Włoski rząd zapowiedział wprowadzenie nowej opłaty w wysokości 2 euro na przesyłki o niskiej wartości pochodzące spoza Unii Europejskiej. Premier Giorgia Meloni podkreśla, że rozwiązanie to ma zwiększyć wpływy do budżetu państwa i pomóc w sfinansowaniu korekt w ustawie budżetowej. Jednocześnie nowe regulacje są wymierzone w zagraniczne platformy e-commerce, takie jak Shein czy Temu, które – zdaniem władz – zalewają włoski rynek tanimi produktami.
Z dokumentów parlamentarnych wynika, że opłata obejmie przesyłki o wartości do 150 euro wysyłane spoza UE. Rzym szacuje, że w 2026 roku przyniesie ona 122,5 mln euro dodatkowych dochodów, a od 2027 roku wpływy mogą wzrosnąć do około 245 mln euro rocznie.
Rząd tłumaczy wprowadzenie nowego obciążenia gwałtownym wzrostem importu tanich towarów spoza Unii, głównie z Chin. W 2024 roku unijne służby celne obsłużyły około 4,6 mld przesyłek o niskiej wartości, z czego aż 91 proc. pochodziło z Chin. Oznacza to niemal dwukrotny wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim.
Według władz w Rzymie tak duża skala importu wywiera silną presję konkurencyjną na włoskie firmy, szczególnie z branży odzieżowej i tekstylnej. Nowa opłata ma poprawić warunki funkcjonowania lokalnych producentów, którzy muszą konkurować z towarami sprzedawanymi po cenach znacznie niższych niż koszty europejskiej produkcji.
Zapowiadane zmiany wpisują się w szerszy europejski trend zaostrzania przepisów dotyczących importu tanich produktów. 13 listopada 2025 roku Rada Europejska osiągnęła porozumienie w sprawie zniesienia progu de minimis, który obecnie zwalnia z ceł przesyłki o wartości poniżej 150 euro.





