FM Bank PBP chce konkurować o klientów z firmami pożyczkowymi i parabankami. Bank stawia też na mikro- i małych przedsiębiorców

0

CEO Magazyn Polska

FM Bank PBP w tym roku chce się skoncentrować na obsłudze kredytów dla sektora mikro- i małych przedsiębiorstw oraz dla osób indywidualnych. Ofertą dla nich chce konkurować z firmami pożyczkowymi. Prezes banku Marek Kulczycki zaznacza, że priorytetem pozostaje jednak jakość tworzonego portfela kredytowego. Jak tłumaczy, prawdziwym wyzwaniem nie jest bowiem samo udzielenie kredytu, ale kwestia terminowego spłacania.

Rynek ogólnie nie jest zły, ale sytuacja gospodarcza zmusza nas do tego, żeby wzmocnić się kapitałowo, co dla wielu banków będzie trudne. My nie mamy tego problemu, ponieważ mamy solidnego inwestora, choć zagranicznego, co nie jest w obecnych czasach mile widziane – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Marek Kulczycki, prezes zarządu FM Bank PBP.

Od października 2015 roku właścicielem FM Banku jest brytyjski fundusz private equity AnaCap Financial Partners.

Jak podkreśla Kulczycki, potrzeby kapitałowe zarówno samych banków, jak i innych podmiotów z sektora finansowego należą do najwyższych w gospodarce. Prowadzona akcja kredytowa finansowana jest bowiem dzięki zebranym depozytom oraz posiadanym kapitałom własnym. Kulczycki dodaje, że bank z jednej złotówki kapitału jest w stanie wygenerować co najmniej 8 złotych kredytu.

Chcemy się skoncentrować na dwóch obszarach  segmencie mikro- i małych przedsiębiorstw oraz na segmencie klientów indywidualnych, którzy często potrzebują szybkiego zastrzyku gotówki. W tym obszarze chcemy być wyraźną konkurencją dla wszystkich parabanków i innych instytucji finansowych – mówi Marek Kulczycki.

Dodaje jednak, ze rywalizowanie jest o tyle trudne, że kredyty bankowe mają określony limit oprocentowania. Zgodnie z prawem nie może ono przekroczyć czterokrotności oficjalnej stopy lombardowej NBP. Jej wysokość wynosi obecnie 2,5 proc., co oznacza, że wysokość pobieranych odsetek nie może być wyższa niż 10 proc. rocznie.

W najbliższym roku chcemy zwiększyć wolumen i liczbę kredytów, które będą potem spłacane. Udzielanie kredytu nie jest specjalnym problemem. Problem jest taki, żeby dawać kredyty tym ludziom, którzy go potrzebują oraz będą w stanie go spłacić – wyjaśnia Kulczycki.

Czytaj również:  Transakcje sale and leaseback i REITy sposobem na pozyskiwanie kapitału

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego wartość kredytów udzielonych dla sektora niefinansowego na koniec III kwartału 2015 roku wyniosła 953 mld zł, z czego kredyty dla firm to blisko 330 mld zł, a dla gospodarstw domowych – ok. 620 mld zł.

W tym czasie wartość kredytów przeterminowanych powyżej 180 dni wynosiła niespełna 52 mld złotych, czyli ok. 5,5 proc. całego portfela kredytowego. Najwyższa spłacalność była w segmencie kredytów mieszkaniowych, gdzie przeterminowanych powyżej 6 miesięcy było niespełna 2 proc. udzielonych kredytów. Najgorzej z terminowymi spłatami było natomiast w przypadku kredytów gotówkowych, gdzie opóźnienia dotyczyły kilkunastu procent z nich.

Jak wskazuje KNF, w ciągu trzech kwartałów wzrosła liczba kredytów zagrożonych w segmencie przedsiębiorstw (o 2,4 proc.), ale ich udział w portfelu jest nieco mniejszy niż na koniec 2014 roku (wynik na koniec września 2015 roku to 10,6 proc.)