Fiskus coraz chętniej stosuje STIR. Miliony złotych zablokowane na rachunkach bankowych

  • STIR: Dwucyfrowo rośnie liczba zablokowanych kont. Spada za to wartość szacowanych uszczupleń.
  • Fiskus w I kw. zablokował firmom środki o wartości ponad 22 mln zł. Wzrost rdr. wynosi ponad 41 proc.


Według danych Ministerstwa Finansów, w pierwszym kwartale br. liczba blokad rachunków bankowych z wykorzystaniem STIR wzrosła o ponad 54% rdr. W tym samym czasie o przeszło 17% rdr. zwiększyła się liczba zablokowanych rachunków. Ostatnio łączna wartość zatrzymanych środków urosła o przeszło 41% rdr. i była na poziomie ponad 22,4 mln zł. Natomiast łączna wartość szacowanych uszczupleń publiczno-prawnych spadła z ponad 66,3 mln zł do 59,8 mln zł, czyli o ok. 10%.

Fiskus coraz częściej blokuje

Jak wynika z danych Ministerstwa Finansów, w pierwszym kwartale br. liczba blokad rachunków bankowych z wykorzystaniem STIR wyniosła 91 (48 – Szef KAS, 43 ¬– NUCS). To o 54,2% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy takich przypadków było 59 (28 – Szef KAS, 31 – NUCS). Natomiast liczba podmiotów kwalifikowanych objętych blokadami wyniosła w pierwszym kwartale br. 91, a rok wcześniej – 58 (wobec jednego podmiotu dokonano dwóch blokad).

– W mojej ocenie, pomimo ww. wzrostu liczby blokad, narzędzie to w dalszym ciągu jest relatywnie rzadko stosowane. Z danych GUS-u z początku 2023 roku wynika, że w Polsce mamy prawie 5 mln firm, a zatem zbliżoną ilość rachunków bankowych możliwych do zablokowania. Z tej perspektywy, 91 blokad dokonanych w I kwartale br. z pewnością nie jest zatrważającym zjawiskiem, a raczej świadczy o marginalnym wykorzystywaniu tego narzędzia. Na etapie projektowania tego rozwiązania Ministerstwo Finansów szacowało, że rocznie będzie blokowanych około 4,6 tys. rachunków. A więc tylko widać procentowy wzrost – komentuje Ewa Flor, doradca podatkowy z Kancelarii ATL Accounting & Payroll.

Według Marka Niczyporuka, doradcy podatkowego z Kancelarii Ars AEQUI, należy rozważyć kilka przyczyn tego wzrostu. Po pierwsze, istnieje możliwość, że wynika on z rosnących nieprawidłowości po stronie podatników. Może to oznaczać, że więcej osób nie przestrzega obowiązujących przepisów podatkowych lub popełnia błędy w swoich rozliczeniach. Po drugie, nie jest wykluczone zaostrzenie kursu UCS i KAS wobec podatników. Organy skarbowe są bardziej czujne na potencjalne nieprawidłowości lub są bardziej zmobilizowane do ich wykrywania. Trzecią opcją jest coraz lepsze typowanie przedsiębiorców do weryfikacji. To oznaczałoby, że organy kontrolne są w stanie skuteczniej identyfikować podatników, którzy mogą być zagrożeniem dla systemu podatkowego.

– Blokada rachunku bankowego stanowi jedną z najdotkliwszych sankcji dla podatnika. Zgodnie z przepisami, jej stosowanie może być wydłużone nawet do trzech miesięcy. To niekiedy oznacza całkowite sparaliżowanie funkcjonowania takiego przedsiębiorcy, które ostatecznie może nawet doprowadzić do likwidacji działalności. Skutki takich działań mogą być zatem nieodwracalne, nawet przy późniejszym wygraniu sporu przez podatnika na etapie sądu administracyjnego – zaznacza Jakub Warnieło, szef Zespołu Sporów Podatkowych z firmy doradczej MDDP.

Z udostępnionych danych wynika również, że w pierwszym kwartale br. liczba zablokowanych rachunków bankowych wyniosła 313 (147 – Szef KAS, 166 – NUCS). To z kolei o 17,2% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy było ich 267 (129 – Szef KAS, 138 – NUCS).

– Ten wzrost można różnie interpretować. Po pierwsze, zwiększona skuteczność działań organów skarbowych w identyfikowaniu i rozwiązywaniu problemów dotyczących ścigania nieprawidłowości podatkowych. Po drugie, może to oznaczać, że organy nie korzystają z innych środków form interwencji, takich jak czynności sprawdzające czy kontrole podatkowe. Niezależnie od interpretacji, trzeba zaznaczyć, że potrzeby finansowe państwa wciąż rosną. Konieczność ich finansowania powoduje, że z pewnością istnieje presja na poszukiwanie nieprawidłowości i zapobieganie wypływom z budżetu – dodaje ekspert z Kancelarii Ars AEQUI.

Zablokowane milionowe środki

Ponadto resort informuje, że w I kwartale br. łączna wartość zablokowanych środków finansowych wyniosła 22,47 mln zł (12,29 mln zł – Szef KAS, 10,18 mln zł – NUCS). To o 41,2% więcej niż od stycznia do marca 2022 roku. Wówczas było to 15,91 mln zł (7,29 mln zł – Szef KAS, 8,62 mln zł – NUCS).

– Jeśli weźmiemy pod uwagę przykładowo dane z zakończonych w 2022 r. kontroli podatkowych, których ustalenia wyniosły 3,179 mld zł, to ponad 22 mln zł wydaje się relatywnie niewielką kwotą, tym bardziej że mówimy tutaj o sumie środków zablokowanych jedynie tymczasowo, która niekoniecznie odzwierciedla ostateczne ustalenia podatkowe z tego źródła. Zastosowanie blokady ma na celu zabezpieczenie potencjalnych należności podatkowych i uniemożliwienie ukrywania lub przenoszenia ich. Kwota zablokowanych środków może być jedynie fragmentem pełnych ustaleń podatkowych – analizuje Ewa Flor.

Z danych wynika też, że w pierwszym kwartale br. łączna wartość szacowanych uszczupleń publiczno-prawnych wyniosła 59,81 mln zł (24,1 mln zł – Szef KAS, 35,71 mln zł – NUCS). To o 9,8% mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wówczas mowa była o 66,34 mln zł (43,46 mln zł – Szef KAS, 22,88 mln zł – NUCS).

– Zmiany przepisów, które miały miejsce w ostatnich latach, zdecydowanie utrudniają nieuczciwym podatnikom możliwość osiągania nieuprawnionych korzyści podatkowych. Dlatego też ten nieznaczny spadek odczytywałbym jako wynik efektywności wielu wprowadzonych narzędzi prawnych, które mają przeciwdziałać wyłudzeniom. Oszuści podatkowi na pewno nie znikną. Ale skala oszustw nie powinna – a na pewno nie w sposób znaczący – rosnąć w najbliższych latach – stwierdza Jakub Warnieło.

Jak informuje Ministerstwo Finansów, w I kw. br. wzrost efektywności wykorzystywania narzędzia STIR związany jest ze zidentyfikowaniem w ramach czynności analitycznych większej liczby podmiotów, co do których istnieje ryzyko wykorzystywania sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych. Tendencja spadkowa dostrzegalna jest jedynie w łącznej wartości szacowanych uszczupleń, które związane są z wielkością prób obejścia przepisów prawa podatkowego. Niemniej jednak, to czynnik, który nie jest wprost zależny od organów KAS, lecz od skali i rozmiaru naruszeń podejmowanych przez podmioty.

– W nadchodzących miesiącach można raczej oczekiwać kontynuacji wysiłków organów skarbowych w zakresie identyfikacji i ścigania podmiotów zaangażowanych w nieprawidłowości podatkowe. Jednak nie powinny zapominać o tym, że zdecydowana większość przedsiębiorców działa w sposób uczciwy, a część nieprawidłowości wynika z wadliwej legislacji. Często zdarza się, że organy skarbowe w sposób bardzo instrumentalny interpretują pojęcie obejścia przepisów prawa podatkowego, kwestionując także prawidłowe rozliczenia – podsumowuje Marek Niczyporuk.

Scanway rozpoczyna ofertę publiczną akcji, zamierza zadebiutować na NewConnect w II połowie 2023 roku

Scanway, wiodąca polska firma działająca w branży technologii obserwacyjnej z kosmosu i wizyjnej kontroli jakości w przemyśle, której teleskop oraz system do autodiagnostyki satelitów znajduje się już na orbicie w ramach misji STAR VIBE, rusza z ofertą publiczną akcji. Spółka umożliwia nabycie łącznie do 200 000 szt. emitowanych akcji zwykłych w trybie Memorandum, minimalny zapis na akcje wynosi 400 sztuk. Cena jednej akcji zostanie ustalona w drodze budowy księgi popytu, która potrwa do 20 czerwca 2023 roku, szacowana wielkość oferty netto wyniesie ok. 8,5 mln zł. W całym procesie Spółkę wspiera cc group – Doradca Finansowy i Autoryzowany Doradca NewConnect, a Głównym Menedżerem Oferty i Zarządzającym Księgą Popytu jest Dom Maklerski Navigator S.A.

Środki pozyskane z oferty publicznej akcji zostaną przeznaczone na rozwój działu zaawansowanej wizji maszynowej, a także linii produkcyjnej instrumentów satelitarnych i linii produkcyjnej systemów wizyjnych, wspierając działalność Scanway prowadzoną w dwóch segmentach: przemysłowym oraz kosmicznym.

Potwierdzamy plany giełdowe Scanway i ruszamy z ofertą publiczną akcji, rozpoczynając realizację jednego z najważniejszych rozdziałów w historii rozwoju naszej firmy. Działamy w dwóch szybko rosnących obszarach biznesowych, posiadając gotową i zweryfikowaną ofertę produktową dla sektora kosmicznego – instrumenty optyczne do obserwacji Ziemi i autodiagnostyki satelitów – oraz dla przemysłu – systemy wizyjne do kontroli jakości. Środki, które planujemy pozyskać w ramach oferty zostaną przeznaczone na dalszy rozwój technologiczny i wzmocnienie naszych kompetencji w obydwu segmentach. Realizacja założonego programu inwestycyjnego, zaplanowanego w horyzoncie 18 miesięcy, pozwoli nam zrealizować cele strategiczne na najbliższe trzy lata. Oznacza to wzrost przychodów z działalności kosmicznej do 14-18 mln zł przy wysokiej marży ok. 40-45% oraz wzrost przychodów z działalności w ramach systemów kontroli jakości dla przemysłu do 14-18 mln zł przy marży na poziomie ok. 30-35%. Scanway posiada już tzw. flight heritage, a nasz teleskop optyczny, który znajduje się na orbicie, dostarcza najlepszych uzyskanych dotąd przez polskie instrumenty badawcze zdjęć z kosmosu. Przecieramy szlaki i zaznaczamy swoją obecność na szerokim i głębokim rynku, jednocześnie należąc jako kluczowy konsorcjant do jednych z największych projektów kosmicznych realizowanych w Polsce, jakimi jest misja EagleEye, do której przygotowujemy nasz teleskop optyczny SOP 200 oraz misja PIAST, z naszym teleskopem SOP 120 – komentuje Jędrzej Kowalewski, Prezes Zarządu Scanway S.A.

Scanway jest polskim MŚP działającym w obszarze systemów wizyjnych i optoelektroniki. Tworzy rozwiązania na pograniczu optyki, elektroniki i oprogramowania. Działalność firmy jest podzielona na dwie gałęzie – przemysłową (Industry) i kosmiczną (Space). W ramach działalności w przemyśle firma specjalizuje się w tworzeniu autorskich systemów wizyjnych do kontroli jakości. Rozwiązania firmy przyczyniają się do wprowadzenia filozofii Przemysłu 4.0 poprzez automatyzację i optymalizację procesu kontroli jakości w takich branżach jak: automotive, poligraficznej i opakowaniowej, spożywczej, medycznej itp. Systemy wizyjne Scanway pozwalają na kontrolę jakości wyrobów gotowych, surowców oraz procesu produkcyjnego.

W gałęzi kosmicznej firma oferuje ładunki optyczne dla pojazdów kosmicznych. Są to produkty dedykowane do obserwacji, obrazowania i analizy obrazu. Oferowane przez firmę teleskopy do obserwacji Ziemi charakteryzują się skalowalnością, modułowością i możliwością dopasowania wyników obrazowania do celów użytkownika. Drugim typem ładunku są systemy wizyjne pracujące w warunkach kosmicznych i badające stan infrastruktury orbitalnej oraz monitorujące procesy in-space serwisu i produkcji. Scanway posiada status flight heritage uzyskany w ramach misji STAR VIBE, teleskop optyczny firmy oraz system do autodiagnostyki satelitów znajduje się już na orbicie i jest w pełni funkcjonalny. Spółka jest też kluczowym konsorcjantem w największych projektach kosmicznych realizowanych w Polsce m.in. misja EagleEye oraz misja PIAST. Razem z australijską firmą AICRAFT, ekspertem w dziedzinie sztucznej inteligencji, Scanway rozpoczął współpracę w zakresie stworzenia teleskopu do obserwacji Ziemi, wykorzystującego algorytmy sztucznej inteligencji.

Prognozowana wartość rynku satelitów w latach 2021-2031 ma wzrosnąć z 279 mld USD do 400 mld USD, oznacza to CAGR na poziomie 3,7% (źródło: SIA SSIR 2022, Bryce Smallsats 2023). Jeszcze szybciej, bo blisko 5-krotnie ma wzrosnąć liczba satelitów wystrzelonych w kosmos w dekadzie 2022-2031 do ponad 24 tys. sztuk, z czego konstelacje komercyjne mają odpowiadać za około 70% rynku (źródło: Euroconsult). Okołowa połowa z planowanych do wyniesienia satelit będzie wyposażona w ładunki optyczne, a więc jest potencjalnym odbiorcą produktów Scanway.

Przychody Spółki w 2022 roku wyniosły 3,6 mln zł, co przekłada się na wzrost w ujęciu rok do roku o 44%. Scanway wykazał w 2022 roku zysk netto w wysokości 0,3 mln zł, wzrost o 0,4 mln zł r/r. W 2022 roku za 47% przychodów odpowiadała działalność kosmiczna, a za 53% projekty dla przemysłu. Według stanu na maj 2023 roku, Spółka posiada portfel zamówień na łączną kwotę 5,15 mln zł. Celem Scanway jest dalsze intensywne skalowanie działalności i zwiększanie przychodów poprzez komercjalizację istniejących i opracowywanych produktów, na które Spółka identyfikuje wysokie zapotrzebowanie rynkowe w bieżącym roku, a także w kolejnych latach.

Trwająca oferta publiczna obejmuje do 200 tys. akcji zwykłych na okaziciela serii C emitowanych przez Spółkę. Szczegółowy harmonogram oferty:

Termin (2023 rok) Zdarzenie
4 czerwca Publikacja Memorandum
do 20 czerwca (do godz. 15:00) Budowa Księgi Popytu (book-building)*
21 czerwca (do godz. 12:00) Ustalenie Ceny Emisyjnej i alokacja Akcji Oferowanych
21 czerwca Rozpoczęcie przyjmowania Zapisów i wpłat na Akcje Oferowane
27 czerwca (do godz. 23:59)

– w przypadku Zapisów składanych elektronicznie;

 

27 czerwca (do godz. 18:00)

– w przypadku Zapisów składanych osobiście lub korespondencyjnie

Zakończenie przyjmowania Zapisów i wpłat na Akcje Oferowane
28 czerwca Ewentualne przyjmowanie Zapisów i wpłat od Inwestorów Zastępczych
29 czerwca Przydział Akcji Nowej Emisji oraz podanie do publicznej wiadomości wyników Oferty Publicznej

*Budowa Księgi Popytu (book-building) wśród inwestorów, do których Firma Inwestycyjna skierowała zaproszenia do wzięcia udziału w budowie Księgi Popytu oraz inwestorów, którzy nie otrzymali zaproszenia do udziału w budowie Księgi Popytu, a skontaktowali się z Firmą Inwestycyjną najpóźniej do końca dnia poprzedzającego zakończenie budowy Księgi Popytu i do których Firma Inwestycyjna wystosowała zaproszenie do wzięcia udziału w procesie budowy Księgi Popytu.

Sektor faktoringowy notuje wzrosty niewspółmierne do potencjału rynku

Realne zapotrzebowanie na instrumenty finansowe wspierające płynność przedsiębiorstwa, z uwagi na czynniki gospodarcze i rosnącą inflację, stale rośnie. Polskie biznesy odczuwają kłopoty z terminową obsługą zobowiązań, a w razie ich kumulacji, znaczna część – głównie podmiotów z segmentu MŚP, świadomie przesuwa część płatności na późniejszy termin. Historycznie wysoka inflacja powoduje natomiast zwiększenie zapotrzebowania na kapitał obrotowy, w związku z tym portfel faktoringowy rośnie, choćby przez sam fakt wzrostu wartości wystawianych faktur.

Z uwagi na spowolnienie gospodarcze, można zaobserwować także istotne ograniczenie zakupów, co przekłada się na wydłużone terminy płatności. W obliczu mocno niekorzystnej koniunktury gospodarczej, finansowanie bieżącej działalności i dostęp do kapitału obrotowego to istotny wkład, jaki niesie faktoring w rozwój biznesu. Jest to „dobre narzędzie na złe czasy”, jednak wysokie koszty pozyskania finansowania dla samej firmy faktoringowej nie pozwalają stawiać tezy, że jest to branża czerpiąca korzyści ze złej kondycji gospodarki. Podmioty oferujące usługi faktoringowe finansują swoją działalność nie w oparciu o depozyty, a kredyty, a obecne koszty pozyskania polskiej waluty są relatywnie wysokie z uwagi na wysokie stopy procentowe.

Na gorszą zdolność regulacji zobowiązań wpływają ostrożniejsze decyzje zakupowe i oszczędność konsumentów. Zapotrzebowanie na dodatkowy kapitał wrasta też proporcjonalnie w tych branżach, które notują wysoką konsumpcję coraz to droższej energii. Aby zrozumieć skalę wyhamowania koniunktury gospodarczej, warto zwrócić uwagę, że w pierwszym kwartale 2023 r. rynek faktoringu w Polsce urósł o 8,4%, podczas gdy cały 2022 rok zamknęliśmy wzrostem 26% – mówi Paweł Kacprzak, dyrektor biura rozwoju biznesu w BNP Paribas Faktoring.

Ze względu na dużą różnicę w wysokości stóp procentowych dla złotówki i euro, bardziej korzystna jest na ten moment obsługa transakcji w euro, ponieważ ich koszt finansowania jest około dwukrotnie niższy niż faktur wystawianych w złotówkach. Obniżki stóp procentowych mogłyby przyspieszyć wzrost sektora faktoringowego, jednak w 2023 roku luzowanie polityki monetarnej jest mało prawdopodobne. Wysokie koszty pozyskania kapitału ograniczają wszystkie rodzaje instrumentów finansowych krótkoterminowych, nie tylko faktoring. Ta konfiguracja czynników sprawia, że branża faktoringowa rośnie niewspółmiernie do realnych potrzeb przedsiębiorców. Wzrost rynku na poziomie 27% w 2022 roku koresponduje co prawda z trendami w całej Unii Europejskiej (20%), jednak w bieżącym roku należy spodziewać się wzrostów raczej w ujęciu wartościowym, kwotowym. Istotnie rośnie także zapotrzebowanie firm na bezpieczeństwo – usługi faktoringowe z ubezpieczeniem należności.

Rosnące obciążenia związane z prowadzeniem działalności, galopująca inflacja i wzrost kosztów dostępu do finansowania stanowią ogromne wyzwanie tak dla przedsiębiorców, jak i firm oferujących instrumenty finansowe. Niepokoić powinien także fakt, że psuje się jakość płatnicza – brak płynności finansowej firm staje się poważnym zagrożeniem dla całej gospodarki.

Wyniki rynku ubezpieczeniowego po I kwartale 2023 r.

W I kwartale 2023 r. Polacy otrzymali prawie 11,3 mld zł odszkodowań i świadczeń ubezpieczeniowych – wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU). W stosunku do poprzedniego roku wzrosły wypłaty w ubezpieczeniach komunikacyjnych oraz w pozostałych ubezpieczeniach majątkowych. Polacy nie rezygnują z ubezpieczeń. Mimo wysokiej inflacji i rosnących kosztów życia ubezpieczenia są ważnym elementem domowych budżetów.

Kluczowe liczby:

  • 11,3 mld zł dla poszkodowanych, w tym:
    • 4,5 mld zł z ubezpieczeń na życie,
    • 4,4 mld zł z ubezpieczeń komunikacyjnych (OC+AC),
    • 2,4 mld zł z pozostałych ubezpieczeń.
  • Na ubezpieczenia przeznaczyliśmy 20,1 mld zł, o 10,9 proc. więcej niż rok wcześniej.
  • 88 mld zł aktywów ubezpieczyciele ulokowali w obligacjach i innych papierach wartościowych o stałej kwocie dochodu, wspierających gospodarkę i finanse publiczne.
  • 17,5 mld zł aktywów było ulokowanych w akcjach spółek z GPW i innych papierach o zmiennej kwocie dochodu.
  • 440 mln zł podatku dochodowego zapłacili ubezpieczyciele.

Ubezpieczenia na życie

Obserwujemy wzrost rynku ubezpieczeń ochronnych i wypadkowych, Polacy zobaczyli, że ochrona życia może być skuteczna, a ubezpieczenia pozwalają na zbudowanie skutecznej poduszki finansowej dla rodziny i dla siebie. Widzimy też, że sytuacja wywołana pandemią się unormowała  – mówi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU.

Wypłaty w ubezpieczeniach na życie odzwierciedlają aktualną sytuację demograficzną – poziom śmiertelności w stosunku do tego, co obserwowaliśmy w pandemii, wraca do wartości sprzed 2020 r.  W ubezpieczeniach na życie widoczny jest więc spadek wypłat. Jednocześnie wnioski, jakie Polacy wyciągnęli w pandemii, dotyczące zarządzania najważniejszymi dla nas wartościami, zdrowiem i życiem, nadal są dla wielu istotne – warto się ubezpieczać. Na ubezpieczenia na życie wydaliśmy w I kwartale 2023 r. 5,5 mld zł, nieznacznie (o 5,4%) więcej niż rok temu.

Ubezpieczenia komunikacyjne

W ubezpieczeniach majątkowych największą część odszkodowań stanowią ubezpieczenia komunikacyjne.

  • Odszkodowania z autocasco wyniosły 1,8 mld zł, o 13 proc. więcej niż przed rokiem.

Średnia składka OC komunikacyjnego wyniosła w I kwartale 2023 r. 507 zł, o 2,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie wzrosła średnia szkoda. Jej koszt wyniósł ponad 8,8 tysiąca zł, o 15,4 proc. więcej niż przed rokiem.

Spadła liczba szkód, jednocześnie rośnie ich koszt. Rynek samochodowy nie jest obojętny na długo utrzymującą się inflację. Ubezpieczenia komunikacyjne to produkt bardzo wrażliwy na cenę – to główny element konkurencji na tym rynku. Obserwujemy jednak, że rośnie liczba kierowców, którzy ubezpieczając swoje auta nie kierują się wyłącznie ceną i chęcią ograniczenia kosztów. O 166 tysięcy wzrosła liczba ubezpieczeń autocasco. Polacy chcą więc chronić swój majątek, zdają sobie sprawę z tego, że wydatki związane z naprawą auta mogę być trudne do udźwignięcia bez wsparcia ubezpieczyciela  – mówi Jan Grzegorz Prądzyński.

Ubezpieczenia majątkowe

Niewielki wzrost odszkodowań i świadczeń w I kwartale 2023 r. wiązał się w dużej mierze z niższymi wypłatami w obszarze szkód majątkowych.

Zima w tym roku była łagodna, Polskę ominęły silne orkany, które w ubiegłym roku spowodowały wiele szkód. To wpłynęło na fakt, że poziom wypłat nie zwiększył się, tak jak było to rok wcześniej. Gwałtowna pogoda jednak już od kilku lat ma znaczący wpływ na wypłaty w ubezpieczeniach od żywiołów i pożarów, a także w ubezpieczeniach upraw. W latach 1981-1990 odnotowywano średnio 79 katastrof naturalnych rocznie, natomiast w ostatniej dekadzie było ich aż 186 na całym świecie. Mamy do czynienia nie tylko z większą liczbą tych szkód, ale przede wszystkim z coraz większą ich wartością – mówi Andrzej Maciążek, wiceprezes zarządu PIU.

W związku z ogniem i innymi żywiołami, ubezpieczyciele wypłacili w I kwartale 2023 r. ponad 0,9 mld  zł. To o 10 proc. mniej niż rok wcześniej. Jednak średnia szkoda wzrosła z 3,25 na 3,5 tys. zł.

Wynik netto

Polscy ubezpieczyciele wypracowali w I kwartale 2023 r. 2,2 mld zł zysku netto, czyli o 190 proc. więcej niż przed rokiem. Przede wszystkim wpływ na to mają zwiększone przychody z lokat ubezpieczycieli, związane m.in. ze wzrostem stóp procentowych spowodowanych inflacją. Znaczenie ma również spadek śmiertelności w stosunku do sytuacji w czasie pandemii, który wpłynął na mniejsze wypłaty z polis życiowych. Do budżetu państwa ubezpieczyciele odprowadzili 440 mln zł podatku dochodowego.

Przykłady szkód ubezpieczeniowych z I kwartału 2023 r.

Rodzaj polisy Składka Zdarzenie Pomoc dla poszkodowanych
Ubezpieczenie na wypadek zachorowania na raka 68 zł (miesięcznie) U ubezpieczonej zdiagnozowano raka piersi Z tytułu diagnozy wypłata 45 000 zł
Ubezpieczenie NNW 48 zł (miesięcznie) Ubezpieczony zmarł  w wyniku wypadku samochodowego Wypłata świadczenia z tytułu śmierci w wysokości 115 000 zł
Ubezpieczenie grupowe NNW 335 zł (rocznie) Wypadek ubezpieczonej na nartach we Włoszech Refundacja kosztów leczenia 21 000 zł, z tytułu częściowego inwalidztwa 15 300 zł
Ubezpieczenia komunikacyjne składka za OC i assistance 732 zł Pojazd osobowy wpadł w poślizg i uderzył w jadący z kierunku przeciwnego ciągnik siodłowy, co spowodowało wpadnięcie pojazdów do rowu i przewrócenie Wypłacone odszkodowanie: 214 500 zł za szkodę rzeczową i 204 000 zł za szkodę osobową (wypłata częściowa)
OC komunikacyjne 1084 zł Sprawca podczas zmiany pasa ruchu zderzył się z pojazdem poszkodowanego Wypłacone 110 000 zł
OC komunikacyjne 987 zł Sprawca zjechał na przeciwległy pas i uderzył w ciągnik siodłowy Wypłacone 123 000 zł
OC komunikacyjne 695 zł Kierująca ubezpieczonym pojazdem wjechała na skrzyżowanie na czerwonym świetle i doprowadziła do kolizji z innym pojazdem Wypłacone 220 000 zł
OC komunikacyjne 490 zł Ubezpieczony zagapił się i uderzył w poprzedzający pojazd Wypłacone 185 000 zł
Ubezpieczenie domu/mieszkania 399,00 zł Pożaru budynku mieszkalnego. Uszkodzone poddasze, dach, parter zalany w wyniku gaszenia pożaru. Na dachu znajdowały się panele fotowoltaiczne. 213 875,71 zł
Autocasco

1 416,15 zł W wyniku zjechania ciągnikiem rolniczym na nieutwardzone pobocze doszło do przewrócenia opryskiwacza i jego uszkodzenia. 126 059,35 zł
Autocasco 8 247 zł Kradzież auta 105 100 PLN

 

Wraca temat obniżek stóp w Polsce – co na to złoty?

Czy zapowiedzi Prezesa NBP o obniżkach stóp procentowych jeszcze w tym roku są realne i nastąpią – zgodnie z komunikatem – już w IV kwartale? O ile tempo spadku inflacji pozwoli, to na wrześniowym i/lub październikowym posiedzeniu RPP szansa na ewentualną zmianę ceny pieniądza byłaby największa. Wcześniej na takowy ruch nie ma specjalnie szans. Choć na 21 sierpnia zaplanowane jest także posiedzenie, ma ono jednak charakter niedecyzyjny. To z kolei prowadziłoby nas do posiedzenia zaplanowanego na 5-6 lipca, ale tu już intuicyjnie widać, że to zdecydowanie za wcześnie – komentuje Tomasz Gessner, główny analityk z firmy Tavex.

Spójrzmy więc, jak kształtuje się inflacja w Polsce

Choć udało się oddalić od lutowego rekordu na poziomie 18,4%, odczyt 13% nadal pozostawia wiele do życzenia. Na pocieszenie dodać można jedynie, że wciąż możemy liczyć na efekt bazy, która powinna pomagać do… października (szczyt na 17,9%). Wielu ekonomistów zwraca jednak uwagę, że o ile w odczycie inflacji CPI spore znaczenie miały ceny energii i żywności, o tyle bardziej precyzyjną miarą kształtowania się tendencji inflacyjnych może być tzw. inflacja bazowa, pozbawiona tych najbardziej zmiennych składowych, a więc cen energii i żywności.

Tutaj widać jedynie tendencję do wytracania dynamiki wzrostu, z symbolicznym ząbkiem z kwietnia tego roku. Podtrzymywaniu 2-cyfrowej dynamiki wzrostu cen na poziomie inflacji bazowej sprzyja solidna, także 2-cyfrowa dynamika wzrostu wynagrodzeń. Wzrosły one w kwietniu w ujęciu rocznym o 12,1%. Za sprawą efektu spirali płacowo-cenowej dużo łatwiej akceptowane są aktualne ceny, co oczywiście spowalnia dezinflacyjne tendencje.

Koniec umocnienia złotego?

Kolejne głosy za obniżkami stóp procentowych nawiązują do umacniającego się złotego. Jak dobrze wiemy, ostatnie miesiące faktycznie stały pod znakiem lepszego zachowania krajowej waluty, choć tu głównego impulsu doszukiwać można by się w osłabiającym się dolarze na głównych parach, którego indeks ma szczególnie duże znaczenie dla USD/PLN.

Jeśli chcielibyśmy natomiast spojrzeć na kondycję złotego, ale przez nieco bardziej wygładzony pryzmat, można stworzyć koszyk dolara, euro, franka oraz funta w relacji do PLN. Z tej perspektywy widać natomiast, że od dołka sprzed 15 lat krajowa waluta pozostaje w trendzie utraty wartości względem koszyka głównych walut.

Jeśli zatem połączymy obecną narrację Prezesa NBP, dopuszczającą obniżkę stóp na jesień z niezbyt chętnie cofającą się inflacją bazową (podtrzymywaną 2-cyfrową dynamiką wzrostu wynagrodzeń) oraz z wnioskami stricte technicznymi (wyhamowywanie korekty PLN z ostatnich miesięcy na ważnym wsparciu), może to być niezły przepis na jakieś lokalne przesilenie na złotym, a więc moment na rozważenie zakupu walut obcych, które przy okazji przydać się mogą w trakcie zbliżających się wakacji.

Widać więc, że najbliższa decyzja RPP będzie taka jak poprzednie, czyli bez zmian. Jednak warto będzie obserwować kolejne komunikaty oraz posiedzenia.

Polska Izba Branży Pogrzebowej: wysokość zasiłku pogrzebowego do zmiany. Wart jest on wciąż tyle, co ponad 10 lat temu

8 tysięcy złotych – tyle wynosić powinien dziś zasiłek pogrzebowy. Polska Izba Branży Pogrzebowej uważa, że dotychczasowa wysokość tego świadczenia, która od ponad 12 lat wynosi 4 tysiące złotych, wymaga waloryzacji w związku z rosnącymi kosztami – m.in. energii czy pracy, jak również z koniecznością zapewnienia usługi funeralnej na właściwym poziomie, który zagwarantowany może zostać jedynie przez zachowanie koniecznych standardów, przede wszystkim przez posiadanie przez firmy pogrzebowe odpowiedniego zaplecza pozwalającego na należyte przygotowanie i przechowanie osoby zmarłej do pogrzebu lub jej skremowanie, a także spełnienie wymagań dotyczących zatrudnienia. Zdaniem Izby, oczekiwana przez całą branżę nowelizacja Prawa Pogrzebowego pozwoli na znaczne uszczelnienie systemu usług funeralnych i jego ścisłą regulację, co Skarbowi Państwa przynieść może dodatkowe wpływy w wysokości prawie 1 mld złotych. – Uzyskane w ten sposób środki mogłyby z powodzeniem zaspokoić potrzeby wynikające z konieczności zwiększenia świadczenia nawet o 100 procent do kwoty 8 tys. złotych – twierdzi Polska Izba Branży Pogrzebowej.

Dziś zasiłek pogrzebowy to 4 tysiące złotych. Jego wysokość pozostaje taka sama od ponad 12 lat, pomimo rosnących – zwłaszcza w ostatnim czasie – kosztów, a także wymagań dotyczących całego procesu pogrzebowego. Polska Izba Branży Pogrzebowej uważa, że kwota zasiłku powinna zostać zrewaloryzowana, i to znacznie.

– Uwzględniając obecne okoliczności, a więc m.in. wciąż dwucyfrową inflację, a także konieczność zapewnienia pochówku na właściwym poziomie, stoimy na stanowisku, że, aby kwota zasiłku wystarczyła na sfinansowanie wszystkich czynności pogrzebowych, należałoby zagwarantować podwyższenie jej do co najmniej 8 tysięcy – twierdzi Robert Czyżak, prezes Polskiej Izby Branży Pogrzebowej.

Wskazuje on, że opierając się na danych ZUS z roku 2021, wypłacono łącznie 438 000 zasiłków pogrzebowych na łączną kwotę 1.75 mld złotych. Uzyskana z uszczelnienia sektora pogrzebowego suma, wynikająca min. z likwidacji szarej strefy, w tym braku właściwego zatrudnienia czy pełnego zaplecza technicznego pozwalającego na przechowanie i przygotowanie ciał, aż po luki w opłacaniu należnych podatków wynikających z braku wystawiania faktur na całość wykonywanej usługi, mogłaby posłużyć zwiększeniu świadczenia do kwoty ponad 8 tysięcy złotych.

– Twierdzenie to jest tym bardziej uzasadnione, że obecnie i tak trwają przygotowania do zwiększenia świadczeń w innych obszarach społecznych, takich jak program 800+, czy też zniesienia opłat autostradowych – tłumaczy Robert Czyżak. Zwraca on też uwagę, że reprezentująca przedsiębiorców funeralnych Polska Izba Branży Pogrzebowej wskazuje bezpośrednio rozwiązania, które  zaspokoiłyby  potrzeby najbliższych osób zmarłych, a są to niebagatelne kwoty. – W znaczny sposób pozwoliłyby one  rodzinom osób zmarłych godnie zorganizować ostatnią drogę ich ukochanych, a sama branża stałaby się wolna od nieuczciwie działających firm pogrzebowych, które – co sami zauważamy i walczymy z tym – przynoszą tylko hańbę uczciwie działającym firmom, które na swoje dobre imię pracują od pokoleń i narażone są na słowa krytyki – uzasadnia prezes Izby. Przypomina on jednocześnie o patologiach, które należy wyplenić z branży. Chodzi m.in. o brak spełniania wymogów dotyczących posiadania specjalnie przygotowanych do transportu zwłok pojazdów czy obiektów do przechowywania ciał, jak również o łamanie zasad etycznych przy świadczeniu usług funeralnych, o czym ostatnio informowały w Polsce media.

– Jesteśmy przekonani, że sytuacja ulegnie znacznemu polepszeniu wraz z wejściem w życie przepisów znowelizowanego Prawa Pogrzebowego – spodziewa się Robert Czyżak. Według rządowych zapowiedzi, Rada Ministrów przyjąć ma wkrótce projekt nowelizacji składających się na Prawo Pogrzebowe aktów prawnych. Następnie zająć ma się nimi sejm.

Zasiłek pogrzebowy obniżony został do poziomu 4 tysięcy złotych ponad 12 lat temu. Pomimo licznych sygnałów ze strony rodzin osób zmarłych oraz szeroko pojętej branży pogrzebowej pozostaje on wciąż na tym samym poziomie.

– Jeszcze przed wybuchem pandemii sygnalizowaliśmy, że kwota zasiłku w najbliższej perspektywie okazać się może zbyt niska do zorganizowania godnej uroczystości pogrzebowej. Słuszność tych przewidywań bardzo szybko potwierdziła się po pandemii, gdy nadszedł kolejny kryzys spowodowany konfliktem na Ukrainie, a sytuacja polskich rodzin w związku z szalejącą inflacją zaczęła pogarszać się w niepokojącym tempie – przypomina Robert Czyżak.

Przedstawiciele kierowanej przez niego Izby, już w roku 2019 – razem z Federacją Przedsiębiorców Polskich – opracowali raport o stanie branży pogrzebowej, wskazując w nim liczne zaniedbania, a wręcz patologie panujące wewnątrz branży. – Dzisiaj też słyszymy o pozbawionych uczciwości firmach pogrzebowych, które nawet w minimalnym stopniu nie są w stanie podołać powierzonemu im zadaniu polegającemu na organizacji pogrzebu, co spowodowane jest brakiem jakiejkolwiek ich weryfikacji już na poziomie rejestracji, a później zatrudnienia. Nie dysponują one koniecznym zapleczem, które pozwoliłoby na należyte przygotowanie i przechowanie osoby zmarłej do czasu pogrzebu – zauważa prezes Izby. Dodaje też, że wyliczała ona, że uszczelnienie i regulacja branży pozwoli na dodatkowy przychód do kasy Skarbu Państwa w wysokości prawie 1 mld złotych. – Dzisiaj suma ta, licząc bardzo ostrożnie, sięga już ponad 2 mld złotych – przyznaje Robert Czyżak. Jego zdaniem, oszczędności powstałe z tego tytułu mogłyby z powodzeniem zaspokoić potrzeby wynikające ze zwiększenia świadczenia nawet o 100 proc. do kwoty 8000 złotych.

Prezydent podpisał ustawę SLIM VAT 3. Jakie zmiany wejdą w życie 1 lipca?

Prezydent podpisał ustawę znaną jako SLIM VAT 3. Na mocy nowych przepisów zwiększony został m.in. limit dla podatników, którzy mogą korzystać z metody kasowej rozliczania podatku VAT oraz rozliczać się kwartalnie. Próg przychodowy wzrósł z 1,2 miliona do 2 milionów euro. Ustawa wejdzie w życie 1 lipca. Jej celem jest uproszczenie regulacji podatkowych i ułatwienie prowadzenia działalności przedsiębiorcom. Jakie zmiany na nich czekają?

Wyższa kwota VAT dla sprzedaży opodatkowanej

SLIM VAT 3 zwiększa kwotę podatku VAT, dla której będzie można uznać, że sprzedaż jest tylko opodatkowana. – Wskaźnik sprzedaży mieszanej pozostaje na takim samym poziomie, czyli jeżeli udział sprzedaży opodatkowanej wynosi co najmniej 98%, będziemy mogli uznać, że dokonujemy wyłącznie sprzedaży opodatkowanej – pod warunkiem, że podatek VAT nie przekroczy 10 tys. zł, zamiast obecnych 500 zł – tłumaczy Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy w firmie inFakt.

Łatwiejsze fakturowanie towarów zza granicy

W obrocie międzynarodowym nie będzie już wymogu posiadania faktury dotyczącej wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów przy odliczaniu podatku naliczonego z tego tytułu. – Do tej pory było tak, że po nabyciu towarów z zagranicy należało rozpoznać wewnątrzwspólnotowe nabycie towarów i zapłacić od tego podatek. Nie było jednak możliwości odliczenia go gdy nie było faktury. Teraz zostaje to zmienione – tłumaczy Piotr Juszczyk. Przepisy pozwolą na rozliczenie wewnątrzwspólnotowe z metodą neutralności podatku VAT nawet, gdy przedsiębiorca nie będzie posiadał faktury od kontrahenta z zagranicy.

Doprecyzowane zostaną też kwestie dotyczące kursów przeliczeniowych dla faktur korygujących. Jeżeli faktura zostanie wystawiona w walucie obcej, to rozszerzona będzie możliwość przeznaczania środków zgromadzonych na koncie VAT na kolejne podatki i opłaty, w tym na podatek od sprzedaży detalicznej.

Nowy model wyliczania sankcji

Ustawa SLIM VAT 3 wprowadza także system miarkowania sankcji za nieprawidłowe rozliczanie podatku VAT. Zastąpi on dotychczasowy model sankcjonowania według określonych stawek, np. 100% podatku VAT. Teraz kary będą mieć charakter zindywidualizowany, a ich wysokość będzie zależeć od pozycji majątkowej podatnika.

Wyższe kwoty wolne przy darowiznach

Przepisy wprowadzają nowe stawki kwot wolnych od podatku dla darowizn uzyskanych w ciągu 5 lat. W pierwszej grupie, czyli dla dziadków, rodziców, rodzeństwa i dzieci od 1 lipca kwota wolna ma zostać podniesiona niemal czterokrotnie, z 10 434 zł do 36 120 zł. W drugiej grupie podatkowej (dalsza rodzina, np. wujkowie czy ciocie) ustawa zwiększa wartość darowizny zwolnionej z podatku z 7 878 zł do 27 090 zł.  Z kolei dla trzeciej grupy, do której zaliczają się wszyscy pozostali darczyńcy i spadkodawcy, kwota wolna wynosi obecnie 5 308 zł. Od 1 lipca ma to być 5 733 zł.

Nowe stawki podatku z najmu

Ustawa SLIM VAT 3 podnosi także stawkę podatku dla przychodów osiąganych z tytułu najmu. – Obecnie płacimy daninę 8,5% za przychód do 100 tys. zł, a powyżej tego progu stawka rośnie do 12,5%. Przepisy w ramach ustawy SLIM VAT 3 wprowadzają zmianę, na mocy której dla małżonków kwota opodatkowana 8,5% wynosić będzie 200 tys. zł, niezależnie od tego, który z partnerów będzie rozliczał najem. Jeśli na przykład żona wykaże przychód z najmu wyższy niż 200 tys. zł, to on będzie opodatkowany stawką 12,5% – tłumaczy Piotr Juszczyk.

Ulga prorodzinna niezależna od dochodu

Aktualne przepisy nie pozwalają rodzicom samotnie wychowującym jedno dziecko skorzystania z ulgi prorodzinnej, jeśli dochód opiekuna przekracza 56 tys. zł. Dotyczy to także dzieci z niepełnosprawnością. – Dzięki nowym przepisom osoby samotnie wychowujące dziecko z niepełnosprawnością będą mogły skorzystać z ulgi, nawet jeśli zarabiają więcej niż 56 tys. zł. Jeśli dziecko jest wychowywane przez dwójkę rodziców to stawka ta wynosić będzie 112 tys. zł.

Zmiany zajdą również w uldze rehabilitacyjnej dla dziadków lub wnuków. Jeśli wnuki będą zajmować się dziadkami lub dziadkowie wnukami, to opiekunowie już za 2023 rok będą mogli z niej skorzystać.

Likwidacja zrzutek

Ustawa likwiduje pojęcie zbiórek charytatywnych, które powstało na mocy wcześniej podpisanej przez Prezydenta ustawy. W wyniku zamieszania legislacyjnego regulacje, które miały wejść w życie 1 lipca, już tego samego dnia zostaną zniesione na mocy zmian w ustawie wprowadzającej SLIM VAT 3.

Ograniczanie papierów i likwidacja opłat za decyzje

Ustawa wprowadza też możliwość rezygnacji z paragonów papierowych na rzecz elektronicznych. – Od 15 września z tego rozwiązania będą mogli skorzystać wszyscy przedsiębiorcy. Obecnie jest ono dostępne m.in. dla taksówkarzy – wskazuje Piotr Juszczyk. E-paragony będą łatwiejsze do przechowywania dla podatników, a jednocześnie ograniczą liczbę drukowanych dokumentów.

Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy w firmie inFakt

Grupa VRG z najwyższą miesięczna sprzedażą w 2023 roku

Sprzedaż VRG S.A. osiągnęła w maju 2023 wartość 123,7 mln zł, o 2,2 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Narastająco w pięciu pierwszych miesiącach sprzedaż VRG wyniosła 499,3 mln zł (o 5,4 proc. więcej r/r).

Segment jubilerski VRG zanotował w maju 18,2-procentowy wzrost, osiągając przychody o wartości 64,2 mln zł. Segment odzieżowy Grupy osiągnął sprzedaż równą 59,5 mln zł, o 10,9 proc. mniej niż w roku ubiegłym. Kanały online odpowiadały za 8,6 proc. sprzedaży (w porównaniu z 11,5 proc. rok wcześniej).

– Na wysoki wynik sprzedaży W.KRUK miało wpływ przede wszystkim dobre przygotowanie oferty produktowej i działania marketingowe wykorzystujące wzmożony popyt związany z wiosennymi spotkaniami i imprezami okolicznościowymi, w tym z Dniem Matki – mówi Janusz Płocica, prezes zarządu Grupy VRG.

Mimo tego, że marki odzieżowe odnotowały rekordowy wynik w tym roku, bardzo wysoka baza 2022 roku zaowocowała relatywnie niską dynamiką wzrostu. Jak podkreśla Prezes VRG, segment odzieżowy pozostawał pod presją zmniejszonego w porównaniu do roku ubiegłego popytu i mniejszego ruchu klientów w sieci stacjonarnej i internetowej.

– Maj 2023 potwierdza oczekiwania dotyczące kształtowania się popytu klientów: wobec presji inflacyjnej dobrze radzą sobie marki premium i dobra luksusowe, czego dowodzą dobre wyniki W.KRUK i Deni Cler  – mówi Janusz Płocica.

Marża Grupy w maju 2023 r. wyniosła 56,5 proc. w porównaniu do 57,5 proc. w analogicznym okresie rok wcześniej. Po pięciu miesiącach br. marża Grupy wyniosła 52,1%.

W maju 2023 roku marki grupy VRG operowały na 52,1 tys m2 powierzchni handlowej (o 0,7% mniejszej niż rok wcześniej).

Korekcyjne (?) wzrosty cen akcji

W czwartek S&P 500 i Nadaq 100 osiągnęły na zamknięcie swe nowe cykliczne maksima (Nasdaq najwyżej od kwietnia ub.r., S&P najwyżej od sierpnia ub.r.). Nadal zwracała uwagę słabość średniej przemysłowej Dow Jonesa, który przebywa wyraźnie poniżej poziomów swoich szczytów z listopada ub.r., stycznia, lutego i kwietnia br. Dziś rano kontrakty na S&P 500 kontynuowały ostrożny wzrost (+0,27 proc. ok. godz. 9:35). Piątkowa sesja na giełdach Azji i Oceanii przyniosła przewagę wzrostów (Nikkei 225 +1,21 proc.). Tajwański TAIEX osiągnął swój najwyższy poziom od ponad roku.

Wzrosty – korekcyjne? – przeważały w piątkowy poranek również na europejskich rynkach akcji (DAX +0,7 proc., CAC 40 +0,77 proc. ok. godz. 9:40).

Na GPW WIG-20 kontynuował rozpoczętą wczoraj zwyżkę (+1,9 proc. ok. godz. 9:45). Wśród jego składników swój nowy historyczny rekord osiągnęła cena akcji Dino Polska. Również najwyżej w swej historii był dziś kurs akcji Banku Handlowego. Spośród spółek wchodzących w skład sWIG-u 80 swe nowe cykliczne maksima osiągnęły dziś notowania akcji spółek Wawel, Decora, Mostostal Zabrze, Asseco Business Solution, Ambra i Echo Investment.

Osiągnięcie w USA porozumienia w sprawie zniesienia na 2 lat limitu zadłużenia federalnego spowodowało w ciągu poprzednich 5 sesji spadek rentowności 10-letnich obligacji skarbowych Stanów Zjednoczonych z najwyższego poziomu od ponad 2 miesięcy powyżej 3,8 proc. do poniżej 3,6 proc. Dziś rano ta zniżka była lekko korygowana. Podobnie było w przypadku rentowności 10-latek polskiego rządu, która wczoraj spadła poniżej 6 proc.

Kurs euro względem tureckiej luty zaliczył dziś rano swój nowy historyczny rekord. Zmiany kursów głównych kursów walutowych były dziś rano ok. godz. 9:25 niewielkie (EUR/USD +0,1 proc., USD/JPY +0,06 proc.). Na wykresie USD/JPY najbliższy poziom wsparcia wyznaczany jest tuż poniżej poziomu 138 JPY przez jego lokalne maksima z marca i początku maja br. Na wykresie kursu EUR/USD poziom wsparcia wyznaczany jest nieco ponad 1,05 USD przez jego minima z początku stycznia i lutego-marca br.

Polski złoty lekko się umacniał ok godz. 9:30 (EUR/PLN -0,19 proc., USD/PLN -0,33 proc.).

Kurs Bitcoina względem amerykańskiego dolara próbował dziś rano wrócić powyżej poziomu 27000 USD (+0,8 proc. ok. godz. 9:30). Silny poziom wsparcia na tym rynku wyznaczany jest przez ulokowanego w okolicach poziomu 25000 USD maksima kursu BTC/USD z sierpnia ub.r. i lutego br.

Kursy kontraktów na ropę naftową rosły dziś rano drugi dzień z rzędu o ok. 1 proc. Kurs kontraktów na gaz ziemny notowanych na NYMEX-ie wykonała w okresie 14 kwietnia br.-22 maja br. klasyczną elliottowską korektę A-B-C będącą zapewne 4-tą falą rozpoczętej w sierpniu ub.r. roku spadkowej 5-ki. Od 1,5 tygodnia prawdopodobnie trwa już na tym rynku 5-ta fala tej sekwencji, która ostatecznie powinna sprowadzić cenę tego kontraktu do najniższego poziomu od połowy lat 90-tych ubiegłego stulecia (poniżej minimum z czerwca 2020 na poziomie 1,51 USD). Ceny kontraktów na gaz ziemny w Wielkiej Brytanii i Holandii spadły wczoraj o ok 14 proc. i w przypadku tych ostatnich osiągnęły swe nowe 2-letnie minimum 15-krotnie niższa od szczytu z marca 2022. Cena kontraktów na węgiel kamienny w Rotterdamie spadła wczoraj do najniższego poziomu od 2 lat będąc już ponad 5-krotnie niższa niż w panicznym szczycie z marca ub.r. Metale szlachetne próbowały w ostatnich dniach korygować swe wcześniejsze straty, ale dziś ok. godz. 9:15 nie były do końca zdecydowane co do dalszego kierunku ruchu (złoto -0,04 proc., srebro -0,02 proc., platyna +0,76 proc., pallad +0,27 proc.). Miedź na COMEX-ie była dziś rano najdroższa od 2 tygodni.

Autor Wojciech Białek, OANDA TMS Brokers

Prywatne ubezpieczenia zdrowotne w I kw. 2023 r. – dane PIU

Liczba Polaków posiadających prywatne ubezpieczenie zdrowotne wzrosła do 4,3 mln.

Na koniec I kwartału br. liczba osób posiadających prywatne ubezpieczenie zdrowotne wzrosła do 4,3 mln, czyli o 12,5 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2023 r. Polacy wydali na te polisy 454,4 mln zł. Ciągły wzrost zainteresowania dodatkowym zabezpieczeniem zdrowia, pomimo rosnących kosztów opieki medycznej, inflacji i trudnej sytuacji gospodarczej, dowodzi, że prywatne polisy zdrowotne pozwalają racjonalizować nasze wydatki, a Polacy są tego świadomi.

Prywatne ubezpieczenia zdrowotne w I kwartale 2023 roku:

  • 4,3 mln – liczba osób korzystających z prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce na koniec I kwartału 2023 roku
  • 454,4 mln zł – składka przypisana brutto w ubezpieczeniach zdrowotnych na koniec I kwartału 2023 roku

Z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że w porównaniu z poprzednim rokiem, wciąż występuje dwucyfrowy wzrost liczby ubezpieczonych w stosunku rocznym. Inflacja, wzrost kosztów życia, a także rosnąca skłonność Polaków do oszczędzania nie przekładają się na spadek popularności prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych. Wyniki dowodzą wręcz, że wiele osób dostrzega, iż zarządzanie własnym zdrowiem za pomocą ubezpieczeń jest efektywne i przynosi też oszczędności w przeciwieństwie do zakupu pojedynczych usług medycznych na rynku. Ubezpieczyciele negocjują ceny z dostawcami usług medycznych, mogą więc zaoferować korzystniejsze warunki zarówno klientom indywidualnym, jak i grupowym, np. pracodawcom. Dlatego prywatne ubezpieczenia zdrowotne doceniają osoby indywidualne oraz pracodawcy. Dla tych drugich utrzymanie pracowników w dobrym zdrowiu to kluczowa kwestia, od której zależy efektywność pracy. Dodatkowa ochrona dla pracowników, która obejmuje profilaktykę, promocję zdrowego stylu życia i szybki dostęp do lekarzy, diagnostyki czy leczenia szpitalnego zapewnia szybszy powrót do zdrowia i do pracy.

– Polskie społeczeństwo starzeje się, nie jest też zdrowe, a publiczna opieka zdrowotna boryka się z coraz większymi problemami. Pracodawcy o tym wiedzą, dlatego robią wszystko, by mieć efektywnych, a to znaczy także zdrowych pracowników. W ostatnim czasie wzrosła liczba zwolnień lekarskich, których przyczyną były przede wszystkim choroby układu oddechowego oraz mięśniowo-szkieletowego. Pogłębiają się problemy ze zdrowiem psychicznym. Części tych chorób można zapobiec dzięki profilaktyce, szybko je wyleczyć lub ustabilizować. Dostęp do leczenia, który oferują ubezpieczyciele, jest tu nieoceniony – mówi Dorota M. Fal, doradca zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Zmiany w postępowaniu zabezpieczającym w zakresie własności intelektualnej

W sporach z zakresu prawa własności intelektualnej olbrzymie znaczenie odgrywa zabezpieczanie roszczeń, do którego dochodzi częstokroć przed wniesieniem powództwa do sądu bądź najpóźniej w pozwie.

Ustawodawca wprowadził postępowanie odrębne w sprawach o ochronę praw autorskich i pokrewnych, o ochronę praw własności przemysłowej oraz o ochronę innych praw na dobrach niematerialnych (sprawy własności intelektualnej) ustawą z dnia 13.02.2020 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 288) oraz wyspecjalizowane sądy własności intelektualnej.

Jednakże w dalszym ciągu brak było odrębnego unormowania w zakresie postępowania zabezpieczającego w sprawach dotyczących własności intelektualnej. Praktyka starała się wypracować rozwiązania najbardziej odpowiadające specyfice postępowania.

W skutek różnorodnego stosowania sposobu zabezpieczenia roszczeń z art. 755 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania cywilnego (dalej „kpc”) polegającego na unormowaniu praw i obowiązków stron postępowania – na czas trwania postępowania, dochodziło do licznych kontrowersji oraz nadużyć w szczególności w sytuacji, gdy sposobem zabezpieczenia był zakaz określonych działań. Potencjalny obowiązany o zabezpieczeniu roszczenia uprawnionego dowiadywał się jako ostatni (zgodnie z treścią art. 755 §21 kpc), w związku z czym obronę przed zabezpieczeniem podejmował dopiero w drodze złożenia zażalenia od postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia. Brak regulacji szczególnych doprowadził do powstania praktyki, w przypadku której potencjalny podmiot obowiązany, gdy powziął informacje o możliwości skierowania wniosku o udzielenie zabezpieczenia co do prawa mu przysługującego przesyłał do Przewodniczącego Wydziału tzw. list ochronny (list zaporowy). List ochronny przedstawiał stanowisko co do wniosku o zabezpieczenie, jeszcze przed złożeniem wniosku o udzielenie zabezpieczenia, powyższa praktyka nie miała podstaw prawnych i w skutek tego częstokroć listy ochronne pomijane były przy orzekaniu.

Od 1 lipca 2023 roku wchodzi w życie nowelizacja Kodeksu Postępowania Cywilnego (Dz.U. 2023 poz. 614), wprowadza ona zmiany w zakresie postępowania zabezpieczającego dotyczącego praw własności intelektualnej. Nowelizacja zawiera następujące zmiany w postępowaniu zabezpieczającym w sprawach z zakresu własności intelektualnej:

1. doprecyzowanie przesłanki udzielenia zabezpieczenia – uprawdopodobnienia roszczenia

Przepis art. 7301 § 11 kpc stanowi, że sąd w ramach oceny czy uprawdopodobniono roszczenie, bierze pod uwagę prawdopodobieństwo unieważnienia prawa wyłącznego w innym toczącym się postępowaniu. Okoliczność tę sąd ustala na podstawie depozycji stron postępowania, chyba, że jest znana sądowi z urzędu. Co za tym idzie to na uprawnionym spoczywa obowiązek wskazania czy toczy się postępowanie oraz czy istnieje prawdopodobieństwo unieważnienia prawa wyłącznego.

2. obowiązek złożenia oświadczenia

Konsekwencją dodania przepisu art. 7301 § 11 kpc, jest dodanie przepisu art. 736 § 5 kpc, który nakłada na uprawnionego obowiązek dołączenia do wniosku o udzielenie zabezpieczenia oświadczenia w przedmiocie zakończonych oraz toczących się postępowaniach w zakresie unieważnienia prawa wyłącznego albo złożenia oświadczenia o braku wiedzy o takim postępowaniu. Biorąc pod uwagę wykładnie literalną powyższego przepisu, brak dołączenia oświadczenia skutkować będzie wezwaniem do uzupełnienia braków formalnych wniosku.

3. wysłuchanie obowiązanego

W przypadku rozpoznawania przez sąd wniosku o zabezpieczenie roszczenia w sprawie z zakresu własności intelektualnej wysłuchanie obowiązanego będzie miało niebagatelny wpływ na obronę przysługujących mu praw oraz nie będzie mogło zostać wykorzystane do sabotowania działalności konkurencyjnej. Wysłuchanie obowiązanego nie będzie miało miejsca, gdy konieczne będzie natychmiastowe rozstrzygnięcie wniosku.

4. ograniczenie terminu, w którym zabezpieczenie będzie udzielane

Zgodnie nowym brzmieniem art. 755 po § 23 kpc ograniczony został termin na złożenie wniosku o udzielenie zabezpieczenia. Strona uprawniona może domagać się udzielenia zabezpieczenia jedynie w okresie do 6 miesięcy od dnia, w którym powzięła wiadomość o naruszeniu przysługującego jej prawa wyłącznego. Wniosek złożony po upływie terminu będzie oddalony. Ponadto, powyższy przepis wprowadza również obowiązek oznaczenia we wniosku o udzielenie zabezpieczenia w sprawach dotyczących praw wyłączonych – daty, w której strona dowiedziała się o naruszeniu.

Mające obowiązywać od 1 lipca 2023 roku zmiany w zakresie udzielania zabezpieczenia w sprawach własności intelektualnej ułatwią postępowanie, jednakże w dalszym ciągu nie są rozwiązaniem kompleksowym.

Autor: adw. Martyna Szczygielska, Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy

USA wypłacalne

To, że Amerykanie nie utracą wypłacalności, było właściwie pewne. Pytanie było głównie o to, w jakim stylu to się odbędzie. Porozumienie wydaje się dość neutralne, co w połączeniu ze zmianami oczekiwań względem stóp procentowych powoduje osłabienie dolara.

Jest porozumienie w USA

Zgodnie z oczekiwaniami w USA wykorzystano niemal cały czas na negocjacje w sprawie zwiększenia limitu zadłużenia. Biorąc pod uwagę, że obie izby przegłosowały już dokument, wydaje się, że podpis prezydenta i zamknięcie tematu są już przesądzone. Co można powiedzieć o samym porozumieniu? Jest to jeden z tych dokumentów, który w sumie nie pasuje jakoś za bardzo nikomu, ale za to jest wystarczający, aby przejść głosowanie. Głównym zwycięstwem demokratów jest to, że podczas ich rządów nie mamy shutdownu. Republikanie najwyraźniej doszli do wniosku, że skrajny sprzeciw nie jest im na rękę przed przyszłorocznymi wyborami. Z drugiej strony zabezpieczyli swoje interesy limitem wydatków rządu federalnego. Biorąc pod uwagę większą szczodrość demokratów, utrudni im to kolejny rok, będący rokiem wyborczym.

Dobre dane z amerykańskiego rynku pracy

Wczoraj poznaliśmy wyraźnie lepszy od oczekiwań raport ADP na temat miejsc pracy. Przybyło ich około 100 tysięcy więcej, niż oczekiwano. Ta zmiana to około 0,06% wszystkich pracujących, więc można oczekiwać, że dzisiejsze popołudniowe odczyty z rynku pracy również nas nie zawiodą. Tym bardziej że wnioski o zasiłek dla bezrobotnych też wypadły korzystnie. Jak zatem zareagował dolar, skoro mamy porozumienie i lepsze dane z rynku pracy? Okazuje się, że wyraźnie się osłabił. Analitycy jako powód wskazują wyraźne spadki szans na podwyżki stóp procentowych w tym cyklu. Zmiana ta była dla rynku zaskoczeniem, porozumienie było już jednak od kilku dni uwzględniane w cenach.

Wreszcie lepsze dane z Polski

Wczorajsze odczyty indeksów PMI dla przemysłu z Europy okazały się łaskawsze od oczekiwań. W przypadku Polski oznacza to niespodziewany wzrost do 47 pkt mimo oczekiwanego spadku do 45,9 pkt. Są to nadal wyniki poniżej granicy 50 pkt, oddzielającej rozwój od recesji. W przypadku strefy euro oznaczało to mniej dotkliwy spadek. Analitycy spodziewali się nurkowania do 44,6 pkt, a wynik był o 0,2 pkt lepszy. Głównym powodem było wolniejsze od oczekiwań pogarszanie się sytuacji w Niemczech. Problem w tym, że nie bardzo jest się czym cieszyć. Zakładano, że jest fatalnie, a jest tylko bardzo źle.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

14:30 – USA – sytuacja na rynku pracy.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl i Walutomat

Dlaczego Rafał Kalisz uwierzył w All in! Games?

Grupa kapitałowa All in! Games S.A. koncentruje się na tworzeniu gier za pomocą spółek zależnych będących studiami developerskimi. Ich własna produkcja PHANTOM HELLCAT to najnowsza produkcja, którą interesują się globalni liderzy wydający gry komputerowe. W firmie właśnie nastąpiła strategiczna zmiana. Zwróciła uwagę polskich inwestorów. Rafał Kalisz uwierzył w All in! Games i nabył w kwietniu 5,83% akcji. Dlaczego inwestor zdecydował się na zakup akcji? Jaka jest nowa droga polskiego producenta gier? Co jest najważniejsze w rozwoju firmy?

Dlaczego inwestor zdecydował się na zakup akcji?

Bogate, biznesowe doświadczenie oraz intuicja Rafała Kalisza, Prezesa Stali Rzeszów zaprowadziła go do polskiego producenta gier. Tak jak w wiele innych projektach, w które zainwestował swoje pieniądze, widzi on w All In! Games duży potencjał. Rafał Kalisz jest dobrym duchem tych, którzy planują osiągać sukcesy. Tak było w przypadku Łukasza Różańskiego, mistrza świata WBC w kategorii bridger. To on namówił go do powrotu na ring i wspierał finansowo przez lata, dokładając swoją cegiełkę do mistrzostwa świata federacji WBC.

– Jedną z najważniejszych rzeczy w dotarciu do celu są długofalowe działania i odpowiedni dobór ludzi. Trzeba mieć otwartą głowę na nowe pomysły i strategie. Samodzielnie nie odnosimy sukcesów. Rozwój biznesu wymaga cierpliwości, etycznego działania oraz wyciągania wniosków ze swoich błędów. Bez tego się nie obejdzie. Trwały i nieprzypadkowy sukces właśnie czegoś takiego wymaga. – mówi Rafał Kalisz.

Jest on zdeterminowany i co ważne nigdy nie buduje na piasku. Prowadząc biznesy w 70 krajach na świecie, patrzy globalnie i kompleksowo na rozwój firmy. Opiera swoje decyzje na karierze międzynarodowej.

– Nowa strategia All in! Games jest warta inwestycji mojego czasu oraz pieniędzy. Planuję dalsze inwestycje. – dodaje Prezes Stal Rzeszów.

Jaka jest nowa droga polskiego producenta gier?

– Z przyjemnością przedstawiam wyniki naszych wielomiesięcznych analiz, które doprowadziły Zarząd All in! Games S.A do podjęcia kluczowych, strategicznych decyzji. Wraz z opublikowaniem nowej strategii All in! Games deklaruje nowy rozdział w swoim rozwoju. Miesiące wzmocnień zespołu produkcyjnego, liczne rozmowy z czołowymi wydawcami na globalnym rynku gier i analizy ekonomiczne utwierdziły nas w przekonaniu, że przyszłość spółki leży w innym miejscu rynku. – wyjaśnia Marcin Kawa, Prezes Zarządu

Grupa kapitałowa All in! Games S.A. koncentruje się na tworzeniu gier za pomocą spółek zależnych będących studiami developerskimi. Producent gier w dalszym ciągu będzie osiągał przychody z gier dotychczas wydanych, ale nie planuje pozyskiwać kolejnych tytułów. Wycofuje się również ze współpracy z zewnętrznymi developerami. W nowej strategii firma stawia na swoje własne studia developerskie, tworzone wewnętrznie tytuły, w tym kluczowy Phantom Hellcat oraz komercjalizowanie własnych gier we współpracy z globalnymi wydawcami.

Co jest najważniejsze w rozwoju firmy?

W nowym modelu biznesowym All in! Games stawia na produkcję gier, czerpanie wraz z wydawcą zysków ze sprzedaży i ponowne reinwestowania zysków w nowe tytuły. Grupa kapitałowa w dalszym ciągu planuje inwestować w swoje studia developerskie i rozbudowywać zespoły produkcyjne. Nowa strategia kładzie nacisk na zespoły produkcyjne, kompetencje techniczne, oraz rozwój wielu projektów. Kluczowa jest koncentracja na produkcji gier.

Gracze czekają z niecierpliwością na Phantom Hellcat, który w pierwszym tygodniu promocji podczas targów Gamescom 2022, zebrał ponad dwukrotnie więcej zapisów na wishlisty niż Ghostrunner w analogicznym okresie Gamescom 2019. Był najlepiej przyjętym tytułem w historii All in! Games. Tak duże zainteresowanie nową produkcją pokazuje, że zmiana profilu działalności na game developera jest słusznym kierunkiem. To również potwierdza nowy akcjonariusz, Rafał Kalisz.

Aktywność inwestorów na rynkach Grupy GPW – maj 2023

  • Spadek wartości obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń[1] na Głównym Rynku o 8,6% rdr do 22,2 mld zł
  • Wzrost wartości obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń na NewConnect o 9,6% rdr do 183,6 mln zł
  • Spadek wolumenu obrotu kontraktami terminowymi na indeksy o 1,4% rdr do poziomu 634,7 tys. szt.
  • Spadek łącznego wolumenu obrotu energią elektryczną o 10,3% do 10,3 TWh
  • Spadek łącznego wolumenu obrotu gazem ziemnym o 22,0% rdr do 9,5 TWh

W maju 2023 r. łączna wartość obrotu akcjami na Głównym Rynku GPW wyniosła 22,5 mld zł, czyli o 8,2% mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Wartość obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń spadła o 8,6% rdr do poziomu 22,2 mld zł. Średnia dzienna wartość obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń wyniosła 1 055,9 mln zł, o 8,6% mniej niż rok wcześniej. Wartość indeksu WIG na koniec maja wyniosła 62 285,97 pkt. i była o 8,5% wyższa niż przed rokiem.

Na rynku NewConnect w maju odnotowano wzrost łącznej wartości obrotu akcjami o 4,5% rdr do poziomu 184,9 mln zł. Wartość obrotów akcjami w ramach arkusza zleceń na rynku NewConnect wzrosła o 9,6% rdr i wyniosła 183,6 mln zł.

Na rynku GlobalConnect wartość obrotów akcjami w maju wyniosła 498,6 tys. zł.

Łączny wolumen obrotu instrumentami pochodnymi w maju wyniósł 1 018,0 tys. szt., czyli o 3,0% mniej niż rok wcześniej. Wolumen obrotu kontraktami na indeksy spadł o 1,4% rdr do poziomu 634,7 tys. szt., wolumen obrotu kontraktami na waluty wzrósł o 9,1% rdr do 263,5 tys. szt., a wolumen obrotu kontraktami na akcje spadł o 33,2% rdr do 88,5 tys. szt.

W maju odnotowano spadek wartości obrotu produktami strukturyzowanymi o 43,1% rdr do poziomu 155,5 mln zł oraz spadek obrotów ETF-ami o 19,3% rdr do 71,8 mln zł.

Wartość notowanych na rynku Catalyst emisji obligacji nieskarbowych wyniosła na koniec maja 100,9 mld zł, wobec 96,9 mld zł w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wartość obrotu obligacjami na rynku Catalyst w ramach arkusza zleceń spadła o 25,4% rdr do poziomu 628,5 mln zł.

Łączna wartość obrotu obligacjami na TBSP wyniosła 48,1 mld zł wobec 33,3 mld zł rok wcześniej, co oznacza wzrost o 44,5% rdr.

Łączny wolumen obrotu energią elektryczną na rynkach spot i terminowym wyniósł w maju br. 10,3 TWh, co oznacza spadek o 10,3% rdr. Wolumen obrotu energią elektryczną na rynku spot wzrósł o 61,4% rdr do poziomu 4,5 TWh. Na rynku forward wolumen spadł o 33,2% rdr do poziomu 5,8 TWh.

Łączny wolumen obrotu gazem ziemnym spadł o 22,0% rdr do 9,5 TWh. Na rynku spot wolumen obrotu wzrósł o 7,6% do poziomu 1,3 TWh. Na rynku terminowym odnotowano spadek o 25,3% rdr do poziomu 8,2 TWh.

Wolumen obrotu prawami majątkowymi wynikającymi ze świadectw pochodzenia, z wyłączeniem praw ze świadectw związanych z efektywnością energetyczną („białe certyfikaty”)[2], na rynku spot wyniósł 2,8 TWh, co oznacza spadek o 12,8% rdr.

Wolumen obrotu prawami majątkowymi wynikającymi ze świadectw pochodzenia związanych z efektywnością energetyczną („białe certyfikaty”) spadł o 26,7% rdr do poziomu 9,7 ktoe[3].

Obrót Gwarancjami Pochodzenia dla energii elektrycznej wytworzonej w OZE spadł o 6,8% rdr, do wolumenu 2,9 TWh.

Kapitalizacja 374 spółek krajowych notowanych na Głównym Rynku w maju 2023 r. wyniosła 609,7 mld zł (134,4 mld EUR).

Łączna kapitalizacja 417 spółek krajowych i zagranicznych notowanych na Głównym Rynku sięgnęła 1 243,5 mld zł (274,0 mld EUR).

Na Głównym Rynku GPW w maju 2023 r. zadebiutowały akcje spółki URTESTE (przejście z NewConnect; pozyskanie kapitału w IPO – wartość nowej emisji: 29,6 mln zł).

W maju br. na GPW odbyło się 21 sesji giełdowych, tyle samo co rok wcześniej.

[1] transakcje sesyjne, bez transakcji pakietowych

[2] świadectwa pochodzenia związane z efektywnością energetyczną (tzw. białe certyfikaty) są wystawiane, notowane i rozliczane w innych jednostkach metrycznych niż pozostałe świadectwa na TGE (toe – tona oleju ekwiwalentnego; energetyczny równoważnik jednej metrycznej tony ropy naftowej o wartości opałowej równej 10.000 kcal/kg)

[3] ktoe = 1000 toe, Mtoe = 1000 000 toe

Koniec z podatkiem PCC przy nabyciu pierwszego mieszkania z rynku wtórnego

26 maja Sejm przyjął ustawę, która likwiduje konieczność opłacenia 2% podatku PCC przy zakupie pierwszego mieszkania z rynku wtórnego. To znacząca ulga, zwłaszcza dla młodych osób, które często zmuszone były płacić wysokie podatki przy nabyciu używanej nieruchomości.

PCC (Podatek od czynności cywilnoprawnych) dotyczy wyłącznie rynku wtórnego. Przy zakupie mieszkania z rynku pierwotnego nabywcy są zwolnieni z tego obciążenia.

Przyjrzyjmy się przykładowej sytuacji, w której młodzi ludzie decydują się na zakup mieszkania z rynku wtórnego o wartości 500 tys. zł. Obecnie muszą zapłacić podatek w wysokości 2%, co oznaczałoby konieczność doliczenia 10 tys. zł do ceny mieszkania. Przy zakupie nieruchomości o wartości 800 tys. zł, podatek wynosiłby 16 tys. zł. Zniesienie PCC stanowi więc znaczącą pomoc, zwłaszcza biorąc pod uwagę wysokie ceny nieruchomości na rynku. Brak obowiązku płacenia podatku sprawi, że nabywcy będą mieli możliwość zaoszczędzenia tych środków i przeznaczenia ich na inne cele związane z zakupem lub wykończeniem nieruchomości.

Zgodnie z nowymi przepisami zniesienie PCC dotyczy sprzedaży prawa do własności mieszkania lub domu jednorodzinnego, jeżeli nabywca nie posiadał wcześniej prawa do innej nieruchomości mieszkalnej. Jeśli jednak nabywca posiadał udział w prawach własnościowych, to zwolnienie nie obejmuje przypadków, w których przekracza on 50% lub został nabyty drogą dziedziczenia.

Zniesienie PCC w opisywanym przypadku to nie jedyna korzystna zmiana wprowadzona przez nową ustawę. Jednocześnie podwyższono do 6% stawkę tego podatku dla zakupu szóstego i każdego kolejnego lokalu mieszkalnego. Przykładowo: przy zakupie mieszkania o wartości 500 tys. złotych, podatek wyniósłby aż 30 tys. zł. Ta zmiana ma na celu ograniczenie spekulacyjnych zakupów nieruchomości oraz równomierne rozłożenie obciążeń podatkowych.

Obecnie ustawa trafiła do Senatu. Jeśli izba wyższa zgłosi poprawki, projekt powróci do Sejmu, który będzie nad nimi głosował. Następnie będzie oczekiwał na podpis Prezydenta. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nowe przepisy mogą zostać wdrożone jeszcze przed wakacjami. Miejmy nadzieję, że zostaną szybko wprowadzone w życie, dając kolejny impuls dla rozwoju rynku mieszkaniowego i poprawy warunków życia wielu osób.

Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy w firmie inFakt

Korzyści z automatyzacji procesów biznesowych dla małych i średnich przedsiębiorstw

Prowadzenie biura i zarządzanie procesami biznesowymi w organizacji bywa wyjątkowo uciążliwe. Z dużymi wyzwaniami borykają się szczególnie małe i średnie przedsiębiorstwa, które często samodzielnie zajmują się administracją, obsługą klienta, sprzedażą, rozliczaniem kadr i podatków. Przetwarzanie dokumentów i archiwizowanie ich jest niezwykle żmudne – zajmuje dużo czasu, który przecież mógłbyś przeznaczyć na rozwój swojej firmy. Wystarczy zautomatyzować je przy pomocy dedykowanych programów.

Z jakimi wyzwaniami mierzą się firmy MŚP?

Brak wykwalifikowanego personelu i wysokie koszty związane z jego zatrudnieniem to duży problem małych i średnich firm. Chcąc go rozwiązać, przedsiębiorcy usiłują samodzielnie zarządzać całą firmą, co przekłada się na ustawiczny brak czasu, konieczność śledzenia zmian w przepisach podatkowych i ryzyko popełnienia błędu o skutkach finansowych.

Ściślej mówiąc jest sporo procesów, które są trudne i żmudne, a zalicza się do nich np.:

  • brak narzędzi do edytowania dokumentów,
  • prowadzenie tylko papierowego archiwum i trudności z wyszukiwaniem konkretnych informacji,
  • brak narzędzi do czytania kodów w magazynach,
  • konieczność ręcznego wprowadzania danych do CRM-u,
  • wprowadzanie danych z faktur do systemu finansowo-księgowego,
  • niski poziom bezpieczeństwa dokumentów i danych w wersji cyfrowej,
  • chaos w obsłudze zamówień spływających z różnych kanałów (sklep internetowy, email, telefon).

Trudności w powyższych obszarach przekładają się na nieporządek w dokumentach, a to dodatkowo obciąża firmę i jej pracowników. Jak rozwiązać to bez zatrudniania specjalistów i generowania wysokich kosztów związanych z otworzeniem i utrzymywaniem wewnętrznych działów kadr i płac, administracji czy IT? Rozwiązaniem są programy do automatyzacji procesów.

zarządzanie procesami biznesowymi

Źródło: Arcus.pl

Rozwiązanie? Automatyzacja procesów biznesowych

Inwestycja w automatyzację zwraca się bardzo szybko. Korzyści płynących z tego rozwiązania jest dużo, a zarządzający firmami mogą wreszcie odzyskać kontrolę nad finansami i procesami. W jaki sposób? Poprzez m.in.:

  • zaczytywanie danych z różnych dokumentów,
  • rejestrowanie przychodzącej korespondencji,
  • analizowanie danych i selekcjonowanie ich,
  • poprawę bezpieczeństwa dokumentów poufnych zawierających dane wrażliwe,
  • integrowanie urządzeń wielofunkcyjnych z programami do zarządzania drukiem,
  • zaawansowane raportowanie,
  • audyt procesów i wyłapywanie najsłabszych obszarów wymagających optymalizacji.

To tylko niektóre z możliwości, jakie dają nowoczesne programy do zarządzania. W zależności od potrzeb można dopasować rozwiązania systemowe, funkcjonalne i branżowe do indywidualnych potrzeb i wyzwań danej firmy. Inne wyzwania mają instytucje finansowe, z innymi mierzą się placówki edukacyjne czy działające w sektorze usług medycznych.

Dlaczego małe i średnie firmy powinny postawić na automatyzację?

Wdrożenie automatyzacji i usprawnienie procesów pozwala Twojej firmie rozwijać się bez ryzyka, że będzie ona zagrożona wykluczeniem cyfrowym. Lista zalet jest jednak znacznie dłuższa, a obejmuje poprawę efektywności działań handlowych, sprawne zarządzanie sprzedażą, kontrolowanie floty pojazdów, szybsze działanie (generowanie umów, ofert), automatyczne rejestrowanie korespondencji, sprawne gromadzenie i analizowanie danych.

Inteligentna automatyzacja bazująca na sztucznej inteligencji przejmuje wiele obowiązków związanych z zarządzaniem firmą. Pozwala Ci pracować wydajniej, szybciej, a przy tym bardziej ekonomicznie.

AI Act – regulacja sztucznej inteligencji

Obecnie na agendzie Unii Europejskiej jest regulacja, która się nazywa AI Act. Jest duże prawdopodobieństwo, że już jesienią wejdzie w życie. To regulacje dla sztucznej inteligencji z perspektywy ryzyk związanych z zastosowaniem tej technologii – zwłaszcza w kontekście naszej prywatności. Przykładem może być model sztucznej inteligencji, który rozpoznaje twarze w przestrzeni publicznej. Tutaj regulator mówi, że absolutnie nie ma na to zgody i takich rozwiązań w Europie ma nie być. Jest też coś, co nazywa się ryzykiem ograniczonym – na przykład rekruter oparty na sztucznej inteligencji sprawdza i decyduje o przyznaniu pracy człowiekowi. W takich sytuacjach regulator wymaga dodatkowych wyjaśnień, jak działa model – a jeśli ich nie ma, to nie można stosować takiego systemu. Albo częste doświadczenie wielu ludzi, czyli bot dzwoniący, żeby sprzedać panele słoneczne – który się przedstawia z imienia i nazwiska i udaje osobę. To ma być również zakazane. Zostanie wprowadzona pełna transparentność – czyli człowiek musi wiedzieć, że ma kontakt z maszyną.

– Z całą pewnością sztuczna inteligencja już od około dziesięciu lat bardzo mocno zmienia świat, zmienia biznes. Takie rozwiązania są na przykład stosowane jeśli chodzi o rekomendowanie produktów. Ludzie często nie mają nawet świadomości, że to sztuczna inteligencja podsuwa im coś w sieci, albo że prognoza pogody to jest konstrukt sztucznej inteligencji – powiedziała serwisowi eNewsroom.pl Aleksandra Przegalińska, Prorektorka ds. Współpracy z Zagranicą oraz ESR, Akademia Leona Koźminskiego. – W ostatnim roku doszło istotnej zmiany i myślę tutaj przede wszystkim o ChacieGPT – czyli takiej nowej formie sztucznej inteligencji, z którą można sobie rozmawiać. I ta nowa sztuczna inteligencja stała się bardzo dostępna, łatwa w wykorzystaniu. Dlatego teraz jak najszybciej należy wprowadzić regulacje sztucznej inteligencji. Czyli inaczej ramy działania dla sztucznej inteligencji – na co się zgadzamy, co jest dla nas ok, a gdzie czujemy, że sztuczna inteligencja za bardzo wpływa na nasze życie – wskazuje Przegalińska.

Recesja zysków w końcu dogania firmy prywatne – analiza Allianz Trade

  • Nie wszystko złoto, co się świeci w sezonie wyników za I kw., a wyniki w USA już wskazują na recesję. Podczas gdy 62% firm w Europie i USA pobiło prognozy w pierwszym kwartale, wynika to głównie z już obniżonych szacunków analityków. Nawet jeśli przychody wzrosły rok do roku (+2,6%), wzrost zysków pozostał na ujemnym poziomie (-0,1% r/r), a recesja firm prywatnych jest coraz bliżej, przynajmniej w Stanach Zjednoczonych, gdzie zyski spadły już przez dwa kolejne kwartały. Firmy z regionu APAC poszły w przeciwnym kierunku: ponowne otwarcie Chin wzbudziło nadzieje na znakomite ożywienie w pierwszym kwartale, ale 59% chińskich firm rozczarowało rynek.

 

  • Zgodnie z oczekiwaniami, w szczególności dwa sektory odnotowały duży kwartalny spadek w związku z normalizacją zysków: sektor morski i energetyczny. W sumie 10 z 26 sektorów zdołało zwiększyć zarówno sprzedaż, jak i EPS, podczas gdy osiem sektorów odnotowało spadki r/r. Najgorzej wypadły materiały podstawowe. Europejskie firmy tracą dwa „wiatry w żaglach” – możliwość dyktowania cen zmniejsza się, a USD słabnie. Recesja zysków wydaje się realną groźbą na jesień w okresie powrotu do szkoły, ponieważ „przekładnia” zacieśnienia polityki pieniężnej będzie wówczas w pełni skuteczna. Niemniej jednak, zgodnie z przewidywaniami w czwartym kwartale, wraz ze spadkiem możliwości ustalania cen w wielu sektorach, firmy na całym świecie przygotowywały się na ponury scenariusz na 2023 r., wprowadzając zmiany kadrowe, plany restrukturyzacji operacyjnej i inne środki oszczędnościowe. To wraz ze znacznie niższymi rachunkami za energię powinno zapobiec gwałtownej recesji zysków w nadchodzących miesiącach.

 

  • Pogorszyły się prognozy korporacyjne na cały rok 2023, ponieważ tylko 25% firm dokonało korekty w górę w trakcie sezonu. Jednak od początku przyszłego roku spodziewane jest łagodne ożywienie. Oczekuje się, że w pierwszym kwartale 2024 r. dziewięć z 11 sektorów w S&P 500 osiągnie wzrost zysków: usługi komunikacyjne (+20,5% r/r), sektor użyteczności publicznej (+17,7%) i przemysł (+15,9%) mają odnotować najwyższe tempo wzrostu EPS.

 

Nie wszystko złoto, co się świeci w sezonie wyników za I kwartał. Nawet jeśli 51% firm na poziomie globalnym przekroczyło oczekiwania, nie jest to tak imponujące, jak mogłoby się wydawać, biorąc pod uwagę, że analitycy mocno obniżyli swoje szacunki tuż przed rozpoczęciem sezonu, co stało się dość powszechną praktyką w ostatnich kwartałach. Było to szczególnie widoczne w Stanach Zjednoczonych, gdzie 62% firm przebiło prognozy dotyczące wzrostu EPS, ponieważ konsensus przesunął się ze wzrostu +1,4% r/r w styczniu do spadku o -5,1% r/r w kwietniu. Ponadto 76,9% spółek z S&P 500 przekroczyło oczekiwania w zakresie EPS, w porównaniu do długoterminowej średniej wynoszącej 66,3% pod względem pozytywnych niespodzianek dla indeksu. Jednak firmy z regionu APAC poszły w przeciwnym kierunku: ponowne otwarcie Chin wzbudziło nadzieje na znakomite ożywienie w pierwszym kwartale, ale 59% chińskich firm rozczarowało rynek.

 

Pogorszenie koniunktury utrzymuje się i przez następne dwa kwartały nadal będzie budzić niepokój. Nawet jeśli przychody nadal rosną rok do roku (+2,6%), wzrost zysków pozostaje na poziomie ujemnym (-0,1% r/r), a recesja przedsiębiorstw jest coraz bliższa, przynajmniej w Stanach Zjednoczonych, gdzie zyski już spadają przez dwa kolejne kwartały (IV kw.: -2,8% i I kw.: -0,7%). Zgodnie z przewidywaniami w czwartym kwartale, wraz ze spadkiem siły ustalania cen w wielu sektorach, firmy na całym świecie przygotowywały się na ponury scenariusz roku 2023, wprowadzając zmiany kadrowe, plany restrukturyzacji operacyjnej i inne środki oszczędnościowe, które wraz ze znacznie cieplejszą niż oczekiwano zimą – która „obniżyła” rachunki za energię – spowodowały, że zyski spadły w tym kwartale mniej niż początkowo oczekiwano. Ponieważ jednak kosztów nie da się redukować w nieskończoność, w nadchodzących kwartałach zyski będą spadać.

Wykres 1 Oczekiwania dotyczące przychodów (po lewej) i zysków (po prawej) w I kwartale 2023 r. według regionów

Oczekiwania dotyczące przychodów
Legenda: Beat – Przekroczone; Met – Spełnione; Missed – Niespełnione; [regiony – od góry do dołu:] Rynki wschodzące; APAC; Ameryka Łacińska; Wszystkie regiony świata; Bliski Wschód i Afryka; Ameryka Północna; Europa; Strefa Euro
Źródła: Refinitiv (wg stanu na dzień 22 maja 2023 r.), Allianz Research

Wykres 2: Globalne kwartalne przychody i wskaźniki wzrostu EPS[1]

Wykres 2: Globalne kwartalne przychody i wskaźniki wzrostu EPS
Legenda: Revenue – Przychody; Q1 2023 (so far) – 1 kwartał 2023 (do tej pory)
Źródła: Refinitiv (wg stanu na dzień 22 maja 2023 r.), Allianz Research

Europejskie firmy w opinii Allianz Trade tracą dwa wiatry w żaglach – siła dyktowania cen słabnie, a dolar amerykański spada. Przewiduje się, że wzrost sprzedaży S&P 500 (+3,6% r/r) w pierwszym kwartale przewyższy wzrost sprzedaży Stoxx 600 (+0,7% r/r), czego nie widziano od trzeciego kwartału 2021 r. Sugeruje to, że boom sprzedaży, jakiego doświadczyły europejskie firmy w 2022 roku dobiegł końca, a do końca roku spodziewane są dalsze spadki przychodów (Wykres 3).

Wykres 3 Kwartalne stopy wzrostu przychodów (r/r %) dla spółek z indeksów S&P 500 (USA) i Stoxx 600 (Europa)

Kwartalne stopy wzrostu przychodów
Źródła: Refinitiv Eikon (wg stanu na dzień 23 maja 2023 r.), Allianz Research.

Wydaje się jednak, że wzrost zysków w Europie utrzyma się nieco dłużej, przynajmniej przez kolejny kwartał (Wykres 4). Przy współczynniku zaskoczenia[1] na poziomie 12,1% (powyżej długoterminowej średniej 5,8%) EPS spółek z indeksu Stoxx 600 wzrósł w I kw. o +9,5% r/r. To wprawdzie znacznie mniej niż w poprzednim kwartale (IV kw: +17,9% r/r), ale i tak lepiej niż spadek obserwowany już w spółkach z S&P 500 (-0,2% r/r). Poza faktem, że cykle polityki pieniężnej nie są w pełni zsynchronizowane między USA i Europą, dalsze spadki indeksu S&P 500 można również wytłumaczyć jego mniejszą dywersyfikacją. Jak widać na Wykresie 5, EPS dla sektorów technologii i opieki zdrowotnej spadł odpowiednio o -9,4% r/r i -14,8% r/r w I kwartale, a sektory te łącznie reprezentują 53% kapitalizacji rynkowej indeksu. Chociaż sektory o najgorszych wynikach w tym kwartale to sektory użyteczności publicznej (-22,4% r/r) i materiałów (-22,2% r/r), stanowią one zaledwie 5% kapitalizacji rynkowej indeksu S&P 500.

Wykres 4 Tempo wzrostu zysków (r/r %) dla spółek z S&P 500 (USA) i Stoxx 600 (Europa)

Tempo wzrostu zysków
Źródła: Refinitiv Eikon (wg stanu na dzień 23 maja 2023 r.), Allianz Research.

Wykres 5 Historyczne, obecne i przyszłe stopy wzrostu zysków dla sektorów w S&P 500

Wykres 5 Historyczne, obecne i przyszłe stopy wzrostu zysków dla sektorów w S&P 500
Legenda: Q1 2023 (so far) – I kw. 2023 (do tej pory); Q1 2024 (Exp) – I kw. 2024 (Oczekiwania) [sektory od lewej do prawej:] Dobra luksusowe; Przemysł; Energia; Finanse; Dobra podstawowe; Nieruchomości; Usługi komunikacji; Technologia; Opieka zdrowotna; Materiały; Sektor użyteczności publicznej
Źródła: Refinitiv Eikon (wg stanu na dzień 23 maja 2023 r.), Allianz Research.
Spółki osiągające lepsze wyniki z 2022 r. nadal odnotowywały normalizację zysków w I kw. 2023 r., podczas gdy spółki z materiałów (dóbr) podstawowych nadal cierpiały. Chociaż było to przewidywane, w szczególności dwa sektory odnotowały duże kwartalne niepowodzenie: morski i energetyczny. Po tym, jak przez większą część 2022 r. oba sektory cieszyły się wyjątkowym boomem, uzasadnionym rosnącymi cenami ropy naftowej i niespotykanymi wcześniej stawkami frachtu morskiego, sprzedaż w tych sektorach spadła odpowiednio o –31,6% i -3,3% r/r w I kwartale. Sugeruje to jednak, że koniunktura wraca do normy.

Wykres 6: Wzrost przychodów i EPS (r/r %) w I kw. 2023 według sektorów, wszystkie spółki giełdowe na świecie

Wzrost przychodów i EPS
Legenda: Revenue growth – wzrost przychodów; EPS growth – wzrost EPS; Paper & Forest – Papier i lasy; Metals and Mining – Metale i górnictwo; Chemicals – Środki chemiczne; Semiconductors – Półprzewodniki; Maritime – Morski; Airlines – Linie lotnicze; Banks – Banki; Hotels & Restaurants – Hotele i restauracje; Machinery – Maszyny i urządzenia; Aerospace & Defence – Lotnictwo i obrona; Health Care Equpment – Urządzenia opieki zdrowotnej; Discretionary Distrib. and Retail – Dystrybucja i Sprzedaż detaliczna dóbr luksusowych; Durables & Apparel – Towary trwałego użytku i odzież; Construction & Engineering – Budownictwo i inżynieria; REITs – REITy; Staples Distribution & Retail – Dystrybucja i sprzedaż detaliczna towarów podstawowych; Food, Beverage & Tobacco – Żywność, napoje i wyroby tytoniowe; Software – Oprogramowanie; Household & Pers. Products – Produkty gospodarstwa domowego i osobistego użytku; Utilities – sektor użyteczności publicznej (media); Tech. Hardware – Sprzęt techniczny; Pharma – Farmaceutyczny; Telecom – Telekomunikacyjny; Energy – Energetyczny; Insurance – Ubezpieczenia
Źródła: Refinitiv Eikon (wg stanu na dzień 23 maja 2023 r.), Allianz Research.

Podstawowe surowce, w tym metale i górnictwo, środki chemiczne i papier, nadal borykały się z trudnościami, ponieważ EPS spadł o -46,9% r/r w I kwartale, po spadku o -45,9% r/r w IV kwartale 2022 r. Ponowne otwarcie Chin w opinii Allianz Trade nie zapewnia bardzo potrzebnego i oczekiwanego ożywienia, w szczególności w sektorze metali i górnictwa. Z godnym uwagi wyjątkiem metali związanych z transformacją energetyczną, ceny większości metali raczej nie wzrosną w krótkim okresie, biorąc pod uwagę zbliżającą się recesję.

 

Sprzedaż spadła drugi kwartał z rzędu w sektorze chemicznym (-4,7% r/r w IV kw. i -16,0% r/r w I kw.), szczególnie w chemii bazowej (-29,2% r/r) oraz chemii półproduktów i pochodnych ( -18% r/r). Natomiast tworzywa sztuczne, żywice i włókna odnotowały wzrost o +5,5% r/r. Pogorszenie to w dużej mierze można wytłumaczyć stale malejącym popytem, który negatywnie wpłynął zarówno na cenę, jak i wielkość sprzedaży. Nawet jeśli ceny gazu ziemnego spadły z ostatnich wartości maksymalnych, nadal są odpowiedzialne za pogorszenie marż w sektorze. W rezultacie perspektywy zysków sektora na 2023 r. pozostają zagrożone. Allianz Trade spodziewa się, że europejskie firmy chemiczne nadal pozostaną w tyle za amerykańskimi odpowiednikami.

Wykres 7 Zmiany sprzedaży w światowym sektorze chemicznym

Zmiany sprzedaży w światowym sektorze chemicznym
Legenda: Volume-Driven Change in Sales – Zmiany w sprzedaży zależne od wolumenu; Price-Driven Change in Sales – Zmiany w sprzedaży zależne od cen; Total Change in Sales – Łączne zmiany w sprzedaży
Źródła: Bloomberg, Allianz Research

Z drugiej strony, pozytywna tendencja utrzymywała się w przypadku firm wytwarzających dobra inwestycyjne, ponieważ bogate w gotówkę korporacje nadal dokonywały nakładów inwestycyjnych. Jednak produkcja prawdopodobnie osiągnie szczyt w drugim kwartale, gdy zmniejszą się nowe zamówienia. Przychody przemysłu lotniczego i obronnego wzrosły o +11,2% r/r, głównie dzięki segmentom samolotów komercyjnych oraz części i silników, dla których nowe zamówienia już przekraczają poziomy sprzed pandemii, ponieważ linie lotnicze muszą wymienić starą flotę i zwiększyć przepustowość. Stłumiony popyt po okresie podażowych niedoborów produkcyjnych ożywia również aktywność i wzmacnia zaległości w firmach z branży maszynowej, które zanotowały wzrost r/r sprzedaży o +13,9% i zysku o +28,6%. Sprzęt rolniczy i wydobywczy również odnotował ostatnio więcej dostaw jednostkowych. Chociaż plany inwestycyjne na 2023 r. dla sektora wydobywczego są wstrzymane, nakłady inwestycyjne wzrosły średnio o +15% w ciągu ostatnich dwóch lat, przy zauważalnym wzroście popytu na samochody ciężarowe, co wyjaśnia obecną działalność biznesową.

Wykres 8 Światowe dostawy sprzętu maszynowego używanego w sektorze wydobywczym

Światowe dostawy sprzętu maszynowego
Legenda: Trucks – ciężarówki; Dozer – Spychacz; Hydraulic excavator – Koparka hydrauliczna; Wheel loader – Ładowarka kołowa
Źródła: Bloomberg, Allianz Research

Usługi konsumenckie (głównie hotele i restauracje) oraz linie lotnicze odnotowały wzrost drugi kwartał z rzędu, ponieważ wydatki na podróże pozostają wysokie pomimo wyższych taryf lotniczych i noclegowych. Rosnąca liczba rezerwacji na nadchodzący sezon letni daje tym sektorom impuls. Według IATA globalny ruch pasażerski odnotował w marcu silny wzrost, a przychody z pasażerokilometrów (RPK) w całej branży wzrosły o +52,4% r/r i osiągnęły 88% poziomu z marca 2019 r. Oprócz stałego popytu, linie lotnicze nadal czerpią korzyści ze spadku cen paliwa do silników odrzutowych, które spadły o około -26% od początku roku i stanowią blisko 30% kosztów operacyjnych linii lotniczych. Chociaż turystyka krajowa i międzynarodowa w Chinach wreszcie została wznowiona, nadal jest znacznie poniżej poziomu sprzed pandemii (Wykres 9). Na przykład w I kwartale liczba odwiedzających Hongkong wyniosła 22% poziomu obserwowanego w I kwartale 2019 r. (16,6 mln).

Wykres 9 Liczba odwiedzających Hongkong na kwartał (w tysiącach)

Liczba odwiedzających Hongkong na kwartał
Legenda: HK Total arrivals – Łącznie osoby odwiedzające Hongkong; HK visitors from APAC – Osoby odwiedzające Hongkong z APAC
Źródła: Bloomberg, Rada Turystyki Hongkongu, Allianz Research.

Pomimo niedawnych zawirowań bankowych w Stanach Zjednoczonych sektor ten osiągnął lepsze wyniki niż rynek, ponieważ banki zyskały więcej na kredytobiorcach płacących wyższe odsetki. EPS wzrósł o +26% r/r na całym świecie (+54,2% w Europie i +49,4% w USA). Niemniej jednak zjawisko ucieczki w bezpieczne miejsce, o czym świadczy wycofanie 230 mld USD depozytów z małych i regionalnych banków pod koniec marca, spowodowało spadek ich EPS o -16,5% kw/kw, podczas gdy zyski pięciu największych amerykańskich banków wzrosły o + 74,4% kw/kw.

Wykres 10 Kwartalny EPS (USD) banków amerykańskich

Wykres 10 Kwartalny EPS (USD) banków amerykańskich
Legenda: Top 5 largest banks – 5 największych banków; Regional banks – Banki regionalne
Źródła: Refinitiv Eikon, Allianz Research.

Patrząc w przyszłość, ogólne wyniki biznesowe w opinii Allianz Trade prawdopodobnie nie poprawią się w bardzo krótkim okresie, chociaż oczekuje się, że rok 2024 będzie rokiem ożywienia. Spośród amerykańskich firm, które zdecydowały się zaktualizować swoje prognozy w ciągu sezonu, 47% zrewidowało w dół swoje oczekiwania na cały rok 2023, 28% utrzymało je na neutralnym poziomie, a tylko 25% dokonało rewizji w górę. Jednak oczekuje się, że dziewięć z 11 sektorów reprezentowanych w indeksie S&P 500 osiągnie wzrost zysków w I kw. 2024 r.: najwyższe wskaźniki wzrostu EPS mają usługi komunikacyjne (+20,5% r/r), użyteczności publicznej / media (+17,7%) i przemysł (+15,9%).

[1] Czynnik zaskoczenia zagregowanych zysków to rzeczywista liczba w porównaniu ze średnią szacunkową na dzień sprawozdawczy.

[1] Średnie dane za I kwartał 2023 r.: do tej pory swoje wyniki opublikowało 90% spółek notowanych na giełdzie.

Kwiecień przyniósł spadki w sprzedaży pożyczek

Liczba udzielonych pożyczek spadła w kwietniu do poziomu 306 tys. sztuk wobec niemal 325 tys. w marcu, a wartość udzielonego finansowania przez firmy pożyczkowe, z wyłączeniem segmentu płatności odroczonych, spadła do poziomu 1,09 mld zł wobec 1,16 mld zł miesiąc wcześniej – wynika z analizy Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego na podstawie danych CRIF.

Po słabym początku roku dla instytucji pożyczkowych, marzec przyniósł odbicie sprzedaży, jednak trend wzrostowy nie utrzymał się na dłużej. Kwiecień upłynął pod znakiem spadków. Instytucje pożyczkowe przyznały o 5,8 proc. mniej pożyczek niż miesiąc wcześniej, na kwotę o 5,9 proc niższą. Głównym czynnikiem, który zadziałał na niekorzyść branży, była mniejsza liczba dni roboczych. W kwietniu było ich 19 wobec 23 w marcu, co istotnie wpłynęło na finalną sprzedaż.

Zainteresowanie pożyczkami większe niż rok temu

Liczba odpytań w sprawie klientów aplikujących o pożyczkę spadła w kwietniu do poziomu 794,5 tys. wobec 920,8 tys. w marcu, co przekłada się na dynamikę -13,7 proc. miesiąc do miesiąca. W ujęciu rocznym natomiast odczyt wskazał na 14 proc. wzrost w stosunku do kwietnia 2022 roku. Przy czym należy zauważyć, że kwiecień był w zeszłym roku jednym z najsłabszych miesięcy pod kątem liczby aplikacji o finansowanie.

Średnia wartość pożyczki podobna do kwot sprzed czterech lat

Średnia wartość pożyczki udzielonej w kwietniu 2023 r. wyniosła 3566 złotych. Wskaźnik ten jest zbliżony do odczytów z poprzednich miesięcy. Rynek od stycznia obserwuje stabilizację średniej kwoty przyznanej pożyczki na poziomie od 3400 do 3600 zł, a więc na poziomach analogicznych do osiąganych przez branżę jeszcze w 2019 roku. Warto podkreślić, że od tamtego czasu zarówno poziom wynagrodzeń w gospodarce, jak i inflacja istotnie wzrosły, co oznacza, że aktualnie taka pożyczka ma znacznie dużo niższą wartość niż miało to miejsce cztery lata temu.

Liczba instytucji pożyczkowych, uczestniczących w systemie wymiany informacji firmy CRIF, które w poprzednim miesiącu udzieliły chociaż jednej pożyczki, wyniosła w kwietniu 36, z czego 5 z nich to podmioty udzielające finansowania w formule BNPL. Wskaźnik ten utrzymał się na poziomie z marca, kiedy to trzy podmioty zawiesiły bądź zakończyły działalność.

Analizując sytuację w sektorze należy mieć na uwadze, że branża pożyczek pozabankowych jest nadal w fazie głębokich zmian. W maju br. wszedł w życie kolejny pakiet regulacji z ustawy antylichwiarskiej, tj. nowe zasady weryfikacji kredytowej klientów, które mocno wpływają na działalność operacyjną instytucji pożyczkowych i znacznie zwiększają koszt prowadzonej działalności, co z pewnością będzie miało przełożenie na wyniki rynku w kolejnych miesiącach.spadki w sprzedaży pożyczek spadki w sprzedaży pożyczek

Rzecznik MŚP zwrócił się do MZ o objaśnienia prawne w zakresie podwójnego obowiązku opłacenia składki zdrowotnej

Rzecznik MŚP Adam Abramowicz zwrócił się do Ministra Zdrowia z wnioskiem o wydanie objaśnień prawnych w zakresie podwójnego obowiązku opłacenia składki zdrowotnej przez przedsiębiorców za styczeń 2022 r.

Do Rzecznika MŚP wpływają liczne pisma przedstawicieli przedsiębiorców, wskazujących na utrudnienia związane z rozliczeniem rocznym składki zdrowotnej za rok 2022. Jednym
z najczęściej powtarzających się problemów jest obowiązek de facto dwukrotnego opłacenia składki zdrowotnej za styczeń 2022 r.

Dotyczy on przedsiębiorców, którzy:

  1. rozliczali podatek dochodowy od osób fizycznych w formie tak zwanej skali podatkowej lub podatku liniowego,
  2. w roku 2022 osiągali na tyle niskie dochody (niższe niż minimalne wynagrodzenie obowiązujące 1 lutego 2022 roku), że muszą rozliczyć składkę roczną w oparciu nie o faktyczny dochód z prowadzonej działalności, lecz od podstawy wynoszącej iloczyn liczby miesięcy podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu w roku kalendarzowym, za który ustalany był dochód i minimalnego wynagrodzenia miesięcznego,
  3. zawiesili lub zakończyli działalność najpóźniej z końcem grudnia 2022 r.

Tacy przedsiębiorcy płacili miesięczne składki zdrowotne w systemie „Polskiego ładu” od lutego 2022 r. do momentu zawieszenia lub zakończenia działalności, gdyż obowiązywał ich, zgodnie z nowymi przepisami, rok składkowy, zaczynający się w lutym a kończący w styczniu następnego roku. W wypadku, jednak, gdy są oni zobowiązani opłacić składkę roczną
w minimalnej wysokości, wówczas zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, składkę taką wyznacza się w oparciu o rok kalendarzowy, a nie składkowy. Przykładowo, osoby, które zawiesiły działalność w grudniu 2022 r., muszą zapłacić minimalną składkę w wysokości równej iloczynowi 12 miesięcy oraz minimalnego wynagrodzenia za pracę, mimo iż obowiązujący ich rok składkowy zaczął się dopiero w lutym, więc trwał 11 miesięcy.

Co istotne, według stanowiska ZUS, zapłacona przez te osoby składka za styczeń 2022 r., jako zapłacona jeszcze w starym systemie, nie jest uwzględniana przy rozliczeniu składki rocznej. Oznacza to, że osoby takie muszą jeszcze raz zapłacić dodatkową składkę
w wysokości określonej nowym systemem.

W opinii Rzecznika MŚP stanowisko takie budzi poważne wątpliwości, zwłaszcza że dotyczy sytuacji osób, które i tak płaciły składkę wyższą, niż wynikałaby z ich dochodu i w praktyce mogą nie posiadać środków na zapłacenie kolejnej, dwunastej składki. Mając powyższe na uwadze, Rzecznik MŚP zwrócił się do Ministra Zdrowia z wnioskiem o wydanie objaśnień prawnych w przedmiotowym zakresie.

Maj 2023 r. w TIM SA lepszy niż przed rokiem i z większą liczbą obsłużonych klientów

Ze wstępnych szacunków wynika, że przychody TIM SA ze sprzedaży netto towarów i usług związanych bezpośrednio ze sprzedażą towarów wyniosły w maju 2023 r. 116,6 mln zł, a więc o 2,2% więcej niż w analogicznym okresie 2022 r.

Szacowana sprzedaż online realizowana samodzielnie przez klientów osiągnęła w maju 2023 r. 77,7 mln zł (-1,7% rdr.).

Po pięciu miesiącach 2023 r. całkowite przychody ze sprzedaży przekroczyły 583,5 mln zł (-6,4% rdr.), zaś sprzedaż online realizowana samodzielnie przez klientów – 394,7 mln zł (-9,5% rdr.).

– Biorąc pod uwagę sytuację rynkową, w tym spowolnienie i spadek popytu w branży elektrotechnicznej, przychody osiągnięte w maju dają powody do zadowolenia. Sprzedaż na dzień roboczy przekroczyła w tym miesiącu 5,83 miliona złotych, co daje drugi najlepszy wynik w bieżącym roku – mówi Piotr Nosal, członek Zarządu i dyrektor handlowy TIM SA. – W maju 2023 roku liczba obsłużonych przez nas klientów była o niemal 20% wyższa niż rok wcześniej. Utrzymaliśmy tempo pozyskiwania nowych klientów – dodaje Piotr Nosal.

Maciej Borowiak nowym Prezesem Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej Polska PV

Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej Polska PV, zrzeszające ponad 80 podmiotów, powołało podczas ostatniego  Walnego Zgromadzenia Członków, które odbyło się 25.05.23 w Krakowie, nowego Prezesa Zarządu. Został nim dotychczasowy Wiceprezes – Maciej Borowiak.

Zmiany w SBF Polska PV

Podczas Walnego Zgromadzenia przyjęto sprawozdanie Zarządu z działalności statutowej SBF Polska PV. Drugim punktem spotkania było ogłoszenie zmian personalnych. Do Zarządu Stowarzyszenia dołączył Robert Maczionsek, który objął funkcję Wiceprezesa ds. technicznych i szkoleniowych. W zarządzie pozostają Bogdan Szymański, Piotr Kisiel i Grzegorz Burek. Prezesem SBF Polska PV został dotychczasowy Wiceprezes, Maciej Borowiak.

– Najprostsze informacje najtrudniej przekazać. Przede wszystkim powinienem podziękować za zaufanie, członkom Zarządu SBF, że zaprosili mnie do pełnienia funkcji Prezesa Zarządu największej organizacji branży fotowoltaicznej.  Mam poczucie obowiązku i odpowiedzialności, bo firmy, które zrzeszamy generują kilka miliardów przychodu i zatrudniają kilka tysięcy osób. Wiem, że SBF jest ważną jednostką, ma swoją misję do wykonania i ma do tego potencjał, którego nie można zmarnować.

Stowarzyszenie ma na celu reprezentować branżę przed różnymi urzędami, współpracuje z Ministerstwami, PTPiREE, URE czy Rzecznikiem MŚP W zeszłym roku braliśmy aktywny udział w dyskusji na temat zmian w Ustawie o odnawialnych źródłach energii oraz ustawie Prawo energetyczne. Braliśmy udział w posiedzeniach komisji sejmowych, komisji senackich, spotkaniach w Ministerstwie Klimatu. Staramy się także działać na rzecz fotowoltaiki na arenie międzynarodowej.  Dokładamy więc wszelkich starań, aby nasze działania miały realne efekty, aby odnawialne źródła energii były jak najdostępniejsze dla Polaków. – powiedział po otrzymaniu nominacji Maciej Borowiak.

Apel o ułatwienia dla rozwoju fotowoltaiki

Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej Polska PV w 2022 roku przygotowało apel, którego założenia opierały się m.in. na: wprowadzeniu zerowej stawki VAT na urządzenia do produkcji energii odnawialnej tj. instalacji fotowoltaicznych, pomp ciepła, magazynów energii. Dalsze założenia to: uproszczenie procedur związanych z instalacją urządzeń, zwolnienie z procedury uzyskania pozwolenia na budowę, czy skrócenie do 14 dni procedury wydawania warunków przyłączenia dla średniej wielkości instalacji fotowoltaicznych.

– Fotowoltaika w ciągu ostatnich 2 lat stała się standardowym wyposażeniem gospodarstwa domowego. Rozpoczyna się okres dyskusji nad tematem tzw. zarządzania energią. – twierdzi Maciej Borowiak. I dodaje – Prosumenci będą stawali się fleksumentami, czyli inwestorami dążącymi do jak największej autokonsumpcji, czyli zużycia na bieżąco energii elektrycznej, wyprodukowanej przez własną elektrownią słoneczną. Należy dokładać więc wszelkich starań, aby im to ułatwiać. Dostosowywać prawo w taki sposób, aby Polacy mogli bez większych przeszkód korzystać z instalacji fotowoltaicznych. Ograniczeń prawnych jest niestety wciąż zbyt wiele.

Działania Stowarzyszenia na skalę Europejską

W ubiegłym roku Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej POLSKA PV komunikowało się z Komisją Europejską w sprawie wsparcia przyśpieszenia termomodernizacji w Polsce, a także z Ministrem Rozwoju i Technologii oraz Ministra Funduszy i Rozwoju Regionalnego w sprawie proponowanych działań w REPowerEU. Przekazało także rekomendację przyjęcia i wdrożenia pakietu działań dotyczących efektywności energetycznej budynków.

Mówiąc o problemach, z którymi mierzy się branża, Borowiak stwierdza: –  Jeżeli chodzi o instalację do 50kWp, to nie ma znaczących barier. Jednak w przypadku instalacji o mocy powyżej 50kWp instalacje te wymagają warunków przyłączeniowych, pozwoleń na budowę itp. Cały proces administracyjny zajmuje nawet rok, gdy np. na Łotwie zajmuje to 7 dni.  Dokładamy jako Stowarzyszenie wszelkich starań, aby średniej wielkości instalacje o mocy do 150 kW przyłączane do istniejącego przyłącza energetycznego zwolnione były z procedury uzyskania pozwolenia na budowę i bez dodatkowych warunków przyłączeniowych. Mamy nadzieję, że wpłyniemy na procesy legislacyjne w tym zakresie już wkrótce.

Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej – Polska PV to pozarządowa organizacja, której głównym celem jest propagowanie rozwoju fotowoltaiki w Polsce. Podmiot ten zrzesza szerokie spektrum firm z branży fotowoltaicznej: od producentów urządzeń, poprzez dystrybutorów, do firm wykonawczych. Aktywnie uczestniczy on w konsultacjach społecznych aktów prawnych dotyczących energetyki, przygotowuje i publikuje raporty o kształcie polskiego rynku fotowoltaicznego, bierze udział w przygotowaniu wytycznych i standardów w zakresie instalacji PV. Stowarzyszenie również stara się łączyć branżę poprzez ułatwianie biznesowych kontaktów, na październik zaplanowano organizację imprezy pod nazwą Wielka Integracja Branży PV.

Maciej Borowiak jest członkiem Wielkopolskiej Platformy Wodorowej, będącej ciałem opiniotwórczym i doradczym Samorządu Województwa Wielkopolskiego, a także prezesem kaliskiej Firmy Brewa, która korzystając z najnowszych technologii, opracowuje rozwiązania, które pomagają uzyskać niezależność energetyczną.

FPP: Samorządy zyskają na systemie kaucyjnym i ROP

Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) wskazuje, że gminy mogą osiągnąć znaczne oszczędności związane z wprowadzeniem systemu kaucyjnego oraz ROP – a to przez zmniejszone koszty czyszczenia przestrzeni publicznej oraz rozwój lokalnych mocy recyklingowych i przychody podatkowe z tym związane. Wyższe poziomy zbiórki i poziomy recyklingu osiągane dzięki systemowi kaucyjnemu mogą wliczać się do poziomów recyklingu raportowanych przez gminę. System kaucyjny będzie też neutralny finansowo dla samorządów, jeśli zostanie wprowadzone pełne pokrycie kosztu zbiórki pojemnikowej wraz z zasadą kosztu netto. Dlatego system kaucyjny powinien być elementem ROP. Natomiast jeśli system kaucyjny nie zostanie uchwalony to oznacza co roku 1,7 mld złotych podatku od plastiku, który obciąża polski budżet, przedsiębiorców i konsumentów. To niepotrzebne, szkodliwe dla środowiska i gospodarki opóźnienie.

Wdrożenie systemu kaucyjnego to okres ok. 18-24 miesięcy – a więc ustawa powinna być uchwalona jak najszybciej, aby producenci mieli możliwość przygotowania się do jej wejścia w życie.

System kaucyjny jest wyczekiwany przez Polaków – badania przeprowadzone przez IBRIS pokazują 91 proc. poparcia dla utworzenia w naszym kraju systemu kaucyjnego[1].

„System kaucyjny to najbardziej efektywny sposób na osiągnięcie wysokiego – sięgającego 90% – poziomu zbiórki opakowań i odpadów opakowaniowych. Tymczasem Polska płaci rocznie 1,7 mld zł podatku od plastiku. Kwota ta jest bezpośrednio zależna od ilości niezrecyklingowanych odpadów z plastiku w danym roku i wynosi 0,80 euro od kilograma odpadów z tworzyw sztucznych. W Polsce ponownie wykorzystujemy zaledwie około 1/3 odpadów z tworzyw sztucznych. Dlatego Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) apeluje o odblokowanie rządowego projektu wprowadzającego system kaucyjny i pilne skierowanie go do Sejmu. System kaucyjny to nawet o 400 mln zł niższy podatek od plastiku dla Polski, wyższy poziom recyklingu surowców i łatwiejsza droga do osiągnięcia unijnych celów w tym obszarze. Jest to sytuacja korzysta dla Polski, dla przedsiębiorców oraz dla obywateli. Oprócz aspektu kosztowego, warto pamiętać o dwóch dodatkowych kwestiach. Pierwszą z nich jest bezpieczeństwo surowcowe – im więcej surowców możemy wykorzystać ponownie, tym mniejsza jest nasza zależność od importu. Tymczasem przedsiębiorcy już dziś informują o problemach z dostępnością recyklatu, który mogliby wykorzystać w opakowaniach swoich produktów. Po drugie, system kaucyjny cieszy się szeroką akceptacją społeczną”podkreśla Piotr Wołejko, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP).

FPP wskazuje, że opublikowany ostatnio przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska projekt ustawy o systemie kaucyjnym powinien zostać jak najszybciej skierowany do Parlamentu, tak aby mógł być uchwalony i podpisany przez Prezydenta jeszcze przed wyborami parlamentarnymi. Wejście w życie systemu kaucyjnego będzie korzystne dla środowiska, obywateli, a także dla sklepów, które zaczną odbierać opakowania po napojach. Będzie to dla nich możliwość pozyskania dodatkowych klientów, a więc zwiększenia swoich obrotów. Wg danych CALPE spośród 331 tys. placówek handlowych ogółem można spodziewać się, że w systemie będzie uczestniczyć ok. 79 tys. z nich. Oznacza to, że konsumenci dokonujący zwrotu opakowań będą kierować się do sklepów, które zapewnią im taką możliwość. Sklepy posiadające punkt przyjmowania zwrotów opakowań mogą liczyć na zwiększenie obrotów łącznie o ok. 30 mld zł rocznie – blisko 400 tys. zł w przeliczeniu na jeden sklep. Do tego sklep otrzyma zapłatę za obsługę zbiórki opakowań.

Według badań Insight Lab[2] aż 64 proc. Polaków uważa, że system kaucyjny na opakowania po napojach powinien zacząć obowiązywać w Polsce jak najszybciej. Najwyższe wskazania – aż 76 proc. uzyskano w grupie osób starszych – powyżej 65 roku życia. Jeszcze więcej osób – niemal 70 proc. – jest zdania, że prace nad rozwiązaniami prawnymi wprowadzającymi system kaucyjny powinny przyspieszyć. Z kolei 63 proc. Polaków i 76 proc. seniorów uważa, że brak wprowadzenia w 2025 roku tego rozwiązania będzie miał negatywny wpływ na środowisko. Zdecydowana większość respondentów – aż 83 proc. – deklaruje, że możliwość zbiórki opakowań po napojach w sklepie, w którym zazwyczaj robią zakupy, zachęci do ich oddawania. Co więcej – taki sam odsetek odpowiedzi (83 proc.) zanotowano na wsi.

Polska płaci rocznie 1,7 mld zł podatku od plastiku. Kwota ta jest bezpośrednio zależna od ilości niezrecyklingowanych odpadów z plastiku w danym roku i wynosi 0,80 euro od kilograma odpadów z tworzyw sztucznych. W Polsce ponownie wykorzystujemy zaledwie około 1/3 odpadów z tworzyw sztucznych. System kaucyjny to nawet o 400 mln zł niższy podatek od plastiku dla Polski, wyższy poziom odzysku surowców i łatwiejsza droga do osiągnięcia unijnych celów w tym obszarze. Jest to sytuacja korzysta dla Polski, dla przedsiębiorców oraz dla obywateli.

[1] Ibris, badania CATI Omnibus, wrzesień 2022, próba reprezentatywna dla ogółu populacji Polski, n=1000

[2] Badanie zostało przeprowadzone przez pracownię badawczą Insight Lab na zlecenie FPP na reprezentatywnej próbie Polaków (N=1041), z wykorzystaniem wywiadów internetowych CAWI w dniach 23.02-02.03.

PCF Group (People Can Fly) zaoferuje ostatecznie akcje serii F niemal wyłącznie firmie KRAFTON. Wartość oferty wyniesie ponad 134 mln zł

PCF Group, po przeprowadzeniu procesu budowy księgi popytu, zdecydowała o zaoferowaniu około 3,34 mln akcji serii F po cenie 40,20 zł za akcję. Oferta zostanie skierowana niemal wyłącznie do firmy KRAFTON, południowokoreańskiego wydawcy i producenta gier, z którym Spółka wcześniej zawarła umowę inwestycyjną. Łączna wartość emisji wyniesie tym samym około 134,4 mln zł.

–  Zdecydowaliśmy się ustalić cenę emisyjną akcji serii F na tym samym poziomie co cena określona w umowie inwestycyjnej z KRAFTON, czyli 40,20 zł za akcję, oraz finalnie zaoferować nowe akcje niemal wyłącznie firmie KRAFTON, na warunkach określonych w umowie inwestycyjnej. Łączna wartość oferty wyniesie tym samym około 134,4 mln zł, co jest oczywiście kwotą niższą niż planowaliśmy pozyskać w ramach SPO. Jesteśmy przekonani o słuszności objętej strategii rozwoju i zamierzamy ją realizować, szukając dodatkowych źródeł jej finansowania w przyszłości – powiedział Sebastian Wojciechowski, prezes i główny akcjonariusz PCF Group.

Zgodnie z umową inwestycyjną zawartą w marcu tego roku, KRAFTON zobowiązał się objąć akcje serii F stanowiące 10% kapitału zakładowego po przeprowadzeniu oferty.

Zaktualizowana w styczniu tego roku strategia rozwoju grupy People Can Fly zakłada wydanie większości gier z jej portfela w modelu self-publishing. Celem strategicznym PCF Group jest osiągnięcie co najmniej 3 mld zł łącznych przychodów w latach 2023-2027, czyli niemal 5-krotnie więcej niż w latach 2018-2022.

People Can Fly pracuje obecnie nad siedmioma projektami znajdującymi się na różnych etapach zaawansowania. Cztery z nich to gry z segmentu AAA, z czego jedna – Projekt Gemini – jest już w fazie produkcyjnej i realizowana jest w modelu work-for-hire na zlecenie Square Enix, wieloletniego wydawcy grupy. Trzy kolejne gry z segmentu AAA – Projekt Dagger, Projekt Bifrost oraz Projekt Victoria – znajdują się w preprodukcji i Spółka zamierza je wydać w modelu self-publishing, z planowanymi premierami w latach 2025-2026. Kolejną grą jest Projekt Red, z segmentu compact-AAA, obecnie będąca w fazie koncepcyjnej. W portfelu People Can Fly znajdują się ponadto dwie gry przeznaczone na platformy wirtualnej rzeczywistości (VR) – Bulletstorm VR oraz Green Hell VR – realizowane przez Incuvo, spółkę zależną PCF Group.

Na realizację nowej strategii Spółka planuje wykorzystać także środki własne, wpływy z bieżącej działalności operacyjnej oraz inne dostępne źródła finansowania.

Niedawno spółka zależna PCF Group – People Can Fly Canada – zawarła umowy z Bank of Montreal dotyczące udzielenia jej dwóch kredytów obrotowych: do 1,2 mln dolarów kanadyjskich (około 3,7 mln zł) na finansowanie kapitału obrotowego i ogólnych potrzeb korporacyjnych PCF Canada, oraz do 8 mln dolarów kanadyjskich (około 24,8 mln zł) na prefinansowanie przyszłych ulg podatkowych w Kanadzie.

W tym tygodniu PCF Group poinformowała natomiast o rozpoczęciu negocjacji z Bankiem Pekao dotyczących udzielenia kredytu w kwocie do 50 mln zł na finansowanie kosztów związanych z produkcją gier na zlecenie.

Obok rozwijania własnej działalności wydawniczej, strategia rozwoju grupy People Can Fly zakłada również możliwość współpracy z renomowanymi partnerami w modelu work-for-hire. Tego rodzaju umowy zapewniają PCF Group stabilność finansową, a jednocześnie przestrzeń do eksperymentowania i rozwoju.

Przed tygodniem Spółka poinformowała o prowadzonych negocjacjach dotyczących zawarcia umowy produkcyjno-wydawniczej z jednym z renomowanych, globalnych wydawców. Jeśli negocjacje zakończą się pozytywnie, portfel gier realizowanych przez People Can Fly powiększy się o nowy projekt.

Spadek PKB w Polsce

Coś, o czym od dawna się mówiło, staje się faktem. Polska dołącza do państw, w których PKB zaczyna spadać. Ciekawe, czy w kampanii wyborczej pojawi się retoryka zielonej wyspy z poprzedniego kryzysu.

Podwyżka stóp w USA się oddala

Wypowiedzi członków FED wyraźnie odsunęły perspektywę podwyżek stóp na czerwcowym posiedzeniu. Jeszcze wczoraj scenariusz ten miał 66%, dzisiaj jest to 36%. Nadal jest to możliwe, ale już znacznie mniej prawdopodobne. Powodem zmiany był fakt, że członkowie o jastrzębich poglądach (a za takie Adam Glapiński uważa swoje), którzy zwyczajowo są zwolennikami podnoszenia stóp procentowych, wypowiedzieli się bardzo ostrożnie. W rezultacie inwestorzy dostosowują swoje pozycje inwestycyjne. Dane te zderzyły się w czasie ze spadkiem inflacji w kolejnych europejskich państwach. W rezultacie mamy sytuację, że zarówno oczekiwania względem FED, jak i EBC co do podwyżek stóp procentowych równocześnie spadają. W rezultacie nie widać istotnego wpływu tych danych na rynki walutowe.

Spadek PKB w Polsce

Dołączyliśmy wczoraj do grona państw, które z niecierpliwością będą czekać na wyrok za 3 miesiące. Dwa spadkowe kwartały z rzędu w odczycie PKB oznaczają bowiem techniczną recesję. Nie jest to unikalna sytuacja obecnie. W tym samym położeniu jest wiele państw europejskich. Z naszych sąsiadów są to chociażby Czesi. Z drugiej strony Niemcy czy Litwini mają to już za sobą, gdyż obydwa te państwa pokazały już drugi spadkowy kwartał z rzędu, czym potwierdziły formalnie techniczną recesję. Spadkowe kwartały pokazuje również z oczywistych powodów Ukraina.

Dezinflacja również w Niemczech

Niemiecki wzrost cen spowalnia. Analitycy oczekiwali, że ceny będą rosnąć o 6,5%. Finalny odczyt wyniósł „zaledwie” 6,1%. To nadal powyżej zakładanych 2%, ale już relatywnie blisko stóp procentowych, które mają nadal rosnąć. Dezinflacja – wyraz, który w mediach branżowych w ramach swoistego hołdu dla propagandy rządowej zyskał duże zasięgi – może jednak wpłynąć na plany podwyżek. Skoro w większość państw inflacja zwalnia szybciej, niż oczekiwano, może to mieć wpływ na spowolnienie tempa podwyżek stóp procentowych. Gdyby do tego doszło, byłby to kolejny sygnał osłabiający euro, które nie ma ostatnio dobrej passy.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl i Walutomat

Inflacja w strefie euro

Inflacja w strefie euro spadła w maju bardziej niż oczekiwano. Wstępne dane pokazują, że roczna stopa inflacji w strefie euro spadła do 6,1% w maju z 7% w kwietniu. Globalne czynniki dezinflacyjne powodują, że inflacja konsumencka podąża tym samym trendem co inflacja producencka, która w ostatnich miesiącach mocno wyhamowała. W relacji m/m ogół cen utrzymał się na tym samym poziomie. Patrząc na poszczególne komponenty odczytu widzimy, że jest to zasługa energii (-2,2% m/m), podczas gdy ceny w pozostałych kategoriach lekko wzrastały.

Strefa euro nadal jest jednak inflacyjnie podzielona. Wskaźnik powyżej 10% utrzymuje się w Estonii, Litwie, Łotwie i Słowacji. Z kolei w Belgii czy Hiszpani majowy wskaźnik był bliski 3%.

Europejski Bank Centralny spotyka się 15 czerwca, aby podjąć decyzję w sprawie polityki pieniężnej. Pozytywne zaskoczenia inflacyjne z Niemiec, Francji czy Hiszpanii mogą wpłynąć na dalsze decyzje EBC, w tym o możliwym zakończeniu cyklu podwyżek wcześniej niż sądzono. Dodatkowo pojawiają się dane, które pokazują, że dotychczasowe podwyżki stóp procentowych zaczynają przynosić efekty. Np. niemiecka gospodarka kurczy się drugi miesiąc z rzędu. Kanał stopy procentowej ma to do siebie, że zaczyna działać w pełnym wymiarze z pewnym opóźnieniem.

Bartosz Wałecki, analityk Michael / Ström Dom Maklerski

Ekspert: Młodzi ludzie potrzebują wsparcia i zrozumienia, bez krytyki, osądzania czy doradzania

Statystyki dotyczące zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży biją na alarm. Przyczynił się do tego czas pandemii, który wymusił dystans społeczny, a u wielu izolację. Jak pokazują wyniki badania „MŁODE GŁOWY. Otwarcie o zdrowiu psychicznym”, przeprowadzonego przez Fundację UNAWEZA, co 10 uczeń (8,8%) w Polsce deklaruje, że podjął próbę samobójczą, a myślało o niej 39,2% uczniów. Niemal co trzeci uczeń (28%) odczuwa brak chęci do życia. Prawie 70% badanych nigdy nie korzystało ze wsparcia psychologa, połowa uczniów ma skrajnie niską samoocenę.* Sytuacja skłania już nie tylko do przemyśleń, ale przede wszystkim do podjęcia konkretnych działań profilaktycznych.

Jak wynika z badania MŁODE GŁOWY, wśród głównych problemów, z jakimi zmagają się dzieci i młodzież są: brak motywacji i samoakceptacji, problemy z brakiem koncentracji, samotność, gorsze samopoczucie psychiczne, kłopoty w nauce, problemy ze snem.* Wyżej wymienioną grupę należy wyposażyć w wiedzę dotyczącą zagadnień stresu, kryzysów, funkcjonowania mózgu, a także znajomości samego siebie w zakresie talentów, zdolności, potrzeb, słabych i mocnych stron, marzeń i motywacji do ich spełniania. Wszystkie te czynniki mają wpływ na podejmowanie decyzji oraz przyjmowanie określonych postaw i zachowań, celem kształtowania ścieżki zawodowej i osobistej przez młodych ludzi.

* Raport z badania „MŁODE GŁOWY. Otwarcie o zdrowiu psychicznym” https://www.unaweza.org/aktualnosci/mlode-glowy-raport-z-badania/

Rola dorosłych

Faktem jest, że młodzi ludzie potrzebują wsparcia ze strony dorosłych. Jednak sama świadomość nie wystarczy, konieczne jest zbudowanie długoterminowego planu działania. Ważną funkcję pełni przede wszystkim edukacja, m.in. prowadzenie szkoleń dla nauczycieli i warsztatów dla uczniów oraz rodziców. Należy zrozumieć, że trudne sytuacje mają w sobie aspekt rozwojowy i mogą prowadzić w rezultacie do sukcesu.

Musimy nauczyć nastolatków, że życie pisze różne scenariusze, dobre i złe. Pokazać im jak radzić sobie z emocjami, kryzysami i przeciwnościami. Ta odpowiedzialność spoczywa głównie na rodzicach i nauczycielach. To oni mają prowadzić dzieci i młodzież ku dorosłości.
– mówi Anna Rosiak, Ekspert Uniwersytetu WSB Merito Szczecin w obszarze psychologii

Ważny głos nastolatków

Niezwykle istotne jest budowanie wśród nastolatków postawy odpowiedzialności i odporności na stres wobec pojawiających się wyzwań. W pierwszej kolejności trzeba pokazać im, jak samodzielnie budować swoją przyszłość i odkrywać samych siebie. Znalezienie odpowiedzi na pytanie „Kim Jestem?” stanowi fundament, na którym młodzi ludzie mają oprzeć swoje życie. Aby mogli tego dokonać, trzeba dać im taką możliwość i odpowiednie narzędzia.

Prowadząc warsztaty z młodzieżą, mam możliwość posłuchania głosu nastolatków na temat ich nastawienia do rzeczywistości. Często słyszę od nich, że życie jest ciężkie i niepewne. Najbardziej potrzebują wysłuchania i zrozumienia, bez krytyki, osądzania czy doradzania. Są mądrzejsi i bardziej świadomi niż myślimy. Mogą rozwiązywać swoje problemy, jeśli tylko damy im szansę i wsparcie. – dodaje Anna Rosiak

Poprawa jakości życia psychicznego dzieci i młodzieży to niezwykle ważne wyzwanie, z którym koniecznie trzeba się zmierzyć. Analiza obecnej sytuacji musi prowadzić do podjęcia konkretnych działań. Dorośli powinni dać młodym ludziom poczucie sprawczości. Nauczyć ich budowania sensu życia i brania odpowiedzialności. Pozwolić im odkryć „własne ja”, wpierać i słuchać ich głosu. Głosu, który niestety często jest zagłuszany.

„Edukacja to odkrywanie mózgu (…) Człowiek, któremu brakuje starannego, całościowego zrozumienia architektury, celu i najważniejszych sposobów funkcjonowania mózgu, jest tak samo nienowoczesny, jak projektant samochodów, który nie rozumie dobrze zasady działania silnika” – piszą Leslie Hart, Human Brain, Human Leasing.*

* G.Hawn, W. Holden, 10 minut uważności. Jak pomóc dzieciom radzić sobie ze stresem i strachem.

Autorką artykułu jest mgr Anna Rosiak, Ekspert Uniwersytetu WSB Merito Szczecin w obszarze psychologii

ID Logistics ogłosiło przejęcie 100% udziałów firmy Spedimex

  • Przejęcie 100% udziałów spółki Spedimex w Polsce (z obrotami 510 mln zł/ 109 mln Euro w 2022 roku), specjalizującej się w obsłudze sektorów fashion i e-commerce
  • Większy zasięg geograficzny ID Logistics w Polsce, dzięki 15 nowym lokalizacjom i współpracy z wiodącymi markami

Firma Spedimex, założona w 1993 roku, jest kluczowym graczem w obszarze logistyki kontraktowej w Polsce, z uznanym doświadczeniem w obsłudze branży fashion, e-commerce oraz beauty dla największych międzynarodowych i polskich marek. Oprócz logistyki kontraktowej, Spedimex ma własną sieć transportu i dystrybucji oraz oferuje złożone usługi logistyczne o wartości dodanej. Spółka prowadzi działalność w 15 lokalizacjach w całej Polsce, o powierzchni blisko 230 000 m², zgodnie ze strategią „asset-light”. Spedimex wdraża zaawansowane rozwiązania technologiczne, które pozwalają na zarządzanie dużymi potokami towarowymi. Dla jednego z klientów rynku fashion obsługuje zwroty ze  sklepów oraz zwroty e-commerce z ponad 15 krajów europejskich. W ostatnich latach Spedimex znacząco zwiększył swoje obroty, aby w 2022 roku osiągnąć poziom 510 mln zł (109 mln euro).

To strategiczne przejęcie jest uzasadnione bliskością kultur i podobnym modelem biznesowym obu organizacji: wykorzystywaniem strategii „asset light”, dedykowanym i „szytym na miarę” magazynom oraz rozwiązaniom dostosowanym do specyficznych potrzeb każdej operacji. Komplementarność portfela klientów i wiedzy eksperckiej firm Spedimex oraz ID Logistics pozwoli na osiągnięcie znaczącej synergii, w szczególności dla klientów prowadzących działalność międzynarodową. Akwizycja Spedimex doskonale wpisuje się w strategię ID Logistics, ukierunkowaną na wspieranie głównych klientów w ich rozwoju w Europie i Ameryce.

Ponadto, w kontekście post-covidowej relokacji przemysłu, ID Logistics wzmocni swoją pozycję na bardzo dynamicznym rynku europejskim, który już teraz odgrywa kluczową rolę w reorganizacjach łańcuchów dostaw. Wraz z przejęciem Spedimexu, ID Logistics staje się jednym z liderów logistyki na rynku polskim, wraz z 35 oddziałami, zespołem 7 000 pracowników i portfolio wiodących marek z branży przemysłowej, handlu detalicznego oraz e-commerce.

Połaczone spółki będą działać pod nazwą ID Logistics, a na czele nowej firmy stanie Yann Belgy, dyrektor generalny ID Logistics w Polsce. Marcin Bąk, prezes firmy Spedimex, zapewni wsparcie nowej organizacji w czasie 6-miesięcznego okresu transformacji.

Yann Belgy, dyrektor generalny ID Logistics w Polsce, komentuje: „Założyciele i zespoły Spedimexu rozwinęły doskonały know-how, szczególnie w zakresie logistyki dla branż fashion i beauty. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że możemy dziś połączyć siły, aby zaoferować jeszcze większą wartość i możliwości naszym klientom i zespołom naszych dwóch firm”.

Marcin Bąk dodaje: Podobnie jak Spedimex, ID Logistics kładzie nacisk na wysoką jakość usług, innowacyjne podejście oraz satysfakcję klientów i pracowników. Jestem przekonany, że nasze wartości i cele są zbieżne, co stanowi solidny fundament dla wspólnej przyszłości”.

Sprintem czy spacerem? O wydolności polskiego rynku energii

W momencie, gdy o zielonej energii dyskutuje się coraz śmielej i szerzej, perspektywy zwolnienia na tym rynku stają się naprawdę realne. Gdzie należy upatrywać przyczyny tego stanu rzeczy i co mogą zrobić przedsiębiorcy oraz konsumenci, by korzystać z odnawialnych źródeł energii tu i teraz?

Zgodnie z wyliczeniami Instytutu Energii Odnawialnej (IEO), Polska ponownie znalazła się na drugim miejscu w Europie, jeśli mowa o przyroście mocy zainstalowanej w fotowoltaice. Co więcej, w ciągu niespełna ośmiu lat potroiliśmy moc zainstalowaną OZE. Liczby mogą napawać optymizmem, ale na rynek energii należy patrzeć jak na zespół naczyń połączonych. Operatorzy sieci dystrybucyjnych myślą, co zrobić z pojawiającymi się nadwyżkami produkowanej energii. Na drugim końcu szali mamy z kolei przedsiębiorców czekających nawet kilkanaście miesięcy na przyłączenie instalacji wytwórczych do sieci oraz osoby prywatne, posiadające już swoje mikroinstalacje, których praca jest coraz częściej ograniczana przez zabezpieczenia sieciowe. Napotykających opór w kwestii dynamicznego rozwoju biznesu OZE jest coraz więcej (zarówno z perspektywy wytwórczej, jak i odbiorczej). Jednak jedno jest pewne:

Polacy inwestują i chcą jeszcze więcej inwestować w odnawialne źródła energii – mówi Grzegorz Tomasik, wiceprezes zarządu Reo.pl. Przepisy prawa i realizowane inwestycje powinny zatem nadążać za tą zmianą, umożliwiając rozwój rynku OZE w naszym kraju. Tymczasem na wielu płaszczyznach odbiorcy, wytwórcy i prosumenci napotykają swoiste „progi zwalniające”.

Przykład? Brak ustawowego deadline’u dla informacji zwrotnej od operatora, czy złożony wniosek o wydanie warunków przyłączenia jest kompletny. Problem bowiem w tym, że ustawowy czas na wydanie przedmiotowych warunków biegnie od… momentu potwierdzenia kompletności złożonego wniosku. Występujący o warunki przyłączenia, pomimo ustawowych terminów na ich określenie, de facto nie wiedzą kiedy je otrzymają i ruszą ze swoim tematem do przodu. Przykłady można mnożyć. Kolejnym jest bardzo duży konserwatyzm operatorów w zakresie wdrażania inteligentnych rozwiązań do sterowania pracą sieci, a co za tym idzie, istotny opór w przyłączaniu do sieci układów hybrydowych (wytwórca-odbiorca-magazyn energii), wyposażonych w inteligentne systemy sterowania, przeznaczone do zarządzania tymi instalacjami i ich współpracą z siecią.

Energetyka rozproszona a nowe modele biznesowe

Rozwój rynku energii odnawialnej to (na szczęście) proces nieunikniony. Ze względu na trwający okres destabilizacji geopolitycznej, a także konieczność wdrażania działań proekologicznych w jak najszerszym zakresie – to zielona energia staje się stabilną, opłacalną alternatywą. Biznes nie znosi próżni, dlatego zarówno wytwórcy, jak i odbiorcy zielonej energii szukają rozwiązań, które mogą usprawnić ich działanie. Przykładem są Grupy biznesowe Reo.pl – nowy model na polskim rynku energii, wpisujący się w nurt energetyki rozproszonej, inteligentnego bilansowania rozproszonych zasobów wytwórczych i odbiorczych oraz efektywnego zarządzania nadwyżkami i niedoborami produkcyjnymi. Jakościowa koncentracja inicjatyw oddolnych staje się motorem napędowym całego rynku i przyspiesza proces zmian. W Grupach biznesowych Reo.pl funkcjonuje unikalna formuła rozliczeniowa, gdzie cena za energię elektryczną wyprodukowaną przez wytwórcę zielonej energii i podmiot ją konsumujący, jest ustalana wewnątrz Grupy. Swoje miejsce znajdą zatem zarówno wytwórcy energii, jak i jej odbiorcy.

– W Grupach biznesowych (w ramach obowiązującego prawa) warunki handlowe ustalane są bezpośrednio między stronami – mówi Grzegorz Tomasik, wiceprezes zarządu Reo.pl. Co można zyskać? Przede wszystkim bezpieczeństwo ekonomiczne związane z przewidywalnością kosztów i przychodów w średnim i długim okresie oraz ograniczenie kosztów bilansowania – odbiór nadwyżek i pokrycie niedoborów zielonej energii w ramach Członków Grupy i pomiędzy Grupami – podkreśla Grzegorz Tomasik.

Centra handlowe w marcu 2023 r.: obroty i odwiedzalność

  • W marcu 2023 r. obroty najemców w centrach handlowych były o 16% wyższe niż w marcu 2022 r.
  • Obroty wzrosły we wszystkich kategoriach obiektów handlowych. W największych galeriach (powyżej 60 tys. mkw. GLA) wzrost wyniósł 16,8%. Duże obiekty (40-60 tys. mkw. GLA) notowały wzrosty o 13,9%, średnie (20-40 tys. mkw. GLA) o 14,7%, a najmniejsze (5-20 tys. mkw. GLA) o 19%.
  • Wzrost obrotów najemców w wybranych kategoriach wyniósł: usługi 81,9%, rozrywka 30,4% oraz gastronomia 23,5%

W marcu obroty najemców prowadzących działalność w centrach handlowych wzrosły o 16%, w porównaniu do marca 2022 r. Co istotne, marzec ubiegłego roku był pierwszym miesiącem, gdy obroty przekroczyły te sprzed pandemii, czyli z 2019 r. Jak podaje GUS, dla całości handlu w marcu sprzedaż detaliczna w cenach bieżących była o 4,8% wyższa od tej z marca 2022 r. Centra handlowe, pomimo spowolnienia w handlu, pozostają więc atrakcyjnym kanałem sprzedaży detalicznej w Polsce – komentuje marcowe wyniki Krzysztof Poznański, dyrektor zarządzający Polskiej Rady Centrów Handlowych. – Z kolei odwiedzalność w marcu 2023 r. była o 4,8% wyższa od tej z marca 2022 r. – dodaje.

Wysokie wzrosty wyników sprzedaży w gastronomii, rozrywce i usługach pokazują, uwzględniając wysoką inflację wpływającą na ceny, że branże, na które silnie oddziaływały ograniczenia epidemiczne, odbudowały swój biznes w centrach handlowych. Współczynnik konwersji dla wszystkich kategorii sprzedaży w centrach handlowych, czyli średnie wydatki klienta w przeliczeniu na jego pojedynczą wizytę w galerii, w marcu 2023 r. wzrósł o 10,6% w stosunku do marca 2022 r.

Odwiedzalność centrów handlowych (PRCH Footfall Density Index), mierzona liczbą klientów na 1 mkw. powierzchni najmu, w marcu 2023 r. była o 4,8% wyższa niż w marcu 2022 r. To znaczący, choć niższy niż w dwóch poprzednich miesiącach, wzrost odwiedzalności.

PRCH Footfall Density Index – wskaźnik odwiedzalności centrów handlowych, pokazujący liczbę klientów w ciągu miesiąca, w przeliczeniu na 1 mkw. powierzchni najmu. Jest przygotowywany na podstawie informacji dostarczanych z nowoczesnych systemów kamer, pozwalających na rzeczywiste, codzienne mierzenie ruchu w centrach handlowych. Klienci odwiedzający galerie są liczeni za pomocą kamer 3D zainstalowanych przy każdym wejściu. Aby zminimalizować możliwość błędów, kamery montowane są również w dodatkowych miejscach, kluczowych dla weryfikacji ruchu w danym obiekcie. To najbardziej miarodajny system analizujący przepływy klientów w centrach handlowych, wyróżniający się dokładnością sięgającą 98%. Dane są zbierane w ponad 120 obiektach handlowych o łącznej powierzchni powyżej 4,5 mln mkw., co stanowi 35% rynku centrów handlowych w Polsce. Nieprzerwalnie od 2008 r., dane te są zbierane i weryfikowane przez PwC, wiodącego międzynarodowego audytora.

Czy Porozumienie paryskie rzeczywiście doprowadzi do dekarbonizacji globalnej gospodarki w okresie wskazywanym jako optymalny przez IPCC?

Podczas gdy instytucje unijne przygotowują się do cyklu legislacyjnego, który ma zakończyć się przyjęciem celu redukcyjnego na poziomie UE na 2040 rok[1], ambicje pozostałych państw-stron Porozumienia są znacznie skromniejsze. W związku z opublikowanym pod koniec marca br. sprawozdaniem podsumowującym szósty raport Międzyrządowego Zespołu ds. Klimatu (Intergovernmental Panel on Climate Change, IPCC) warto odnieść się do kwestii ambicji w kontekście globalnym. Zgodnie ze wspomnianym raportem (IPCC AR6) wpływ zmian klimatu na ludzi i ekosystemy jest większy, niż dotąd się spodziewano, a przyszłe zagrożenia gwałtownie rosną z każdym wzrostem globalnej temperatury, nawet o ułamek stopnia. Według najnowszych obliczeń IPCC, aby uniknąć najgorszych skutków zmian klimatu, globalne emisje gazów cieplarnianych muszą zmniejszyć się do 2030 r. o 43% w porównaniu z poziomem z 2019 r. Tymczasem, zgodnie z dotyczącym krajowych wkładów do Porozumienia raportem WRI opublikowanym w 2022 r.[2], wdrożenie wszystkich ustalonych na poziomie krajowym wkładów (Nationally Determined Contributions, NDCs), jakie dotychczas zostały ogłoszone przez strony Porozumienia paryskiego, doprowadziłoby do redukcji emisji do 2030 r. tylko o 7% w porównaniu z poziomem emisji z 2019 r. Różnica między pożądanym, w kontekście osiągnięcia długoterminowego celu porozumienia, poziomem emisji a redukcjami planowanymi przez strony porozumienia jest więc znacząca. Również raport podsumowujący NDC Stron porozumienia[3] opublikowany przez Sekretariat UNFCCC w dniu 22 października 2022 r., jako dokument poprzedzający COP27 ujawnił, że połączone globalne ambicje stron Porozumienia paryskiego przedstawione w zaktualizowanych wkładach stron do porozumienia nie są skorelowane ze scenariuszami najniższych kosztów (least-cost scenarios) utrzymania globalnego wzrostu temperatury do końca stulecia na poziomie poniżej 2°C, nie wspominając o poziomie 1,5°C. W najlepszym razie NDC ocenione w raporcie, o ile zostałyby wdrożone zgodnie z planami, doprowadziłyby do ograniczenia wzrostu globalnej temperatury do 2,5°C do końca tego stulecia powyżej średniej z okresu przed rozwojem przemysłu bazującego na paliwach kopalnych. Według IPCC to nie wystarczy, aby zapobiec wielu znaczącym zagrożeniom związanym z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi i powolnymi zmianami klimatu (slow onset events). Według najnowszych badań[4] każde 0,5°C globalnego wzrostu temperatury spowoduje wzrost częstotliwości i intensywności regionalnych susz, intensywnych opadów deszczu i ekstremalnych splotów ciepła. Autorzy najnowszych publikacji alarmują, że wzrosty globalnych temperatur stanowią poważne zagrożenie zwłaszcza dla małych krajów wyspiarskich (Small Island Developing States, SIDS), krajów najsłabiej rozwiniętych (Least Developed Countries, LDCs) i krajów afrykańskich. Suszę, której doświadcza od dwóch lat część wschodniej Afryki, a także powodzie w Azji Południowej, przypisuje się postępującym zmianom klimatycznym. Niestety, COVID-19 spowolnił proces międzynarodowy, a także działania podejmowane w ramach wdrażania NDCs przez poszczególne kraje. Po dwuletniej przerwie w negocjacjach, przyjęty przez COP26 Pakt Klimatyczny z Glasgow podjął i wzmocnił temat przekształcenia obecnej dekady w okres działań i wsparcia w dziedzinie klimatu. Z jakim jednak skutkiem?

Jak wygląda obecnie stan zobowiązań w ramach NDCs?

W raporcie podsumowującym NDC za 2022 r. uwzględniono 166 NDCs przedłożonych do dnia 23 września 2022 r. zarówno przez kraje rozwinięte, jak i rozwijające się. Od tego czasu Sekretariat konwencji otrzymał kolejne 15 zgłoszeń aktualizacji NDC, które zostały przekazane UNFCCC po dniu 23 września 2022 r. Większość tych spóźnionych zgłoszeń została zgłoszona Sekretariatowi przed lub podczas COP27. Cztery zgłoszenia NDCs zostały przekazane do Sekretariatu UNFCCC po zakończeniu COP27, z czego dwa zostały złożone już w 2023 r. Dodanie tych 15 zgłoszeń nie zmienia w sposób znaczący oszacowań przedstawionych przez Sekretariat konwencji.

Prowadzony przez Sekretariat UNFCCC rejestr NDC obejmuje zgłoszenia NDC ze 194 krajów, są to jednak wszystkie zgłoszenia, nie tylko te, które wpłynęły jako drugie lub kolejne wersje NDC. Mimo że większość krajów zgłosiła do tej pory dwa krajowe wkłady do porozumienia, pierwsze z nich to były tymczasowe zgłoszenia planowanych wkładów (Intended Nationally Determined Contributions, INDCs), przedstawione głównie przed zawarciem porozumienia w Paryżu, które zostały tymczasowo zaakceptowane, jako pierwsze NDC stron po wejściu w życie Porozumienia paryskiego. Jednak nadal wśród stron Porozumienia znajdują się kraje, które jeszcze nie przedstawiły zaktualizowanych lub zmienionych NDC po 2020 r., do czego były zobowiązane. Z drugiej strony, kilka krajów rozwiniętych i rozwijających się opublikowało już trzy krajowe wkłady do porozumienia, odpowiadając na wezwania do zwiększenia ambicji, powtarzane przez każdą konferencję stron od czasu przyjęcia w 2019 roku decyzji 1/CP25, która przypomniała stronom o obowiązku zgłoszenia nowych lub zaktualizowanych NDCs do końca 2020 roku.

W jaki sposób miałoby dojść do zamknięcia luki redukcyjnej?

Podczas COP27 w Sharm el-Sheik Strony porozumienia przyjęły decyzję 1/CMA.1, która chwali wysiłki Stron zmierzające do przekazania nowych lub zaktualizowanych NDC Sekretariatowi UNFCCC, ale jednocześnie wzywa Strony, które dotąd nie przekazały Sekretariatowi nowych lub zaktualizowanych wkładów ustalonych na poziomie krajowym, do jak najszybszego podjęcia stosownych działań.

Zgłoszenie NDC w dowolnym czasie, niezależnie od pięcioletniego cyklu zwiększania ambicji kolejnych NDC umożliwia Artykuł 4 ust. 11 Porozumienia paryskiego. Warunkiem, które powinno spełnić państwo zgłaszające nowy NDC jest zwiększenie poziomu jego ambicji w stosunku do poprzedniego zgłoszenia.

UE i inne państwa dążące do szybkiego zwiększenia tempa światowej dekarbonizacji popierają zgłaszanie nowych lub zaktualizowanych NDCs przed każdą konferencją stron UNFCCC i Porozumienia. Problemem, z jakim mierzą się państwa rozwijające się, jest to, że weryfikacja NDC to skomplikowany i wymagający czasu oraz pieniędzy proces. W okresie 2019-2022 państwa rozwijające się otrzymały ogromne wsparcie za pośrednictwem Partnerstwa dla NDC (NDC Partnership) lub Obietnicy klimatycznej (Climate Promise) UNDP[5]. Nie dziwi więc, że tylko kilka, głównie spóźnionych ze zgłoszeniem drugich NDCs państw odpowiedziało na zawarty w Pakiecie z Glasgow apel o kolejne zwiększenie ambicji swoich działań w ramach porozumienia przed COP27.

Jednak w związku z uznaniem konieczności zwiększenia wysiłków redukcyjnych, strony Porozumienia uruchomiły w Sharm el-Sheikh program prac w zakresie łagodzenia zmiany klimatu (Mitigation Work Progamme, MWP) w celu podniesienia poziomu ambicji zarówno w zakresie łagodzenia zmian klimatu, jak i wdrażania Porozumienia paryskiego. Program pracy na rzecz łagodzenia zmian klimatu ma dotyczyć przyspieszenia ograniczania globalnych emisji gazów cieplarnianych i będzie kontynuowany co najmniej do 2026 r. W 2026 roku zostanie podjęty przegląd MWP w celu rozważenia przez strony Porozumienia ewentualnego przedłużenia tego programu. Unia Europejska dużo sobie obiecuje po tym procesie, aczkolwiek osiągnięcie zakładanego celu przyspieszenia globalnej dekarbonizacji wymaga nie tylko werbalnej zgody, ale i podjęcia konkretnych działań przez wszystkie państwa, także te rozwijające się, które właśnie rozwijają swoją gospodarkę i wychodzą z biedy przez upowszechnienie dostępu masom swoich obywateli do taniej energii opartej na paliwach kopalnych.

Kolejne NDCs stron, przygotowane po zakończeniu pod koniec bieżącego roku politycznej fazy Globalnego przeglądu Porozumienia (Global Stocktake, GST) na najbliższym COP i zgłaszane do 2025 roku będą w jakimś stopniu bardziej ambitne. Nie musi to być jednak ambicja redukcyjna, bo państwa podejmują suwerenne decyzje w zakresie decydowania, jakie działania i plany stanowią o wzroście ambicji ich NDCs. Często oznacza to aktualizację scenariusza odniesienia, dodanie komponentu ambicji uwarunkowanego wsparciem finansowym i technologicznym nowych działań z zewnątrz lub wzrost ambicji działań adaptacyjnych i ograniczających straty i szkody. Niektóre z państw, zwłaszcza te najuboższe, nie mają czego redukować, poza być może wylesianiem a mogą jedynie obiecać, że będą rozwijały się, w miarę możliwości, w oparciu o OZE. Można więc obawiać się, że luka między koniecznymi obecnie redukcjami do 2030 roku i redukcjami planowanymi w NDCs nie zostanie zamknięta zwiększaniem ambicji kolejnych NDCs w trakcie procesu ich aktualizacji w 2025 roku, czy w dowolnym momencie, zgodnie z możliwościami, jakie daje stronom porozumienie.

Podstawową przyczyną ograniczenia poziomu ambicji NDCs jest to, że kraje rozwijające się nie mogą odpowiedzialnie obiecać takich działań, jakich nie są w stanie samodzielnie zrealizować ze względu na niewystarczający dostęp do środków wdrażania, głównie pieniędzy. Dlatego prawie wszystkie wkłady ustalone na poziomie krajowym przyjęte przez kraje rozwijające się mają, obok komponentu bezwarunkowego, który państwo obiecuje zrealizować samodzielnie, drugi komponent – warunkowy, czyli uzależniony od wsparcia zewnętrznego, głównie finansowego, ale także technologicznego i budowania potencjału. Nie jest również jasne, na ile wkłady do Porozumienia w części bezwarunkowej mają określoną wartość dodatkową, tj. na ile nie realizują one zaledwie scenariusza kontynuacji obecnych polityk gospodarczego rozwoju poszczególnych państw- stron Porozumienia, porównanego z bardzo optymistycznym, a więc zakładającego duże emisje, ale potencjalnie mało realistycznego scenariusza odniesienia, będącego scenariuszem szybkiego rozwoju w oparciu o paliwa kopalne. Takie podejście do NDC pozwalałoby na realizację przedstawionych w nim celów, które przedstawiane są jako wyniki ograniczenia emisji przez zaniechanie. Dlatego też docelowo państwa powinny przedstawiać NDCs z celami redukcyjnymi wyrażonymi w wartościach bezwzględnych. Tymczasem porozumienie dopuszcza tu dowolność, co osłabia wspólną ambicję stron i jest jednym ze źródel wspomnianej luki w ambicji planowanych działań.

Zwiększenie globalnych wysiłków wymaga podjęcia przez strony Porozumienia uzupełniających zobowiązań sektorowych na szczeblu międzynarodowym, takich ak Globalne zobowiązanie dotyczące metanu (Global Methan Pledge) i Deklaracja przywódców z Glasgow w sprawie lasów i użytkowania gruntów, przyjęte podczas COP26, lub partnerstwo przywódców rządów państw leśnych i klimatycznych, przyjęte podczas COP27. Konieczne jest również zainicjowanie radykalnych działań redukcyjnych w obszarze międzynarodowego transportu morskiego przez Międzynarodową Organizację Transportu Morskiego (International Maritime Organisation, IMO) oraz wzmocnienie ambicji podjętych już działań pilotażowych przez organizację odpowiedzialną za międzynarodowy transport lotniczy (InternationaI Civil Aviation Organisation, ICAO), która wprawdzie uruchomiła system offsetowy CORSIA (Carbon Offsetting and Reduction Scheme for International Aviation), ale jest on dobrowolny w okresie 2021-2026 a obowiązkowy stanie się dopiero od 2027 roku. Linie lotnicze zobowiązały się do osiągnięcia zeroemisyjności do 2050 roku, lecz tempo, jakie przyjęły nie jest zgodne z zaleceniami IPCC.

Co dalej z globalnym odchodzeniem od paliw kopalnych?

Podczas COP28 państwa rozwinięte i państwa szczególnie narażone na skutki zmian klimatu zamierzają popierać, po raz kolejny, inicjatywę sektorową polegającą na wycofaniu się stron Porozumienia z paliw kopalnych. Poprzednie podejścia do tego tematu w Glasgow i Sharm el-Sheikh nie znalazły zrozumienia u większości państw rozwijających się, które chcą nadal opierać swój wzrost gospodarczy o mniejsze lub większe wykorzystanie tradycyjnych źródeł energii. Nie wydaje się, by przyszła Prezydencja COP, Zjednoczone Emiraty Arabskie, które swoje bogactwo zawdzięczają ropie naftowej, popierała z dużym zaangażowaniem podobne zobowiązanie. Kraje wschodzących gospodarek, które opierają swój rozwój na energii konwencjonalnej, dążą do kontynuacji korzystania z paliw kopalnych przy stopniowym wdrażaniu kompleksowych działań w zakresie przechwytywania i składowania powstającego w wyniku ich spalania dwutlenku węgla (Carbon Capture and Storage, CCS). Przykładowo, Indie ogłosiły właśnie plan zaprzestania budowania nowych elektrowni węglowych poza tymi, których proces inwestycyjny już się rozpoczął lub których plany budowy zostały zaakceptowane[6]. Oznacza to, że być może Indie poprzestaną na dodaniu do swojego miksu energetycznego jedynie 28,2 GW mocy opartej na węglu. Indie i Chiny razem odpowiadają za ponad 80% światowych planowanych mocy w energetyce opartej na węglu. Pozostałe państwa rozwijające się znacząco ograniczyły nowe projekty. W styczniu 2023 roku zaledwie 20 państw planowało budowę więcej, niż jednej elektrowni węglowej[7]. Dlatego też Indie i Chiny wspólnie lobbują za uznaniem przez międzynarodowe gremia, że dekarbonizacja energetyki jest wewnętrzną sprawą państw. Obecnie energetyka Indii opiera się w 73% na węglu. Wzrasta udział OZE. W ostatnim pięcioleciu średnio o 12 procent rocznie. Indie i Chiny nie chcą odejścia od węgla w skali globalnej do 2030 ani nawet do 2040 roku, nie popierają przyjęcia konkretnej daty całkowitego zaprzestania produkcji energii z węgla, ze względu na konieczność utrzymania gospodarczego rozwoju, zapewnienia dostępu do taniej energii biednym, wskazując jednocześnie, że inwestują w dużym tempie w OZE.

Całkowite, szybkie odejście od paliw kopalnych jest przede wszystkim celem Unii Europejskiej, która chciałaby, by inne państwa-strony porozumienia podjęły podobne zobowiązania. Dlatego też UE będzie promowała w Dubaju podczas COP 28, który odbędzie się już w grudniu br. cel potrojenia wykorzystania odnawialnej energii, który ma być uzupełnieniem celu odejścia od paliw kopalnych. Trudno jednak oczekiwać, by te państwa, które dalej chcą korzystać w dużym stopniu z węgla, zgodziły się na przyjęcie wiążącej daty dekarbonizacji energetyki. W Glasgow Indie doprowadziły do zmiany sformułowania dotyczącego odejścia od węgla, z odejścia (phase-out) na ograniczenie (phase-down). Najnowsze deklaracje o ograniczeniu budowy elektrowni węglowych w przyszłości idą w tym właśnie kierunku. Mimo takich problemów z zawarciem globalnych inicjatyw sektorowych, są one potrzebne i mogą mieć znaczenie dla ograniczenia luki w ambicji państw.

Działania sektorowe a zamknięcie luki redukcyjnej

Zarówno w Sharm el-Sheikh, jak i w Glasgow pojawiały się sektorowe inicjatywy dotyczące lasów, również oparte o zasadę dobrowolności i uzależnione od środków przekazywanych za pośrednictwem mechanizmu finansowego UNFCCC i innych kanałów, jak banki regionalne i Bank Światowy. Przyszłe światowe działania sektorowe w odniesieniu do sektorów przemysłowych, o ile się skonkretyzują, pozwoliłyby UE i USA na porzucenie pomysłów na dostosowania graniczne (carbon border adjustments), prowadząc, przykładowo, do dekarbonizacji produkcji stali, koniecznej choćby dla budowy elektrowni wiatrowych, których gigantyczny ślad węglowy jest obecnie wstydliwą kwestią dla zwolenników pokrycia powierzchni ziemi wiatrakami. Podobne zobowiązania dekarbonizacyjne, i idące za nimi szybkie działania przede wszystkim wielkich koncernów cementowych, działających w wielu krajach, mogłyby doprowadzić do dekarbonizacji produkcji cementu.

Działania sektorowe, o ile byłyby wystarczająco ambitne, mogłyby zatem potencjalnie wspomóc zamknięcie luki w ambicji stron, ale na razie nie wydaje się, by porozumienia sektorowe w najbliższym czasie mogły stać się znaczącym wkładem w realizację celów Porozumienia paryskiego. Pozostają więc negocjacje w ramach UNFCCC i powolne, zbyt powolne, według IPCC i innych źródeł eksperckich, działania państw wdrażające Porozumienie paryskie.

Autorka: Marzena Chodor, Centrum Analiz Klimatyczno-Energetycznych (CAKE) w Krajowym Ośrodku Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE), części Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego.

Artykuł powstał w ramach realizacji projektu pn. „Ocena długoterminowego wpływu europejskiego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) na zeroemisyjną gospodarkę do 2050 r. (LIFE VIIEW 2050)” – LIFE19 GIC/PL/001205

[1] Globalny przegląd i cykl podnoszenia ambicji kolejnych dobrowolnych wkładów do Porozumienia paryskiego w świetle europejskiego prawa o klimacie, Raport z rynku CO2, KOBiZE, marzec 2023 r.

[2] The State of Nationally Determined Contributions: 2022: https://www.wri.org/research/state-nationally-determined-contributions-2022

[3] Nationally determined contributions under the Paris Agreement. Synthesis report by the secretariat, https://unfccc.int/sites/default/files/resource/cma2022_04.pdf

[4] 0.5°C of additional warming has a huge effect on global aridity, https://www.sciencedaily.com/releases/2020/09/200917105348.htm

[5] Obietnica klimatyczna (Climate Promise) to kompleksowa oferta UNDP dla krajów rozwijających się, ogłoszona w odpowiedzi na apel sekretarza ONZ w 2019 roku o wsparcie procesu aktualizacji NDC w państwach rozwijających się przez państwa rozwinięte i organizacje międzynarodowe.

[6] Exclusive: India amends power policy draft to halt new coal-fired capacity | Reuters

[7] Boom and Bust 2023: Tracking the global coal plant pipeline – E3G

Płace w sektorze IT w Polsce w 2023 roku hamują po latach dynamicznych wzrostów

Z badania „Raport Płacowy 2023”, przeprowadzonego przez firmę badawczą Valueships na zlecenie Organizacji Pracodawców Usług IT – SoDA w lutym 2023 roku, wynika, że średnie wynagrodzenie rodzimych specjalistów w sektorze IT wzrosło. Osoby zatrudnione w oparciu o umowę o pracę otrzymały podwyżki wynoszące średnio 12 proc. r/r. Natomiast w przypadku kontraktów B2B pensje świadczących usługi urosły o 6 proc. r/r. Podwyżki te są odzwierciedleniem koniunktury, która w panowała w 2022 r. Na początku br. firmy deklarowały kolejne wzrosty płac. W związku z dynamicznymi zmianami w IT branżowi eksperci przewidują dalsze podwyżki, jednak nie na spodziewanych wcześniej poziomach. Według nich wyniosą one od 5 do 10 procent i będą dotyczyły jedynie konkretnych stanowisk, co wynika ze słabnącej sytuacji gospodarczej na świecie.

Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF) średni poziom inflacji konsumenckiej w Polsce wyniesie w 2023 r. 11,9%. Przewidywania inflacyjne w zestawieniu z predykcjami ekspertów świadczą o tym, że podwyżki w branży IT nie zrównoważą ogólnego wzrostu cen. Zdaniem SoDA to chwilowe spowolnienie.

W perspektywie długofalowej spodziewamy się, że rodzima branża nadal będzie się dynamicznie rozwijać. Luka kadrowa wciąż jest aktualna, a rynek potrzebuje do pracy konkretnych specjalistów – komentuje Bartosz Majewski, Prezes SoDA, i CEO Codibly.

Wzrost poziomu wynagrodzeń – największy dla specjalistów IT

Spośród firm przebadanych przez Valueships i SoDA, 50 proc. z nich deklarowało, że w lutym 2023 r. wynagrodzenia pracowników w ich firmach wzrosły. Podwyżki te były efektem dobrej koniunktury w 2022 r. i odpowiedzią na wysokie zapotrzebowanie na usługi IT. Największy, 13 proc. wzrost dotyczył osób na stanowiskach specjalistycznych IT. W dalszej kolejności miał związek z pracującymi w działach wsparcia (m.in. w HR, finansach, marketingu czy obsłudze biura) – średnio o 6 proc. Na stanowiskach kierowniczych IT średniego szczebla wzrosty wyniosły 8 proc. Natomiast na dyrektorskich i kadry zarządzającej – 6 proc.

W porównaniu z „Badaniem płacowym SoDA” z 2022 r., w tegorocznej edycji raportu przeciętne wynagrodzenie specjalisty IT na poziomie regular (2-5 lat) wzrosło o 6 proc. w przypadku B2B i wyniosło 16 612 zł netto* (kwota na fakturze VAT) oraz o 12 proc. w kontekście umowy o pracę, osiągając poziom 11 427 zł brutto.

Pensje nie będą tak rosły, jak przewidywano na początku 2023 r.

Analizując raport płacowy SoDA dla branży IT, warto zwrócić uwagę na kwestię inflacji oraz ogólnego spowolnienia w branży. Widać, w jaki sposób słabsza koniunktura gospodarcza na świecie znajduje obecnie odzwierciedlenie w wynagrodzeniach. Wpływ na sytuację rodzimych firm ma również bardzo dynamicznie zmieniający się kurs walut (szczególnie euro i dolara). Jest to o tyle istotne, ponieważ firmy członkowskie, zrzeszone w SoDA, eksportują najczęściej swoje główne usługi zagranicę. Muszą zatem uwzględniać ten aspekt w swoich politykach płacowych – dodaje Bartosz Majewski, Prezes SoDA i CEO Codibly.

W lutym 2023 r. przedstawiciele firm biorących udział w badaniu SoDA deklarowali dalszy wzrost płac.

Raport wskazuje na wzrost wynagrodzeń na niektórych stanowiskach. Jest to pozytywna informacja, która odzwierciedla rosnące zapotrzebowanie na specjalistów w tych obszarach oraz konkurencyjność rynku. Wzrost płac na wybranych stanowiskach świadczy o tym, że inwestycje w rozwój umiejętności i zdobycie wiedzy przynoszą realne korzyści dla pracowników. Widzimy jednak, że nastroje sprzyjające podwyżkom znacznie się w ostatnim czasie ochłodziły – komentuje Przemek Mikus, członek zarządu SoDA i COO Liki Mobile Solutions.

Badanie Płacowe 2023 adresuje pewne ograniczenia dotyczące podwyżek płac. Wzrosty te będą przede wszystkim jednocyfrowe, oscylujące w przedziale od 5 do maksymalnie 10 procent. Warto jednak zaznaczyć, że nie na każdych stanowiskach. Ograniczenie podwyżek jest efektem dynamicznych wzrostów płac, które miały miejsce w ostatnich 2-3 latach. Naszym zdaniem, w obecnej chwili następuje moment normalizacji rynkowej – mówi Paweł Pustelnik, członek zarządu SoDA oraz dyrektor zarządzający w Future Processing S.A.

Większość firm IT płaci przynajmniej na poziomie średniej rynkowej

Blisko 2/3 organizacji biorących udział w badaniu SoDA (63 proc. w przypadku umowy o pracę) oraz ponad połowa (55 proc. w przypadku B2B) wypłaca swoim pracownikom i współpracownikom wynagrodzenie na poziomie stawek rynkowych lub ich powyżej.

W przypadku umów B2B, kwota na fakturze 42 proc. osób jest zbliżona do średniej rynkowej, a 13 proc. otrzymuje wynagrodzenie powyżej tego poziomu.

Jeszcze lepiej wygląda sytuacja osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę – zarobki 35 proc. pracowników są zbliżone do stawki rynkowej, ale aż 28 proc. osób pobiera wyższe wynagrodzenie niż wynosi średnia dla firm ujętych w raporcie.

Odnotowany w badaniu płacowym wzrost wynagrodzeń rok do roku był rezultatem wysokiego zapotrzebowania na usługi IT w pierwszych kwartałach 2022. Kilka miesięcy po zakończeniu badania widzimy, iż globalny kryzys gospodarczy i zmniejszenie tempa wzrostu popytu na nasze usługi, wpływają hamująco na perspektywę zmiany poziomu wynagrodzeń. Przygotowanie się na trudności związane z aktualną sytuacją makroekonomiczną np. poprzez zwiększanie „ławeczki” z pewnością skłania pracodawców IT do rozsądnego planowania kosztów, nie tylko w zakresie płac – mówi Konrad Weiske członek zarządu SoDA oraz CEO Spyrosoft.

Ciekawie wygląda również kwestia poziomu wynagrodzeń ze względu na wielkość zatrudniającego podmiotu. W przypadku umów B2B najwyższa mediana wynagrodzeń dotyczy firm, dla których pracuje ponad 400 osób – 21 193 zł netto oraz zatrudniających między 51 a 100 osób – 19 428 zł netto. Najniższa natomiast w podmiotach z grupy 1-50 pracowników – 16 500 zł netto.

W przypadku umów o pracę, najwyższą medianę wynagrodzeń odnotowano wśród firm, w których pracuje ponad 400 osób – wynosi ona 12 308 zł brutto. Co ciekawe, najmniejsze spółki (1-50 pracowników) w tym przypadku plasują się w połowie stawki – z medianą na poziomie 10 532 brutto. Pokazuje to, że wcale nie płacą w swojej kategorii najmniej na rynku.

To ci specjaliści IT zarabiają najwięcej, czyli wynagrodzenie w podziale na specjalizacje

Z „Raportu Płacowego 2023” SoDA wynika, że na najwyższe wynagrodzenie mogą liczyć osoby pracujące na stanowiskach DevOps Engineer i Cloud Engineer. W przypadku umów B2B (kwoty podawane netto) średnia miesięczna stawka specjalisty na poziomie regular wynosi 18 504 zł, a w przypadku seniorów (+5 lat) 23 956 zł. Kolejne dwie specjalizacje najbardziej cenione na rynku to Business Analyst i Software Developer. W pierwszym przypadku specjaliści ze średnim doświadczeniem zarabiają przeciętnie 16 485 zł, a seniorzy 20 195 zł. Z kolei programiści mogą liczyć przeciętnie na 15 743 zł w przypadku poziomu regular i 20 879 zł w przypadku seniorów. Niżej uplasowali się kolejno Project managerowie, specjaliści od Quality Assurance i UX/UI Designerzy. Przedział zarobków w przypadku osób ze średnim doświadczeniem wynosi od ponad 11 000 do 14 500 zł, a w przypadku seniorów od ok. 15 500 do 18 000 zł.

Podobnie wygląda rozkład wynagrodzeń w podziale na specjalizacje wśród osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę (stawki podawane brutto)*. Jednak kwoty te są proporcjonalnie niższe. Dla przykładu średnie wynagrodzenie seniorów DevOps i Cloud wynosi 17 350 zł, a Software Developerów – 15 734 zł.

Stawki w branży IT są wypadkową praw podaży i popytu, na które dodatkowo wpływają trendy rynkowe i technologiczne. Obecnie nie ma praktycznie projektu, który nie byłby realizowany bez wykorzystania rozwiązań chmurowych. Nie dziwi zatem, że na szczycie piramidy wynagrodzeń znaleźli się specjaliści ds. DevOps i cloud computingu. W przypadku wynagrodzeń programistów – oprócz doświadczenia – ogromny wpływ na wysokość stawek ma specjalizacja technologiczna. Nadal najmocniejszą kartę przetargową mają firmy, które – poza wysokim wynagrodzeniem – mogą zaoferować realizację ciekawych, rozwojowych projektów. Podsumowując, w tym przypadku: „Cash isn’t king” – wyjaśnia Piotr Subko, Human Resources Manager w MakoLab.

Metodologia:

Raport Płacowy 2023 został opracowany przez firmę Valueship na zlecenie SoDA w lutym 2023 na bazie ankiety CAWI na próbie 103 przedstawicieli firm zrzeszonych w SoDA oraz danych płacowych 9 832 pracowników z 87 firm członkowskich SoDA. Celem badania było uzyskanie wiedzy na temat struktury zatrudnienia, rotacji oraz postrzeganego (realnego, a nie deklarowanego) poziomu zarobków w polskich firmach IT, zrzeszonych w Organizacji Pracodawców Usług IT (SoDA).

* Stawki pracowników zatrudnianych w oparciu o umowę o pracę są podawane brutto, natomiast osób świadczących obowiązki na kontraktach B2B – netto.

Jarosław Mikos nowym Prezesem WeNet Group S.A.

Z początkiem czerwca br. Jarosław Mikos został Prezesem Zarządu WeNet Group S.A., spółki specjalizującej się w doradztwie internetowym.  Na stanowisku zastąpił Michała Wrzesińskiego, który wrócił, jako Wiceprzewodniczący, do Rady Nadzorczej. Wcześniej od kwietnia br. Jarosław Mikos jako członek Rady Nadzorczej wspierał działania Zarządu, mające na celu wzmocnienie pozycji WeNet, jako lidera transformacji technologicznej w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Michał Wrzesiński jako członek Rady Nadzorczej będzie wspierał rozwój oferty spółki oraz nawiązywanie partnerstw międzynarodowych.

WeNet jest liderem transformacji cyfrowej małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce. Jako pionier digitalizacji, Spółka ma olbrzymi potencjał wzrostu poprzez innowacje produktowe z wykorzystaniem technologii AI oraz dobre zrozumienie potrzeb i aspiracji naszych klientów. Objęcie funkcji Prezesa Zarządu w Grupie WeNet stanowi dla mnie inspirujące wyzwanie zawodowe. Moim celem jest ugruntowanie pozycji Spółki jako lidera rynku– mówi Jarosław Mikos.

Jarosław Mikos ukończył studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Działalność zawodową rozpoczął w 1995 roku w firmie Deloitte & Touche w Departamencie Doradztwa Gospodarczego. Od 1996 roku w Coopers & Lybrand, jako senior konsultant. W latach 1997-1999 był managerem w londyńskim biurze PwC, a następnie wicedyrektorem w Departamencie M&A i Prywatyzacji. Od 2000 roku był związany z Energis Polska, najpierw jako Członek Zarządu odpowiedzialny za rozwój biznesu, następnie, jako CFO a od 2002 roku CEO tej firmy. W 2005 roku doprowadził do połączenia Energis Polska z GTS Polska, w której to spółce pozostał Prezesem Zarządu. W latach 2006-2010 prowadził własną działalność inwestycyjną. W latach 2011-2013 był Prezesem Magna Polonia, gdzie przeprowadził proces restrukturyzacji funduszu, a od 2013 do 2017 roku związany z Grupą Wirtualna Polska, jako Przewodniczący Rady Nadzorczej oddelegowany do nadzoru nad Zarządem Spółki.

Pod koniec 2017 roku Jarosław Mikos został Prezesem Zarządu spółki Polskie ePłatności S.A., jednego z trzech największych na polskim rynku operatorów terminali płatniczych.

Od listopada 2021 roku jako Przewodniczący Rady Nadzorczej, a następnie Prezes Zarządu, stał na czele IAI S.A., firmy specjalizującej się w dostawach oprogramowania m.in. dla sklepów internetowych.

Jarosław Mikos, dzięki 20-letniemu doświadczeniu w zarządzaniu i doradztwie posiada bogatą wiedzę na temat budowania sprawnych i szybko rozwijających się organizacji. Jego atutem jest również znajomość praw rządzących rynkiem FinTech, w szczególności w branży e-commerce. Ma na swoim koncie sukcesy w zwiększaniu sprzedaży, przekształceniach, restrukturyzacjach, fuzjach i przejęciach oraz optymalizacji kosztów firm. Jest twórcą zwycięskich zespołów i inspirującym mentorem.

Grupa OKNOPLAST bije rekordy sprzedaży

OKNOPLAST, międzynarodowy producent stolarki okiennej z Krakowa, odnotował rekordowe wyniki sprzedaży za 2022 rok. Grupa posiadająca 5 niezależnych zakładów produkcyjnych w Polsce i Hiszpanii, w skład której wchodzą marki OKNOPLAST, Aluhaus, WnD i Hermet 10, osiągnęła w ubiegłym roku aż 1,72 mld zł przychodu, czyli o ponad 32% więcej niż rok wcześniej i 120 mln więcej niż pierwotnie zakładano. Firma utrzymuje kurs inwestowania i w planach na najbliższe lata ma realizację projektów o wartości prawie 25 mln euro.

Tak duży wzrost przychodów Grupy to wynik konsekwentnie realizowanej strategii rozwoju, zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych, na których obroty stanowią około 85% całości przychodów firmy. Grupa OKNOPLAST produkuje obecnie ok. 1,3 mln okien rocznie.

– Tak dobry wynik osiągnięty w trudnych dla branży warunkach rynkowych w roku 2022, to efekt konsekwentnej realizacji strategii firmy, która zakłada dywersyfikację i elastyczne dopasowanie oferty do zmieniających się warunków i potrzeb klientów. OKNOPLAST jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek okiennych w Europie. Dzięki temu jesteśmy odporni na trudną sytuację geopolityczną, z którą mierzymy się od kilku lat. Innowacyjność i odwaga w działaniu zarówno w Polsce, jak i za granicą pozwoliły nam nie zwalniać tempa. Niezależnie od rynku, na którym działamy, dbamy nie tylko o jakość oferowanych rozwiązań, ale także obsługę i wsparcie klienta na każdym etapie ścieżki zakupowej. To nasza strategia na umacnianie pozycji Grupy, jako jednego z wiodących producentów stolarki okienno-drzwiowej w Europiemówi Mikołaj Placek, Prezes Grupy OKNOPLAST.

Hit sprzedaży – okno PAVA

Osiągane przez Grupę dobre wyniki sprzedaży pozwalają utrzymać kurs inwestowania, zarówno w infrastrukturę, jak i w rozwój. Jako jedna z nielicznych firm w branży, OKNOPLAST systematycznie przeznacza 5% obrotu na prace działu Research and Development, który stale bada rynek i rozwija portfolio produktów, będących odpowiedzią na zapotrzebowanie klientów.

W ubiegłym roku firma wprowadziła na rynek nowe okno PAVA o wyjątkowo wysokich parametrach termoizolacyjnych, które łączy w sobie design i funkcjonalność. Produkt będący odpowiedzią na rosnącą potrzebę utrzymania ciepła w pomieszczeniach, w ciągu jedynie kilku miesięcy od wprowadzenia go na rynek przypadł do gustu klientom. W I kwartale 2023 r. zarówno ilość, jak i wartość jego sprzedaży wzrosła niemalże 3-krotnie w porównaniu do IV kwartału 2022 r.

Zrównoważony rozwój

Firma od lat konsekwentnie szuka optymalizacji procesów, co przekłada się na osiągane wyniki. W ostatnim czasie wdrożyła również sporo zmian mających na celu podniesienie efektywności energetycznej zakładów produkcyjnych. Obejmowały one zarówno redukcję zużycia energii, jak i inwestycje w jej alternatywne, odnawialne źródła. Dzięki nim OKNOPLAST zmniejszył o 50% zużycie gazu w halach produkcyjnych w porównaniu do poprzedniego sezonu grzewczego i znacznie zredukował konsumpcję prądu.

Plany na przyszłość

2023 rok i spowolnienie w branży budowlanej to kolejne wyzwanie, które stoi przed firmą. GRUPA OKNOPLAST chce jednak utrzymać kurs i nie zaprzestaje rozwoju. Wśród planów na najbliższe lata są kolejne inwestycje w maszyny i moce produkcyjne oraz kontynuacja budowy hali produkcyjnej o powierzchni kilkunastu tys. m kw. w Krakowie. Szacowany koszt inwestycji na przestrzeni najbliższych lat ma wynieść prawie 25 mln euro. Firma inwestuje w wyposażenie oraz rozbudowę produkcji w fabryce pod Madrytem. OKNOPLAST planuje również systematycznie zwiększać swój udział na rynkach Europy oraz rozwijać ekspansję na rynki Ameryki Południowej i USA.

Przyjęta strategia i podejmowane przez Grupę OKNOPLAST działania przynoszą sukcesy, czego dowodem są nie tylko wyniki finansowe, ale i wiele prestiżowych wyróżnień oraz nagród, które otrzymała spółka, m.in. tytuł „Best Managed Companies Poland 2022”, „Diamenty Forbes 2023”, czy tytuł „Złotego Championa”. OKNOPLAST został również doceniony jako „Budowlana Marka Roku 2022”.

Jak nauczyć się tradingu? Dołącz do AvaTrade School

Rynek Forex kusi szybkimi zarobkami. W praktyce do osiągnięcia zysku nie wystarczy jednak dobre przeczucie. Trzeba dysponować niemałą wiedzą i doświadczeniem. Dzięki platformie AvaTrade School masz szansę zdobyć je zupełnie za darmo. Zarejestruj się i zyskaj dostęp do 50 godzin nagrań edukacyjnych!

Skuteczny trader wie, jak zdystansować się do emocji

W tradingu bez wątpienia przydaje się intuicja, ale poleganie wyłącznie na niej to prosta droga do strat. Każda decyzja inwestycyjna powinna być poparta solidną analizą rynku. Na platformie AvaTrade School dowiesz się, jak ją wykonać. Czeka tam na Ciebie 50 godzin nagrań pełnych wiedzy i sprawdzonych praktyk. Eksperci dzielą się zarówno fundamentalnymi informacjami na temat najpopularniejszych aktywów i czynników wpływających na ich cenę, jak i bardziej zaawansowanymi technikami i strategiami. Opowiadają także o swoich sukcesach i porażkach w tradingu. Poznając ich perspektywę, masz szansę uniknąć wielu kosztownych błędów i zwiększyć swoje szanse na sukces. Pamiętaj jednak że ryzyka nigdy nie da się wyeliminować w 100%!

Skuteczny trader stale śledzi rynki

Do przeprowadzenia rzetelnej analizy rynku niezbędne są sprawdzone i aktualne dane (najlepiej, aby były aktualizowane w czasie rzeczywistym). AvaTrade School daje Ci do nich bezpłatny dostęp. To nie tylko platforma szkoleniowa, ale także przebogata baza wykresów i najnowszych wiadomości z branży, z którymi każdy trader powinien być na bieżąco!

Skuteczny trader weryfikuje swoje strategie inwestycyjne

O tym, czy dana strategia ma szansę się sprawdzić nie decyduje liczba lat doświadczenia ani ilość czasu, jaki poświęcimy na jej przygotowanie, tylko rynek. Na koncie demo na platformie inwestycyjnej AvaTrade przetestujesz swoje strategie bez ryzyka utraty środków. Dopiero gdy poczujesz się bardziej pewnie, możesz zainwestować rzeczywiste pieniądze. Pamiętaj przy tym, że wyniki na rachunku demo nie gwarantują rzeczywistych zysków!

Na początku nie musisz inwestować dużych sum – minimalna kwota depozytu w AvaTrade to 100$. Nie warto od razu „rzucać się na głęboką wodę”. Czas na inwestowanie znaczniejszych środków przyjdzie, gdy zdobędziesz wiedzę i nabierzesz doświadczenia. Pamiętaj przy tym jednak, aby nigdy nie inwestować pieniędzy, na których utratę nie możesz sobie pozwolić!

Zanim zaczniesz inwestować, możesz także sprawdzić swoją wiedzę podczas egzaminu na platformie AvaTrade School. Pozytywny wynik, przy spełnieniu pozostałych warunków, da Ci status klienta doświadczonego. Przy okazji przekonasz się, ile faktycznie wiesz o tradingu oraz w jakich obszarach warto dodatkowo się podszkolić.

Skuteczny trader polega wyłącznie na zaufanych brokerach

AvaTrade to wiodący broker na rynku Forex. Umożliwiamy obrót 1250 instrumentami, wśród których znajdują się waluty, kryptowaluty, akcje, towary i indeksy. Udostępniamy w tym celu wiele różnych platform transakcyjnych, w tym bardzo popularne rozwiązania takie jak MetaTrader 4 i MetaTrader 5. Stworzyliśmy również aplikację mobilną AvaTradeGo, z pomocą której możesz zawierać i monitorować transakcje praktycznie z każdego miejsca na Ziemi z dostępem do internetu!

Jak dotąd z usług AvaTrade korzysta ponad 400 000 traderów na całym świecie. Działamy w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa oraz respektujemy regulacje i stanowiska Polskiej Komisji Nadzoru Finansowego oraz podobnych organów w UE i wielu innych krajach. Jesteśmy w pełni regulowanym brokerem, któremu można bez obaw zaufać.

Handlując z AvaTrade, nie jesteś zdany wyłącznie na siebie. Do dyspozycji masz czynny całą dobę dział obsługi klienta operujący w 14 różnych językach, w tym w polskim. Po założeniu konta przydzielimy Ci również indywidualnego Opiekuna Klienta, który wspomoże Cię technicznie w pierwszych transakcjach i nauczy obsługi platformy. To niemałe ułatwienie, jeśli stawiasz pierwsze kroki w tradingu. Pamiętaj przy tym, że Opiekun nie jest uprawniony do świadczenia usług doradztwa inwestycyjnego – nigdy nie powie Ci, jakie pozycje otworzyć.

Dołącz do społeczności traderów w AvaTrade i ucz się od najlepszych!

Big Cheese Studio prezentuje najnowszą produkcję Underdose – premiera w tym roku

Big Cheese Studio – notowany na GPW producent i wydawca gier wideo, autor światowego hitu Cooking Simulator – prezentuje pierwsze szczegóły swojej najnowszej produkcji Underdose. Narracyjna gra 2D zawiera elementy zarządzania, survivalu oraz zagadek logicznych, które inspirowane są klimatem Blade Runnera i Ghost in The Shell. Fabuła tytułu została umiejscowiona w dystopijnej przyszłości, a głównym bohaterem jest farmaceuta próbujący wygrać ze śmiertelną chorobą. Projekt będzie posiadał wiele zakończeń, co ma zachęcić graczy do wielokrotnej rozgrywki. Karta gry jest już dostępna na platformie Steam. Pierwsze elementy rozgrywki zostaną zaprezentowane na tegorocznym Gamescom. Premiera jeszcze w tym roku.

Cieszę się, że przyszedł moment odsłonięcia pierwszych szczegółów z naszej najnowszej produkcji Underdose. Pomimo tego, że jak na razie to nasz najmniejszy tytuł, produkt zasługuje na sporą uwagę. Zawsze stawiamy na wysoką i oryginalną jakość rozgrywki, która jest naszym priorytetem, ale i wyróżnikiem. Taki też cel przyświecał nam podczas procesu koncepcyjnego przy Underdose. To projekt, który umożliwi graczom odkryć wszystkie elementy potrzebne do leczenia pacjentów w podziemnej klinice. Będą wyposażeni w technologię medyczną retro-future, która pomoże skanować ciała, diagnozować problemy, analizować dane i kompendia medyczne. Ważne będą wszelkie szczegóły, równie uważne słuchanie historii pacjentów i mądre zarządzanie posiadanymi zasobami. – mówi Łukasz Dębski, CEO Big Cheese Studio. – Underdose to z całą pewnością gra o niecodziennym klimacie, która szybko powinna zdobyć pierwszych fanów i tym samym wyróżnić się na rynku. – dodaje.

Fabuła Underdose rozgrywa się w dystopijnej przyszłości, a głównym bohaterem jest farmaceuta, który próbuje zdobyć ostatnią substancję do formuły leku, mającego go wyleczyć ze śmiertelnej choroby i pozwolić mu przetrwać w świecie rządzonym przez korporacje farmaceutyczne. Historia skoncentrowana jest wokół niespotykanego wcześniej, globalnego kryzysu medycznego oraz ograniczonych zasobów lekarstw i podstawowej opieki medycznej. Underdose obiecuje zapierającą dech w piersiach atmosferę postapokaliptycznej przyszłości, połączoną z dynamiczną narracją i trudnymi wyborami. Gracze będą musieli radzić sobie w nieprzewidywalnym świecie ciągle pojawiających się nowych chorób, gdzie ich decyzje będą miały wpływ na przebieg całej historii.

Zgodnie z pipeline’ m, debiut gry jest planowany na 2023 r.

Za nami udane testy focusowe, które miały na celu zwalidowanie wymogów oraz uwag graczy. Teraz koncentrujemy się na kolejnych kamieniach milowych w produkcji tytułu. Naszym celem jest dostarczenie graczom jak najwyższej jakości produktu, który zapewni wiele godzin wciągającej rozrywki – dodaje Łukasz Dębski.

Big Cheese Studio to autor hitu Cooking Simulator. Projekt, który został doceniony przez graczy na całym świecie, doczekał się także wersji VR, która z początkiem zeszłego roku otrzymała miano najlepszej gry VR roku 2021 platformy Steam. Studio nie zwalnia tempa i w najbliższych planach ma zarówno odsłonę podstawki na platformie PlayStation VR 2 (prace deweloperskie zostały zakończone), jak i rozpoczęcie sprzedaży Cooking Simulatora na rynku chińskim.

W planach na ten rok jest także wydanie Cooking Simulator 2. Ponadto trwają prace nad grą Pizza Empire.

Ww. gry, w tym Underdose, zostaną zaprezentowane na tegorocznym Gamescom za tzw. zamkniętymi drzwiami. Wydarzenie odbędzie się w dniach 23-27 sierpnia w Kolonii w Niemczech.

Repricing cen na Amazon za pomocą Dealavo pomaga dostosować ceny do cen konkurencji

Sprzedaż na Amazonie wymaga ciągłego dostosowywania swoich cen do cen konkurencji, aby pozostać konkurencyjnym i przyciągnąć klientów. Repricing cen podczas prowadzenia biznesu na Amazonie jest jednym z czynników, które zautomatyzują codzienne nadawanie cen produktów, aby zachować konkurencyjność cen w aukcjach względem cen konkurencji. W repricingu pomoże Ci właśnie Dealavo.

Czym jest Dealavo?

Monitoring cen na Amazon ułatwia szereg narzędzi, a jednym z bardziej popularnych w Europie jest Dealavo – dostarczane przez polskiego producenta oprogramowanie. Dealavo to narzędzie, które pomaga sprzedawcom na platformach e-commerce, takich jak Amazon, w automatycznym i inteligentnym reprice’owaniu swojego asortymentu. Dealavo działa na zasadzie przetwarzania i porównywania danych dotyczących cen oferowanych przez konkurencję, a następnie określając optymalną cenę Twojego produktu. Dealavo jest idealnym narzędziem dla sprzedawców Amazon, którzy chcą monitorować i reprice’ować swoje produkty w czasie rzeczywistym.

dealavo oferty

Poznaj oferty konkurencji i sprawdź odchylenia cen od średniej ceny danego produktu, źródło: dealavo.com/pl

Jak działa Dealavo?

Dealavo działa w oparciu o zaawansowane algorytmy, które przetwarzają ogromne ilości danych, w tym informacje o Twoich produktach i cenach konkurencji. Narzędzie to umożliwia automatyczne dostosowanie cen Twoich produktów do panującej sytuacji rynkowej pod względem cen, co jest niezbędne do zbudowania silnej obecności sprzedażowej na Amazonie.

Korzyści związane z użyciem Dealavo

Dealavo oferuje wiele korzyści dla sprzedawców Amazon, w tym:

  • Dostosowanie cen do cen konkurencji  – Dzięki Dealavo możesz ustawiać swoje ceny w oparciu o ceny Twoich konkurentów, co pozwala na skuteczniejsze konkurowanie na rynku.
  • Automatyzacja procesu reprice’owania – Dealavo umożliwia sprzedawcom automatyzację procesu reprice’owania, co pozwala na zaoszczędzenie czasu i kosztów.
  • Integracja z Amazon – Dealavo jest w pełni zintegrowany z Amazonem, co umożliwia sprzedawcom bezproblemowe korzystanie z narzędzia w ramach platformy.
  • Śledzenie konkurencji (monitoring cen) – Dealavo umożliwia śledzenie cen i ofert konkurencji, a także monitorowanie trendów rynkowych, co pozwala na dokładne określenie optymalnej ceny produktu.
  • Optymalizacja marży – Dzięki Dealavo można precyzyjnie określić optymalną cenę produktów w oparciu o marżę, co pozwala na zwiększenie zysków.

Podsumowanie

Dealavo to skuteczne narzędzie dla sprzedawców Amazon, którzy chcą utrzymać swój asortyment na równi z cenami konkurentów. Dzięki zaawansowanym algorytmom, które porównują i przetwarzają duże ilości danych, Dealavo pozwala na automatyczne dostosowywanie cen produktów w czasie rzeczywistym, co umożliwia skuteczne konkurowanie na rynku. Dodatkowo, Dealavo umożliwia monitorowanie i śledzenie konkurencji oraz dostosowanie cen w oparciu o marżę, co pozwala na zwiększenie zysków. Bez wątpienia, Dealavo jest narzędziem, które pomaga sprzedawcom Amazon w osiąganiu sukcesu w świecie e-commerce.

Dealavo wykorzystała agencja Binarest podwyższającą sprzedaż dzięki śledzeniu cen i repricingu w Google Shopping.

Develia przejmie polskie spółki Nexity i zwiększy skalę działalności

Develia podpisała przedwstępną umowę dotyczącą nabycia 100% udziałów polskich spółek zależnych od Nexity, francuskiej firmy deweloperskiej. Cena sprzedaży ustalona w umowie przedwstępnej to 100 mln euro (ok. 453 mln zł). Dzięki przejęciu Develia zwiększy liczbę mieszkań w budowie o ok. 1400 oraz bank ziemi o ok. 2200 lokali w Warszawie, Krakowie i Poznaniu.

– Przejęcie Nexity pozwoli nam zwiększyć potencjał rozwojowy spółki na rynku mieszkaniowym. Przede wszystkim istotnie poszerzymy ofertę w dwóch ważnych dla nas aglomeracjach w Polsce – w Warszawie i Krakowie. Wejdziemy także do Poznania, gdzie nie byliśmy dotychczas obecni. Transakcja przybliży nas do realizacji jednego z naszych strategicznych celów, jakim jest zwiększenie skali działania w segmencie mieszkaniowym do poziomu sprzedaży ponad 3000 mieszkań mówi Andrzej Oślizło, prezes Develii. – Nexity to deweloper o ugruntowanej pozycji z wieloletnim doświadczeniem na rynkach europejskich, w tym polskim. Kompetencje zespołu Nexity w zakresie m.in. pozyskiwania gruntów czy realizacji inwestycji będą istotną wartością w dalszym rozwoju Develii i wykorzystaniu w pełni potencjału tej transakcji, która wpisuje się w naszą strategię – dodaje Andrzej Oślizło.

Grupa Nexity jest jednym z liderów rynku deweloperskiego we Francji. Od 2011 r. firma jest obecna także w Polsce, gdzie przekazała dotychczas ponad 3500 mieszkań w ramach 12 projektów (28 etapów inwestycji).

Na koniec 2022 r. Nexity posiadała w Polsce ok. 1400 lokali na różnych etapach budowy oraz bank ziemi na poziomie ok. 2200 lokali. Inwestycje firmy są zlokalizowane w Warszawie (ok. 65% całkowitej powierzchni użytkowej mieszkań), Krakowie (25%) i Poznaniu (10%). Ponadto Nexity zawarło umowy przedwstępne nabycia gruntów umożliwiających realizację kolejnych ok. 2300 lokali.

Z uwagi na wysoki poziom zaawansowania wielu inwestycji Nexity, będą one miały pozytywne przełożenie na wyniki finansowe Develii. Przejęcie Nexity pozwoli nam na zwiększenie potencjału sprzedażowego Develii w krótkim okresie, ponieważ duża część projektów z banku gruntów posiada zgody administracyjne umożliwiające rozpoczęcie budowy. Jednocześnie będziemy w stanie osiągnąć z transakcji wyższy zwrot na kapitale własnym niż założyliśmy w strategii – mówi Paweł Ruszczak, wiceprezes zarządu Develii. – Transakcję częściowo sfinansujemy ze środków własnych, a częściowo kredytem bankowym – dodaje Paweł Ruszczak.

Przedwstępna umowa podpisana przez Develię dotyczy nabycia 100% udziałów 19 polskich spółek zależnych od Nexity. Develia uzyska również kontrolę nad 10 spółkami komandytowymi (których komandytariuszami i komplementariuszami są nabywane spółki), prowadzącymi działalność deweloperską w Polsce. Umowa zostanie sfinalizowana do 30 września 2023 r. pod warunkiem uzyskania zgody Prezesa UOKiK na dokonanie koncentracji.

Cena ustalona w umowie przedwstępnej może podlegać korekcie o kwoty przepływów finansowych pomiędzy nabywanymi przez Develię spółkami a sprzedającym po dniu 31 grudnia 2022 roku.

Aktualnie Nexity realizuje w Polsce inwestycje takie jak m.in. Bemowo Line i Next Ursus w Warszawie, City Vibe w Krakowie oraz Malta Point w Poznaniu.

40% eksporterów obawia się wzrostu ryzyka braku płatności w 2023 r.

Wydarzenia powodujące zakłócenia na rynku w ostatnich kilku latach, takie jak pandemia Covid‑19 czy inwazja na Ukrainę zmieniają globalne łańcuchy dostaw. Jaki wpływ te procesy mają na firmy, na ich podejście do wymiany handlowej oraz na ich sposób funkcjonowania za granicą, w eksporcie? Allianz Trade opublikował dziś drugą edycję swojego globalnego badania. Czołowy globalny ubezpieczyciel należności przeprowadził ankietę wśród prawie 3000 eksporterów z Francji, Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Polski, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.[1] Allianz Trade zapytał firmy o oczekiwania odnośnie eksportu w 2023 r., o wpływ zakłóceń łańcucha dostaw na ich działalność, ich plany jak chcą zwiększyć pewność łańcuchów dostaw oraz o strategie dotyczące obszaru ESG (Environmental, Social, and Governance), czyli ochrony środowiska, odpowiedzialności społecznej i ładu korporacyjnego.

Ryzyko braku płatności jako największa obawa

Firmy są stosunkowo optymistyczne co do perspektyw eksportu w 2023 r., jednak wskazują, iż nadal utrzymuje się wysoka niepewność gospodarcza. W 2023 r. około 70% firm spodziewa się wzrostu rok do roku obrotów towarowych handlu zagranicznego, w porównaniu z 80% w edycji z roku 2022. Odzwierciedla to mniej korzystne warunki dla globalnego handlu w 2023 roku: Allianz Trade przewiduje powolny wzrost światowego handlu w ujęciu ilościowym (wolumenu, o +0,7% w porównaniu do +3,8% w 2022 r.) i spadku w ujęciu wartości (-0,1% w porównaniu do +9,7% w 2022 r.).

Firmy wydają się również mieć mniejszy apetyt ekspansji na nowe rynki i preferują konsolidację działań na tych już istniejących. 63% respondentów zamierza zwiększyć inwestycje w krajach, w których są już obecni, podczas gdy 47% planuje inwestycje w nowych krajach. W przypadku eksportu ponad 55% firm planuje zwiększyć udział w dotychczasowych rynkach, natomiast 52% zamierza zdywersyfikować działalność i obrać za cel nowe kraje.

W porównaniu z rokiem ubiegłym, większy odsetek respondentów spodziewa się wydłużenia terminów płatności z tytułu eksportu (42% w porównaniu do 31%), przy czym odpowiedziało tak blisko 50% badanych firm zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i Wielkiej Brytanii. Odsetek respondentów spodziewających się wzrostu ryzyka braku płatności w eksporcie wzrósł w porównaniu z naszym badaniem z początku 2022 r ogółem o +11 punktów procentowych do 40%. Wzrost jest powszechny we wszystkich krajach, ale najbardziej obawiają się go firmy w Wielkiej Brytanii i Niemczech (w obydwu krajach wzrost takich obaw o +16 punktów procentowych), podczas gdy we Włoszech wzrost takich oczekiwań wyniósł tylko +6 punktów procentowych.

„Firmy mierzą się z kombinacją takich czynników jak niższy popyt, dodatkowa presja na rentowność i surowsze warunki kredytowania, wynikające z dalszego podnoszenia stóp procentowych przez banki centralne w celu obniżenia inflacji. W takich warunkach firmy wyraźnie przygotowują się na dłuższe terminy płatności z tytułu handlu zagranicznego i wyższe ryzyko braku płatności w 2023 roku. Jest to zgodne z naszymi prognozami dotyczącymi globalnych niewypłacalności, które według naszych przewidywań wzrosną o +21% w 2023 r. (+2% w 2022 r.)”twierdzi Aylin Somersan Coqui, CEO Allianz Trade.

Pomimo poprawy, firmy nadal obawiają się zakłóceń w łańcuchach dostaw

Prawie 75% respondentów wskazało, że utrudnienia logistyczne i wysokie koszty transportu mają umiarkowany lub znaczący wpływ na ich działalność eksportową w 2023 r., przez co stanowią największą przeszkodę w Niemczech, Włoszech i Polsce. Dla firm w USA i Hiszpanii największym wyzwaniem jest koszt i dostępność finansowania. Z kolei największą bolączką, z którą mierzą się w tym roku firmy w Wielkiej Brytanii, są wysokie ceny energii. We Francji firmy najbardziej obawiają się ryzyka braku płatności.

 

„Trzy główne strategie, mające na celu zredukowanie zakłóceń w łańcuchach dostaw, to monitorowanie, zarządzanie ryzykiem i analiza due diligence dostawców w zakresie ESG. Jednak pomimo obaw o zbiegające się ze sobą kryzysy prowadzące do deglobalizacji, reorganizacja łańcuchów dostaw lub zmiana lokalizacji zakładów produkcyjnych są najmniej preferowanymi opcjami. Tym niemniej firmy najbardziej dotknięte kryzysem energetycznym skłaniają się ku większej dywersyfikacji swojego łańcucha dostaw. Firmy, które z powodu kryzysu energetycznego odnotowały umiarkowane do poważnych zakłóceń w łańcuchach dostaw, wydają się być bardziej zainteresowane wprowadzeniem zmian – 35% z nich planuje zmienić dostawców i przenieść zakłady produkcyjne w perspektywie średnio- i długoterminowej (w porównaniu z 11% w przypadku firm najmniej dotkniętych kryzysem)” – wyjaśnia Ana Boata, Globalna dyrektor ds. badań ekonomicznych w Allianz Trade.

Środki własne nadal najważniejszym źródłem finansowania rozwoju eksportu

W celu finansowania planów rozwoju eksportu firmy zamierzają nadal polegać na środkach własnych, kredytach i (oferowanych przez dostawców) terminach płatności. Dwie pierwsze opcje były najczęściej wskazywane także w zeszłorocznym badaniu, ale w tym roku ich przewaga w porównaniu z innymi środkami bardzo wyraźnie zmalała, w związku z malejącymi buforami gotówkowymi firm i zaostrzeniem warunków udzielania kredytów bankowych.

„Co ciekawe, poza tradycyjnymi źródłami finansowania, firmy coraz częściej sięgają po usługę odroczonych płatności (Buy Now, Pay Later), aby sfinansować działalność eksportową. W przypadku firm z Wielkiej Brytanii i Francji jest to trzecie źródło finansowania po własnych środkach i po kredytach bankowych. Ta rosnąca dostępność (tej formy finansowania) może również odblokować finansowanie handlu dla małych i średnich przedsiębiorstw, które wcześniej unikały transakcji zagranicznych” – twierdzi Ano Kuhanathan, Dyrektor ds. badań przedsiębiorstw w Allianz Trade.

Nawet uwzględniając (dotychczasową) politykę publiczną, firmy najczęściej domagają się (kontynuowania) wsparcia finansowego. Aktywna polityka pracy na rzecz podnoszenia kwalifikacji pracowników zajmuje wśród wskazywanych potrzeb drugie miejsce po pożyczkach i dotacjach gwarantowanych przez państwo, co potwierdza, jak ważną rolę w obecnych warunkach odgrywa zabezpieczenie finansowania. Kontrola kosztów wydaje się mieć równie priorytetowe znaczenie, ponieważ trzecim preferowanym środkiem w ramach oczekiwanej polityki państwa jest zredukowanie barier w handlu, w tym rezygnacja z podatku granicznego od emisji dwutlenku węgla (Carbon Border Adjustment).

W zakresie ESG firmy na razie preferują małe kroki i ciągłość biznesową

Kryzys energetyczny podkręca tempo zielonej transformacji. W obliczu spowolnienia gospodarczego i ograniczeń finansowych ponad 80% respondentów twierdzi, że w 2023 r. będzie przedkładać ciągłość biznesową nad zobowiązania w zakresie ESG. Firmy nie zrezygnowały jednak całkowicie z realizacji celów ESG: większość respondentów (85%) podejmuje bardziej intensywne działania na rzecz przejścia na ekologiczne źródła energii w perspektywie długoterminowej, zwłaszcza w Hiszpanii, Stanach Zjednoczonych i Francji.

„Główne działania w zakresie ESG nadal koncentrują się na środkach krótkoterminowych, takich jak wybór ekologicznych środków transportu, większe oczekiwania wobec dostawców dotyczące standardów ESG lub poprawa standardów bezpieczeństwa i higieny pracy w łańcuchu dostaw. Priorytetem są jednak również bardziej strukturalne środki, takie jak opracowywanie zrównoważonych i innowacyjnych produktów i usług oraz zmniejszenie zaangażowania w działalność szkodliwą dla środowiska”podsumowuje Aylin Somersan Coqui.

Światowa wymiana handlowa polskich firm

Sławomir Bąk, Członek zarządu ds. oceny ryzyka w Allianz Trade zauważa, że „Polska i polskie firmy w gronie najistotniejszych eksporterów z Zachodu – to nie przypadek ani kurtuazja. Międzynarodowe badanie Allianz Trade potwierdza, że polscy eksporterzy są bardzo skuteczni w światowej wymianie handlowej – udział przychodów z eksportu w stosunku do ich całości nie odbiegał od innych badanych, wysoko rozwiniętych gospodarek (30% ankietowanych polskich firm stwierdziło, iż eksport odpowiada za ponad 50% ich przychodów wobec 31% wskazujących taki wynik w całej badanej grupie globalnych firm). Druga strona medalu jest taka, że tak duży udział przychodów z eksportu czyni polskich eksporterów wrażliwych i zależnych od koniunktury globalnej, jak i na poszczególnych rynkach. Polskie firmy są w coraz większym stopniu pełnoprawnymi uczestnikami światowego handlu, stopniowo przechodząc z poziomu głównie regionalnej wymiany handlowej do tej globalnej, odkrywając nowe możliwości, ale i wystawiając się na nowe, bo globalne ryzyka.”

[1] Badanie zostało przeprowadzone online w ciągu trzech tygodni w połowie kwietnia 2023 roku.

6 zł dywidendy od K2 Holding, w planach zmiana nazwy

Wśród projektów uchwał na Walne Zgromadzenie znajduje się zmiana firmy spółki na Fabrity Holding S.A. w związku z wiodącym udziałem biznesu software oraz przeglądem opcji strategicznych spółek marketingowych. Zarząd rekomenduje Walnemu Zgromadzeniu wypłatę łącznie 14,5 mln zł dywidendy, co oznacza 6 zł na akcję (2 zł zostało już zaliczkowo wypłacone w październiku).

– Bardzo dobra sytuacja finansowa Grupy pozwala na to, aby za lata 2021-2022 do akcjonariuszy trafiło łącznie w formie dywidendy 12,4 zł na akcję, co oznacza około 35% kapitalizacji spółki z ostatnich dni. Rekordowe dywidendy mają oczywiście związek z transakcją sprzedaży chmurowej spółki Oktawave, ale również bieżąca działalność biznesowa Grupy tworzy potencjał wypłaty rosnących dywidend – wskazuje Paweł Wujec, Prezes Zarządu K2 Holding.

Przegłosowanie przez akcjonariuszy obecnych podczas Walnego Zgromadzenia stosownej uchwały w sprawie wypłaty 6 zł dywidendy na akcję z zysku roku 2022 oznaczałoby wypłatę jeszcze 4 zł na każdy walor K2 Holding, biorąc pod uwagę wypłaconą w październiku zeszłego roku zaliczkę na poczet dywidendy za rok 2022. Proponowany harmonogram zakłada ustalenie prawa do dywidendy 4 lipca, a jej wypłatę 4 października.

Równocześnie zarząd proponuje akcjonariuszom zmianę firmy spółki na Fabrity Holding SA.

– Software house Fabrity to dzisiaj nasz motor rozwoju, największy i najbardziej zyskowny biznes. Dlatego zależy nam, aby nazwa całej grupy notowanej na GPW – a więc istotna z perspektywy inwestorskiej – odzwierciedlała dominującą już teraz rolę Fabrity w wynikach oraz strategiczne znaczenie biznesu software. Oczywiście, spółki marketingowe (K2 Create i K2 Precise) dalej funkcjonować będą pod szyldem K2 – znanym i cenionym w swojej branży. Nie planujemy żadnych dodatkowych „rebrandingów” – mówi Prezes Wujec.

Ponadto w środę Rada Nadzorcza K2 Holding powołała na nową trzyletnią kadencję Zarząd w niezmienionym składzie: Prezes Paweł Wujec, Wiceprezes Tomasz Burczyński, Wiceprezes Artur Piątek.