Niebezpiecznie na USD/PLN

0

Nie wiedzie się dolarowi. Czwartek był kolejnym dniem, kiedy to amerykańska waluta znajdowała się pod presją. Również i tamtejsze indeksy giełdowe odnotowały spadki. Nie udało się utrzymać wzrostów na ropie.

Przez większość wczorajszej sesji ropa zyskiwała na sile, kontynuując impet wzrostowy z środy. Od początku amerykańskiego otwarcia inwestorzy wyprzedawali jednak ten instrument, który ostatecznie zakończył dzień na małym minusie, zostawiając na wykresach dziennych górny cień. Sporym zainteresowaniem cieszyło się za to euro. Wspólna waluta zyskuje od trzech dni. Inwestorzy oczekują, iż Europejski Bank Centralny będzie zmuszony uczynić swą politykę monetarną bardziej restrykcyjną. Nie pomogły zapewnienia banku, iż ostatnia wypowiedź prezesa EBC została źle zinterpretowana.

Z wczorajszych publikacji makroekonomicznych dowiedzieliśmy się, iż spadek dynamiki wzrostu PKB był niższy, niż się tego obawiano(1.4% vs 1.2%). Dziś w nocy dotarły też na rynek informacje z Japonii, gdzie bezrobocie dość nieoczekiwanie wzrosło do poziomu 3.1% z 2.8%. Poprawie uległy dane o produkcji przemysłowej w skali rocznej. Niebawem poznamy dane o brytyjskim PKB oraz informacje o dochodach i wydatkach amerykanów.

Nieciekawie wygląda sytuacja dolara na wykresie USD/PLN. Rynek odbił się od środkowej linii kanału spadkowego i przed nim jest już dosłownie przepaść. Potencjalnym celem może być nawet 3.55-o ile nie nastąpi szybki odwrót. Jedynym pozytywem jest wskaźnik RSI, mocno już wyprzedany i szukający dywergencji. Dopiero zamknięcie ponad 3.8, aktualnym oporem, może być dla byków zbawienne.

Sylwester Majewski


Sylwester Majewski
www.forex-desk.net

Czytaj również:  Na rynkach wschodzących można jeszcze zarobić - komentarz UI TFI