąż jest decydująca i to się nie zmieni jeszcze przez pewien okres – mówi Krystian Krawczyk.
Wyprzedaż sezonowa ma istotne znaczenie nie tylko dla konsumenta, lecz także dla sprzedawcy, który w ten sposób pozbywa się nadmiaru towaru, przygotowuje magazyny na nowy sezon oraz przyciąga nowych klientów. Choć dla polskich konsumentów cena ma dominujące znaczenie, nie ona jedna decyduje jednak o sukcesie wyprzedaży. Równie istotne jest zaoferowanie klientom jak najszerszej oferty – porządek w sklepie traci na znaczeniu, ważne, by można w nim było znaleźć jak najwięcej łatwo dostępnego towaru.
– Towar powinien być wyeksponowany w każdej części sklepu, ometkowany jako „sale”. Pamiętajmy o właściwej komunikacji ceny, ona będzie nam się zmieniać z dnia na dzień – mówi Krystian Krawczyk.
Sklepy powinny ponadto zadbać o liczbę czynnych stanowisk kasowych oraz przymierzalni, adekwatną do zwiększonej liczby klientów. Sprzedawcy mają do dyspozycji szereg możliwości marketingowych, za pomocą których są w stanie wpływać na decyzje zakupowe klienta. Mimo przygotowań do wyprzedaży, wciąż co dziesiąty Polak dokonuje bowiem wyboru towaru spontanicznie. Podstawą jest przekonanie konsumenta o wyjątkowości oferowanego towaru – jest dostępny tylko przez chwilę, wkrótce zostanie wyprzedany, w dodatku po atrakcyjnej cenie. Istotne jest więc akcentowanie końca wyprzedaży.
– Pamiętajmy o takich elementach jak stara cena – nowa cena czy dwa produkty w pakiecie. Najlepszym przyjacielem sprzedawcy jest przecież taśma do połączenia w pewne zestawy – mówi Krystian Krawczyk.
Orężem w walce o zainteresowanie klienta jest również idea setów towarów. Umiejętne ułożenie produktów w zestawie pozwala odkryć potencjalnemu klientowi nową, nieuświadamianą wcześniej potrzebę. Przykładem są sety kosmetyków dla mężczyzn, w których obok klasycznych produktów do golenia i kremów do twarzy pojawiają się kremy pod oczy. W zakresie branży spożywczej istotne jest akcentowanie prozdrowotnej natury oferowanego produktu, np. brak glutenu lub laktozy.
– Klient będzie miał okazję złowić właściwy towar i to sprawi, że będzie zadowolony. Firma uzyska benefity z tego, że towar wyprzedała i jest miejsce dla nowej kolekcji. Każdy może być wygranym w tej grze – mówi Krystian Krawczyk.


Na rynkach nadal nie widać optymizmu. Coraz bardziej nieczyste zagrywki prezydenta Trumpa w wojnie handlowej powodują, że odreagowania są bardzo szybko stłumione. Nowe pomysły a tym samym nowe cła są praktycznie prezentowane codziennie. Teraz grozi on nowymi sankcjami znów wobec Chin i UE. Trudno jest wyrokować co jeszcze może się pojawić i na co liczy Trump. Bo raczej nie myśli prezydent USA, że nakładanie kolejnych ograniczeń w handlu będzie spokojnie przyjmowane czy to przez Państwo Środka czy UE. A kraje objęte sankcjami uderzają w bardziej wizerunkowe sankcje odwetowe. Unia Europejska w ramach rewanżu nałożyła cła na motocykle, sok pomarańczowy i Bourbona. Podsumowując trwa chaos i dezorientacja inwestorów to musi skutkować wyprzedażą aktywów rynków wschodzących. Na EUR/PLN trwa krótkoterminowy trend wzrostowy i bardzo możliwe jest testowanie oporu w postaci ostatniego maksimum. Biorąc pod uwagę podejście Trumpa, że nie zawaha się za wszelką cenę wygrać i otrzymać to czego chce możemy oczekiwać dalszej presji wzrostowej na tej parze. Jak pokazał temat Włoch i kryzys polityczny w tym kraju strach bardzo szybko zagościł na rynkach. I nie był to konkretny przypadek tylko myślenie inwestorów co może się zdarzyć. A nie ma nic gorszego w tym przypadku bo szybko się uruchamia spirala strachu. Szczególnie w okresie wakacyjnym gdy płynność jest niższa. Stąd nie będzie zaskoczenia gdy zobaczymy na EUR/PLN 4,35.
Również na CHF/PLN doskonale widać aktualne podejście inwestorów. Lokują oni swoje środki w bezpieczne przystanie stąd wynika umocnienie franka szwajcarskiego. Waluta Szwajcarii nie jest odosobniona i rosną w siłę także inne waluty uznawane za bezpieczne czyli jen i dolar amerykański. Jest to jak najbardziej uzasadnione podejście biorąc pod uwagę to co się dzieje na świecie. Z jednej strony to do niemal znudzenia temat wojny handlowej USA z praktycznie całym światem. Ostatnie informacje mówią o zablokowaniu chińskich inwestycji w amerykański sektor technologiczny. Z drugiej strony pojawiają się niepokojące informacje z Niemiec o utarczkach wewnątrz koalicji rządzącej. Merkel ma ponoć dwa tygodnie na rozwiązanie sprawy uchodźców. W przeciwnym wypadku SPD widzi nawet możliwość powołania nowych wyborów nawet we wrześniu. Póki co rynki biorą to za dość utopijny scenariusz ale gdyby się tak stało możemy oczekiwać silnej wyprzedaży euro a co za tym idzie umocnienia franka szwajcarskiego. I po trzecie temat Turcji. Erdogan po niedzielnych wyborach zyskał niemal pełnię władzy. Teoretycznie źle ale w praktyce może się okazać, że będzie to wsparciem dla mocno przecenionej liry bo przynajmniej na chwilę zniknie niepewność. Tym samym umocnienie jednej z walut krajów wschodzących mogło by być na plus dla innych, a tym samym dla złotego. Oporem dla dalszych wzrostów będzie sforsowanie ostatniego maksimum.
Awersja do ryzyka na rynkach wywindowała USD/PLN znów wysoko. Testowane było ostatnie maksimum na poziomie bliskim 3,76. Nieudana próba zbiegła się z ruchami na parze EUR/USD i pozwoliła kursowi nieco odreagować. Główna para walutowa nieco ruszyła się w górę ale wygląda to na ruch korekcyjny. Wsparcie w okolicach 1,15 okazało się solidnym wsparciem. Niemniej jednak poziom 1,16-1,17 pozwala patrzeć zarówno na perspektywę spadkową jak i wzrostową. Teoretycznie uważa się, że wojna handlowa powinna działać na korzyść. Wynika to z tego, że w nerwowym okresie na świecie dolar może być bezpieczną przystanią. I ma ku temu powody choćby solidna gospodarka i perspektywa dość wysokich rentowności długu przy niskim ryzyku. Tylko pytanie zasadnicze czy waluta amerykańska już nią jest. Agresywna polityka Trumpa może przynieść więcej szkody niż pożytku. Jeśli nie osiągnie tego co chce może to podważyć zaufanie do dolara. Tym bardziej, że Chiny, Kanada czy UE nie wyglądają by miały się łatwo poddać. A co jeśli UE zacznie silniej współpracować z Chinami? Wtedy prezydent USA może oberwać rykoszetem i tym samym waluta amerykańska. Tym bardziej, że działania Fed są już w cenie. A ryzyko, że EBC przeciągnie dłużej QE jest bardzo małe. I to spory argument na rzecz euro. Podsumowując są spore szanse, że dolar może nieco stracić w najbliższym czasie.
Na GBP/PLN również mamy trend wzrostowy ale przebiegający dość spokojnie. Waluta brytyjska nieco zyskała po posiedzeniu Banku Anglii gdzie rozkład głosów jastrzębich zwiększył się o jeden. W efekcie stopy zostały utrzymane ale już tylko wynikiem 6-3. Oczywiście rozbudziło to apetyty inwestorów o podwyżkę stóp już na kolejnym posiedzeniu. Wiele z pewnością wyjaśnią dane makro, które będą się pojawiać w kolejnych tygodniach. W tym choćby PKB powinno wskazać drogę BoE. Wiele też będzie zależało od ogólnego sentymentu na rynkach. Jeśli awersja do ryzyka się utrzyma to GBP/PLN dość szybko będzie testował okolice ostatniego maksimum.






Źródło: Thomson Reuters



W ciągu trzech dni Zjazdu Katowice staną się miejscem spotkań przedsiębiorców rodzinnych nie tylko we własnym gronie, ale i z administracją rządową, przedstawicielami samorządów oraz środowiskiem naukowym i eksperckim. Program 11. edycji Zjazdu jest najbogatszy w historii wydarzenia, a lista prelegentów obfituje w znane nazwiska. Patronat honorowy nad wydarzeniem objęli Prezydent Miasta Katowice Marcin Krupa oraz Marszałek Województwa Śląskiego Wojciech Saługa. Do grona patronów medialnych Zjazdu dołączyli m.in. telewizja TVP3 Katowice i Polskie Radio Katowice.
Po raz trzynasty Kapituła Konkursu, którą tworzyli przedstawiciele m. in. Citi Handlowy, Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowy, Krajowej Izby Gospodarczej, Fundacji Sieć Przedsiębiorczych Kobiet czy Startup Poland, stanęła przed trudnym zadaniem wyłonienia najlepszego mikroprzedsiębiorcy minionego roku. Zgłoszenia do konkursu nadesłało ponad 200 firm reprezentujących różne specjalizacje i osiągnięcia na rynku polskim oraz na arenie międzynarodowej. Wspólny mianownik stanowiła jedynie liczba zatrudnionych pracowników, wynosząca maksymalnie 10 osób oraz obroty nieprzekraczające 2 mln euro.
Spółka KF Niccolum, do której trafił tytuł Mikroprzedsiębiorcy Roku 2017, to firma z branży medycznej, która opracowała innowacyjną technologię hamującą przenikanie do wnętrza skóry jonów niklu, wywołujących reakcję alergiczną u prawie 20% populacji ludzkiej na całym świecie. Nagrodę główną oraz statuetkę z rąk organizatorów odebrała dr Izabela Anna Zawisza – twórca technologii i współzałożyciel KF Niccolum.
Według analizy przeprowadzonej przez Oferteo.pl, największy polski serwis łączący poszukujących usług z ich dostawcami, najczęściej o dotację unijną występują osoby, które chcą założyć własny biznes. Tego rodzaju wsparcia finansowego dotyczyło 60% zapytań złożonych w 2017 roku w serwisie przez osoby poszukujące dotacji. – Wsparcie finansowe z Unii w połączeniu z wprowadzoną niedawno ulgą na start dla nowych przedsiębiorców może wydatnie pomóc w rozkręceniu działalności – mówi Karol Grygiel z zarządu Oferteo.pl. – Pamiętajmy, że ubiegając się o dotację warto skorzystać z usług profesjonalnego doradcy, który pomoże przejść przez cały proces wnioskowania o unijne środki.
Najczęściej poszukiwane były kwoty dotacji, które nie przekraczały 100 tys. złotych. Wskazała tak ponad połowa badanych. Tylko 11% poszukujących dotacji potrzebowało kwoty przekraczającej pół miliona złotych.
Dotacje najczęściej miałyby zostać przeznaczone na zakup maszyn i urządzeń potrzebnych do prowadzenia działalności, na co wskazało 36% badanych. Poza tym użytkownicy Oferteo.pl dzięki dotacjom chcieli wspomóc swoje sprawy lokalowe, przeznaczając je albo na budowę lub remont nieruchomości (17%), albo na wynajem lub zakup lokalu (11%). Ponadto dotacje miałyby zostać wykorzystane na stworzenie nowych miejsc pracy oraz na promocję firmy.

*na podstawie liczby wjazdów obywateli innych państw na terytorium Federacji Rosyjskiej, z wyłączeniem krajów WNP



