Tesla wyraźnie intensyfikuje przygotowania do debiutu długo zapowiadanego Roadstera nowej generacji. W tym tygodniu amerykański producent pojazdów elektrycznych opublikował trzy nowe oferty pracy związane bezpośrednio z produkcją supersamochodu. To kolejny sygnał, że projekt, który od lat pozostaje w fazie zapowiedzi, wchodzi w bardziej zaawansowany etap realizacji przed planowaną prezentacją 1 kwietnia 2026 roku.
Premiera zaplanowana na Prima Aprilis
Termin prezentacji Roadstera ogłosił osobiście Elon Musk podczas dorocznego walnego zgromadzenia akcjonariuszy Tesli na początku listopada. Data – 1 kwietnia 2026 roku – nie jest przypadkowa. Prezes Tesli, znany z nietypowego poczucia humoru, otwarcie przyznał, że taki wybór daje mu „pewną możliwość zaprzeczenia”, gdyby coś poszło niezgodnie z planem.
Musk wielokrotnie podkreślał jednak, że wydarzenie ma mieć wyjątkowy charakter. Określał je jako potencjalnie najbardziej pamiętną premierę produktu w historii firmy. W rozmowie z Joe Roganem sugerował nawet rozwiązania wykraczające poza motoryzację, nawiązując do idei „latających samochodów” i spekulując o integracji technologii SpaceX, która mogłaby umożliwić Roadsterowi unoszenie się nad ziemią. Choć takie zapowiedzi brzmią bardziej jak futurystyczna wizja niż realny plan, doskonale wpisują się w narrację budującą zainteresowanie projektem.
Produkcja i dostawy dopiero po premierze
Zgodnie z aktualnymi deklaracjami Tesli, produkcja Roadstera nie ruszy od razu po prezentacji. Rozpoczęcie wytwarzania ma nastąpić po około 12–18 miesiącach od oficjalnego odsłonięcia pojazdu. Oznacza to, że pierwsze egzemplarze mogłyby trafić do klientów dopiero w połowie lub pod koniec 2027 roku.
To kolejny etap w bardzo długiej historii projektu, który od samego początku boryka się z przesuwanymi terminami.
Roadster: dekada opóźnień i rosnące zmęczenie klientów
Tesla po raz pierwszy zaprezentowała nowego Roadstera w listopadzie 2017 roku. Początkowo produkcja miała rozpocząć się w 2020 roku, jednak plany były wielokrotnie korygowane. Kolejne docelowe terminy przesuwano na lata 2021, 2023, 2024 i 2025, zanim obecnie wskazano rok 2026 jako moment premiery.
Już w 2017 roku firma rozpoczęła przyjmowanie rezerwacji. Klienci musieli wpłacić 50 tys. dolarów depozytu za wersję podstawową, a w przypadku edycji Founders Series nawet 250 tys. dolarów. Po niemal ośmiu latach oczekiwania część rezerwujących zaczęła rezygnować z zamówień. Publicznie zrobił to m.in. znany youtuber technologiczny Marques Brownlee, wskazując na brak jasnych perspektyw realizacji projektu.
Obietnice parametrów supersamochodu



Mimo długiego cyklu rozwoju Tesla nadal utrzymuje, że Roadster nowej generacji ma wyznaczać nowe standardy osiągów. Według wcześniejszych zapowiedzi pojazd ma przyspieszać od 0 do 60 mil na godzinę w czasie krótszym niż dwie sekundy, osiągać prędkość maksymalną przekraczającą 250 mil na godzinę oraz oferować zasięg ponad 600 mil na jednym ładowaniu dzięki akumulatorowi o pojemności około 200 kWh.
Cena auta ma rozpoczynać się na poziomie około 200 tys. dolarów, co plasuje Roadstera w segmencie najbardziej ekskluzywnych elektrycznych supersamochodów.
Najbliższe miesiące pokażą, czy intensyfikacja rekrutacji i zapowiedzi produkcyjne faktycznie oznaczają przełom w projekcie, który od lat pozostaje symbolem zarówno ambicji Tesli, jak i jej problemów z dotrzymywaniem terminów.










