Digitalizacja w Polsce następuje najszybciej w obszarach o dużej konkurencji. Wzorem mogą być kraje nadbałtyckie

0

Proces digitalizacji zasobów w krajach Unii Europejskiej z roku na rok postępuje. Niestety pod tym względem Polska odstaje od czołówki mimo prac podejmowanych przez odpowiednie ministerstwa. Jak wynika z badań Komisji Europejskiej, brak zaangażowania w te działania sektora MŚP jest niepokojący.

– Najbardziej innowacyjne są branże poddane dużej walce konkurencyjnej. W tym momencie taką branżą jest na przykład telekomunikacja, branża ubezpieczeniowa czy bankowa. Najmniej cyfryzacji jest tam, gdzie konkurencji nie ma, a więc w sektorach tradycyjnie związanych z administracją państwową czy energetyką, usługami dla ludności – opowiada agencji Newseria Innowacje Konrad Rochalski, prezes zarządu firmy ArchiDoc z Grupy OEX.

Według bazy projektów digitalizacji (baza.nina.gov.pl) w Polsce jest aktywnych ponad 180 projektów, które starają się zarchiwizować w sposób cyfrowy m.in. zbiory muzealne. Beneficjentami są w głównej mierze uniwersytety, biblioteki i archiwa państwowe. 85 placówek otrzymało wsparcie w ramach 5-letniego programu Kultura+ łącznie na sumę ponad 98 mln zł. To nie jest jedyny projekt digitalizacji, jaki wspiera państwo w ostatnich latach, jednak nadal odstajemy w tym procesie od średniej w Unii Europejskiej. Jak wynika z danych opublikowanych przez Komisję Europejską, zajmujemy jedną z ostatnich lokat (23. z 28.) według indeksu DESI (Indeks Gospodarki Cyfrowej i Społeczeństwa Cyfrowego). Najgorzej z integracją technologii cyfrowych radzą sobie – według raportu – małe i średnie firmy.

– Mimo że w ostatnim czasie bardzo dużo mówi się o digitalizacji i zmianie modelu funkcjonowania całej gospodarki, Polska w tym momencie  według badań – jest zdecydowanie w ogonie Europy– dodaje Konrad Rochalski.

Polska na tle innych krajów pod względem powszechności postępującej cyfryzacji i digitalizacji gospodarki wypada blado. Według DESI zajmujemy 23. lokatę, za nami są Węgry, Włochy, Grecja, BułgariaRumunia. Europejski indeks ocenia zarówno digitalizacje zbiorów, kompetencje internetowe, infrastrukturę sieciową, integrację technologii cyfrowych, jak i cyfrowe usługi publiczne.

– Czynnikiem, który w największy sposób wzmacnia cyfryzację, jest konkurencyjność. Drugim czynnikiem jest stymulacja tego procesu ze strony państwa i rządu. Dobrym przykładem są kraje nadbałtyckie, które mimo że są małe, to słyną z tego, że stopień cyfryzacji całego społeczeństwa, w tym przedsiębiorstw, jest bardzo duży – opowiada Konrad Rochalski.

Daleko także Polsce do Estonii, w której digitalizacja objęła nawet struktury rządowe. Ten niewielki kraj nad Bałtykiem jest aktywny także poza swoimi granicami. Wszystko to za sprawą e-ambasady, czyli cyfrowej kopii najważniejszych dokumentów państwa, przechowywanej w innych państwach. Estonia jako jeden z niewielu krajów w regionie nie tylko wspiera cyfryzację obywateli w tak znacznym stopniu, lecz także chętnie wspomaga prywatnych przedsiębiorców, nawet zagranicznym. Estończycy oferują także możliwość prowadzenia biznesu obcokrajowcom oraz uzyskania e-obywatelstwa. Zaletą takiego rozwiązania jest opcja załatwienia wszystkich spraw firmy poprzez rozbudowaną platformę internetową.

Czytaj również:  Zmiany w składzie Zarządu TGE