Baker & McKenzie: Globalny rynek fuzji i przejęć urośnie o jedną czwartą do 2017 r. Polska w środku stawki

0
Jakub Celiński, partner w Kancelarii Baker & McKenzie
Jakub Celiński, partner w Kancelarii Baker & McKenzie

Globalne korporacje mają duże zapasy gotówki, dlatego rynek fuzji i przejęć będzie w najbliższych latach dynamicznie rosnąć. Zyskać mogą zwłaszcza rynki wschodzące, takie jak Chiny, Indie, Meksyk oraz Brazylia. W Polsce procesy konsolidacji będą widoczne głównie w sektorze bankowym, ale to za mało, by uznać kraj nad Wisłą za atrakcyjny dla inwestorów. Problemem jest zastój na rynku IPO, zbyt mała liczba innowacyjnych spółek z branży medycznej i rosnące ryzyko polityczne.

– Przez najbliższe 3-4 lata rynek zarówno transakcji fuzji i przejęć (M&A), jak i pierwszych ofert publicznych IPO będzie się dynamicznie rozwijał. Oczywiście różnie to wygląda w zależności od regionu. Jeśli chodzi o Polskę, to te prognozy nie są aż tak optymistyczne  ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Jakub Celiński, partner w Kancelarii Baker & McKenzie. – Raczej możemy mówić o stagnacji, zarówno jeśli chodzi o M&A, jak i IPO. Ryzykiem, które widzimy w Polsce, mogą być najbliższe wybory, co zresztą już widać od 3-4 miesięcy, zwłaszcza na giełdzie.  

Jak wynika ze raportu Baker & McKenzie oraz Oxford Economics, globalny rynek fuzji i przejęć (M&A) będzie warty 3,4 biliona dol. do 2017 roku. Utrzymująca się luźna polityka pieniężna największych banków centralnych oraz stabilny wzrost globalnego PKB przełożą się na 18-proc. wzrost wyceny aktywów na światowych rynkach kapitałowych w perspektywie najbliższych trzech lat.

Mimo obserwowanego załamania na chińskiej giełdzie to tamtejszy rynek M&A zanotuje największy wzrost wartości transakcji. W latach 2015-2020 dynamika sięgnie 153 proc. Drugie miejsce w rankingu zajmuje Hongkong, gdzie wartość M&A urośnie o niemal 120 proc. w analogicznym okresie. Z europejskich krajów liderem ma być Holandia, gdzie rynek zwiększy się o 110 proc. – twierdzą autorzy opracowania.

Biorąc pod uwagę łącznie rynek M&A oraz rynek pierwotny (IPO) liderem jest Hongkong, a następnie Singapur i Szwajcaria. Tak wynika ze zbiorczego indeksu atrakcyjności transakcyjnej przygotowanego przez autorów raportu, w którym wzięto pod uwagę dane historyczne oraz 10 czynników ekonomicznych, finansowych i regulacyjnych.

Czytaj również:  Wzrost PKB w Polsce. Co z rynkami wschodzącymi?

Polska atrakcyjność jest w środku stawki, zajmujemy dwudzieste miejsce na świecie. Nie jest źle, bo jesteśmy zaraz za Hiszpanią, ale przed Włochami, a więc takimi gospodarkami, których poziom rozwoju na pewno chcielibyśmy osiągnąć. Znowu tradycyjnie najbardziej atrakcyjne są Chiny, kraje BRICS, czyli Brazylia jeszcze, bez Rosji oczywiście, która jest na szarym końcu ostatnio – wskazuje Celiński.

W przypadku Polski ostatnie miesiące to wyraźny wzrost zainteresowania fuzjami i przejęciami w sektorze bankowym. Po zakupie Alior Banku przez PZU zmienić właściciela mogą także Raiffeisen Bank Polska oraz BPH. Od dłuższego czasu rynek spekuluje także na temat sprzedaży Banku Millennium przez portugalskiego właściciela. Co więcej, przejęciom prowadzonym przez spółki Skarbu Państwa (wcześniej PKO BP nabył aktywa Nordei) sprzyja nadchodząca kampania wyborcza, w której polityka repolonizacji banków zyskuje poparcie dwóch największych partii.