Korzyści z automatyzacji procesów biznesowych dla małych i średnich przedsiębiorstw

Prowadzenie biura i zarządzanie procesami biznesowymi w organizacji bywa wyjątkowo uciążliwe. Z dużymi wyzwaniami borykają się szczególnie małe i średnie przedsiębiorstwa, które często samodzielnie zajmują się administracją, obsługą klienta, sprzedażą, rozliczaniem kadr i podatków. Przetwarzanie dokumentów i archiwizowanie ich jest niezwykle żmudne – zajmuje dużo czasu, który przecież mógłbyś przeznaczyć na rozwój swojej firmy. Wystarczy zautomatyzować je przy pomocy dedykowanych programów.

Z jakimi wyzwaniami mierzą się firmy MŚP?

Brak wykwalifikowanego personelu i wysokie koszty związane z jego zatrudnieniem to duży problem małych i średnich firm. Chcąc go rozwiązać, przedsiębiorcy usiłują samodzielnie zarządzać całą firmą, co przekłada się na ustawiczny brak czasu, konieczność śledzenia zmian w przepisach podatkowych i ryzyko popełnienia błędu o skutkach finansowych.

Ściślej mówiąc jest sporo procesów, które są trudne i żmudne, a zalicza się do nich np.:

  • brak narzędzi do edytowania dokumentów,
  • prowadzenie tylko papierowego archiwum i trudności z wyszukiwaniem konkretnych informacji,
  • brak narzędzi do czytania kodów w magazynach,
  • konieczność ręcznego wprowadzania danych do CRM-u,
  • wprowadzanie danych z faktur do systemu finansowo-księgowego,
  • niski poziom bezpieczeństwa dokumentów i danych w wersji cyfrowej,
  • chaos w obsłudze zamówień spływających z różnych kanałów (sklep internetowy, email, telefon).

Trudności w powyższych obszarach przekładają się na nieporządek w dokumentach, a to dodatkowo obciąża firmę i jej pracowników. Jak rozwiązać to bez zatrudniania specjalistów i generowania wysokich kosztów związanych z otworzeniem i utrzymywaniem wewnętrznych działów kadr i płac, administracji czy IT? Rozwiązaniem są programy do automatyzacji procesów.

zarządzanie procesami biznesowymi

Źródło: Arcus.pl

Rozwiązanie? Automatyzacja procesów biznesowych

Inwestycja w automatyzację zwraca się bardzo szybko. Korzyści płynących z tego rozwiązania jest dużo, a zarządzający firmami mogą wreszcie odzyskać kontrolę nad finansami i procesami. W jaki sposób? Poprzez m.in.:

  • zaczytywanie danych z różnych dokumentów,
  • rejestrowanie przychodzącej korespondencji,
  • analizowanie danych i selekcjonowanie ich,
  • poprawę bezpieczeństwa dokumentów poufnych zawierających dane wrażliwe,
  • integrowanie urządzeń wielofunkcyjnych z programami do zarządzania drukiem,
  • zaawansowane raportowanie,
  • audyt procesów i wyłapywanie najsłabszych obszarów wymagających optymalizacji.

To tylko niektóre z możliwości, jakie dają nowoczesne programy do zarządzania. W zależności od potrzeb można dopasować rozwiązania systemowe, funkcjonalne i branżowe do indywidualnych potrzeb i wyzwań danej firmy. Inne wyzwania mają instytucje finansowe, z innymi mierzą się placówki edukacyjne czy działające w sektorze usług medycznych.

Dlaczego małe i średnie firmy powinny postawić na automatyzację?

Wdrożenie automatyzacji i usprawnienie procesów pozwala Twojej firmie rozwijać się bez ryzyka, że będzie ona zagrożona wykluczeniem cyfrowym. Lista zalet jest jednak znacznie dłuższa, a obejmuje poprawę efektywności działań handlowych, sprawne zarządzanie sprzedażą, kontrolowanie floty pojazdów, szybsze działanie (generowanie umów, ofert), automatyczne rejestrowanie korespondencji, sprawne gromadzenie i analizowanie danych.

Inteligentna automatyzacja bazująca na sztucznej inteligencji przejmuje wiele obowiązków związanych z zarządzaniem firmą. Pozwala Ci pracować wydajniej, szybciej, a przy tym bardziej ekonomicznie.

AI Act – regulacja sztucznej inteligencji

Obecnie na agendzie Unii Europejskiej jest regulacja, która się nazywa AI Act. Jest duże prawdopodobieństwo, że już jesienią wejdzie w życie. To regulacje dla sztucznej inteligencji z perspektywy ryzyk związanych z zastosowaniem tej technologii – zwłaszcza w kontekście naszej prywatności. Przykładem może być model sztucznej inteligencji, który rozpoznaje twarze w przestrzeni publicznej. Tutaj regulator mówi, że absolutnie nie ma na to zgody i takich rozwiązań w Europie ma nie być. Jest też coś, co nazywa się ryzykiem ograniczonym – na przykład rekruter oparty na sztucznej inteligencji sprawdza i decyduje o przyznaniu pracy człowiekowi. W takich sytuacjach regulator wymaga dodatkowych wyjaśnień, jak działa model – a jeśli ich nie ma, to nie można stosować takiego systemu. Albo częste doświadczenie wielu ludzi, czyli bot dzwoniący, żeby sprzedać panele słoneczne – który się przedstawia z imienia i nazwiska i udaje osobę. To ma być również zakazane. Zostanie wprowadzona pełna transparentność – czyli człowiek musi wiedzieć, że ma kontakt z maszyną.

– Z całą pewnością sztuczna inteligencja już od około dziesięciu lat bardzo mocno zmienia świat, zmienia biznes. Takie rozwiązania są na przykład stosowane jeśli chodzi o rekomendowanie produktów. Ludzie często nie mają nawet świadomości, że to sztuczna inteligencja podsuwa im coś w sieci, albo że prognoza pogody to jest konstrukt sztucznej inteligencji – powiedziała serwisowi eNewsroom.pl Aleksandra Przegalińska, Prorektorka ds. Współpracy z Zagranicą oraz ESR, Akademia Leona Koźminskiego. – W ostatnim roku doszło istotnej zmiany i myślę tutaj przede wszystkim o ChacieGPT – czyli takiej nowej formie sztucznej inteligencji, z którą można sobie rozmawiać. I ta nowa sztuczna inteligencja stała się bardzo dostępna, łatwa w wykorzystaniu. Dlatego teraz jak najszybciej należy wprowadzić regulacje sztucznej inteligencji. Czyli inaczej ramy działania dla sztucznej inteligencji – na co się zgadzamy, co jest dla nas ok, a gdzie czujemy, że sztuczna inteligencja za bardzo wpływa na nasze życie – wskazuje Przegalińska.

Recesja zysków w końcu dogania firmy prywatne – analiza Allianz Trade

  • Nie wszystko złoto, co się świeci w sezonie wyników za I kw., a wyniki w USA już wskazują na recesję. Podczas gdy 62% firm w Europie i USA pobiło prognozy w pierwszym kwartale, wynika to głównie z już obniżonych szacunków analityków. Nawet jeśli przychody wzrosły rok do roku (+2,6%), wzrost zysków pozostał na ujemnym poziomie (-0,1% r/r), a recesja firm prywatnych jest coraz bliżej, przynajmniej w Stanach Zjednoczonych, gdzie zyski spadły już przez dwa kolejne kwartały. Firmy z regionu APAC poszły w przeciwnym kierunku: ponowne otwarcie Chin wzbudziło nadzieje na znakomite ożywienie w pierwszym kwartale, ale 59% chińskich firm rozczarowało rynek.

 

  • Zgodnie z oczekiwaniami, w szczególności dwa sektory odnotowały duży kwartalny spadek w związku z normalizacją zysków: sektor morski i energetyczny. W sumie 10 z 26 sektorów zdołało zwiększyć zarówno sprzedaż, jak i EPS, podczas gdy osiem sektorów odnotowało spadki r/r. Najgorzej wypadły materiały podstawowe. Europejskie firmy tracą dwa „wiatry w żaglach” – możliwość dyktowania cen zmniejsza się, a USD słabnie. Recesja zysków wydaje się realną groźbą na jesień w okresie powrotu do szkoły, ponieważ „przekładnia” zacieśnienia polityki pieniężnej będzie wówczas w pełni skuteczna. Niemniej jednak, zgodnie z przewidywaniami w czwartym kwartale, wraz ze spadkiem możliwości ustalania cen w wielu sektorach, firmy na całym świecie przygotowywały się na ponury scenariusz na 2023 r., wprowadzając zmiany kadrowe, plany restrukturyzacji operacyjnej i inne środki oszczędnościowe. To wraz ze znacznie niższymi rachunkami za energię powinno zapobiec gwałtownej recesji zysków w nadchodzących miesiącach.

 

  • Pogorszyły się prognozy korporacyjne na cały rok 2023, ponieważ tylko 25% firm dokonało korekty w górę w trakcie sezonu. Jednak od początku przyszłego roku spodziewane jest łagodne ożywienie. Oczekuje się, że w pierwszym kwartale 2024 r. dziewięć z 11 sektorów w S&P 500 osiągnie wzrost zysków: usługi komunikacyjne (+20,5% r/r), sektor użyteczności publicznej (+17,7%) i przemysł (+15,9%) mają odnotować najwyższe tempo wzrostu EPS.

 

Nie wszystko złoto, co się świeci w sezonie wyników za I kwartał. Nawet jeśli 51% firm na poziomie globalnym przekroczyło oczekiwania, nie jest to tak imponujące, jak mogłoby się wydawać, biorąc pod uwagę, że analitycy mocno obniżyli swoje szacunki tuż przed rozpoczęciem sezonu, co stało się dość powszechną praktyką w ostatnich kwartałach. Było to szczególnie widoczne w Stanach Zjednoczonych, gdzie 62% firm przebiło prognozy dotyczące wzrostu EPS, ponieważ konsensus przesunął się ze wzrostu +1,4% r/r w styczniu do spadku o -5,1% r/r w kwietniu. Ponadto 76,9% spółek z S&P 500 przekroczyło oczekiwania w zakresie EPS, w porównaniu do długoterminowej średniej wynoszącej 66,3% pod względem pozytywnych niespodzianek dla indeksu. Jednak firmy z regionu APAC poszły w przeciwnym kierunku: ponowne otwarcie Chin wzbudziło nadzieje na znakomite ożywienie w pierwszym kwartale, ale 59% chińskich firm rozczarowało rynek.

 

Pogorszenie koniunktury utrzymuje się i przez następne dwa kwartały nadal będzie budzić niepokój. Nawet jeśli przychody nadal rosną rok do roku (+2,6%), wzrost zysków pozostaje na poziomie ujemnym (-0,1% r/r), a recesja przedsiębiorstw jest coraz bliższa, przynajmniej w Stanach Zjednoczonych, gdzie zyski już spadają przez dwa kolejne kwartały (IV kw.: -2,8% i I kw.: -0,7%). Zgodnie z przewidywaniami w czwartym kwartale, wraz ze spadkiem siły ustalania cen w wielu sektorach, firmy na całym świecie przygotowywały się na ponury scenariusz roku 2023, wprowadzając zmiany kadrowe, plany restrukturyzacji operacyjnej i inne środki oszczędnościowe, które wraz ze znacznie cieplejszą niż oczekiwano zimą – która „obniżyła” rachunki za energię – spowodowały, że zyski spadły w tym kwartale mniej niż początkowo oczekiwano. Ponieważ jednak kosztów nie da się redukować w nieskończoność, w nadchodzących kwartałach zyski będą spadać.

Wykres 1 Oczekiwania dotyczące przychodów (po lewej) i zysków (po prawej) w I kwartale 2023 r. według regionów

Oczekiwania dotyczące przychodów
Legenda: Beat – Przekroczone; Met – Spełnione; Missed – Niespełnione; [regiony – od góry do dołu:] Rynki wschodzące; APAC; Ameryka Łacińska; Wszystkie regiony świata; Bliski Wschód i Afryka; Ameryka Północna; Europa; Strefa Euro
Źródła: Refinitiv (wg stanu na dzień 22 maja 2023 r.), Allianz Research

Wykres 2: Globalne kwartalne przychody i wskaźniki wzrostu EPS[1]

Wykres 2: Globalne kwartalne przychody i wskaźniki wzrostu EPS
Legenda: Revenue – Przychody; Q1 2023 (so far) – 1 kwartał 2023 (do tej pory)
Źródła: Refinitiv (wg stanu na dzień 22 maja 2023 r.), Allianz Research

Europejskie firmy w opinii Allianz Trade tracą dwa wiatry w żaglach – siła dyktowania cen słabnie, a dolar amerykański spada. Przewiduje się, że wzrost sprzedaży S&P 500 (+3,6% r/r) w pierwszym kwartale przewyższy wzrost sprzedaży Stoxx 600 (+0,7% r/r), czego nie widziano od trzeciego kwartału 2021 r. Sugeruje to, że boom sprzedaży, jakiego doświadczyły europejskie firmy w 2022 roku dobiegł końca, a do końca roku spodziewane są dalsze spadki przychodów (Wykres 3).

Wykres 3 Kwartalne stopy wzrostu przychodów (r/r %) dla spółek z indeksów S&P 500 (USA) i Stoxx 600 (Europa)

Kwartalne stopy wzrostu przychodów
Źródła: Refinitiv Eikon (wg stanu na dzień 23 maja 2023 r.), Allianz Research.

Wydaje się jednak, że wzrost zysków w Europie utrzyma się nieco dłużej, przynajmniej przez kolejny kwartał (Wykres 4). Przy współczynniku zaskoczenia[1] na poziomie 12,1% (powyżej długoterminowej średniej 5,8%) EPS spółek z indeksu Stoxx 600 wzrósł w I kw. o +9,5% r/r. To wprawdzie znacznie mniej niż w poprzednim kwartale (IV kw: +17,9% r/r), ale i tak lepiej niż spadek obserwowany już w spółkach z S&P 500 (-0,2% r/r). Poza faktem, że cykle polityki pieniężnej nie są w pełni zsynchronizowane między USA i Europą, dalsze spadki indeksu S&P 500 można również wytłumaczyć jego mniejszą dywersyfikacją. Jak widać na Wykresie 5, EPS dla sektorów technologii i opieki zdrowotnej spadł odpowiednio o -9,4% r/r i -14,8% r/r w I kwartale, a sektory te łącznie reprezentują 53% kapitalizacji rynkowej indeksu. Chociaż sektory o najgorszych wynikach w tym kwartale to sektory użyteczności publicznej (-22,4% r/r) i materiałów (-22,2% r/r), stanowią one zaledwie 5% kapitalizacji rynkowej indeksu S&P 500.

Wykres 4 Tempo wzrostu zysków (r/r %) dla spółek z S&P 500 (USA) i Stoxx 600 (Europa)

Tempo wzrostu zysków
Źródła: Refinitiv Eikon (wg stanu na dzień 23 maja 2023 r.), Allianz Research.

Wykres 5 Historyczne, obecne i przyszłe stopy wzrostu zysków dla sektorów w S&P 500

Wykres 5 Historyczne, obecne i przyszłe stopy wzrostu zysków dla sektorów w S&P 500
Legenda: Q1 2023 (so far) – I kw. 2023 (do tej pory); Q1 2024 (Exp) – I kw. 2024 (Oczekiwania) [sektory od lewej do prawej:] Dobra luksusowe; Przemysł; Energia; Finanse; Dobra podstawowe; Nieruchomości; Usługi komunikacji; Technologia; Opieka zdrowotna; Materiały; Sektor użyteczności publicznej
Źródła: Refinitiv Eikon (wg stanu na dzień 23 maja 2023 r.), Allianz Research.
Spółki osiągające lepsze wyniki z 2022 r. nadal odnotowywały normalizację zysków w I kw. 2023 r., podczas gdy spółki z materiałów (dóbr) podstawowych nadal cierpiały. Chociaż było to przewidywane, w szczególności dwa sektory odnotowały duże kwartalne niepowodzenie: morski i energetyczny. Po tym, jak przez większą część 2022 r. oba sektory cieszyły się wyjątkowym boomem, uzasadnionym rosnącymi cenami ropy naftowej i niespotykanymi wcześniej stawkami frachtu morskiego, sprzedaż w tych sektorach spadła odpowiednio o –31,6% i -3,3% r/r w I kwartale. Sugeruje to jednak, że koniunktura wraca do normy.

Wykres 6: Wzrost przychodów i EPS (r/r %) w I kw. 2023 według sektorów, wszystkie spółki giełdowe na świecie

Wzrost przychodów i EPS
Legenda: Revenue growth – wzrost przychodów; EPS growth – wzrost EPS; Paper & Forest – Papier i lasy; Metals and Mining – Metale i górnictwo; Chemicals – Środki chemiczne; Semiconductors – Półprzewodniki; Maritime – Morski; Airlines – Linie lotnicze; Banks – Banki; Hotels & Restaurants – Hotele i restauracje; Machinery – Maszyny i urządzenia; Aerospace & Defence – Lotnictwo i obrona; Health Care Equpment – Urządzenia opieki zdrowotnej; Discretionary Distrib. and Retail – Dystrybucja i Sprzedaż detaliczna dóbr luksusowych; Durables & Apparel – Towary trwałego użytku i odzież; Construction & Engineering – Budownictwo i inżynieria; REITs – REITy; Staples Distribution & Retail – Dystrybucja i sprzedaż detaliczna towarów podstawowych; Food, Beverage & Tobacco – Żywność, napoje i wyroby tytoniowe; Software – Oprogramowanie; Household & Pers. Products – Produkty gospodarstwa domowego i osobistego użytku; Utilities – sektor użyteczności publicznej (media); Tech. Hardware – Sprzęt techniczny; Pharma – Farmaceutyczny; Telecom – Telekomunikacyjny; Energy – Energetyczny; Insurance – Ubezpieczenia
Źródła: Refinitiv Eikon (wg stanu na dzień 23 maja 2023 r.), Allianz Research.

Podstawowe surowce, w tym metale i górnictwo, środki chemiczne i papier, nadal borykały się z trudnościami, ponieważ EPS spadł o -46,9% r/r w I kwartale, po spadku o -45,9% r/r w IV kwartale 2022 r. Ponowne otwarcie Chin w opinii Allianz Trade nie zapewnia bardzo potrzebnego i oczekiwanego ożywienia, w szczególności w sektorze metali i górnictwa. Z godnym uwagi wyjątkiem metali związanych z transformacją energetyczną, ceny większości metali raczej nie wzrosną w krótkim okresie, biorąc pod uwagę zbliżającą się recesję.

 

Sprzedaż spadła drugi kwartał z rzędu w sektorze chemicznym (-4,7% r/r w IV kw. i -16,0% r/r w I kw.), szczególnie w chemii bazowej (-29,2% r/r) oraz chemii półproduktów i pochodnych ( -18% r/r). Natomiast tworzywa sztuczne, żywice i włókna odnotowały wzrost o +5,5% r/r. Pogorszenie to w dużej mierze można wytłumaczyć stale malejącym popytem, który negatywnie wpłynął zarówno na cenę, jak i wielkość sprzedaży. Nawet jeśli ceny gazu ziemnego spadły z ostatnich wartości maksymalnych, nadal są odpowiedzialne za pogorszenie marż w sektorze. W rezultacie perspektywy zysków sektora na 2023 r. pozostają zagrożone. Allianz Trade spodziewa się, że europejskie firmy chemiczne nadal pozostaną w tyle za amerykańskimi odpowiednikami.

Wykres 7 Zmiany sprzedaży w światowym sektorze chemicznym

Zmiany sprzedaży w światowym sektorze chemicznym
Legenda: Volume-Driven Change in Sales – Zmiany w sprzedaży zależne od wolumenu; Price-Driven Change in Sales – Zmiany w sprzedaży zależne od cen; Total Change in Sales – Łączne zmiany w sprzedaży
Źródła: Bloomberg, Allianz Research

Z drugiej strony, pozytywna tendencja utrzymywała się w przypadku firm wytwarzających dobra inwestycyjne, ponieważ bogate w gotówkę korporacje nadal dokonywały nakładów inwestycyjnych. Jednak produkcja prawdopodobnie osiągnie szczyt w drugim kwartale, gdy zmniejszą się nowe zamówienia. Przychody przemysłu lotniczego i obronnego wzrosły o +11,2% r/r, głównie dzięki segmentom samolotów komercyjnych oraz części i silników, dla których nowe zamówienia już przekraczają poziomy sprzed pandemii, ponieważ linie lotnicze muszą wymienić starą flotę i zwiększyć przepustowość. Stłumiony popyt po okresie podażowych niedoborów produkcyjnych ożywia również aktywność i wzmacnia zaległości w firmach z branży maszynowej, które zanotowały wzrost r/r sprzedaży o +13,9% i zysku o +28,6%. Sprzęt rolniczy i wydobywczy również odnotował ostatnio więcej dostaw jednostkowych. Chociaż plany inwestycyjne na 2023 r. dla sektora wydobywczego są wstrzymane, nakłady inwestycyjne wzrosły średnio o +15% w ciągu ostatnich dwóch lat, przy zauważalnym wzroście popytu na samochody ciężarowe, co wyjaśnia obecną działalność biznesową.

Wykres 8 Światowe dostawy sprzętu maszynowego używanego w sektorze wydobywczym

Światowe dostawy sprzętu maszynowego
Legenda: Trucks – ciężarówki; Dozer – Spychacz; Hydraulic excavator – Koparka hydrauliczna; Wheel loader – Ładowarka kołowa
Źródła: Bloomberg, Allianz Research

Usługi konsumenckie (głównie hotele i restauracje) oraz linie lotnicze odnotowały wzrost drugi kwartał z rzędu, ponieważ wydatki na podróże pozostają wysokie pomimo wyższych taryf lotniczych i noclegowych. Rosnąca liczba rezerwacji na nadchodzący sezon letni daje tym sektorom impuls. Według IATA globalny ruch pasażerski odnotował w marcu silny wzrost, a przychody z pasażerokilometrów (RPK) w całej branży wzrosły o +52,4% r/r i osiągnęły 88% poziomu z marca 2019 r. Oprócz stałego popytu, linie lotnicze nadal czerpią korzyści ze spadku cen paliwa do silników odrzutowych, które spadły o około -26% od początku roku i stanowią blisko 30% kosztów operacyjnych linii lotniczych. Chociaż turystyka krajowa i międzynarodowa w Chinach wreszcie została wznowiona, nadal jest znacznie poniżej poziomu sprzed pandemii (Wykres 9). Na przykład w I kwartale liczba odwiedzających Hongkong wyniosła 22% poziomu obserwowanego w I kwartale 2019 r. (16,6 mln).

Wykres 9 Liczba odwiedzających Hongkong na kwartał (w tysiącach)

Liczba odwiedzających Hongkong na kwartał
Legenda: HK Total arrivals – Łącznie osoby odwiedzające Hongkong; HK visitors from APAC – Osoby odwiedzające Hongkong z APAC
Źródła: Bloomberg, Rada Turystyki Hongkongu, Allianz Research.

Pomimo niedawnych zawirowań bankowych w Stanach Zjednoczonych sektor ten osiągnął lepsze wyniki niż rynek, ponieważ banki zyskały więcej na kredytobiorcach płacących wyższe odsetki. EPS wzrósł o +26% r/r na całym świecie (+54,2% w Europie i +49,4% w USA). Niemniej jednak zjawisko ucieczki w bezpieczne miejsce, o czym świadczy wycofanie 230 mld USD depozytów z małych i regionalnych banków pod koniec marca, spowodowało spadek ich EPS o -16,5% kw/kw, podczas gdy zyski pięciu największych amerykańskich banków wzrosły o + 74,4% kw/kw.

Wykres 10 Kwartalny EPS (USD) banków amerykańskich

Wykres 10 Kwartalny EPS (USD) banków amerykańskich
Legenda: Top 5 largest banks – 5 największych banków; Regional banks – Banki regionalne
Źródła: Refinitiv Eikon, Allianz Research.

Patrząc w przyszłość, ogólne wyniki biznesowe w opinii Allianz Trade prawdopodobnie nie poprawią się w bardzo krótkim okresie, chociaż oczekuje się, że rok 2024 będzie rokiem ożywienia. Spośród amerykańskich firm, które zdecydowały się zaktualizować swoje prognozy w ciągu sezonu, 47% zrewidowało w dół swoje oczekiwania na cały rok 2023, 28% utrzymało je na neutralnym poziomie, a tylko 25% dokonało rewizji w górę. Jednak oczekuje się, że dziewięć z 11 sektorów reprezentowanych w indeksie S&P 500 osiągnie wzrost zysków w I kw. 2024 r.: najwyższe wskaźniki wzrostu EPS mają usługi komunikacyjne (+20,5% r/r), użyteczności publicznej / media (+17,7%) i przemysł (+15,9%).

[1] Czynnik zaskoczenia zagregowanych zysków to rzeczywista liczba w porównaniu ze średnią szacunkową na dzień sprawozdawczy.

[1] Średnie dane za I kwartał 2023 r.: do tej pory swoje wyniki opublikowało 90% spółek notowanych na giełdzie.

Kwiecień przyniósł spadki w sprzedaży pożyczek

Liczba udzielonych pożyczek spadła w kwietniu do poziomu 306 tys. sztuk wobec niemal 325 tys. w marcu, a wartość udzielonego finansowania przez firmy pożyczkowe, z wyłączeniem segmentu płatności odroczonych, spadła do poziomu 1,09 mld zł wobec 1,16 mld zł miesiąc wcześniej – wynika z analizy Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego na podstawie danych CRIF.

Po słabym początku roku dla instytucji pożyczkowych, marzec przyniósł odbicie sprzedaży, jednak trend wzrostowy nie utrzymał się na dłużej. Kwiecień upłynął pod znakiem spadków. Instytucje pożyczkowe przyznały o 5,8 proc. mniej pożyczek niż miesiąc wcześniej, na kwotę o 5,9 proc niższą. Głównym czynnikiem, który zadziałał na niekorzyść branży, była mniejsza liczba dni roboczych. W kwietniu było ich 19 wobec 23 w marcu, co istotnie wpłynęło na finalną sprzedaż.

Zainteresowanie pożyczkami większe niż rok temu

Liczba odpytań w sprawie klientów aplikujących o pożyczkę spadła w kwietniu do poziomu 794,5 tys. wobec 920,8 tys. w marcu, co przekłada się na dynamikę -13,7 proc. miesiąc do miesiąca. W ujęciu rocznym natomiast odczyt wskazał na 14 proc. wzrost w stosunku do kwietnia 2022 roku. Przy czym należy zauważyć, że kwiecień był w zeszłym roku jednym z najsłabszych miesięcy pod kątem liczby aplikacji o finansowanie.

Średnia wartość pożyczki podobna do kwot sprzed czterech lat

Średnia wartość pożyczki udzielonej w kwietniu 2023 r. wyniosła 3566 złotych. Wskaźnik ten jest zbliżony do odczytów z poprzednich miesięcy. Rynek od stycznia obserwuje stabilizację średniej kwoty przyznanej pożyczki na poziomie od 3400 do 3600 zł, a więc na poziomach analogicznych do osiąganych przez branżę jeszcze w 2019 roku. Warto podkreślić, że od tamtego czasu zarówno poziom wynagrodzeń w gospodarce, jak i inflacja istotnie wzrosły, co oznacza, że aktualnie taka pożyczka ma znacznie dużo niższą wartość niż miało to miejsce cztery lata temu.

Liczba instytucji pożyczkowych, uczestniczących w systemie wymiany informacji firmy CRIF, które w poprzednim miesiącu udzieliły chociaż jednej pożyczki, wyniosła w kwietniu 36, z czego 5 z nich to podmioty udzielające finansowania w formule BNPL. Wskaźnik ten utrzymał się na poziomie z marca, kiedy to trzy podmioty zawiesiły bądź zakończyły działalność.

Analizując sytuację w sektorze należy mieć na uwadze, że branża pożyczek pozabankowych jest nadal w fazie głębokich zmian. W maju br. wszedł w życie kolejny pakiet regulacji z ustawy antylichwiarskiej, tj. nowe zasady weryfikacji kredytowej klientów, które mocno wpływają na działalność operacyjną instytucji pożyczkowych i znacznie zwiększają koszt prowadzonej działalności, co z pewnością będzie miało przełożenie na wyniki rynku w kolejnych miesiącach.spadki w sprzedaży pożyczek spadki w sprzedaży pożyczek

Rzecznik MŚP zwrócił się do MZ o objaśnienia prawne w zakresie podwójnego obowiązku opłacenia składki zdrowotnej

Rzecznik MŚP Adam Abramowicz zwrócił się do Ministra Zdrowia z wnioskiem o wydanie objaśnień prawnych w zakresie podwójnego obowiązku opłacenia składki zdrowotnej przez przedsiębiorców za styczeń 2022 r.

Do Rzecznika MŚP wpływają liczne pisma przedstawicieli przedsiębiorców, wskazujących na utrudnienia związane z rozliczeniem rocznym składki zdrowotnej za rok 2022. Jednym
z najczęściej powtarzających się problemów jest obowiązek de facto dwukrotnego opłacenia składki zdrowotnej za styczeń 2022 r.

Dotyczy on przedsiębiorców, którzy:

  1. rozliczali podatek dochodowy od osób fizycznych w formie tak zwanej skali podatkowej lub podatku liniowego,
  2. w roku 2022 osiągali na tyle niskie dochody (niższe niż minimalne wynagrodzenie obowiązujące 1 lutego 2022 roku), że muszą rozliczyć składkę roczną w oparciu nie o faktyczny dochód z prowadzonej działalności, lecz od podstawy wynoszącej iloczyn liczby miesięcy podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu w roku kalendarzowym, za który ustalany był dochód i minimalnego wynagrodzenia miesięcznego,
  3. zawiesili lub zakończyli działalność najpóźniej z końcem grudnia 2022 r.

Tacy przedsiębiorcy płacili miesięczne składki zdrowotne w systemie „Polskiego ładu” od lutego 2022 r. do momentu zawieszenia lub zakończenia działalności, gdyż obowiązywał ich, zgodnie z nowymi przepisami, rok składkowy, zaczynający się w lutym a kończący w styczniu następnego roku. W wypadku, jednak, gdy są oni zobowiązani opłacić składkę roczną
w minimalnej wysokości, wówczas zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, składkę taką wyznacza się w oparciu o rok kalendarzowy, a nie składkowy. Przykładowo, osoby, które zawiesiły działalność w grudniu 2022 r., muszą zapłacić minimalną składkę w wysokości równej iloczynowi 12 miesięcy oraz minimalnego wynagrodzenia za pracę, mimo iż obowiązujący ich rok składkowy zaczął się dopiero w lutym, więc trwał 11 miesięcy.

Co istotne, według stanowiska ZUS, zapłacona przez te osoby składka za styczeń 2022 r., jako zapłacona jeszcze w starym systemie, nie jest uwzględniana przy rozliczeniu składki rocznej. Oznacza to, że osoby takie muszą jeszcze raz zapłacić dodatkową składkę
w wysokości określonej nowym systemem.

W opinii Rzecznika MŚP stanowisko takie budzi poważne wątpliwości, zwłaszcza że dotyczy sytuacji osób, które i tak płaciły składkę wyższą, niż wynikałaby z ich dochodu i w praktyce mogą nie posiadać środków na zapłacenie kolejnej, dwunastej składki. Mając powyższe na uwadze, Rzecznik MŚP zwrócił się do Ministra Zdrowia z wnioskiem o wydanie objaśnień prawnych w przedmiotowym zakresie.

Maj 2023 r. w TIM SA lepszy niż przed rokiem i z większą liczbą obsłużonych klientów

Ze wstępnych szacunków wynika, że przychody TIM SA ze sprzedaży netto towarów i usług związanych bezpośrednio ze sprzedażą towarów wyniosły w maju 2023 r. 116,6 mln zł, a więc o 2,2% więcej niż w analogicznym okresie 2022 r.

Szacowana sprzedaż online realizowana samodzielnie przez klientów osiągnęła w maju 2023 r. 77,7 mln zł (-1,7% rdr.).

Po pięciu miesiącach 2023 r. całkowite przychody ze sprzedaży przekroczyły 583,5 mln zł (-6,4% rdr.), zaś sprzedaż online realizowana samodzielnie przez klientów – 394,7 mln zł (-9,5% rdr.).

– Biorąc pod uwagę sytuację rynkową, w tym spowolnienie i spadek popytu w branży elektrotechnicznej, przychody osiągnięte w maju dają powody do zadowolenia. Sprzedaż na dzień roboczy przekroczyła w tym miesiącu 5,83 miliona złotych, co daje drugi najlepszy wynik w bieżącym roku – mówi Piotr Nosal, członek Zarządu i dyrektor handlowy TIM SA. – W maju 2023 roku liczba obsłużonych przez nas klientów była o niemal 20% wyższa niż rok wcześniej. Utrzymaliśmy tempo pozyskiwania nowych klientów – dodaje Piotr Nosal.

Maciej Borowiak nowym Prezesem Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej Polska PV

Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej Polska PV, zrzeszające ponad 80 podmiotów, powołało podczas ostatniego  Walnego Zgromadzenia Członków, które odbyło się 25.05.23 w Krakowie, nowego Prezesa Zarządu. Został nim dotychczasowy Wiceprezes – Maciej Borowiak.

Zmiany w SBF Polska PV

Podczas Walnego Zgromadzenia przyjęto sprawozdanie Zarządu z działalności statutowej SBF Polska PV. Drugim punktem spotkania było ogłoszenie zmian personalnych. Do Zarządu Stowarzyszenia dołączył Robert Maczionsek, który objął funkcję Wiceprezesa ds. technicznych i szkoleniowych. W zarządzie pozostają Bogdan Szymański, Piotr Kisiel i Grzegorz Burek. Prezesem SBF Polska PV został dotychczasowy Wiceprezes, Maciej Borowiak.

– Najprostsze informacje najtrudniej przekazać. Przede wszystkim powinienem podziękować za zaufanie, członkom Zarządu SBF, że zaprosili mnie do pełnienia funkcji Prezesa Zarządu największej organizacji branży fotowoltaicznej.  Mam poczucie obowiązku i odpowiedzialności, bo firmy, które zrzeszamy generują kilka miliardów przychodu i zatrudniają kilka tysięcy osób. Wiem, że SBF jest ważną jednostką, ma swoją misję do wykonania i ma do tego potencjał, którego nie można zmarnować.

Stowarzyszenie ma na celu reprezentować branżę przed różnymi urzędami, współpracuje z Ministerstwami, PTPiREE, URE czy Rzecznikiem MŚP W zeszłym roku braliśmy aktywny udział w dyskusji na temat zmian w Ustawie o odnawialnych źródłach energii oraz ustawie Prawo energetyczne. Braliśmy udział w posiedzeniach komisji sejmowych, komisji senackich, spotkaniach w Ministerstwie Klimatu. Staramy się także działać na rzecz fotowoltaiki na arenie międzynarodowej.  Dokładamy więc wszelkich starań, aby nasze działania miały realne efekty, aby odnawialne źródła energii były jak najdostępniejsze dla Polaków. – powiedział po otrzymaniu nominacji Maciej Borowiak.

Apel o ułatwienia dla rozwoju fotowoltaiki

Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej Polska PV w 2022 roku przygotowało apel, którego założenia opierały się m.in. na: wprowadzeniu zerowej stawki VAT na urządzenia do produkcji energii odnawialnej tj. instalacji fotowoltaicznych, pomp ciepła, magazynów energii. Dalsze założenia to: uproszczenie procedur związanych z instalacją urządzeń, zwolnienie z procedury uzyskania pozwolenia na budowę, czy skrócenie do 14 dni procedury wydawania warunków przyłączenia dla średniej wielkości instalacji fotowoltaicznych.

– Fotowoltaika w ciągu ostatnich 2 lat stała się standardowym wyposażeniem gospodarstwa domowego. Rozpoczyna się okres dyskusji nad tematem tzw. zarządzania energią. – twierdzi Maciej Borowiak. I dodaje – Prosumenci będą stawali się fleksumentami, czyli inwestorami dążącymi do jak największej autokonsumpcji, czyli zużycia na bieżąco energii elektrycznej, wyprodukowanej przez własną elektrownią słoneczną. Należy dokładać więc wszelkich starań, aby im to ułatwiać. Dostosowywać prawo w taki sposób, aby Polacy mogli bez większych przeszkód korzystać z instalacji fotowoltaicznych. Ograniczeń prawnych jest niestety wciąż zbyt wiele.

Działania Stowarzyszenia na skalę Europejską

W ubiegłym roku Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej POLSKA PV komunikowało się z Komisją Europejską w sprawie wsparcia przyśpieszenia termomodernizacji w Polsce, a także z Ministrem Rozwoju i Technologii oraz Ministra Funduszy i Rozwoju Regionalnego w sprawie proponowanych działań w REPowerEU. Przekazało także rekomendację przyjęcia i wdrożenia pakietu działań dotyczących efektywności energetycznej budynków.

Mówiąc o problemach, z którymi mierzy się branża, Borowiak stwierdza: –  Jeżeli chodzi o instalację do 50kWp, to nie ma znaczących barier. Jednak w przypadku instalacji o mocy powyżej 50kWp instalacje te wymagają warunków przyłączeniowych, pozwoleń na budowę itp. Cały proces administracyjny zajmuje nawet rok, gdy np. na Łotwie zajmuje to 7 dni.  Dokładamy jako Stowarzyszenie wszelkich starań, aby średniej wielkości instalacje o mocy do 150 kW przyłączane do istniejącego przyłącza energetycznego zwolnione były z procedury uzyskania pozwolenia na budowę i bez dodatkowych warunków przyłączeniowych. Mamy nadzieję, że wpłyniemy na procesy legislacyjne w tym zakresie już wkrótce.

Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej – Polska PV to pozarządowa organizacja, której głównym celem jest propagowanie rozwoju fotowoltaiki w Polsce. Podmiot ten zrzesza szerokie spektrum firm z branży fotowoltaicznej: od producentów urządzeń, poprzez dystrybutorów, do firm wykonawczych. Aktywnie uczestniczy on w konsultacjach społecznych aktów prawnych dotyczących energetyki, przygotowuje i publikuje raporty o kształcie polskiego rynku fotowoltaicznego, bierze udział w przygotowaniu wytycznych i standardów w zakresie instalacji PV. Stowarzyszenie również stara się łączyć branżę poprzez ułatwianie biznesowych kontaktów, na październik zaplanowano organizację imprezy pod nazwą Wielka Integracja Branży PV.

Maciej Borowiak jest członkiem Wielkopolskiej Platformy Wodorowej, będącej ciałem opiniotwórczym i doradczym Samorządu Województwa Wielkopolskiego, a także prezesem kaliskiej Firmy Brewa, która korzystając z najnowszych technologii, opracowuje rozwiązania, które pomagają uzyskać niezależność energetyczną.

FPP: Samorządy zyskają na systemie kaucyjnym i ROP

Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) wskazuje, że gminy mogą osiągnąć znaczne oszczędności związane z wprowadzeniem systemu kaucyjnego oraz ROP – a to przez zmniejszone koszty czyszczenia przestrzeni publicznej oraz rozwój lokalnych mocy recyklingowych i przychody podatkowe z tym związane. Wyższe poziomy zbiórki i poziomy recyklingu osiągane dzięki systemowi kaucyjnemu mogą wliczać się do poziomów recyklingu raportowanych przez gminę. System kaucyjny będzie też neutralny finansowo dla samorządów, jeśli zostanie wprowadzone pełne pokrycie kosztu zbiórki pojemnikowej wraz z zasadą kosztu netto. Dlatego system kaucyjny powinien być elementem ROP. Natomiast jeśli system kaucyjny nie zostanie uchwalony to oznacza co roku 1,7 mld złotych podatku od plastiku, który obciąża polski budżet, przedsiębiorców i konsumentów. To niepotrzebne, szkodliwe dla środowiska i gospodarki opóźnienie.

Wdrożenie systemu kaucyjnego to okres ok. 18-24 miesięcy – a więc ustawa powinna być uchwalona jak najszybciej, aby producenci mieli możliwość przygotowania się do jej wejścia w życie.

System kaucyjny jest wyczekiwany przez Polaków – badania przeprowadzone przez IBRIS pokazują 91 proc. poparcia dla utworzenia w naszym kraju systemu kaucyjnego[1].

„System kaucyjny to najbardziej efektywny sposób na osiągnięcie wysokiego – sięgającego 90% – poziomu zbiórki opakowań i odpadów opakowaniowych. Tymczasem Polska płaci rocznie 1,7 mld zł podatku od plastiku. Kwota ta jest bezpośrednio zależna od ilości niezrecyklingowanych odpadów z plastiku w danym roku i wynosi 0,80 euro od kilograma odpadów z tworzyw sztucznych. W Polsce ponownie wykorzystujemy zaledwie około 1/3 odpadów z tworzyw sztucznych. Dlatego Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) apeluje o odblokowanie rządowego projektu wprowadzającego system kaucyjny i pilne skierowanie go do Sejmu. System kaucyjny to nawet o 400 mln zł niższy podatek od plastiku dla Polski, wyższy poziom recyklingu surowców i łatwiejsza droga do osiągnięcia unijnych celów w tym obszarze. Jest to sytuacja korzysta dla Polski, dla przedsiębiorców oraz dla obywateli. Oprócz aspektu kosztowego, warto pamiętać o dwóch dodatkowych kwestiach. Pierwszą z nich jest bezpieczeństwo surowcowe – im więcej surowców możemy wykorzystać ponownie, tym mniejsza jest nasza zależność od importu. Tymczasem przedsiębiorcy już dziś informują o problemach z dostępnością recyklatu, który mogliby wykorzystać w opakowaniach swoich produktów. Po drugie, system kaucyjny cieszy się szeroką akceptacją społeczną”podkreśla Piotr Wołejko, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP).

FPP wskazuje, że opublikowany ostatnio przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska projekt ustawy o systemie kaucyjnym powinien zostać jak najszybciej skierowany do Parlamentu, tak aby mógł być uchwalony i podpisany przez Prezydenta jeszcze przed wyborami parlamentarnymi. Wejście w życie systemu kaucyjnego będzie korzystne dla środowiska, obywateli, a także dla sklepów, które zaczną odbierać opakowania po napojach. Będzie to dla nich możliwość pozyskania dodatkowych klientów, a więc zwiększenia swoich obrotów. Wg danych CALPE spośród 331 tys. placówek handlowych ogółem można spodziewać się, że w systemie będzie uczestniczyć ok. 79 tys. z nich. Oznacza to, że konsumenci dokonujący zwrotu opakowań będą kierować się do sklepów, które zapewnią im taką możliwość. Sklepy posiadające punkt przyjmowania zwrotów opakowań mogą liczyć na zwiększenie obrotów łącznie o ok. 30 mld zł rocznie – blisko 400 tys. zł w przeliczeniu na jeden sklep. Do tego sklep otrzyma zapłatę za obsługę zbiórki opakowań.

Według badań Insight Lab[2] aż 64 proc. Polaków uważa, że system kaucyjny na opakowania po napojach powinien zacząć obowiązywać w Polsce jak najszybciej. Najwyższe wskazania – aż 76 proc. uzyskano w grupie osób starszych – powyżej 65 roku życia. Jeszcze więcej osób – niemal 70 proc. – jest zdania, że prace nad rozwiązaniami prawnymi wprowadzającymi system kaucyjny powinny przyspieszyć. Z kolei 63 proc. Polaków i 76 proc. seniorów uważa, że brak wprowadzenia w 2025 roku tego rozwiązania będzie miał negatywny wpływ na środowisko. Zdecydowana większość respondentów – aż 83 proc. – deklaruje, że możliwość zbiórki opakowań po napojach w sklepie, w którym zazwyczaj robią zakupy, zachęci do ich oddawania. Co więcej – taki sam odsetek odpowiedzi (83 proc.) zanotowano na wsi.

Polska płaci rocznie 1,7 mld zł podatku od plastiku. Kwota ta jest bezpośrednio zależna od ilości niezrecyklingowanych odpadów z plastiku w danym roku i wynosi 0,80 euro od kilograma odpadów z tworzyw sztucznych. W Polsce ponownie wykorzystujemy zaledwie około 1/3 odpadów z tworzyw sztucznych. System kaucyjny to nawet o 400 mln zł niższy podatek od plastiku dla Polski, wyższy poziom odzysku surowców i łatwiejsza droga do osiągnięcia unijnych celów w tym obszarze. Jest to sytuacja korzysta dla Polski, dla przedsiębiorców oraz dla obywateli.

[1] Ibris, badania CATI Omnibus, wrzesień 2022, próba reprezentatywna dla ogółu populacji Polski, n=1000

[2] Badanie zostało przeprowadzone przez pracownię badawczą Insight Lab na zlecenie FPP na reprezentatywnej próbie Polaków (N=1041), z wykorzystaniem wywiadów internetowych CAWI w dniach 23.02-02.03.

PCF Group (People Can Fly) zaoferuje ostatecznie akcje serii F niemal wyłącznie firmie KRAFTON. Wartość oferty wyniesie ponad 134 mln zł

PCF Group, po przeprowadzeniu procesu budowy księgi popytu, zdecydowała o zaoferowaniu około 3,34 mln akcji serii F po cenie 40,20 zł za akcję. Oferta zostanie skierowana niemal wyłącznie do firmy KRAFTON, południowokoreańskiego wydawcy i producenta gier, z którym Spółka wcześniej zawarła umowę inwestycyjną. Łączna wartość emisji wyniesie tym samym około 134,4 mln zł.

–  Zdecydowaliśmy się ustalić cenę emisyjną akcji serii F na tym samym poziomie co cena określona w umowie inwestycyjnej z KRAFTON, czyli 40,20 zł za akcję, oraz finalnie zaoferować nowe akcje niemal wyłącznie firmie KRAFTON, na warunkach określonych w umowie inwestycyjnej. Łączna wartość oferty wyniesie tym samym około 134,4 mln zł, co jest oczywiście kwotą niższą niż planowaliśmy pozyskać w ramach SPO. Jesteśmy przekonani o słuszności objętej strategii rozwoju i zamierzamy ją realizować, szukając dodatkowych źródeł jej finansowania w przyszłości – powiedział Sebastian Wojciechowski, prezes i główny akcjonariusz PCF Group.

Zgodnie z umową inwestycyjną zawartą w marcu tego roku, KRAFTON zobowiązał się objąć akcje serii F stanowiące 10% kapitału zakładowego po przeprowadzeniu oferty.

Zaktualizowana w styczniu tego roku strategia rozwoju grupy People Can Fly zakłada wydanie większości gier z jej portfela w modelu self-publishing. Celem strategicznym PCF Group jest osiągnięcie co najmniej 3 mld zł łącznych przychodów w latach 2023-2027, czyli niemal 5-krotnie więcej niż w latach 2018-2022.

People Can Fly pracuje obecnie nad siedmioma projektami znajdującymi się na różnych etapach zaawansowania. Cztery z nich to gry z segmentu AAA, z czego jedna – Projekt Gemini – jest już w fazie produkcyjnej i realizowana jest w modelu work-for-hire na zlecenie Square Enix, wieloletniego wydawcy grupy. Trzy kolejne gry z segmentu AAA – Projekt Dagger, Projekt Bifrost oraz Projekt Victoria – znajdują się w preprodukcji i Spółka zamierza je wydać w modelu self-publishing, z planowanymi premierami w latach 2025-2026. Kolejną grą jest Projekt Red, z segmentu compact-AAA, obecnie będąca w fazie koncepcyjnej. W portfelu People Can Fly znajdują się ponadto dwie gry przeznaczone na platformy wirtualnej rzeczywistości (VR) – Bulletstorm VR oraz Green Hell VR – realizowane przez Incuvo, spółkę zależną PCF Group.

Na realizację nowej strategii Spółka planuje wykorzystać także środki własne, wpływy z bieżącej działalności operacyjnej oraz inne dostępne źródła finansowania.

Niedawno spółka zależna PCF Group – People Can Fly Canada – zawarła umowy z Bank of Montreal dotyczące udzielenia jej dwóch kredytów obrotowych: do 1,2 mln dolarów kanadyjskich (około 3,7 mln zł) na finansowanie kapitału obrotowego i ogólnych potrzeb korporacyjnych PCF Canada, oraz do 8 mln dolarów kanadyjskich (około 24,8 mln zł) na prefinansowanie przyszłych ulg podatkowych w Kanadzie.

W tym tygodniu PCF Group poinformowała natomiast o rozpoczęciu negocjacji z Bankiem Pekao dotyczących udzielenia kredytu w kwocie do 50 mln zł na finansowanie kosztów związanych z produkcją gier na zlecenie.

Obok rozwijania własnej działalności wydawniczej, strategia rozwoju grupy People Can Fly zakłada również możliwość współpracy z renomowanymi partnerami w modelu work-for-hire. Tego rodzaju umowy zapewniają PCF Group stabilność finansową, a jednocześnie przestrzeń do eksperymentowania i rozwoju.

Przed tygodniem Spółka poinformowała o prowadzonych negocjacjach dotyczących zawarcia umowy produkcyjno-wydawniczej z jednym z renomowanych, globalnych wydawców. Jeśli negocjacje zakończą się pozytywnie, portfel gier realizowanych przez People Can Fly powiększy się o nowy projekt.

Spadek PKB w Polsce

Coś, o czym od dawna się mówiło, staje się faktem. Polska dołącza do państw, w których PKB zaczyna spadać. Ciekawe, czy w kampanii wyborczej pojawi się retoryka zielonej wyspy z poprzedniego kryzysu.

Podwyżka stóp w USA się oddala

Wypowiedzi członków FED wyraźnie odsunęły perspektywę podwyżek stóp na czerwcowym posiedzeniu. Jeszcze wczoraj scenariusz ten miał 66%, dzisiaj jest to 36%. Nadal jest to możliwe, ale już znacznie mniej prawdopodobne. Powodem zmiany był fakt, że członkowie o jastrzębich poglądach (a za takie Adam Glapiński uważa swoje), którzy zwyczajowo są zwolennikami podnoszenia stóp procentowych, wypowiedzieli się bardzo ostrożnie. W rezultacie inwestorzy dostosowują swoje pozycje inwestycyjne. Dane te zderzyły się w czasie ze spadkiem inflacji w kolejnych europejskich państwach. W rezultacie mamy sytuację, że zarówno oczekiwania względem FED, jak i EBC co do podwyżek stóp procentowych równocześnie spadają. W rezultacie nie widać istotnego wpływu tych danych na rynki walutowe.

Spadek PKB w Polsce

Dołączyliśmy wczoraj do grona państw, które z niecierpliwością będą czekać na wyrok za 3 miesiące. Dwa spadkowe kwartały z rzędu w odczycie PKB oznaczają bowiem techniczną recesję. Nie jest to unikalna sytuacja obecnie. W tym samym położeniu jest wiele państw europejskich. Z naszych sąsiadów są to chociażby Czesi. Z drugiej strony Niemcy czy Litwini mają to już za sobą, gdyż obydwa te państwa pokazały już drugi spadkowy kwartał z rzędu, czym potwierdziły formalnie techniczną recesję. Spadkowe kwartały pokazuje również z oczywistych powodów Ukraina.

Dezinflacja również w Niemczech

Niemiecki wzrost cen spowalnia. Analitycy oczekiwali, że ceny będą rosnąć o 6,5%. Finalny odczyt wyniósł „zaledwie” 6,1%. To nadal powyżej zakładanych 2%, ale już relatywnie blisko stóp procentowych, które mają nadal rosnąć. Dezinflacja – wyraz, który w mediach branżowych w ramach swoistego hołdu dla propagandy rządowej zyskał duże zasięgi – może jednak wpłynąć na plany podwyżek. Skoro w większość państw inflacja zwalnia szybciej, niż oczekiwano, może to mieć wpływ na spowolnienie tempa podwyżek stóp procentowych. Gdyby do tego doszło, byłby to kolejny sygnał osłabiający euro, które nie ma ostatnio dobrej passy.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl i Walutomat

Inflacja w strefie euro

Inflacja w strefie euro spadła w maju bardziej niż oczekiwano. Wstępne dane pokazują, że roczna stopa inflacji w strefie euro spadła do 6,1% w maju z 7% w kwietniu. Globalne czynniki dezinflacyjne powodują, że inflacja konsumencka podąża tym samym trendem co inflacja producencka, która w ostatnich miesiącach mocno wyhamowała. W relacji m/m ogół cen utrzymał się na tym samym poziomie. Patrząc na poszczególne komponenty odczytu widzimy, że jest to zasługa energii (-2,2% m/m), podczas gdy ceny w pozostałych kategoriach lekko wzrastały.

Strefa euro nadal jest jednak inflacyjnie podzielona. Wskaźnik powyżej 10% utrzymuje się w Estonii, Litwie, Łotwie i Słowacji. Z kolei w Belgii czy Hiszpani majowy wskaźnik był bliski 3%.

Europejski Bank Centralny spotyka się 15 czerwca, aby podjąć decyzję w sprawie polityki pieniężnej. Pozytywne zaskoczenia inflacyjne z Niemiec, Francji czy Hiszpanii mogą wpłynąć na dalsze decyzje EBC, w tym o możliwym zakończeniu cyklu podwyżek wcześniej niż sądzono. Dodatkowo pojawiają się dane, które pokazują, że dotychczasowe podwyżki stóp procentowych zaczynają przynosić efekty. Np. niemiecka gospodarka kurczy się drugi miesiąc z rzędu. Kanał stopy procentowej ma to do siebie, że zaczyna działać w pełnym wymiarze z pewnym opóźnieniem.

Bartosz Wałecki, analityk Michael / Ström Dom Maklerski

Ekspert: Młodzi ludzie potrzebują wsparcia i zrozumienia, bez krytyki, osądzania czy doradzania

Statystyki dotyczące zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży biją na alarm. Przyczynił się do tego czas pandemii, który wymusił dystans społeczny, a u wielu izolację. Jak pokazują wyniki badania „MŁODE GŁOWY. Otwarcie o zdrowiu psychicznym”, przeprowadzonego przez Fundację UNAWEZA, co 10 uczeń (8,8%) w Polsce deklaruje, że podjął próbę samobójczą, a myślało o niej 39,2% uczniów. Niemal co trzeci uczeń (28%) odczuwa brak chęci do życia. Prawie 70% badanych nigdy nie korzystało ze wsparcia psychologa, połowa uczniów ma skrajnie niską samoocenę.* Sytuacja skłania już nie tylko do przemyśleń, ale przede wszystkim do podjęcia konkretnych działań profilaktycznych.

Jak wynika z badania MŁODE GŁOWY, wśród głównych problemów, z jakimi zmagają się dzieci i młodzież są: brak motywacji i samoakceptacji, problemy z brakiem koncentracji, samotność, gorsze samopoczucie psychiczne, kłopoty w nauce, problemy ze snem.* Wyżej wymienioną grupę należy wyposażyć w wiedzę dotyczącą zagadnień stresu, kryzysów, funkcjonowania mózgu, a także znajomości samego siebie w zakresie talentów, zdolności, potrzeb, słabych i mocnych stron, marzeń i motywacji do ich spełniania. Wszystkie te czynniki mają wpływ na podejmowanie decyzji oraz przyjmowanie określonych postaw i zachowań, celem kształtowania ścieżki zawodowej i osobistej przez młodych ludzi.

* Raport z badania „MŁODE GŁOWY. Otwarcie o zdrowiu psychicznym” https://www.unaweza.org/aktualnosci/mlode-glowy-raport-z-badania/

Rola dorosłych

Faktem jest, że młodzi ludzie potrzebują wsparcia ze strony dorosłych. Jednak sama świadomość nie wystarczy, konieczne jest zbudowanie długoterminowego planu działania. Ważną funkcję pełni przede wszystkim edukacja, m.in. prowadzenie szkoleń dla nauczycieli i warsztatów dla uczniów oraz rodziców. Należy zrozumieć, że trudne sytuacje mają w sobie aspekt rozwojowy i mogą prowadzić w rezultacie do sukcesu.

Musimy nauczyć nastolatków, że życie pisze różne scenariusze, dobre i złe. Pokazać im jak radzić sobie z emocjami, kryzysami i przeciwnościami. Ta odpowiedzialność spoczywa głównie na rodzicach i nauczycielach. To oni mają prowadzić dzieci i młodzież ku dorosłości.
– mówi Anna Rosiak, Ekspert Uniwersytetu WSB Merito Szczecin w obszarze psychologii

Ważny głos nastolatków

Niezwykle istotne jest budowanie wśród nastolatków postawy odpowiedzialności i odporności na stres wobec pojawiających się wyzwań. W pierwszej kolejności trzeba pokazać im, jak samodzielnie budować swoją przyszłość i odkrywać samych siebie. Znalezienie odpowiedzi na pytanie „Kim Jestem?” stanowi fundament, na którym młodzi ludzie mają oprzeć swoje życie. Aby mogli tego dokonać, trzeba dać im taką możliwość i odpowiednie narzędzia.

Prowadząc warsztaty z młodzieżą, mam możliwość posłuchania głosu nastolatków na temat ich nastawienia do rzeczywistości. Często słyszę od nich, że życie jest ciężkie i niepewne. Najbardziej potrzebują wysłuchania i zrozumienia, bez krytyki, osądzania czy doradzania. Są mądrzejsi i bardziej świadomi niż myślimy. Mogą rozwiązywać swoje problemy, jeśli tylko damy im szansę i wsparcie. – dodaje Anna Rosiak

Poprawa jakości życia psychicznego dzieci i młodzieży to niezwykle ważne wyzwanie, z którym koniecznie trzeba się zmierzyć. Analiza obecnej sytuacji musi prowadzić do podjęcia konkretnych działań. Dorośli powinni dać młodym ludziom poczucie sprawczości. Nauczyć ich budowania sensu życia i brania odpowiedzialności. Pozwolić im odkryć „własne ja”, wpierać i słuchać ich głosu. Głosu, który niestety często jest zagłuszany.

„Edukacja to odkrywanie mózgu (…) Człowiek, któremu brakuje starannego, całościowego zrozumienia architektury, celu i najważniejszych sposobów funkcjonowania mózgu, jest tak samo nienowoczesny, jak projektant samochodów, który nie rozumie dobrze zasady działania silnika” – piszą Leslie Hart, Human Brain, Human Leasing.*

* G.Hawn, W. Holden, 10 minut uważności. Jak pomóc dzieciom radzić sobie ze stresem i strachem.

Autorką artykułu jest mgr Anna Rosiak, Ekspert Uniwersytetu WSB Merito Szczecin w obszarze psychologii

ID Logistics ogłosiło przejęcie 100% udziałów firmy Spedimex

  • Przejęcie 100% udziałów spółki Spedimex w Polsce (z obrotami 510 mln zł/ 109 mln Euro w 2022 roku), specjalizującej się w obsłudze sektorów fashion i e-commerce
  • Większy zasięg geograficzny ID Logistics w Polsce, dzięki 15 nowym lokalizacjom i współpracy z wiodącymi markami

Firma Spedimex, założona w 1993 roku, jest kluczowym graczem w obszarze logistyki kontraktowej w Polsce, z uznanym doświadczeniem w obsłudze branży fashion, e-commerce oraz beauty dla największych międzynarodowych i polskich marek. Oprócz logistyki kontraktowej, Spedimex ma własną sieć transportu i dystrybucji oraz oferuje złożone usługi logistyczne o wartości dodanej. Spółka prowadzi działalność w 15 lokalizacjach w całej Polsce, o powierzchni blisko 230 000 m², zgodnie ze strategią „asset-light”. Spedimex wdraża zaawansowane rozwiązania technologiczne, które pozwalają na zarządzanie dużymi potokami towarowymi. Dla jednego z klientów rynku fashion obsługuje zwroty ze  sklepów oraz zwroty e-commerce z ponad 15 krajów europejskich. W ostatnich latach Spedimex znacząco zwiększył swoje obroty, aby w 2022 roku osiągnąć poziom 510 mln zł (109 mln euro).

To strategiczne przejęcie jest uzasadnione bliskością kultur i podobnym modelem biznesowym obu organizacji: wykorzystywaniem strategii „asset light”, dedykowanym i „szytym na miarę” magazynom oraz rozwiązaniom dostosowanym do specyficznych potrzeb każdej operacji. Komplementarność portfela klientów i wiedzy eksperckiej firm Spedimex oraz ID Logistics pozwoli na osiągnięcie znaczącej synergii, w szczególności dla klientów prowadzących działalność międzynarodową. Akwizycja Spedimex doskonale wpisuje się w strategię ID Logistics, ukierunkowaną na wspieranie głównych klientów w ich rozwoju w Europie i Ameryce.

Ponadto, w kontekście post-covidowej relokacji przemysłu, ID Logistics wzmocni swoją pozycję na bardzo dynamicznym rynku europejskim, który już teraz odgrywa kluczową rolę w reorganizacjach łańcuchów dostaw. Wraz z przejęciem Spedimexu, ID Logistics staje się jednym z liderów logistyki na rynku polskim, wraz z 35 oddziałami, zespołem 7 000 pracowników i portfolio wiodących marek z branży przemysłowej, handlu detalicznego oraz e-commerce.

Połaczone spółki będą działać pod nazwą ID Logistics, a na czele nowej firmy stanie Yann Belgy, dyrektor generalny ID Logistics w Polsce. Marcin Bąk, prezes firmy Spedimex, zapewni wsparcie nowej organizacji w czasie 6-miesięcznego okresu transformacji.

Yann Belgy, dyrektor generalny ID Logistics w Polsce, komentuje: „Założyciele i zespoły Spedimexu rozwinęły doskonały know-how, szczególnie w zakresie logistyki dla branż fashion i beauty. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że możemy dziś połączyć siły, aby zaoferować jeszcze większą wartość i możliwości naszym klientom i zespołom naszych dwóch firm”.

Marcin Bąk dodaje: Podobnie jak Spedimex, ID Logistics kładzie nacisk na wysoką jakość usług, innowacyjne podejście oraz satysfakcję klientów i pracowników. Jestem przekonany, że nasze wartości i cele są zbieżne, co stanowi solidny fundament dla wspólnej przyszłości”.

Sprintem czy spacerem? O wydolności polskiego rynku energii

W momencie, gdy o zielonej energii dyskutuje się coraz śmielej i szerzej, perspektywy zwolnienia na tym rynku stają się naprawdę realne. Gdzie należy upatrywać przyczyny tego stanu rzeczy i co mogą zrobić przedsiębiorcy oraz konsumenci, by korzystać z odnawialnych źródeł energii tu i teraz?

Zgodnie z wyliczeniami Instytutu Energii Odnawialnej (IEO), Polska ponownie znalazła się na drugim miejscu w Europie, jeśli mowa o przyroście mocy zainstalowanej w fotowoltaice. Co więcej, w ciągu niespełna ośmiu lat potroiliśmy moc zainstalowaną OZE. Liczby mogą napawać optymizmem, ale na rynek energii należy patrzeć jak na zespół naczyń połączonych. Operatorzy sieci dystrybucyjnych myślą, co zrobić z pojawiającymi się nadwyżkami produkowanej energii. Na drugim końcu szali mamy z kolei przedsiębiorców czekających nawet kilkanaście miesięcy na przyłączenie instalacji wytwórczych do sieci oraz osoby prywatne, posiadające już swoje mikroinstalacje, których praca jest coraz częściej ograniczana przez zabezpieczenia sieciowe. Napotykających opór w kwestii dynamicznego rozwoju biznesu OZE jest coraz więcej (zarówno z perspektywy wytwórczej, jak i odbiorczej). Jednak jedno jest pewne:

Polacy inwestują i chcą jeszcze więcej inwestować w odnawialne źródła energii – mówi Grzegorz Tomasik, wiceprezes zarządu Reo.pl. Przepisy prawa i realizowane inwestycje powinny zatem nadążać za tą zmianą, umożliwiając rozwój rynku OZE w naszym kraju. Tymczasem na wielu płaszczyznach odbiorcy, wytwórcy i prosumenci napotykają swoiste „progi zwalniające”.

Przykład? Brak ustawowego deadline’u dla informacji zwrotnej od operatora, czy złożony wniosek o wydanie warunków przyłączenia jest kompletny. Problem bowiem w tym, że ustawowy czas na wydanie przedmiotowych warunków biegnie od… momentu potwierdzenia kompletności złożonego wniosku. Występujący o warunki przyłączenia, pomimo ustawowych terminów na ich określenie, de facto nie wiedzą kiedy je otrzymają i ruszą ze swoim tematem do przodu. Przykłady można mnożyć. Kolejnym jest bardzo duży konserwatyzm operatorów w zakresie wdrażania inteligentnych rozwiązań do sterowania pracą sieci, a co za tym idzie, istotny opór w przyłączaniu do sieci układów hybrydowych (wytwórca-odbiorca-magazyn energii), wyposażonych w inteligentne systemy sterowania, przeznaczone do zarządzania tymi instalacjami i ich współpracą z siecią.

Energetyka rozproszona a nowe modele biznesowe

Rozwój rynku energii odnawialnej to (na szczęście) proces nieunikniony. Ze względu na trwający okres destabilizacji geopolitycznej, a także konieczność wdrażania działań proekologicznych w jak najszerszym zakresie – to zielona energia staje się stabilną, opłacalną alternatywą. Biznes nie znosi próżni, dlatego zarówno wytwórcy, jak i odbiorcy zielonej energii szukają rozwiązań, które mogą usprawnić ich działanie. Przykładem są Grupy biznesowe Reo.pl – nowy model na polskim rynku energii, wpisujący się w nurt energetyki rozproszonej, inteligentnego bilansowania rozproszonych zasobów wytwórczych i odbiorczych oraz efektywnego zarządzania nadwyżkami i niedoborami produkcyjnymi. Jakościowa koncentracja inicjatyw oddolnych staje się motorem napędowym całego rynku i przyspiesza proces zmian. W Grupach biznesowych Reo.pl funkcjonuje unikalna formuła rozliczeniowa, gdzie cena za energię elektryczną wyprodukowaną przez wytwórcę zielonej energii i podmiot ją konsumujący, jest ustalana wewnątrz Grupy. Swoje miejsce znajdą zatem zarówno wytwórcy energii, jak i jej odbiorcy.

– W Grupach biznesowych (w ramach obowiązującego prawa) warunki handlowe ustalane są bezpośrednio między stronami – mówi Grzegorz Tomasik, wiceprezes zarządu Reo.pl. Co można zyskać? Przede wszystkim bezpieczeństwo ekonomiczne związane z przewidywalnością kosztów i przychodów w średnim i długim okresie oraz ograniczenie kosztów bilansowania – odbiór nadwyżek i pokrycie niedoborów zielonej energii w ramach Członków Grupy i pomiędzy Grupami – podkreśla Grzegorz Tomasik.

Centra handlowe w marcu 2023 r.: obroty i odwiedzalność

  • W marcu 2023 r. obroty najemców w centrach handlowych były o 16% wyższe niż w marcu 2022 r.
  • Obroty wzrosły we wszystkich kategoriach obiektów handlowych. W największych galeriach (powyżej 60 tys. mkw. GLA) wzrost wyniósł 16,8%. Duże obiekty (40-60 tys. mkw. GLA) notowały wzrosty o 13,9%, średnie (20-40 tys. mkw. GLA) o 14,7%, a najmniejsze (5-20 tys. mkw. GLA) o 19%.
  • Wzrost obrotów najemców w wybranych kategoriach wyniósł: usługi 81,9%, rozrywka 30,4% oraz gastronomia 23,5%

W marcu obroty najemców prowadzących działalność w centrach handlowych wzrosły o 16%, w porównaniu do marca 2022 r. Co istotne, marzec ubiegłego roku był pierwszym miesiącem, gdy obroty przekroczyły te sprzed pandemii, czyli z 2019 r. Jak podaje GUS, dla całości handlu w marcu sprzedaż detaliczna w cenach bieżących była o 4,8% wyższa od tej z marca 2022 r. Centra handlowe, pomimo spowolnienia w handlu, pozostają więc atrakcyjnym kanałem sprzedaży detalicznej w Polsce – komentuje marcowe wyniki Krzysztof Poznański, dyrektor zarządzający Polskiej Rady Centrów Handlowych. – Z kolei odwiedzalność w marcu 2023 r. była o 4,8% wyższa od tej z marca 2022 r. – dodaje.

Wysokie wzrosty wyników sprzedaży w gastronomii, rozrywce i usługach pokazują, uwzględniając wysoką inflację wpływającą na ceny, że branże, na które silnie oddziaływały ograniczenia epidemiczne, odbudowały swój biznes w centrach handlowych. Współczynnik konwersji dla wszystkich kategorii sprzedaży w centrach handlowych, czyli średnie wydatki klienta w przeliczeniu na jego pojedynczą wizytę w galerii, w marcu 2023 r. wzrósł o 10,6% w stosunku do marca 2022 r.

Odwiedzalność centrów handlowych (PRCH Footfall Density Index), mierzona liczbą klientów na 1 mkw. powierzchni najmu, w marcu 2023 r. była o 4,8% wyższa niż w marcu 2022 r. To znaczący, choć niższy niż w dwóch poprzednich miesiącach, wzrost odwiedzalności.

PRCH Footfall Density Index – wskaźnik odwiedzalności centrów handlowych, pokazujący liczbę klientów w ciągu miesiąca, w przeliczeniu na 1 mkw. powierzchni najmu. Jest przygotowywany na podstawie informacji dostarczanych z nowoczesnych systemów kamer, pozwalających na rzeczywiste, codzienne mierzenie ruchu w centrach handlowych. Klienci odwiedzający galerie są liczeni za pomocą kamer 3D zainstalowanych przy każdym wejściu. Aby zminimalizować możliwość błędów, kamery montowane są również w dodatkowych miejscach, kluczowych dla weryfikacji ruchu w danym obiekcie. To najbardziej miarodajny system analizujący przepływy klientów w centrach handlowych, wyróżniający się dokładnością sięgającą 98%. Dane są zbierane w ponad 120 obiektach handlowych o łącznej powierzchni powyżej 4,5 mln mkw., co stanowi 35% rynku centrów handlowych w Polsce. Nieprzerwalnie od 2008 r., dane te są zbierane i weryfikowane przez PwC, wiodącego międzynarodowego audytora.

Czy Porozumienie paryskie rzeczywiście doprowadzi do dekarbonizacji globalnej gospodarki w okresie wskazywanym jako optymalny przez IPCC?

Podczas gdy instytucje unijne przygotowują się do cyklu legislacyjnego, który ma zakończyć się przyjęciem celu redukcyjnego na poziomie UE na 2040 rok[1], ambicje pozostałych państw-stron Porozumienia są znacznie skromniejsze. W związku z opublikowanym pod koniec marca br. sprawozdaniem podsumowującym szósty raport Międzyrządowego Zespołu ds. Klimatu (Intergovernmental Panel on Climate Change, IPCC) warto odnieść się do kwestii ambicji w kontekście globalnym. Zgodnie ze wspomnianym raportem (IPCC AR6) wpływ zmian klimatu na ludzi i ekosystemy jest większy, niż dotąd się spodziewano, a przyszłe zagrożenia gwałtownie rosną z każdym wzrostem globalnej temperatury, nawet o ułamek stopnia. Według najnowszych obliczeń IPCC, aby uniknąć najgorszych skutków zmian klimatu, globalne emisje gazów cieplarnianych muszą zmniejszyć się do 2030 r. o 43% w porównaniu z poziomem z 2019 r. Tymczasem, zgodnie z dotyczącym krajowych wkładów do Porozumienia raportem WRI opublikowanym w 2022 r.[2], wdrożenie wszystkich ustalonych na poziomie krajowym wkładów (Nationally Determined Contributions, NDCs), jakie dotychczas zostały ogłoszone przez strony Porozumienia paryskiego, doprowadziłoby do redukcji emisji do 2030 r. tylko o 7% w porównaniu z poziomem emisji z 2019 r. Różnica między pożądanym, w kontekście osiągnięcia długoterminowego celu porozumienia, poziomem emisji a redukcjami planowanymi przez strony porozumienia jest więc znacząca. Również raport podsumowujący NDC Stron porozumienia[3] opublikowany przez Sekretariat UNFCCC w dniu 22 października 2022 r., jako dokument poprzedzający COP27 ujawnił, że połączone globalne ambicje stron Porozumienia paryskiego przedstawione w zaktualizowanych wkładach stron do porozumienia nie są skorelowane ze scenariuszami najniższych kosztów (least-cost scenarios) utrzymania globalnego wzrostu temperatury do końca stulecia na poziomie poniżej 2°C, nie wspominając o poziomie 1,5°C. W najlepszym razie NDC ocenione w raporcie, o ile zostałyby wdrożone zgodnie z planami, doprowadziłyby do ograniczenia wzrostu globalnej temperatury do 2,5°C do końca tego stulecia powyżej średniej z okresu przed rozwojem przemysłu bazującego na paliwach kopalnych. Według IPCC to nie wystarczy, aby zapobiec wielu znaczącym zagrożeniom związanym z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi i powolnymi zmianami klimatu (slow onset events). Według najnowszych badań[4] każde 0,5°C globalnego wzrostu temperatury spowoduje wzrost częstotliwości i intensywności regionalnych susz, intensywnych opadów deszczu i ekstremalnych splotów ciepła. Autorzy najnowszych publikacji alarmują, że wzrosty globalnych temperatur stanowią poważne zagrożenie zwłaszcza dla małych krajów wyspiarskich (Small Island Developing States, SIDS), krajów najsłabiej rozwiniętych (Least Developed Countries, LDCs) i krajów afrykańskich. Suszę, której doświadcza od dwóch lat część wschodniej Afryki, a także powodzie w Azji Południowej, przypisuje się postępującym zmianom klimatycznym. Niestety, COVID-19 spowolnił proces międzynarodowy, a także działania podejmowane w ramach wdrażania NDCs przez poszczególne kraje. Po dwuletniej przerwie w negocjacjach, przyjęty przez COP26 Pakt Klimatyczny z Glasgow podjął i wzmocnił temat przekształcenia obecnej dekady w okres działań i wsparcia w dziedzinie klimatu. Z jakim jednak skutkiem?

Jak wygląda obecnie stan zobowiązań w ramach NDCs?

W raporcie podsumowującym NDC za 2022 r. uwzględniono 166 NDCs przedłożonych do dnia 23 września 2022 r. zarówno przez kraje rozwinięte, jak i rozwijające się. Od tego czasu Sekretariat konwencji otrzymał kolejne 15 zgłoszeń aktualizacji NDC, które zostały przekazane UNFCCC po dniu 23 września 2022 r. Większość tych spóźnionych zgłoszeń została zgłoszona Sekretariatowi przed lub podczas COP27. Cztery zgłoszenia NDCs zostały przekazane do Sekretariatu UNFCCC po zakończeniu COP27, z czego dwa zostały złożone już w 2023 r. Dodanie tych 15 zgłoszeń nie zmienia w sposób znaczący oszacowań przedstawionych przez Sekretariat konwencji.

Prowadzony przez Sekretariat UNFCCC rejestr NDC obejmuje zgłoszenia NDC ze 194 krajów, są to jednak wszystkie zgłoszenia, nie tylko te, które wpłynęły jako drugie lub kolejne wersje NDC. Mimo że większość krajów zgłosiła do tej pory dwa krajowe wkłady do porozumienia, pierwsze z nich to były tymczasowe zgłoszenia planowanych wkładów (Intended Nationally Determined Contributions, INDCs), przedstawione głównie przed zawarciem porozumienia w Paryżu, które zostały tymczasowo zaakceptowane, jako pierwsze NDC stron po wejściu w życie Porozumienia paryskiego. Jednak nadal wśród stron Porozumienia znajdują się kraje, które jeszcze nie przedstawiły zaktualizowanych lub zmienionych NDC po 2020 r., do czego były zobowiązane. Z drugiej strony, kilka krajów rozwiniętych i rozwijających się opublikowało już trzy krajowe wkłady do porozumienia, odpowiadając na wezwania do zwiększenia ambicji, powtarzane przez każdą konferencję stron od czasu przyjęcia w 2019 roku decyzji 1/CP25, która przypomniała stronom o obowiązku zgłoszenia nowych lub zaktualizowanych NDCs do końca 2020 roku.

W jaki sposób miałoby dojść do zamknięcia luki redukcyjnej?

Podczas COP27 w Sharm el-Sheik Strony porozumienia przyjęły decyzję 1/CMA.1, która chwali wysiłki Stron zmierzające do przekazania nowych lub zaktualizowanych NDC Sekretariatowi UNFCCC, ale jednocześnie wzywa Strony, które dotąd nie przekazały Sekretariatowi nowych lub zaktualizowanych wkładów ustalonych na poziomie krajowym, do jak najszybszego podjęcia stosownych działań.

Zgłoszenie NDC w dowolnym czasie, niezależnie od pięcioletniego cyklu zwiększania ambicji kolejnych NDC umożliwia Artykuł 4 ust. 11 Porozumienia paryskiego. Warunkiem, które powinno spełnić państwo zgłaszające nowy NDC jest zwiększenie poziomu jego ambicji w stosunku do poprzedniego zgłoszenia.

UE i inne państwa dążące do szybkiego zwiększenia tempa światowej dekarbonizacji popierają zgłaszanie nowych lub zaktualizowanych NDCs przed każdą konferencją stron UNFCCC i Porozumienia. Problemem, z jakim mierzą się państwa rozwijające się, jest to, że weryfikacja NDC to skomplikowany i wymagający czasu oraz pieniędzy proces. W okresie 2019-2022 państwa rozwijające się otrzymały ogromne wsparcie za pośrednictwem Partnerstwa dla NDC (NDC Partnership) lub Obietnicy klimatycznej (Climate Promise) UNDP[5]. Nie dziwi więc, że tylko kilka, głównie spóźnionych ze zgłoszeniem drugich NDCs państw odpowiedziało na zawarty w Pakiecie z Glasgow apel o kolejne zwiększenie ambicji swoich działań w ramach porozumienia przed COP27.

Jednak w związku z uznaniem konieczności zwiększenia wysiłków redukcyjnych, strony Porozumienia uruchomiły w Sharm el-Sheikh program prac w zakresie łagodzenia zmiany klimatu (Mitigation Work Progamme, MWP) w celu podniesienia poziomu ambicji zarówno w zakresie łagodzenia zmian klimatu, jak i wdrażania Porozumienia paryskiego. Program pracy na rzecz łagodzenia zmian klimatu ma dotyczyć przyspieszenia ograniczania globalnych emisji gazów cieplarnianych i będzie kontynuowany co najmniej do 2026 r. W 2026 roku zostanie podjęty przegląd MWP w celu rozważenia przez strony Porozumienia ewentualnego przedłużenia tego programu. Unia Europejska dużo sobie obiecuje po tym procesie, aczkolwiek osiągnięcie zakładanego celu przyspieszenia globalnej dekarbonizacji wymaga nie tylko werbalnej zgody, ale i podjęcia konkretnych działań przez wszystkie państwa, także te rozwijające się, które właśnie rozwijają swoją gospodarkę i wychodzą z biedy przez upowszechnienie dostępu masom swoich obywateli do taniej energii opartej na paliwach kopalnych.

Kolejne NDCs stron, przygotowane po zakończeniu pod koniec bieżącego roku politycznej fazy Globalnego przeglądu Porozumienia (Global Stocktake, GST) na najbliższym COP i zgłaszane do 2025 roku będą w jakimś stopniu bardziej ambitne. Nie musi to być jednak ambicja redukcyjna, bo państwa podejmują suwerenne decyzje w zakresie decydowania, jakie działania i plany stanowią o wzroście ambicji ich NDCs. Często oznacza to aktualizację scenariusza odniesienia, dodanie komponentu ambicji uwarunkowanego wsparciem finansowym i technologicznym nowych działań z zewnątrz lub wzrost ambicji działań adaptacyjnych i ograniczających straty i szkody. Niektóre z państw, zwłaszcza te najuboższe, nie mają czego redukować, poza być może wylesianiem a mogą jedynie obiecać, że będą rozwijały się, w miarę możliwości, w oparciu o OZE. Można więc obawiać się, że luka między koniecznymi obecnie redukcjami do 2030 roku i redukcjami planowanymi w NDCs nie zostanie zamknięta zwiększaniem ambicji kolejnych NDCs w trakcie procesu ich aktualizacji w 2025 roku, czy w dowolnym momencie, zgodnie z możliwościami, jakie daje stronom porozumienie.

Podstawową przyczyną ograniczenia poziomu ambicji NDCs jest to, że kraje rozwijające się nie mogą odpowiedzialnie obiecać takich działań, jakich nie są w stanie samodzielnie zrealizować ze względu na niewystarczający dostęp do środków wdrażania, głównie pieniędzy. Dlatego prawie wszystkie wkłady ustalone na poziomie krajowym przyjęte przez kraje rozwijające się mają, obok komponentu bezwarunkowego, który państwo obiecuje zrealizować samodzielnie, drugi komponent – warunkowy, czyli uzależniony od wsparcia zewnętrznego, głównie finansowego, ale także technologicznego i budowania potencjału. Nie jest również jasne, na ile wkłady do Porozumienia w części bezwarunkowej mają określoną wartość dodatkową, tj. na ile nie realizują one zaledwie scenariusza kontynuacji obecnych polityk gospodarczego rozwoju poszczególnych państw- stron Porozumienia, porównanego z bardzo optymistycznym, a więc zakładającego duże emisje, ale potencjalnie mało realistycznego scenariusza odniesienia, będącego scenariuszem szybkiego rozwoju w oparciu o paliwa kopalne. Takie podejście do NDC pozwalałoby na realizację przedstawionych w nim celów, które przedstawiane są jako wyniki ograniczenia emisji przez zaniechanie. Dlatego też docelowo państwa powinny przedstawiać NDCs z celami redukcyjnymi wyrażonymi w wartościach bezwzględnych. Tymczasem porozumienie dopuszcza tu dowolność, co osłabia wspólną ambicję stron i jest jednym ze źródel wspomnianej luki w ambicji planowanych działań.

Zwiększenie globalnych wysiłków wymaga podjęcia przez strony Porozumienia uzupełniających zobowiązań sektorowych na szczeblu międzynarodowym, takich ak Globalne zobowiązanie dotyczące metanu (Global Methan Pledge) i Deklaracja przywódców z Glasgow w sprawie lasów i użytkowania gruntów, przyjęte podczas COP26, lub partnerstwo przywódców rządów państw leśnych i klimatycznych, przyjęte podczas COP27. Konieczne jest również zainicjowanie radykalnych działań redukcyjnych w obszarze międzynarodowego transportu morskiego przez Międzynarodową Organizację Transportu Morskiego (International Maritime Organisation, IMO) oraz wzmocnienie ambicji podjętych już działań pilotażowych przez organizację odpowiedzialną za międzynarodowy transport lotniczy (InternationaI Civil Aviation Organisation, ICAO), która wprawdzie uruchomiła system offsetowy CORSIA (Carbon Offsetting and Reduction Scheme for International Aviation), ale jest on dobrowolny w okresie 2021-2026 a obowiązkowy stanie się dopiero od 2027 roku. Linie lotnicze zobowiązały się do osiągnięcia zeroemisyjności do 2050 roku, lecz tempo, jakie przyjęły nie jest zgodne z zaleceniami IPCC.

Co dalej z globalnym odchodzeniem od paliw kopalnych?

Podczas COP28 państwa rozwinięte i państwa szczególnie narażone na skutki zmian klimatu zamierzają popierać, po raz kolejny, inicjatywę sektorową polegającą na wycofaniu się stron Porozumienia z paliw kopalnych. Poprzednie podejścia do tego tematu w Glasgow i Sharm el-Sheikh nie znalazły zrozumienia u większości państw rozwijających się, które chcą nadal opierać swój wzrost gospodarczy o mniejsze lub większe wykorzystanie tradycyjnych źródeł energii. Nie wydaje się, by przyszła Prezydencja COP, Zjednoczone Emiraty Arabskie, które swoje bogactwo zawdzięczają ropie naftowej, popierała z dużym zaangażowaniem podobne zobowiązanie. Kraje wschodzących gospodarek, które opierają swój rozwój na energii konwencjonalnej, dążą do kontynuacji korzystania z paliw kopalnych przy stopniowym wdrażaniu kompleksowych działań w zakresie przechwytywania i składowania powstającego w wyniku ich spalania dwutlenku węgla (Carbon Capture and Storage, CCS). Przykładowo, Indie ogłosiły właśnie plan zaprzestania budowania nowych elektrowni węglowych poza tymi, których proces inwestycyjny już się rozpoczął lub których plany budowy zostały zaakceptowane[6]. Oznacza to, że być może Indie poprzestaną na dodaniu do swojego miksu energetycznego jedynie 28,2 GW mocy opartej na węglu. Indie i Chiny razem odpowiadają za ponad 80% światowych planowanych mocy w energetyce opartej na węglu. Pozostałe państwa rozwijające się znacząco ograniczyły nowe projekty. W styczniu 2023 roku zaledwie 20 państw planowało budowę więcej, niż jednej elektrowni węglowej[7]. Dlatego też Indie i Chiny wspólnie lobbują za uznaniem przez międzynarodowe gremia, że dekarbonizacja energetyki jest wewnętrzną sprawą państw. Obecnie energetyka Indii opiera się w 73% na węglu. Wzrasta udział OZE. W ostatnim pięcioleciu średnio o 12 procent rocznie. Indie i Chiny nie chcą odejścia od węgla w skali globalnej do 2030 ani nawet do 2040 roku, nie popierają przyjęcia konkretnej daty całkowitego zaprzestania produkcji energii z węgla, ze względu na konieczność utrzymania gospodarczego rozwoju, zapewnienia dostępu do taniej energii biednym, wskazując jednocześnie, że inwestują w dużym tempie w OZE.

Całkowite, szybkie odejście od paliw kopalnych jest przede wszystkim celem Unii Europejskiej, która chciałaby, by inne państwa-strony porozumienia podjęły podobne zobowiązania. Dlatego też UE będzie promowała w Dubaju podczas COP 28, który odbędzie się już w grudniu br. cel potrojenia wykorzystania odnawialnej energii, który ma być uzupełnieniem celu odejścia od paliw kopalnych. Trudno jednak oczekiwać, by te państwa, które dalej chcą korzystać w dużym stopniu z węgla, zgodziły się na przyjęcie wiążącej daty dekarbonizacji energetyki. W Glasgow Indie doprowadziły do zmiany sformułowania dotyczącego odejścia od węgla, z odejścia (phase-out) na ograniczenie (phase-down). Najnowsze deklaracje o ograniczeniu budowy elektrowni węglowych w przyszłości idą w tym właśnie kierunku. Mimo takich problemów z zawarciem globalnych inicjatyw sektorowych, są one potrzebne i mogą mieć znaczenie dla ograniczenia luki w ambicji państw.

Działania sektorowe a zamknięcie luki redukcyjnej

Zarówno w Sharm el-Sheikh, jak i w Glasgow pojawiały się sektorowe inicjatywy dotyczące lasów, również oparte o zasadę dobrowolności i uzależnione od środków przekazywanych za pośrednictwem mechanizmu finansowego UNFCCC i innych kanałów, jak banki regionalne i Bank Światowy. Przyszłe światowe działania sektorowe w odniesieniu do sektorów przemysłowych, o ile się skonkretyzują, pozwoliłyby UE i USA na porzucenie pomysłów na dostosowania graniczne (carbon border adjustments), prowadząc, przykładowo, do dekarbonizacji produkcji stali, koniecznej choćby dla budowy elektrowni wiatrowych, których gigantyczny ślad węglowy jest obecnie wstydliwą kwestią dla zwolenników pokrycia powierzchni ziemi wiatrakami. Podobne zobowiązania dekarbonizacyjne, i idące za nimi szybkie działania przede wszystkim wielkich koncernów cementowych, działających w wielu krajach, mogłyby doprowadzić do dekarbonizacji produkcji cementu.

Działania sektorowe, o ile byłyby wystarczająco ambitne, mogłyby zatem potencjalnie wspomóc zamknięcie luki w ambicji stron, ale na razie nie wydaje się, by porozumienia sektorowe w najbliższym czasie mogły stać się znaczącym wkładem w realizację celów Porozumienia paryskiego. Pozostają więc negocjacje w ramach UNFCCC i powolne, zbyt powolne, według IPCC i innych źródeł eksperckich, działania państw wdrażające Porozumienie paryskie.

Autorka: Marzena Chodor, Centrum Analiz Klimatyczno-Energetycznych (CAKE) w Krajowym Ośrodku Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE), części Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego.

Artykuł powstał w ramach realizacji projektu pn. „Ocena długoterminowego wpływu europejskiego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) na zeroemisyjną gospodarkę do 2050 r. (LIFE VIIEW 2050)” – LIFE19 GIC/PL/001205

[1] Globalny przegląd i cykl podnoszenia ambicji kolejnych dobrowolnych wkładów do Porozumienia paryskiego w świetle europejskiego prawa o klimacie, Raport z rynku CO2, KOBiZE, marzec 2023 r.

[2] The State of Nationally Determined Contributions: 2022: https://www.wri.org/research/state-nationally-determined-contributions-2022

[3] Nationally determined contributions under the Paris Agreement. Synthesis report by the secretariat, https://unfccc.int/sites/default/files/resource/cma2022_04.pdf

[4] 0.5°C of additional warming has a huge effect on global aridity, https://www.sciencedaily.com/releases/2020/09/200917105348.htm

[5] Obietnica klimatyczna (Climate Promise) to kompleksowa oferta UNDP dla krajów rozwijających się, ogłoszona w odpowiedzi na apel sekretarza ONZ w 2019 roku o wsparcie procesu aktualizacji NDC w państwach rozwijających się przez państwa rozwinięte i organizacje międzynarodowe.

[6] Exclusive: India amends power policy draft to halt new coal-fired capacity | Reuters

[7] Boom and Bust 2023: Tracking the global coal plant pipeline – E3G

Płace w sektorze IT w Polsce w 2023 roku hamują po latach dynamicznych wzrostów

Z badania „Raport Płacowy 2023”, przeprowadzonego przez firmę badawczą Valueships na zlecenie Organizacji Pracodawców Usług IT – SoDA w lutym 2023 roku, wynika, że średnie wynagrodzenie rodzimych specjalistów w sektorze IT wzrosło. Osoby zatrudnione w oparciu o umowę o pracę otrzymały podwyżki wynoszące średnio 12 proc. r/r. Natomiast w przypadku kontraktów B2B pensje świadczących usługi urosły o 6 proc. r/r. Podwyżki te są odzwierciedleniem koniunktury, która w panowała w 2022 r. Na początku br. firmy deklarowały kolejne wzrosty płac. W związku z dynamicznymi zmianami w IT branżowi eksperci przewidują dalsze podwyżki, jednak nie na spodziewanych wcześniej poziomach. Według nich wyniosą one od 5 do 10 procent i będą dotyczyły jedynie konkretnych stanowisk, co wynika ze słabnącej sytuacji gospodarczej na świecie.

Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF) średni poziom inflacji konsumenckiej w Polsce wyniesie w 2023 r. 11,9%. Przewidywania inflacyjne w zestawieniu z predykcjami ekspertów świadczą o tym, że podwyżki w branży IT nie zrównoważą ogólnego wzrostu cen. Zdaniem SoDA to chwilowe spowolnienie.

W perspektywie długofalowej spodziewamy się, że rodzima branża nadal będzie się dynamicznie rozwijać. Luka kadrowa wciąż jest aktualna, a rynek potrzebuje do pracy konkretnych specjalistów – komentuje Bartosz Majewski, Prezes SoDA, i CEO Codibly.

Wzrost poziomu wynagrodzeń – największy dla specjalistów IT

Spośród firm przebadanych przez Valueships i SoDA, 50 proc. z nich deklarowało, że w lutym 2023 r. wynagrodzenia pracowników w ich firmach wzrosły. Podwyżki te były efektem dobrej koniunktury w 2022 r. i odpowiedzią na wysokie zapotrzebowanie na usługi IT. Największy, 13 proc. wzrost dotyczył osób na stanowiskach specjalistycznych IT. W dalszej kolejności miał związek z pracującymi w działach wsparcia (m.in. w HR, finansach, marketingu czy obsłudze biura) – średnio o 6 proc. Na stanowiskach kierowniczych IT średniego szczebla wzrosty wyniosły 8 proc. Natomiast na dyrektorskich i kadry zarządzającej – 6 proc.

W porównaniu z „Badaniem płacowym SoDA” z 2022 r., w tegorocznej edycji raportu przeciętne wynagrodzenie specjalisty IT na poziomie regular (2-5 lat) wzrosło o 6 proc. w przypadku B2B i wyniosło 16 612 zł netto* (kwota na fakturze VAT) oraz o 12 proc. w kontekście umowy o pracę, osiągając poziom 11 427 zł brutto.

Pensje nie będą tak rosły, jak przewidywano na początku 2023 r.

Analizując raport płacowy SoDA dla branży IT, warto zwrócić uwagę na kwestię inflacji oraz ogólnego spowolnienia w branży. Widać, w jaki sposób słabsza koniunktura gospodarcza na świecie znajduje obecnie odzwierciedlenie w wynagrodzeniach. Wpływ na sytuację rodzimych firm ma również bardzo dynamicznie zmieniający się kurs walut (szczególnie euro i dolara). Jest to o tyle istotne, ponieważ firmy członkowskie, zrzeszone w SoDA, eksportują najczęściej swoje główne usługi zagranicę. Muszą zatem uwzględniać ten aspekt w swoich politykach płacowych – dodaje Bartosz Majewski, Prezes SoDA i CEO Codibly.

W lutym 2023 r. przedstawiciele firm biorących udział w badaniu SoDA deklarowali dalszy wzrost płac.

Raport wskazuje na wzrost wynagrodzeń na niektórych stanowiskach. Jest to pozytywna informacja, która odzwierciedla rosnące zapotrzebowanie na specjalistów w tych obszarach oraz konkurencyjność rynku. Wzrost płac na wybranych stanowiskach świadczy o tym, że inwestycje w rozwój umiejętności i zdobycie wiedzy przynoszą realne korzyści dla pracowników. Widzimy jednak, że nastroje sprzyjające podwyżkom znacznie się w ostatnim czasie ochłodziły – komentuje Przemek Mikus, członek zarządu SoDA i COO Liki Mobile Solutions.

Badanie Płacowe 2023 adresuje pewne ograniczenia dotyczące podwyżek płac. Wzrosty te będą przede wszystkim jednocyfrowe, oscylujące w przedziale od 5 do maksymalnie 10 procent. Warto jednak zaznaczyć, że nie na każdych stanowiskach. Ograniczenie podwyżek jest efektem dynamicznych wzrostów płac, które miały miejsce w ostatnich 2-3 latach. Naszym zdaniem, w obecnej chwili następuje moment normalizacji rynkowej – mówi Paweł Pustelnik, członek zarządu SoDA oraz dyrektor zarządzający w Future Processing S.A.

Większość firm IT płaci przynajmniej na poziomie średniej rynkowej

Blisko 2/3 organizacji biorących udział w badaniu SoDA (63 proc. w przypadku umowy o pracę) oraz ponad połowa (55 proc. w przypadku B2B) wypłaca swoim pracownikom i współpracownikom wynagrodzenie na poziomie stawek rynkowych lub ich powyżej.

W przypadku umów B2B, kwota na fakturze 42 proc. osób jest zbliżona do średniej rynkowej, a 13 proc. otrzymuje wynagrodzenie powyżej tego poziomu.

Jeszcze lepiej wygląda sytuacja osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę – zarobki 35 proc. pracowników są zbliżone do stawki rynkowej, ale aż 28 proc. osób pobiera wyższe wynagrodzenie niż wynosi średnia dla firm ujętych w raporcie.

Odnotowany w badaniu płacowym wzrost wynagrodzeń rok do roku był rezultatem wysokiego zapotrzebowania na usługi IT w pierwszych kwartałach 2022. Kilka miesięcy po zakończeniu badania widzimy, iż globalny kryzys gospodarczy i zmniejszenie tempa wzrostu popytu na nasze usługi, wpływają hamująco na perspektywę zmiany poziomu wynagrodzeń. Przygotowanie się na trudności związane z aktualną sytuacją makroekonomiczną np. poprzez zwiększanie „ławeczki” z pewnością skłania pracodawców IT do rozsądnego planowania kosztów, nie tylko w zakresie płac – mówi Konrad Weiske członek zarządu SoDA oraz CEO Spyrosoft.

Ciekawie wygląda również kwestia poziomu wynagrodzeń ze względu na wielkość zatrudniającego podmiotu. W przypadku umów B2B najwyższa mediana wynagrodzeń dotyczy firm, dla których pracuje ponad 400 osób – 21 193 zł netto oraz zatrudniających między 51 a 100 osób – 19 428 zł netto. Najniższa natomiast w podmiotach z grupy 1-50 pracowników – 16 500 zł netto.

W przypadku umów o pracę, najwyższą medianę wynagrodzeń odnotowano wśród firm, w których pracuje ponad 400 osób – wynosi ona 12 308 zł brutto. Co ciekawe, najmniejsze spółki (1-50 pracowników) w tym przypadku plasują się w połowie stawki – z medianą na poziomie 10 532 brutto. Pokazuje to, że wcale nie płacą w swojej kategorii najmniej na rynku.

To ci specjaliści IT zarabiają najwięcej, czyli wynagrodzenie w podziale na specjalizacje

Z „Raportu Płacowego 2023” SoDA wynika, że na najwyższe wynagrodzenie mogą liczyć osoby pracujące na stanowiskach DevOps Engineer i Cloud Engineer. W przypadku umów B2B (kwoty podawane netto) średnia miesięczna stawka specjalisty na poziomie regular wynosi 18 504 zł, a w przypadku seniorów (+5 lat) 23 956 zł. Kolejne dwie specjalizacje najbardziej cenione na rynku to Business Analyst i Software Developer. W pierwszym przypadku specjaliści ze średnim doświadczeniem zarabiają przeciętnie 16 485 zł, a seniorzy 20 195 zł. Z kolei programiści mogą liczyć przeciętnie na 15 743 zł w przypadku poziomu regular i 20 879 zł w przypadku seniorów. Niżej uplasowali się kolejno Project managerowie, specjaliści od Quality Assurance i UX/UI Designerzy. Przedział zarobków w przypadku osób ze średnim doświadczeniem wynosi od ponad 11 000 do 14 500 zł, a w przypadku seniorów od ok. 15 500 do 18 000 zł.

Podobnie wygląda rozkład wynagrodzeń w podziale na specjalizacje wśród osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę (stawki podawane brutto)*. Jednak kwoty te są proporcjonalnie niższe. Dla przykładu średnie wynagrodzenie seniorów DevOps i Cloud wynosi 17 350 zł, a Software Developerów – 15 734 zł.

Stawki w branży IT są wypadkową praw podaży i popytu, na które dodatkowo wpływają trendy rynkowe i technologiczne. Obecnie nie ma praktycznie projektu, który nie byłby realizowany bez wykorzystania rozwiązań chmurowych. Nie dziwi zatem, że na szczycie piramidy wynagrodzeń znaleźli się specjaliści ds. DevOps i cloud computingu. W przypadku wynagrodzeń programistów – oprócz doświadczenia – ogromny wpływ na wysokość stawek ma specjalizacja technologiczna. Nadal najmocniejszą kartę przetargową mają firmy, które – poza wysokim wynagrodzeniem – mogą zaoferować realizację ciekawych, rozwojowych projektów. Podsumowując, w tym przypadku: „Cash isn’t king” – wyjaśnia Piotr Subko, Human Resources Manager w MakoLab.

Metodologia:

Raport Płacowy 2023 został opracowany przez firmę Valueship na zlecenie SoDA w lutym 2023 na bazie ankiety CAWI na próbie 103 przedstawicieli firm zrzeszonych w SoDA oraz danych płacowych 9 832 pracowników z 87 firm członkowskich SoDA. Celem badania było uzyskanie wiedzy na temat struktury zatrudnienia, rotacji oraz postrzeganego (realnego, a nie deklarowanego) poziomu zarobków w polskich firmach IT, zrzeszonych w Organizacji Pracodawców Usług IT (SoDA).

* Stawki pracowników zatrudnianych w oparciu o umowę o pracę są podawane brutto, natomiast osób świadczących obowiązki na kontraktach B2B – netto.

Jarosław Mikos nowym Prezesem WeNet Group S.A.

Z początkiem czerwca br. Jarosław Mikos został Prezesem Zarządu WeNet Group S.A., spółki specjalizującej się w doradztwie internetowym.  Na stanowisku zastąpił Michała Wrzesińskiego, który wrócił, jako Wiceprzewodniczący, do Rady Nadzorczej. Wcześniej od kwietnia br. Jarosław Mikos jako członek Rady Nadzorczej wspierał działania Zarządu, mające na celu wzmocnienie pozycji WeNet, jako lidera transformacji technologicznej w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Michał Wrzesiński jako członek Rady Nadzorczej będzie wspierał rozwój oferty spółki oraz nawiązywanie partnerstw międzynarodowych.

WeNet jest liderem transformacji cyfrowej małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce. Jako pionier digitalizacji, Spółka ma olbrzymi potencjał wzrostu poprzez innowacje produktowe z wykorzystaniem technologii AI oraz dobre zrozumienie potrzeb i aspiracji naszych klientów. Objęcie funkcji Prezesa Zarządu w Grupie WeNet stanowi dla mnie inspirujące wyzwanie zawodowe. Moim celem jest ugruntowanie pozycji Spółki jako lidera rynku– mówi Jarosław Mikos.

Jarosław Mikos ukończył studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Działalność zawodową rozpoczął w 1995 roku w firmie Deloitte & Touche w Departamencie Doradztwa Gospodarczego. Od 1996 roku w Coopers & Lybrand, jako senior konsultant. W latach 1997-1999 był managerem w londyńskim biurze PwC, a następnie wicedyrektorem w Departamencie M&A i Prywatyzacji. Od 2000 roku był związany z Energis Polska, najpierw jako Członek Zarządu odpowiedzialny za rozwój biznesu, następnie, jako CFO a od 2002 roku CEO tej firmy. W 2005 roku doprowadził do połączenia Energis Polska z GTS Polska, w której to spółce pozostał Prezesem Zarządu. W latach 2006-2010 prowadził własną działalność inwestycyjną. W latach 2011-2013 był Prezesem Magna Polonia, gdzie przeprowadził proces restrukturyzacji funduszu, a od 2013 do 2017 roku związany z Grupą Wirtualna Polska, jako Przewodniczący Rady Nadzorczej oddelegowany do nadzoru nad Zarządem Spółki.

Pod koniec 2017 roku Jarosław Mikos został Prezesem Zarządu spółki Polskie ePłatności S.A., jednego z trzech największych na polskim rynku operatorów terminali płatniczych.

Od listopada 2021 roku jako Przewodniczący Rady Nadzorczej, a następnie Prezes Zarządu, stał na czele IAI S.A., firmy specjalizującej się w dostawach oprogramowania m.in. dla sklepów internetowych.

Jarosław Mikos, dzięki 20-letniemu doświadczeniu w zarządzaniu i doradztwie posiada bogatą wiedzę na temat budowania sprawnych i szybko rozwijających się organizacji. Jego atutem jest również znajomość praw rządzących rynkiem FinTech, w szczególności w branży e-commerce. Ma na swoim koncie sukcesy w zwiększaniu sprzedaży, przekształceniach, restrukturyzacjach, fuzjach i przejęciach oraz optymalizacji kosztów firm. Jest twórcą zwycięskich zespołów i inspirującym mentorem.

Grupa OKNOPLAST bije rekordy sprzedaży

OKNOPLAST, międzynarodowy producent stolarki okiennej z Krakowa, odnotował rekordowe wyniki sprzedaży za 2022 rok. Grupa posiadająca 5 niezależnych zakładów produkcyjnych w Polsce i Hiszpanii, w skład której wchodzą marki OKNOPLAST, Aluhaus, WnD i Hermet 10, osiągnęła w ubiegłym roku aż 1,72 mld zł przychodu, czyli o ponad 32% więcej niż rok wcześniej i 120 mln więcej niż pierwotnie zakładano. Firma utrzymuje kurs inwestowania i w planach na najbliższe lata ma realizację projektów o wartości prawie 25 mln euro.

Tak duży wzrost przychodów Grupy to wynik konsekwentnie realizowanej strategii rozwoju, zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych, na których obroty stanowią około 85% całości przychodów firmy. Grupa OKNOPLAST produkuje obecnie ok. 1,3 mln okien rocznie.

– Tak dobry wynik osiągnięty w trudnych dla branży warunkach rynkowych w roku 2022, to efekt konsekwentnej realizacji strategii firmy, która zakłada dywersyfikację i elastyczne dopasowanie oferty do zmieniających się warunków i potrzeb klientów. OKNOPLAST jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek okiennych w Europie. Dzięki temu jesteśmy odporni na trudną sytuację geopolityczną, z którą mierzymy się od kilku lat. Innowacyjność i odwaga w działaniu zarówno w Polsce, jak i za granicą pozwoliły nam nie zwalniać tempa. Niezależnie od rynku, na którym działamy, dbamy nie tylko o jakość oferowanych rozwiązań, ale także obsługę i wsparcie klienta na każdym etapie ścieżki zakupowej. To nasza strategia na umacnianie pozycji Grupy, jako jednego z wiodących producentów stolarki okienno-drzwiowej w Europiemówi Mikołaj Placek, Prezes Grupy OKNOPLAST.

Hit sprzedaży – okno PAVA

Osiągane przez Grupę dobre wyniki sprzedaży pozwalają utrzymać kurs inwestowania, zarówno w infrastrukturę, jak i w rozwój. Jako jedna z nielicznych firm w branży, OKNOPLAST systematycznie przeznacza 5% obrotu na prace działu Research and Development, który stale bada rynek i rozwija portfolio produktów, będących odpowiedzią na zapotrzebowanie klientów.

W ubiegłym roku firma wprowadziła na rynek nowe okno PAVA o wyjątkowo wysokich parametrach termoizolacyjnych, które łączy w sobie design i funkcjonalność. Produkt będący odpowiedzią na rosnącą potrzebę utrzymania ciepła w pomieszczeniach, w ciągu jedynie kilku miesięcy od wprowadzenia go na rynek przypadł do gustu klientom. W I kwartale 2023 r. zarówno ilość, jak i wartość jego sprzedaży wzrosła niemalże 3-krotnie w porównaniu do IV kwartału 2022 r.

Zrównoważony rozwój

Firma od lat konsekwentnie szuka optymalizacji procesów, co przekłada się na osiągane wyniki. W ostatnim czasie wdrożyła również sporo zmian mających na celu podniesienie efektywności energetycznej zakładów produkcyjnych. Obejmowały one zarówno redukcję zużycia energii, jak i inwestycje w jej alternatywne, odnawialne źródła. Dzięki nim OKNOPLAST zmniejszył o 50% zużycie gazu w halach produkcyjnych w porównaniu do poprzedniego sezonu grzewczego i znacznie zredukował konsumpcję prądu.

Plany na przyszłość

2023 rok i spowolnienie w branży budowlanej to kolejne wyzwanie, które stoi przed firmą. GRUPA OKNOPLAST chce jednak utrzymać kurs i nie zaprzestaje rozwoju. Wśród planów na najbliższe lata są kolejne inwestycje w maszyny i moce produkcyjne oraz kontynuacja budowy hali produkcyjnej o powierzchni kilkunastu tys. m kw. w Krakowie. Szacowany koszt inwestycji na przestrzeni najbliższych lat ma wynieść prawie 25 mln euro. Firma inwestuje w wyposażenie oraz rozbudowę produkcji w fabryce pod Madrytem. OKNOPLAST planuje również systematycznie zwiększać swój udział na rynkach Europy oraz rozwijać ekspansję na rynki Ameryki Południowej i USA.

Przyjęta strategia i podejmowane przez Grupę OKNOPLAST działania przynoszą sukcesy, czego dowodem są nie tylko wyniki finansowe, ale i wiele prestiżowych wyróżnień oraz nagród, które otrzymała spółka, m.in. tytuł „Best Managed Companies Poland 2022”, „Diamenty Forbes 2023”, czy tytuł „Złotego Championa”. OKNOPLAST został również doceniony jako „Budowlana Marka Roku 2022”.

Jak nauczyć się tradingu? Dołącz do AvaTrade School

Rynek Forex kusi szybkimi zarobkami. W praktyce do osiągnięcia zysku nie wystarczy jednak dobre przeczucie. Trzeba dysponować niemałą wiedzą i doświadczeniem. Dzięki platformie AvaTrade School masz szansę zdobyć je zupełnie za darmo. Zarejestruj się i zyskaj dostęp do 50 godzin nagrań edukacyjnych!

Skuteczny trader wie, jak zdystansować się do emocji

W tradingu bez wątpienia przydaje się intuicja, ale poleganie wyłącznie na niej to prosta droga do strat. Każda decyzja inwestycyjna powinna być poparta solidną analizą rynku. Na platformie AvaTrade School dowiesz się, jak ją wykonać. Czeka tam na Ciebie 50 godzin nagrań pełnych wiedzy i sprawdzonych praktyk. Eksperci dzielą się zarówno fundamentalnymi informacjami na temat najpopularniejszych aktywów i czynników wpływających na ich cenę, jak i bardziej zaawansowanymi technikami i strategiami. Opowiadają także o swoich sukcesach i porażkach w tradingu. Poznając ich perspektywę, masz szansę uniknąć wielu kosztownych błędów i zwiększyć swoje szanse na sukces. Pamiętaj jednak że ryzyka nigdy nie da się wyeliminować w 100%!

Skuteczny trader stale śledzi rynki

Do przeprowadzenia rzetelnej analizy rynku niezbędne są sprawdzone i aktualne dane (najlepiej, aby były aktualizowane w czasie rzeczywistym). AvaTrade School daje Ci do nich bezpłatny dostęp. To nie tylko platforma szkoleniowa, ale także przebogata baza wykresów i najnowszych wiadomości z branży, z którymi każdy trader powinien być na bieżąco!

Skuteczny trader weryfikuje swoje strategie inwestycyjne

O tym, czy dana strategia ma szansę się sprawdzić nie decyduje liczba lat doświadczenia ani ilość czasu, jaki poświęcimy na jej przygotowanie, tylko rynek. Na koncie demo na platformie inwestycyjnej AvaTrade przetestujesz swoje strategie bez ryzyka utraty środków. Dopiero gdy poczujesz się bardziej pewnie, możesz zainwestować rzeczywiste pieniądze. Pamiętaj przy tym, że wyniki na rachunku demo nie gwarantują rzeczywistych zysków!

Na początku nie musisz inwestować dużych sum – minimalna kwota depozytu w AvaTrade to 100$. Nie warto od razu „rzucać się na głęboką wodę”. Czas na inwestowanie znaczniejszych środków przyjdzie, gdy zdobędziesz wiedzę i nabierzesz doświadczenia. Pamiętaj przy tym jednak, aby nigdy nie inwestować pieniędzy, na których utratę nie możesz sobie pozwolić!

Zanim zaczniesz inwestować, możesz także sprawdzić swoją wiedzę podczas egzaminu na platformie AvaTrade School. Pozytywny wynik, przy spełnieniu pozostałych warunków, da Ci status klienta doświadczonego. Przy okazji przekonasz się, ile faktycznie wiesz o tradingu oraz w jakich obszarach warto dodatkowo się podszkolić.

Skuteczny trader polega wyłącznie na zaufanych brokerach

AvaTrade to wiodący broker na rynku Forex. Umożliwiamy obrót 1250 instrumentami, wśród których znajdują się waluty, kryptowaluty, akcje, towary i indeksy. Udostępniamy w tym celu wiele różnych platform transakcyjnych, w tym bardzo popularne rozwiązania takie jak MetaTrader 4 i MetaTrader 5. Stworzyliśmy również aplikację mobilną AvaTradeGo, z pomocą której możesz zawierać i monitorować transakcje praktycznie z każdego miejsca na Ziemi z dostępem do internetu!

Jak dotąd z usług AvaTrade korzysta ponad 400 000 traderów na całym świecie. Działamy w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa oraz respektujemy regulacje i stanowiska Polskiej Komisji Nadzoru Finansowego oraz podobnych organów w UE i wielu innych krajach. Jesteśmy w pełni regulowanym brokerem, któremu można bez obaw zaufać.

Handlując z AvaTrade, nie jesteś zdany wyłącznie na siebie. Do dyspozycji masz czynny całą dobę dział obsługi klienta operujący w 14 różnych językach, w tym w polskim. Po założeniu konta przydzielimy Ci również indywidualnego Opiekuna Klienta, który wspomoże Cię technicznie w pierwszych transakcjach i nauczy obsługi platformy. To niemałe ułatwienie, jeśli stawiasz pierwsze kroki w tradingu. Pamiętaj przy tym, że Opiekun nie jest uprawniony do świadczenia usług doradztwa inwestycyjnego – nigdy nie powie Ci, jakie pozycje otworzyć.

Dołącz do społeczności traderów w AvaTrade i ucz się od najlepszych!

Big Cheese Studio prezentuje najnowszą produkcję Underdose – premiera w tym roku

Big Cheese Studio – notowany na GPW producent i wydawca gier wideo, autor światowego hitu Cooking Simulator – prezentuje pierwsze szczegóły swojej najnowszej produkcji Underdose. Narracyjna gra 2D zawiera elementy zarządzania, survivalu oraz zagadek logicznych, które inspirowane są klimatem Blade Runnera i Ghost in The Shell. Fabuła tytułu została umiejscowiona w dystopijnej przyszłości, a głównym bohaterem jest farmaceuta próbujący wygrać ze śmiertelną chorobą. Projekt będzie posiadał wiele zakończeń, co ma zachęcić graczy do wielokrotnej rozgrywki. Karta gry jest już dostępna na platformie Steam. Pierwsze elementy rozgrywki zostaną zaprezentowane na tegorocznym Gamescom. Premiera jeszcze w tym roku.

Cieszę się, że przyszedł moment odsłonięcia pierwszych szczegółów z naszej najnowszej produkcji Underdose. Pomimo tego, że jak na razie to nasz najmniejszy tytuł, produkt zasługuje na sporą uwagę. Zawsze stawiamy na wysoką i oryginalną jakość rozgrywki, która jest naszym priorytetem, ale i wyróżnikiem. Taki też cel przyświecał nam podczas procesu koncepcyjnego przy Underdose. To projekt, który umożliwi graczom odkryć wszystkie elementy potrzebne do leczenia pacjentów w podziemnej klinice. Będą wyposażeni w technologię medyczną retro-future, która pomoże skanować ciała, diagnozować problemy, analizować dane i kompendia medyczne. Ważne będą wszelkie szczegóły, równie uważne słuchanie historii pacjentów i mądre zarządzanie posiadanymi zasobami. – mówi Łukasz Dębski, CEO Big Cheese Studio. – Underdose to z całą pewnością gra o niecodziennym klimacie, która szybko powinna zdobyć pierwszych fanów i tym samym wyróżnić się na rynku. – dodaje.

Fabuła Underdose rozgrywa się w dystopijnej przyszłości, a głównym bohaterem jest farmaceuta, który próbuje zdobyć ostatnią substancję do formuły leku, mającego go wyleczyć ze śmiertelnej choroby i pozwolić mu przetrwać w świecie rządzonym przez korporacje farmaceutyczne. Historia skoncentrowana jest wokół niespotykanego wcześniej, globalnego kryzysu medycznego oraz ograniczonych zasobów lekarstw i podstawowej opieki medycznej. Underdose obiecuje zapierającą dech w piersiach atmosferę postapokaliptycznej przyszłości, połączoną z dynamiczną narracją i trudnymi wyborami. Gracze będą musieli radzić sobie w nieprzewidywalnym świecie ciągle pojawiających się nowych chorób, gdzie ich decyzje będą miały wpływ na przebieg całej historii.

Zgodnie z pipeline’ m, debiut gry jest planowany na 2023 r.

Za nami udane testy focusowe, które miały na celu zwalidowanie wymogów oraz uwag graczy. Teraz koncentrujemy się na kolejnych kamieniach milowych w produkcji tytułu. Naszym celem jest dostarczenie graczom jak najwyższej jakości produktu, który zapewni wiele godzin wciągającej rozrywki – dodaje Łukasz Dębski.

Big Cheese Studio to autor hitu Cooking Simulator. Projekt, który został doceniony przez graczy na całym świecie, doczekał się także wersji VR, która z początkiem zeszłego roku otrzymała miano najlepszej gry VR roku 2021 platformy Steam. Studio nie zwalnia tempa i w najbliższych planach ma zarówno odsłonę podstawki na platformie PlayStation VR 2 (prace deweloperskie zostały zakończone), jak i rozpoczęcie sprzedaży Cooking Simulatora na rynku chińskim.

W planach na ten rok jest także wydanie Cooking Simulator 2. Ponadto trwają prace nad grą Pizza Empire.

Ww. gry, w tym Underdose, zostaną zaprezentowane na tegorocznym Gamescom za tzw. zamkniętymi drzwiami. Wydarzenie odbędzie się w dniach 23-27 sierpnia w Kolonii w Niemczech.

Repricing cen na Amazon za pomocą Dealavo pomaga dostosować ceny do cen konkurencji

Sprzedaż na Amazonie wymaga ciągłego dostosowywania swoich cen do cen konkurencji, aby pozostać konkurencyjnym i przyciągnąć klientów. Repricing cen podczas prowadzenia biznesu na Amazonie jest jednym z czynników, które zautomatyzują codzienne nadawanie cen produktów, aby zachować konkurencyjność cen w aukcjach względem cen konkurencji. W repricingu pomoże Ci właśnie Dealavo.

Czym jest Dealavo?

Monitoring cen na Amazon ułatwia szereg narzędzi, a jednym z bardziej popularnych w Europie jest Dealavo – dostarczane przez polskiego producenta oprogramowanie. Dealavo to narzędzie, które pomaga sprzedawcom na platformach e-commerce, takich jak Amazon, w automatycznym i inteligentnym reprice’owaniu swojego asortymentu. Dealavo działa na zasadzie przetwarzania i porównywania danych dotyczących cen oferowanych przez konkurencję, a następnie określając optymalną cenę Twojego produktu. Dealavo jest idealnym narzędziem dla sprzedawców Amazon, którzy chcą monitorować i reprice’ować swoje produkty w czasie rzeczywistym.

dealavo oferty

Poznaj oferty konkurencji i sprawdź odchylenia cen od średniej ceny danego produktu, źródło: dealavo.com/pl

Jak działa Dealavo?

Dealavo działa w oparciu o zaawansowane algorytmy, które przetwarzają ogromne ilości danych, w tym informacje o Twoich produktach i cenach konkurencji. Narzędzie to umożliwia automatyczne dostosowanie cen Twoich produktów do panującej sytuacji rynkowej pod względem cen, co jest niezbędne do zbudowania silnej obecności sprzedażowej na Amazonie.

Korzyści związane z użyciem Dealavo

Dealavo oferuje wiele korzyści dla sprzedawców Amazon, w tym:

  • Dostosowanie cen do cen konkurencji  – Dzięki Dealavo możesz ustawiać swoje ceny w oparciu o ceny Twoich konkurentów, co pozwala na skuteczniejsze konkurowanie na rynku.
  • Automatyzacja procesu reprice’owania – Dealavo umożliwia sprzedawcom automatyzację procesu reprice’owania, co pozwala na zaoszczędzenie czasu i kosztów.
  • Integracja z Amazon – Dealavo jest w pełni zintegrowany z Amazonem, co umożliwia sprzedawcom bezproblemowe korzystanie z narzędzia w ramach platformy.
  • Śledzenie konkurencji (monitoring cen) – Dealavo umożliwia śledzenie cen i ofert konkurencji, a także monitorowanie trendów rynkowych, co pozwala na dokładne określenie optymalnej ceny produktu.
  • Optymalizacja marży – Dzięki Dealavo można precyzyjnie określić optymalną cenę produktów w oparciu o marżę, co pozwala na zwiększenie zysków.

Podsumowanie

Dealavo to skuteczne narzędzie dla sprzedawców Amazon, którzy chcą utrzymać swój asortyment na równi z cenami konkurentów. Dzięki zaawansowanym algorytmom, które porównują i przetwarzają duże ilości danych, Dealavo pozwala na automatyczne dostosowywanie cen produktów w czasie rzeczywistym, co umożliwia skuteczne konkurowanie na rynku. Dodatkowo, Dealavo umożliwia monitorowanie i śledzenie konkurencji oraz dostosowanie cen w oparciu o marżę, co pozwala na zwiększenie zysków. Bez wątpienia, Dealavo jest narzędziem, które pomaga sprzedawcom Amazon w osiąganiu sukcesu w świecie e-commerce.

Dealavo wykorzystała agencja Binarest podwyższającą sprzedaż dzięki śledzeniu cen i repricingu w Google Shopping.

Develia przejmie polskie spółki Nexity i zwiększy skalę działalności

Develia podpisała przedwstępną umowę dotyczącą nabycia 100% udziałów polskich spółek zależnych od Nexity, francuskiej firmy deweloperskiej. Cena sprzedaży ustalona w umowie przedwstępnej to 100 mln euro (ok. 453 mln zł). Dzięki przejęciu Develia zwiększy liczbę mieszkań w budowie o ok. 1400 oraz bank ziemi o ok. 2200 lokali w Warszawie, Krakowie i Poznaniu.

– Przejęcie Nexity pozwoli nam zwiększyć potencjał rozwojowy spółki na rynku mieszkaniowym. Przede wszystkim istotnie poszerzymy ofertę w dwóch ważnych dla nas aglomeracjach w Polsce – w Warszawie i Krakowie. Wejdziemy także do Poznania, gdzie nie byliśmy dotychczas obecni. Transakcja przybliży nas do realizacji jednego z naszych strategicznych celów, jakim jest zwiększenie skali działania w segmencie mieszkaniowym do poziomu sprzedaży ponad 3000 mieszkań mówi Andrzej Oślizło, prezes Develii. – Nexity to deweloper o ugruntowanej pozycji z wieloletnim doświadczeniem na rynkach europejskich, w tym polskim. Kompetencje zespołu Nexity w zakresie m.in. pozyskiwania gruntów czy realizacji inwestycji będą istotną wartością w dalszym rozwoju Develii i wykorzystaniu w pełni potencjału tej transakcji, która wpisuje się w naszą strategię – dodaje Andrzej Oślizło.

Grupa Nexity jest jednym z liderów rynku deweloperskiego we Francji. Od 2011 r. firma jest obecna także w Polsce, gdzie przekazała dotychczas ponad 3500 mieszkań w ramach 12 projektów (28 etapów inwestycji).

Na koniec 2022 r. Nexity posiadała w Polsce ok. 1400 lokali na różnych etapach budowy oraz bank ziemi na poziomie ok. 2200 lokali. Inwestycje firmy są zlokalizowane w Warszawie (ok. 65% całkowitej powierzchni użytkowej mieszkań), Krakowie (25%) i Poznaniu (10%). Ponadto Nexity zawarło umowy przedwstępne nabycia gruntów umożliwiających realizację kolejnych ok. 2300 lokali.

Z uwagi na wysoki poziom zaawansowania wielu inwestycji Nexity, będą one miały pozytywne przełożenie na wyniki finansowe Develii. Przejęcie Nexity pozwoli nam na zwiększenie potencjału sprzedażowego Develii w krótkim okresie, ponieważ duża część projektów z banku gruntów posiada zgody administracyjne umożliwiające rozpoczęcie budowy. Jednocześnie będziemy w stanie osiągnąć z transakcji wyższy zwrot na kapitale własnym niż założyliśmy w strategii – mówi Paweł Ruszczak, wiceprezes zarządu Develii. – Transakcję częściowo sfinansujemy ze środków własnych, a częściowo kredytem bankowym – dodaje Paweł Ruszczak.

Przedwstępna umowa podpisana przez Develię dotyczy nabycia 100% udziałów 19 polskich spółek zależnych od Nexity. Develia uzyska również kontrolę nad 10 spółkami komandytowymi (których komandytariuszami i komplementariuszami są nabywane spółki), prowadzącymi działalność deweloperską w Polsce. Umowa zostanie sfinalizowana do 30 września 2023 r. pod warunkiem uzyskania zgody Prezesa UOKiK na dokonanie koncentracji.

Cena ustalona w umowie przedwstępnej może podlegać korekcie o kwoty przepływów finansowych pomiędzy nabywanymi przez Develię spółkami a sprzedającym po dniu 31 grudnia 2022 roku.

Aktualnie Nexity realizuje w Polsce inwestycje takie jak m.in. Bemowo Line i Next Ursus w Warszawie, City Vibe w Krakowie oraz Malta Point w Poznaniu.

40% eksporterów obawia się wzrostu ryzyka braku płatności w 2023 r.

Wydarzenia powodujące zakłócenia na rynku w ostatnich kilku latach, takie jak pandemia Covid‑19 czy inwazja na Ukrainę zmieniają globalne łańcuchy dostaw. Jaki wpływ te procesy mają na firmy, na ich podejście do wymiany handlowej oraz na ich sposób funkcjonowania za granicą, w eksporcie? Allianz Trade opublikował dziś drugą edycję swojego globalnego badania. Czołowy globalny ubezpieczyciel należności przeprowadził ankietę wśród prawie 3000 eksporterów z Francji, Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Polski, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.[1] Allianz Trade zapytał firmy o oczekiwania odnośnie eksportu w 2023 r., o wpływ zakłóceń łańcucha dostaw na ich działalność, ich plany jak chcą zwiększyć pewność łańcuchów dostaw oraz o strategie dotyczące obszaru ESG (Environmental, Social, and Governance), czyli ochrony środowiska, odpowiedzialności społecznej i ładu korporacyjnego.

Ryzyko braku płatności jako największa obawa

Firmy są stosunkowo optymistyczne co do perspektyw eksportu w 2023 r., jednak wskazują, iż nadal utrzymuje się wysoka niepewność gospodarcza. W 2023 r. około 70% firm spodziewa się wzrostu rok do roku obrotów towarowych handlu zagranicznego, w porównaniu z 80% w edycji z roku 2022. Odzwierciedla to mniej korzystne warunki dla globalnego handlu w 2023 roku: Allianz Trade przewiduje powolny wzrost światowego handlu w ujęciu ilościowym (wolumenu, o +0,7% w porównaniu do +3,8% w 2022 r.) i spadku w ujęciu wartości (-0,1% w porównaniu do +9,7% w 2022 r.).

Firmy wydają się również mieć mniejszy apetyt ekspansji na nowe rynki i preferują konsolidację działań na tych już istniejących. 63% respondentów zamierza zwiększyć inwestycje w krajach, w których są już obecni, podczas gdy 47% planuje inwestycje w nowych krajach. W przypadku eksportu ponad 55% firm planuje zwiększyć udział w dotychczasowych rynkach, natomiast 52% zamierza zdywersyfikować działalność i obrać za cel nowe kraje.

W porównaniu z rokiem ubiegłym, większy odsetek respondentów spodziewa się wydłużenia terminów płatności z tytułu eksportu (42% w porównaniu do 31%), przy czym odpowiedziało tak blisko 50% badanych firm zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i Wielkiej Brytanii. Odsetek respondentów spodziewających się wzrostu ryzyka braku płatności w eksporcie wzrósł w porównaniu z naszym badaniem z początku 2022 r ogółem o +11 punktów procentowych do 40%. Wzrost jest powszechny we wszystkich krajach, ale najbardziej obawiają się go firmy w Wielkiej Brytanii i Niemczech (w obydwu krajach wzrost takich obaw o +16 punktów procentowych), podczas gdy we Włoszech wzrost takich oczekiwań wyniósł tylko +6 punktów procentowych.

„Firmy mierzą się z kombinacją takich czynników jak niższy popyt, dodatkowa presja na rentowność i surowsze warunki kredytowania, wynikające z dalszego podnoszenia stóp procentowych przez banki centralne w celu obniżenia inflacji. W takich warunkach firmy wyraźnie przygotowują się na dłuższe terminy płatności z tytułu handlu zagranicznego i wyższe ryzyko braku płatności w 2023 roku. Jest to zgodne z naszymi prognozami dotyczącymi globalnych niewypłacalności, które według naszych przewidywań wzrosną o +21% w 2023 r. (+2% w 2022 r.)”twierdzi Aylin Somersan Coqui, CEO Allianz Trade.

Pomimo poprawy, firmy nadal obawiają się zakłóceń w łańcuchach dostaw

Prawie 75% respondentów wskazało, że utrudnienia logistyczne i wysokie koszty transportu mają umiarkowany lub znaczący wpływ na ich działalność eksportową w 2023 r., przez co stanowią największą przeszkodę w Niemczech, Włoszech i Polsce. Dla firm w USA i Hiszpanii największym wyzwaniem jest koszt i dostępność finansowania. Z kolei największą bolączką, z którą mierzą się w tym roku firmy w Wielkiej Brytanii, są wysokie ceny energii. We Francji firmy najbardziej obawiają się ryzyka braku płatności.

 

„Trzy główne strategie, mające na celu zredukowanie zakłóceń w łańcuchach dostaw, to monitorowanie, zarządzanie ryzykiem i analiza due diligence dostawców w zakresie ESG. Jednak pomimo obaw o zbiegające się ze sobą kryzysy prowadzące do deglobalizacji, reorganizacja łańcuchów dostaw lub zmiana lokalizacji zakładów produkcyjnych są najmniej preferowanymi opcjami. Tym niemniej firmy najbardziej dotknięte kryzysem energetycznym skłaniają się ku większej dywersyfikacji swojego łańcucha dostaw. Firmy, które z powodu kryzysu energetycznego odnotowały umiarkowane do poważnych zakłóceń w łańcuchach dostaw, wydają się być bardziej zainteresowane wprowadzeniem zmian – 35% z nich planuje zmienić dostawców i przenieść zakłady produkcyjne w perspektywie średnio- i długoterminowej (w porównaniu z 11% w przypadku firm najmniej dotkniętych kryzysem)” – wyjaśnia Ana Boata, Globalna dyrektor ds. badań ekonomicznych w Allianz Trade.

Środki własne nadal najważniejszym źródłem finansowania rozwoju eksportu

W celu finansowania planów rozwoju eksportu firmy zamierzają nadal polegać na środkach własnych, kredytach i (oferowanych przez dostawców) terminach płatności. Dwie pierwsze opcje były najczęściej wskazywane także w zeszłorocznym badaniu, ale w tym roku ich przewaga w porównaniu z innymi środkami bardzo wyraźnie zmalała, w związku z malejącymi buforami gotówkowymi firm i zaostrzeniem warunków udzielania kredytów bankowych.

„Co ciekawe, poza tradycyjnymi źródłami finansowania, firmy coraz częściej sięgają po usługę odroczonych płatności (Buy Now, Pay Later), aby sfinansować działalność eksportową. W przypadku firm z Wielkiej Brytanii i Francji jest to trzecie źródło finansowania po własnych środkach i po kredytach bankowych. Ta rosnąca dostępność (tej formy finansowania) może również odblokować finansowanie handlu dla małych i średnich przedsiębiorstw, które wcześniej unikały transakcji zagranicznych” – twierdzi Ano Kuhanathan, Dyrektor ds. badań przedsiębiorstw w Allianz Trade.

Nawet uwzględniając (dotychczasową) politykę publiczną, firmy najczęściej domagają się (kontynuowania) wsparcia finansowego. Aktywna polityka pracy na rzecz podnoszenia kwalifikacji pracowników zajmuje wśród wskazywanych potrzeb drugie miejsce po pożyczkach i dotacjach gwarantowanych przez państwo, co potwierdza, jak ważną rolę w obecnych warunkach odgrywa zabezpieczenie finansowania. Kontrola kosztów wydaje się mieć równie priorytetowe znaczenie, ponieważ trzecim preferowanym środkiem w ramach oczekiwanej polityki państwa jest zredukowanie barier w handlu, w tym rezygnacja z podatku granicznego od emisji dwutlenku węgla (Carbon Border Adjustment).

W zakresie ESG firmy na razie preferują małe kroki i ciągłość biznesową

Kryzys energetyczny podkręca tempo zielonej transformacji. W obliczu spowolnienia gospodarczego i ograniczeń finansowych ponad 80% respondentów twierdzi, że w 2023 r. będzie przedkładać ciągłość biznesową nad zobowiązania w zakresie ESG. Firmy nie zrezygnowały jednak całkowicie z realizacji celów ESG: większość respondentów (85%) podejmuje bardziej intensywne działania na rzecz przejścia na ekologiczne źródła energii w perspektywie długoterminowej, zwłaszcza w Hiszpanii, Stanach Zjednoczonych i Francji.

„Główne działania w zakresie ESG nadal koncentrują się na środkach krótkoterminowych, takich jak wybór ekologicznych środków transportu, większe oczekiwania wobec dostawców dotyczące standardów ESG lub poprawa standardów bezpieczeństwa i higieny pracy w łańcuchu dostaw. Priorytetem są jednak również bardziej strukturalne środki, takie jak opracowywanie zrównoważonych i innowacyjnych produktów i usług oraz zmniejszenie zaangażowania w działalność szkodliwą dla środowiska”podsumowuje Aylin Somersan Coqui.

Światowa wymiana handlowa polskich firm

Sławomir Bąk, Członek zarządu ds. oceny ryzyka w Allianz Trade zauważa, że „Polska i polskie firmy w gronie najistotniejszych eksporterów z Zachodu – to nie przypadek ani kurtuazja. Międzynarodowe badanie Allianz Trade potwierdza, że polscy eksporterzy są bardzo skuteczni w światowej wymianie handlowej – udział przychodów z eksportu w stosunku do ich całości nie odbiegał od innych badanych, wysoko rozwiniętych gospodarek (30% ankietowanych polskich firm stwierdziło, iż eksport odpowiada za ponad 50% ich przychodów wobec 31% wskazujących taki wynik w całej badanej grupie globalnych firm). Druga strona medalu jest taka, że tak duży udział przychodów z eksportu czyni polskich eksporterów wrażliwych i zależnych od koniunktury globalnej, jak i na poszczególnych rynkach. Polskie firmy są w coraz większym stopniu pełnoprawnymi uczestnikami światowego handlu, stopniowo przechodząc z poziomu głównie regionalnej wymiany handlowej do tej globalnej, odkrywając nowe możliwości, ale i wystawiając się na nowe, bo globalne ryzyka.”

[1] Badanie zostało przeprowadzone online w ciągu trzech tygodni w połowie kwietnia 2023 roku.

6 zł dywidendy od K2 Holding, w planach zmiana nazwy

Wśród projektów uchwał na Walne Zgromadzenie znajduje się zmiana firmy spółki na Fabrity Holding S.A. w związku z wiodącym udziałem biznesu software oraz przeglądem opcji strategicznych spółek marketingowych. Zarząd rekomenduje Walnemu Zgromadzeniu wypłatę łącznie 14,5 mln zł dywidendy, co oznacza 6 zł na akcję (2 zł zostało już zaliczkowo wypłacone w październiku).

– Bardzo dobra sytuacja finansowa Grupy pozwala na to, aby za lata 2021-2022 do akcjonariuszy trafiło łącznie w formie dywidendy 12,4 zł na akcję, co oznacza około 35% kapitalizacji spółki z ostatnich dni. Rekordowe dywidendy mają oczywiście związek z transakcją sprzedaży chmurowej spółki Oktawave, ale również bieżąca działalność biznesowa Grupy tworzy potencjał wypłaty rosnących dywidend – wskazuje Paweł Wujec, Prezes Zarządu K2 Holding.

Przegłosowanie przez akcjonariuszy obecnych podczas Walnego Zgromadzenia stosownej uchwały w sprawie wypłaty 6 zł dywidendy na akcję z zysku roku 2022 oznaczałoby wypłatę jeszcze 4 zł na każdy walor K2 Holding, biorąc pod uwagę wypłaconą w październiku zeszłego roku zaliczkę na poczet dywidendy za rok 2022. Proponowany harmonogram zakłada ustalenie prawa do dywidendy 4 lipca, a jej wypłatę 4 października.

Równocześnie zarząd proponuje akcjonariuszom zmianę firmy spółki na Fabrity Holding SA.

– Software house Fabrity to dzisiaj nasz motor rozwoju, największy i najbardziej zyskowny biznes. Dlatego zależy nam, aby nazwa całej grupy notowanej na GPW – a więc istotna z perspektywy inwestorskiej – odzwierciedlała dominującą już teraz rolę Fabrity w wynikach oraz strategiczne znaczenie biznesu software. Oczywiście, spółki marketingowe (K2 Create i K2 Precise) dalej funkcjonować będą pod szyldem K2 – znanym i cenionym w swojej branży. Nie planujemy żadnych dodatkowych „rebrandingów” – mówi Prezes Wujec.

Ponadto w środę Rada Nadzorcza K2 Holding powołała na nową trzyletnią kadencję Zarząd w niezmienionym składzie: Prezes Paweł Wujec, Wiceprezes Tomasz Burczyński, Wiceprezes Artur Piątek.

Deloitte wzmacnia swoje struktury i powiększa grono partnerów

Deloitte wzmacnia swoje struktury i powiększa grono partnerów o 16 nowych liderów i liderek. To rekordowa liczba awansów na najwyższym szczeblu organizacji od czasu rozpoczęcia działalności firmy w Polsce. Nowi partnerzy mogą pochwalić się bogatym doświadczeniem zawodowym, ogromną wiedzą merytoryczną oraz rozbudowanym portfolio klienckim. Wielu z nich podkreśla pozytywny wpływ współpracy z resztą zespołu na własny rozwój zawodowy i osobisty.

Awanse partnerskie dotyczą różnych segmentów działalności Deloitte: doradztwa finansowego i audytu, konsultingu, doradztwa podatkowego, technologicznego oraz zarządzania ryzykiem. Wysoki poziom wiedzy merytorycznej i wieloletnie doświadczenie ekspertów przekładają się na liczne sukcesy w prowadzeniu projektów dla klientów z wielu branż.

Deloitte jest nie tylko liderem swojej profesji, ale także firmą, która ciągle próbuje tę profesję redefiniować. Jesteśmy nowoczesną organizacją, zaufanym i wiarygodnym partnerem dla biznesu, który oczekuje od nas tego, że przyniesiemy realną wartość. Nasi nowi partnerzy i partnerki to właśnie potrafią. To co ich łączy, to nie tylko solidna wiedza merytoryczna czy branżowa, ale przede wszystkim zrozumienie potrzeb klientów i dbałość o długotrwałe relacje z nimi. Jestem dumny z tego, że w Deloitte szansę na rozwój mają różnorodni liderzy, reprezentujący wszystkie obszary naszej działalności oraz kompetencje. Powiększenie grona partnerów to wzmocnienie naszej firmy – Tomasz Konik, partner zarządzający Deloitte w Polsce i Krajach bałtyckich

Nowi partnerzy podkreślają, że współpraca z zespołem stanowi dla nich motywację do poszukiwania nowych wyzwań nie tylko w sferze zawodowej, ale także osobistej. Udane relacje ze współpracownikami okazują się pomocne w doskonaleniu własnych kompetencji i poszerzaniu zainteresowań.

Zdaniem liderów istotna jest również kultura organizacyjna oparta na partnerstwie, równości oraz wzajemnym szacunku. Wielu z nich uważa, że Deloitte jest miejscem, gdzie największe znaczenie ma człowiek i jego indywidualny rozwój.

W Deloitte promujemy i doskonalimy podejście „human centric culture”, ponieważ uważamy, że sukces nowoczesnej organizacji zależy przede wszystkim od zaangażowania pracowników. Właśnie dlatego staramy się budować kulturę firmy w taki sposób, by oferować im jak najwięcej wsparcia oraz możliwości rozwoju. Rekordowa liczba awansów partnerskich to dla nas potwierdzenie, że taka inwestycja jest po prostu korzystna – Joanna Świerzyńska, liderka zespołu ds. rozwiązań dla pracodawców w Dziale Doradztwa Podatkowego, Talent Partnerka w Deloitte

Awanse partnerskie dotyczyły w tym roku następujących obszarów działalności Deloitte:

  • Audit and Assurance: Emilia Ostrowska i Malwina Choińska
  • Konsulting: Przemysław Marek, Marcin Warszewski
  • Doradztwo finansowe: Mirosław Pazur
  • Zarządzanie ryzykiem: Julia Patorska, Ścibor Łąpieś i Tomasz Borowy
  • Doradztwo podatkowe: Rafał Garbarz, Rafał Pawlicki, Igor Fudali, Krystian Bortlik, Marcin Grzesiak i Igor Roman
  • Deloitte Digital: Paweł Iwanowski, Wojciech Nowosad

Grupa Kapitałowa PTWP z rekordowymi wynikami za 2022 rok

Ponad 1,5-krotny wzrost skonsolidowanych przychodów netto ze sprzedaży wypracowała w 2022 roku Grupa Kapitałowa PTWP. Z zatwierdzonego przez biegłych rewidentów sprawozdania podsumowującego ubiegłoroczną działalność Grupy wynika, że optymalizacja modelu biznesowego, inwestycja w rozwój nowych produktów i koncentracja na procesach wspierających funkcjonowanie spółek to strategie, które zaprocentowały bardzo dobrymi wynikami.

W 2022 roku  narastająco skonsolidowane przychody netto ze sprzedaży Grupy PTWP wyniosły 85,8 mln zł, z kolei zysk brutto w 2022 r. ukształtował się na poziomie 11,5 mln zł. EBITDA osiągnęła wartość 12,6 mln zł. Na wynik spółki wpłynęły wykonane w toku badania sprawozdania przez biegłych rezerwy i odpisy aktualizujące na zobowiązania spółki i udziały.

– 2022 rok uważamy za bardzo udany. Pomimo, że naznaczony był skutkami pandemii, wojny w Ukrainie, a w konsekwencji zmianami geopolitycznymi i gospodarczymi, dostosowaliśmy organizację do niestabilnych warunków biznesowych i społecznych. To w konsekwencji pozwoliło uzyskać rekordowo dobre wyniki i jest dobrą przesłanką na przyszłość – mówi Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP.

W ślad za odnotowanymi wynikami finansowymi zarząd Grupy PTWP podjął decyzję o rekomendowaniu Radzie Nadzorczej, a następnie Zwyczajnemu Walnemu Zgromadzeniu Spółki, które będzie dokonywać podziału zysku za rok 2022, podjęcie uchwały o wypłacie dywidendy dla akcjonariuszy w łącznej kwocie 7 003 231,20 zł (po 5,66 zł brutto na jedną akcję). W dywidendzie nie będą uczestniczyć akcje własne. Jednocześnie Zarząd rekomenduje, aby jako dzień dywidendy ustalony został 10 lipca 2023 r., a jako dzień wypłaty dywidendy przyjęty był 18 lipca 2023 r.

Na przestrzeni ubiegłego roku Grupa PTWP rozwijała działalność w każdym z trzech głównych obszarów: wzmocniła pozycję serwisów online, zorganizowała wiele prestiżowych wydarzeń i sprawnie zarządzała obiektami.

Portale Grupy w 2022 roku odwiedzało miesięcznie 13,3 mln unikalnych użytkowników, co uplasowało ją w  czołówce wydawców mediów biznesowych w Polsce. Celem każdego z serwisów jest bycie liderem w swojej specjalizacji i niezmiennie utrzymywanie mocnej pozycji na rynku medialnym.

W minionym roku Grupa PTWP zorganizowała wiele dużych wydarzeń, na czele z Europejskim Kongresem Gospodarczym. Każdy z eventów odbywał się w modelu hybrydowym – komponent online pozwolił uzyskać jeszcze szersze zasięgi.

W zarządzaniu obiektami – Spodkiem i Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach – należy odnotować, że w 2022 roku gościły imprezy rangi międzynarodowej: Światowe Forum Miejskie ONZ WUF11, Mistrzostwa Świata w Siatkówce Mężczyzn 2022, Intel Extreme Masters i wielu innych.

W 2022 roku Grupa PTWP wprowadziła w życie program motywacyjny dla pracowników o dłuższym stażu pracy. W jego ramach doszło do emisji 58 958 akcji zwykłych na okaziciela serii B.

– Zasoby ludzkie Grupy PTWP to łącznie ponad 200 specjalistów doświadczonych w swoich obszarach kompetencji. Jako zarząd przykładamy dużą wagę do tego, żeby zespół identyfikował się z firmą i w sposób zaangażowany realizował wyznaczone cele. Wypracowane wyniki to efekt naszej wspólnej pracy – podsumowuje Wojciech Kuśpik.

Na 29 czerwca br. zaplanowano Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy. W porządku obrad przewidziane jest uchwalenie kolejnych kroków związanych z przygotowaniami do przeniesienia notowań akcji Grupy PTWP na rynek regulowany GPW.

Ailleron odnotowuje dobre wyniki finansowe w I kw. 2023 r.

Grupa Ailleron SA odnotowała dobre wyniki finansowe w pierwszym kwartale 2023 roku. Przychody firmy wzrosły o 44% r/r do 110,6 mln zł, a zysk netto wzrósł o 100% r/r do 8,1 mln zł.

Wzrost przychodów Grupy Ailleron napędzany był przez silny wzrost sprzedaży na rynkach międzynarodowych. Eksport odpowiadał za 80% przychodów firmy w pierwszym kwartale 2023 roku. Grupa Ailleron ma również silną pozycję finansową. Na koniec marca 2023 roku firma dysponowała 98 mln zł środków pieniężnych i ich ekwiwalentów.

W pierwszym kwartale 2023 roku Grupa Ailleron sprzedała deficytową działalność HotelTech. Sprzedaż ta była kolejnym etapem wdrażania Nowej Strategii Ailleron SA, która kładzie nacisk na dynamiczny rozwój sprzedaży usług IT do instytucji finansowych, poprawę rentowności i zdolności do generowania gotówki.

Komentarz prezesa zarządu

„Za nami kolejny bardzo dobry kwartał. Zysk netto za ostatnie cztery kwartały przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej z wyłączeniem zdarzeń jednorazowych wzrósł do 19,5 mln zł. W I kwartale 2023 roku utrzymaliśmy wysoką dynamikę i determinację do wzrostu, równocześnie pracując nad poprawą rentowności segmentu FinTech – powiedział Rafał Styczeń, prezes zarządu Ailleron SA. – Konsekwentnie wdrażamy nasz cel strategiczny – rozwoju dwóch niezależnych, rentownych i szybko rosnących międzynarodowo biznesów – Software Mind i Ailleron. Jeśli chodzi o segment FinTech rozwijany w ramach Ailleron, to mimo globalnych zawirowań w sektorze bankowym wciąż widzimy na rynku bardzo duże zapotrzebowanie instytucji finansowych na produkty i usługi IT” – dodaje Rafał Styczeń.

Mały ZUS Plus przedłużony o rok – jest nowelizacja ustawy

Nawet kilkadziesiąt tysięcy małych i średnich przedsiębiorców będzie mogło skorzystać na wydłużeniu o 12 miesięcy okresu opłacania obniżonych składek ZUS. Wydłużenie okresu korzystania z Małego ZUS Plus spowoduje, że przedsiębiorcom uprawnionym do płacenia niższych stawek, będzie łatwiej przeczekać dwuletnią przerwę w ich opłacaniu.

W zeszłym tygodniu do Sejmu RP trafiła poprawka do projektu ustawy o świadczeniu wspierającym przedłużająca Mały ZUS Plus o rok. Ustawa musi jeszcze przejść przez Senat RP i trafić do podpisu Prezydenta RP. W efekcie ułatwienia dla małych i średnich przedsiębiorców, o które zabiegał Adam Abramowicz Rzecznik MŚP, już niedługo wejdą
w życie.

Rzecznik MŚP już 6 lutego 2023 roku zwrócił się do Pana Premiera Mateusza Morawieckiego w imieniu 250 tysięcy przedsiębiorców-właścicieli małych firm z prośbą (wnioskiem) o pilną nowelizację ustawy Mały ZUS Plus poprzez zniesienie ograniczenia możliwości korzystania
z prawa do małego ZUS plus do trzech lat.

Wprowadzając rozwiązanie mały ZUS plus trzy lata temu, Rząd Zjednoczonej Prawicy uwzględnił m.in. argumenty Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, że system ryczałtowej stawki ZUS nieuwzględniający poziomu dochodu szkodzi gospodarce – uniemożliwia małym firmom legalne działanie, wypychając je do szarej strefy, hamuje powstawanie nowych i prowadzenie tzw. startup-ów.

W czasie prac nad ustawą Rzecznik MŚP przekonywał, że ograniczenie korzystania
z preferencji mały ZUS plus maksymalnie przez 36 miesięcy w ciągu ostatnich 60 miesięcy prowadzenia działalności gospodarczej nie ma racjonalnego uzasadnienia – jeśli bowiem dla przykładu krawcowa w małej miejscowości jest w stanie płacić do ZUS po 330 zł, zarabiając dwa tysiące miesięcznie, to przy tak niskim dochodzie nie udźwignie obciążenia rzędu 1418,48 zł, tj. stawki bez ulgi mały ZUS plus. Trzy lata po wprowadzeniu w/w ulgi – w lutym 2023 roku tysiące przedsiębiorców stanęło przed dylematem: zawiesić działalność czy przejść do gospodarczego podziemia. Ci zaś, których wiążą długoterminowe umowy i kredyty, zaczęli popadać w spiralę długu wobec ZUS. Po 1O latach od przeprowadzenia abolicji wobec przedsiębiorców zadłużonych w ZUS za swoje własne składki liczba rodzin objętych windykacją z tego tytułu znowu przekroczyła dwieście tysięcy. To już problem społeczny, z którym przyjdzie się znowu zmierzyć.

Adam Abramowicz Rzecznik MŚP liczy na to, że ulga Mały ZUS Plus stanie się stałą ulgą dla mikro przedsiębiorców. Bardzo doceniam, że moje apele i walka w kwestii Małego Zus, zostały dostrzeżone przez parlamentarzystów oraz rząd. Wydłużenie Małego Zus Plus stanowi pomoc -swoistą kroplówkę przedłużającą życie małych i średnich przedsiębiorców. A ja dążę do tego, aby firmy mogły swobodnie funkcjonować w dobrym zdrowiu. Dlatego oczekuję, że Mały Zus Plus zostanie rozwiązaniem systemowym, a nie tylko czasowym. Przypominam, że sektor małych i średnich przedsiębiorstw generuje blisko co drugą złotówkę PKB (49,6%). Największy udział w tworzeniu PKB mają mikoroprzedsiębiorstwa – około 30,6 %. Są to solidne argumenty za tym, aby Państwo Polskie traktowało w sposób szczególny polski biznes i wychodziło na wprost jego oczekiwaniom.

Inflacja w Niemczech

Ceny w Niemczech spadły. A przynajmniej w stosunku miesiąc do miesiąca i o niewiele bo -0,1% (wobec prognozy +0,60%). W stosunku rok do roku inflacja wyniosła 6,10% i to także znacznie poniżej prognozy na poziomie 7,30%.

Globalne czynniki dezinflacyjne (dynamiczny spadek cen surowców, frachtu, żywności) ujawniają się w odczytach inflacji konsumenckiej w pełnej krasie. Najpierw mocno spadała inflacja producencka, a teraz widzimy ten sam trend w inflacji konsumenckiej. Europejski Bank Centralny, który póki co twardo stoi przy kolejnych podwyżkach stóp procentowych po takich odczytach CPI być może zrewiduje swoją politykę. Po spadku inflacji w USA ewidentnie przyszedł czas na Europę. Co potwierdza także dzisiejszy odczyt CPI w Polsce.

Szymon Gil, Makler Papierów Wartościowych, Michael / Ström Dom Maklerski

ZPP: Ustawa o cable poolingu – kluczowa decyzja rozwojowa polskiej energetyki odnawialnej, lecz w obecnej formie nieatrakcyjna rynkowo

  • Energia z instalacji hybrydowej w cable poolingu będzie tańsza niż z pojedynczego źródła OZE
  • Rola do odegrania przez magazyny energii jest w cable poolingu znacząca, pod warunkiem, że nie będą one traktowane jak źródło wytwórcze
  • Istnieje ryzyko przeregulowania zasad współdzielenia przyłącza przez wytwórców, co ograniczy potencjał w zakresie przyrostu nowych źródeł OZE

Istotnym problemem polskiej energetyki jest obecnie przyłączanie nowych mocy wytwórczych do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego, którego przebudowa jest koszto- i czasochłonna. Szybkim rozwiązaniem tego problemu (choćby częściowo) może być wspólne korzystanie z przyłącza przez źródła OZE o odmiennym czasie i charakterystyce pracy. Dzięki współdzieleniu przyłącza uzyskujemy stabilniejszy profil wytwórczy, co jest pożądane dla systemu. Niestety pomysł, bez odpowiednich konsultacji, może łatwo obrócić się w bezużyteczną regulację.

Przedstawione przez Ministerstwo Klimatu propozycje zmian w Prawie Energetycznym dotyczące tzw. cable poolingu to jedno z trzech kluczowych rozwiązań dotyczących odnawialnych źródeł energii, decydujących o szybkim rozwoju OZE w Polsce, przy optymalnym koszcie inwestycyjnym.

Cable pooling to możliwość wykorzystania istniejącego już punktu przyłączenia np. farmy wiatrowej przez inne źródło, pod warunkiem że moc wyjściowa takiej elektrowni hybrydowej nie przekroczy mocy zainstalowanej, przyznanej przez operatora w umowie przyłączeniowej.

Co to oznacza? Jeśli posiadamy farmę wiatrową o mocy zainstalowanej 50 MW to do takiej maksymalnej wartości możemy wprowadzać energię do sieci. Wiatraki większość dni w roku pracują z połową mocy zainstalowanej – 25 MW, co oznacza że istniej jeszcze możliwość wprowadzania dodatkowej mocy w wysokości 25 MW równolegle do pracującej farmy wiatrowej.

Czyli, jeśli uzupełnimy famę wiatrową instalacją fotowoltaiczną o mocy 25 MW, otrzymamy dużo bardziej wydajne źródło zielonej energii. Dodatkowo praca farmy wiatrowej i instalacji solarnej z reguły nie pokrywają się czasowo, najczęściej w nocy silniej wieje, a w ciągu dnia wydajniej pracuje instalacja fotowoltaiczna.

Jeśli jeszcze taką instalację hybrydową uzupełnimy o źródło gazowe o mocy około 10 MW, a w przyszłości zastąpimy je instalacją wodorową, to otrzymamy lokalne, stabilne źródło energii pracujące w sposób ciągły z dość równomierną mocą, przez co najmniej 7500 godzin w roku.

Taka instalacja wyprodukuje około 250000 MWh energii rocznie, przy czym około 170 000 MWh stanowić będzie energia zielona.

W żadnym momencie wprowadzana do sieci energia nie przekroczy 50 MW mocy, więc nie trzeba będzie modernizować przyłącza dla podłączenia dodatkowych źródeł. A to znaczna oszczędność przy planowaniu nowej inwestycji, przez co energia z takiej hybrydy będzie znacząco tańsza niż przy pojedynczym źródle energii.

Prawidłowe zapisy nowelizacji Prawa Energetycznego dotyczące cable poolingu pozwolą na szybkie wybudowanie w Polsce co najmniej 5 – 7 GW solarnych i wiatrowych źródeł energii bez konieczności oczekiwania przez inwestorów na decyzje przyłączeniowe, bez nadmiernego obciążania systemu elektroenergetycznego. W skali kraju może to dać nawet do 12 TWh taniej zielonej energii. Niektóre opracowania wskazują że potencjał w cable poolingu w Polsce jest znacznie większy, nawet na poziomie 25 GW nowych mocy.

Nie koncentrując się na poszczególnych zapisach ustawy, które wymagają jeszcze pewnego dopracowania, należy pozytywnie ocenić samą inicjatywę Ministerstwa.

To również decyzja znacząco zwiększająca bezpieczeństwo energetyczna kraju, ponieważ należy spodziewać się szybkich inwestycji w nowe źródła, które uzupełnią dotychczas istniejące, a na poziomie lokalnym zapewnią odpowiednią podaż zielonej energii dla miejscowego przemysłu.

Niestety dość jednoznacznie zidentyfikowanym zagrożeniem przy konsultacjach przepisów dotyczących cable poolingu, prowadzonych pod przewodnictwem MKiŚ, jest przeregulowanie nowej instytucji prawnej.

Wymagania techniczno-regulacyjne stawiane każdemu pojedynczemu elementowi systemu, mające na celu zwiększenie kontroli URE, czy PSE nad każdym źródłem wytwórczym w konfrontacji z odpowiedzialnością solidarną grupy podmiotów zorganizowanych w ramach jednej decyzji cable poolingowej będzie nastręczało zarówno problemów w sterowaniu mocami wytwórczymi pojedynczych źródeł energii, jak i brakiem swobody kształtowania relacji wewnątrz grupy wytwórczej. Do tego istnieje ryzyko rozmycia odpowiedzialności wewnątrz grupy za np. przekroczenia mocy umownej.

W pracach MKiŚ na obecnym etapie brak jest wskazania czym tak naprawdę jest cable pooling i czym chcemy, żeby był. Takie założenie pozwoliłoby na samodyscyplinę przy konstruowaniu przepisów i ograniczenie ryzyka ich zbytniej szczegółowości, która obecnie powoduje, że nowe prawo może być niezwykle trudno aplikowalne. Zawiłość przepisów może więc spowodować, że na cable pooling zdecydują się jedynie duzi gracze energetyczni lub grupy inwestycyjne, nie będące przedsiębiorstwami energetycznymi, które mogą wręcz blokować rozwój cable poolingu i monopolizować przyłącza.

Aby ustawa o cabel poolingu przełożyła się na szerokie jej wykorzystanie należy:

• Usunąć z regulacji wszelkie przepisy, które wykraczają poza pomiary, sterowanie mocą i kontrolowanie przekroczeń na przyłączu • Pozostawić szeroko pojętą zasadę swobody zawierania umów pomiędzy wytwórcami OZE, będącymi stronami umowy cable poolingowej,

• Racjonalna jest potrzeba kontroli i obowiązek raportowania generacji z każdego źródła osobno, jednak sterowanie, każdym z nich powinno pozostać w gestii podmiotów gospodarczych, a nie organów państwa, czy instytucji (w takim przypadku podmiot sterujący wkraczałby w zasadę swobody kształtowania stosunków umownych),

• Organy państwa, czy instytucje powinny mieć w dyspozycji sterowalność źródłem mocy jako całością jedynie w miejscu przyłącza, a nie na każdym urządzeniu wytwórczym. W innym przypadku zaburzy to relacje biznesowe wewnątrz grupy i może stać się źródłem pozwów cywilnych zarówno przeciw organom administracji, jak również między podmiotami w grupie,

• Nie powinno się dopuszczać podmiotów innych niż koncesjonowane do bycia stroną umów cable poolingowych, aby nie blokowały/monopolizowały przyłącza, jednocześnie nie podlegając ustawie prawo energetyczne (ze względu na bezpieczeństwo energetyczne państwa i niepożądane działania podmiotów trzecich),

• Stronami umów (liderami potencjalnego joint venture) powinny być tylko podmioty które dostarczają energię na danym przyłączu lub są koncesjonowanym wnioskodawcą przyłączenia do sieci,

• Podstawą działania cable poolingu jest stabilność i przewidywalność skumulowanych źródeł energii wprowadzanych na przyłączu. Powinno się nagradzać, promować, zwalniać z opłat podmioty, które zapewniają sterowalność energią wprowadzaną zgodnie z zapotrzebowaniem na moc – będzie to stymulować do dołączania do zespołu cable poolingowego magazynów energii (aby sterowanie mocą było bardziej elastyczne i przypominało generację ze źródeł energetyki zawodowej),

• Magazyny energii funkcjonujące w ramach zespołu cable poolingowego nie powinny być wyodrębniane czy traktowane jako generatory mocy lecz wraz z innym źródłem OZE jako jedna jednostka generacyjna – przypisana do konkretnego elementu wytwórczego.

KSeF uszczelni system podatkowy. Czy zlikwiduje szarą strefę?

Krajowy System e-Faktur (KSeF) to ważne narzędzie pomagające w zwalczaniu oszustw podatkowych. Elektroniczny proces wystawiania, przekazywania i przechowywania faktur ułatwia walkę z nieuczciwymi praktykami. Czy obowiązkowe wprowadzenie systemu zapewni skuteczne środki kontroli i wyeliminuje tzw. szarą strefę? Jakie korzyści przyniesie firmom?

Jednym z kluczowych zabezpieczeń przyczyniającym się do ograniczenia nieuczciwych praktyk, jest weryfikacja i walidacja wystawionego dokumentu z wymaganą specyfikacją. KSeF wyposażony jest w mechanizmy, które w czasie rzeczywistym sprawdzają tę zgodność. Dzięki temu możliwe jest wykrycie nieprawidłowości już na etapie wystawiania faktur, co częściowo eliminuje ryzyko błędów.

Dzięki KSeF do administracji skarbowej, w formie strukturalnej, będą trafiać dane z faktur. Ułatwia to wykrywanie podejrzanych transakcji, anomalii oraz nieprawidłowości w przepływie dokumentów. W przypadku wykrycia potencjalnie nieuczciwych działań odpowiednie służby mogą szybo reagować i podejmować odpowiednie kroki. Współpraca międzyinstytucjonalna jest kluczowa dla skutecznego zwalczania oszustw związanych z fakturami. KSeF poprzez integrację z systemami instytucji takich jak urzędy skarbowe czy organy ścigania, umożliwia wymianę informacji i analizę danych. Ten rodzaj kooperacji pozwala na zwiększanie skuteczności działania. – wskazuje Tomasz Spłuszka, Principal Value Engineer w firmie OpenText.

Korzyści dla przedsiębiorców

Tak duża obowiązkowa zmiana jak wprowadzenie KSeF, może być problemem dla wielu firm, a zwłaszcza dla tych, które jeszcze nie posiadają żadnego systemów cyfrowego obiegu dokumentów. Jednak przejście na zdigitalizowaną formę fakturowania w połączeniu z „uszczelnionym systemem” może nieść ze sobą znaczące korzyści. Błędy będą wychwytywane natychmiastowo, więc faktura wystawiona źle pod kątem technicznym nie przejdzie weryfikacji.

– Ponadto KseF daje też więcej pewności co do kontrahentów, z którymi podejmuje się współpracę. W przypadku przedsiębiorstw, które przeprowadzają setki transakcji miesięcznie, nie zawsze w pełni da się zweryfikować kto stoi po drugiej stronie. Nowy system w pewnym stopniu robi to za nas, zwiększając bezpieczeństwo takiej współpracy – dodaje ekspert.

Czy to wystarczy?

KSeF może być jednym z narzędzi w zwalczaniu oszustw związanych z fakturami, ale jego ostateczna skuteczność zależy również od współpracy przedsiębiorców, instytucji publicznych i odpowiednich organów nadzorczych w egzekwowaniu przestrzegania przepisów i podejmowaniu działań w przypadku wykrycia oszustw. Podatnicy w dużym stopniu dalej będą musieli samodzielnie zadbać o poprawność części biznesowej dokumentu i jej walidacji z faktyczną transakcją, ponieważ ta nie jest weryfikowana w KSeF.

Pomimo uszczelnienia systemu podatkowego i większej kontroli faktur, są jeszcze pola, na których KSeF nie będzie w stanie zapobiec wszystkim niezgodnościom. Np. nie jest on w stanie wychwycić niewłaściwych kwot na fakturze, w tym podatku VAT, ponieważ „nie ma wiedzy” czy wartość wpisana na dokumencie jest poprawna. Podobnie jest z niewystawianiem faktur. Na takie praktyki KSeF niewiele poradzi – w końcu w systemie nie będzie informacji, że faktura powinna być wystawiona. Jak widać system został mocno uszczelniony, jednak nie będzie on panaceum na wszystkie nieuczciwe praktyki – komentuje Tomasz Spłuszka.

KSeF pomimo zwiększenia kontroli i zautomatyzowania procesu fakturowania, nie zapewnia, że dokumenty będą poprawne z punktu widzenia podatników. Duża część odpowiedzialności za poprawność dokumentów wciąż będzie spoczywała na kontrahentach. Zawęża to pole dla działania szarej strefy, jednak nie eliminuje problemu w pełni.

Nowe funkcjonalności aplikacji mObywatel

W tym roku należy spodziewać się uruchomienia nowych funkcjonalności aplikacji mObywatel, polegających na potwierdzaniu tożsamości i wprowadzeniu dostępu do e-Urzędu Skarbowego z możliwością opłacania podatków.

Aplikacja mObywatel została po raz pierwszy udostępniona pilotażowo w 2017 r. przez ówczesne Ministerstwo Cyfryzacji, jednak korzystało z niej bardzo niewiele osób. Epidemia covidowa wymusiła szybką elektronizacją kontaktów obywateli z administracją publiczną, od czasu epidemii ta aplikacja została ściągnięta ponad 9 mln razy.

Ustawa o aplikacji mObywatel z 9 marca 2023 r. ma na celu stworzenie podstaw prawnych do funkcjonowania aplikacji mObywatel oraz usług w niej udostępnianych i świadczonych. „Dokument mObywatel”, wcześniej mTożsamość, będzie mógł pełnić funkcję tożsamą z innymi tradycyjnymi dokumentami tożsamości.

W aplikacji mObywatel będą znajdować się również inne dokumenty dotyczące prawa do wykonywania zawodu, np. lekarza, lekarza dentysty. go” (dalej zbiorczo zwanych: „prawem wykonywania zawodu”).

– Obywatel w kontaktach z administracją publiczną nie będzie musiał posługiwać się dowodem osobistym, wystarczające stanie się przedstawienie certyfikatu, który będzie zawarty w aplikacji – mówi w rozmowie z MarketNews24 dr Radosław Bulejak, Senior Associate, Kancelaria Ożóg Tomczykowski. – W aplikacji mObywatel już znajdują się np. unijne certyfikaty covidowe, legitymacje studenckie i legitymacje szkolne.

Ustawa umożliwi udostępnianie przez organy Krajowej Administracji Skarbowej usług e-Urzędu Skarbowego w aplikacji mObywatel. Udostępnienie to będzie polegało na wprowadzeniu dla użytkowników aplikacji mObywatel możliwości korzystania z usług e-Urzędu Skarbowego. Udostępnienie usług e-Urzędu Skarbowego za pośrednictwem innego systemu teleinformatycznego niż e-Urząd Skarbowy nie jest możliwe na gruncie obecnie obowiązujących przepisów. Podjęcie czynności w aplikacji mObywatel ma być równoznaczne z podjęciem tych czynności w e-Urzędzie Skarbowym.

– Aplikację będzie więc można wykorzystywać także do płacenia podatków, już obecnie portal podatkowy został zastąpiony e-Urzędem, jednym z jego podstawowych modułów jest Twój e-PIT, który jest wstępnie wypełnioną deklaracją – wyjaśnia R.Bulejak z Kancelarii Ożóg Tomczykowski. – Korzystając z aplikacji będziemy mogli także odbierać korespondencję od organów administracji podatkowej. Przy tym nie będzie wymagane korzystanie z bankowości internetowej, sms-ów i dodatkowych haseł.

Wejście w życie ustawy nastąpi po 14 dniach od ogłoszenia, przy czym faktyczne funkcjonowanie rozwiązań technicznych (nowych funkcjonalności) w aplikacji mObywatel będzie ogłaszane w Monitorze Polski odpowiednimi komunikatami ministra właściwego do spraw cyfryzacji.

W tym roku należy spodziewać się uruchomienia nowej funkcjonalności mObywatela, polegająca na potwierdzeniu tożsamości i wprowadzeniu e-Urzędu Skarbowego.

Polski eksport żywności. Gdzie szukać szans, aby w przyszłości podtrzymać wysoką dynamikę rozwoju?

W 2022 roku odnotowano nowy rekord wartości eksportu artykułów rolno-spożywczych z Polski. Uwagę zwraca też wysoka roczna dynamika wzrostu, która wyniosła 27 proc. Jednak w 2023 roku warunki do tak intensywnego rozwoju sprzedaży będą już trudniejsze, co wynika m.in. z wysokiej bazy roku poprzedniego, spowolnienia gospodarczego w Europie i na świecie oraz umocnienia polskiej waluty. W najbliższych latach należy więc szczególnie skoncentrować się na wybranych rynkach, które będą charakteryzowały się wysokim potencjałem popytowym – podsumowują analitycy Banku Pekao S.A. w najnowszym raporcie sektorowym „Polski eksport żywności. Gdzie szukać szans, aby w przyszłości podtrzymać wysoką dynamikę rozwoju?”.

W 2022 roku po raz kolejny odnotowano wzrost wartości eksportu artykułów rolno-spożywczych z Polski i tym samym padł nowy rekord. W ciągu 12 miesięcy ubiegłego roku na rynki zagraniczne trafiły polskie produkty o łącznej wartości 47,6 mld euro. Sama kwota pokazuje skalę sukcesu krajowej branży spożywczej. Uwagę zwraca też wysoka roczna dynamika wzrostu, która wyniosła 27 proc. W ciągu ostatniego roku polski eksport zwiększył się o 10 mld euro. We wcześniejszych okresach osiągnięcie podobnej skali wzrostu zajęło aż 4 lata (2018-2021). Wśród 10 głównych unijnych eksporterów żywności, Polska odnotowała najwyższą dynamikę rozwoju w 2022 roku. Pod względem nominalnego wzrostu polski wynik był 4. najwyższy w Unii Europejskiej.

Przez ostatni rok eksport w większym stopniu, niż popyt krajowy, napędzał przychody branży spożywczej w Polsce, o czym świadczy dalszy wzrost jego znaczenia w strukturze przychodów. Udział eksportu w łącznych przychodach ze sprzedaży sektorów produkcji artykułów spożywczych oraz napojów wyniósł 25,4 proc. i był najwyższy w historii.

Wysoka dynamika wzrostu eksportu w ubiegłym roku w dużej mierze wynikała z wyższych cen żywności na rynku światowym oraz europejskim. Ten efekt był również widoczny w pierwszych miesiącach 2023 roku. W okresie sty-lut’23 wartość sprzedaży z Polski była wyższa o 29 proc. r/r. Jednak w marcu br. dynamika zaczęła hamować i wyniosła już tylko 16 proc. r/r, w efekcie czego w całym okresie 1Q23 tempo wzrostu osiągnęło 23 proc. r/r. Negatywnie na wyniki marca wpłynęła m.in. rosnąca baza cen w eksporcie, które w ubiegłym roku zaczęły zwyżkować po wybuchu wojny w Ukrainie. W kolejnych miesiącach efekt wysokiej bazy z 2022 roku będzie coraz bardziej widoczny w wynikach tegorocznej sprzedaży, zmniejszając dynamikę wzrostu wartości.

W ubiegłym roku popytowi na polskie produkty na rynkach zagranicznych sprzyjało również osłabienie złotego. Jednak w ostatnich miesiącach polska waluta stopniowo odrabiała straty względem dolara oraz euro. W średnim i długim okresie przewidujemy, że będzie jednak dominował trend deprecjacyjny złotego względem euro oraz nastąpi lekkie umocnienie względem dolara. Co jednak istotne, naszym zdaniem w dalszej części 2023 r. oraz w 2024 r. polski złoty pozostanie mocniejszy niż rok wcześniej, zarówno względem dolara, jak i euro. To oznacza, że atrakcyjność cenowa polskich produktów za granicą będzie mniejsza niż jeszcze w 2022 roku.

Dla oceny perspektyw rozwoju eksportu ważna jest również koniunktura na świecie. Gospodarki państw Unii Europejskiej hamują pod wpływem skutków wybuchu wojny w Ukrainie oraz gwałtownego wzrostu cen wielu surowców. Zgodnie ze scenariuszem Komisji Europejskiej, pełny wpływ tych czynników ma być najmocniej widoczny w 2023 roku, co znajdzie swoje odzwierciedlenie w wyraźnym spowolnieniu gospodarczym. Równolegle oczekiwany jest spadek inflacji, która w ubiegłym roku osiągnęła wysokie poziomy. Z kolei w 2024 roku w większości krajów Unii spodziewane jest przyspieszenie wzrostu gospodarczego po słabszym wyniku 2023 roku. Spowolnienie gospodarcze widać również w prognozach dla państw pozaunijnych, choć jego skutki są zróżnicowane w poszczególnych krajach.

W tak rysującym się otoczeniu rynkowym, autorzy raportu starali się ocenić najbardziej istotne zagraniczne rynki zbytu pod kątem możliwości dalszego zwiększenia eksportu w latach 2023-24. Według nich:

Unia Europejska jest głównym zagranicznym rynkiem zbytu dla polskiej żywności a państwa członkowskie, pomimo skutków spowolnienia gospodarczego, generują wysoki potencjał dla rodzimej branży spożywczej. Naszym zdaniem, w najbliższych latach należy zwiększyć aktywność na największych rynkach państw „starej piętnastki”. Po pierwsze cały czas udział Polski w imporcie artykułów spożywczych do tych krajów jest relatywnie niewielki (poza Niemcami). Dotyczy to szczególnie wyrobów przetworzonych oraz napojów. Po drugie popyt generowany przez gospodarstwa domowe w tych krajach jest raczej stabilny w czasach gorszej koniunktury (z uwagi na niski udział żywności w wydatkach tamtejszych gospodarstw domowych).

W kręgu zainteresowania polskich eksporterów powinny pozostać kraje azjatyckie. Wynika to z: przewidywanego przyspieszenia wzrostu gospodarczego w 2023 roku i stabilizacji jego tempa w 2024 roku oraz wielkości tego rynku. Pozytywne prognozy dotyczą Chin, ale uwagę zwraca też oczekiwane wzmocnienie dynamiki wzrostu w Korei Południowej oraz krajach Azji Południowo-Wschodniej w 2024 roku. Wskazane wydaje się też zintensyfikowanie wysiłków na rzecz zwiększenia sprzedaży do państw Afryki Północnej. W bieżącym roku dynamika wzrostu całej gospodarki Afryki ma być tylko nieznacznie niższa niż rok wcześniej. Z kolei na rok 2024 przewidywane jest wyraźne przyspieszenie. Motorem rozwoju ma być region północnej Afryki, gdzie obecność polskich firm spożywczych jest nadal niewielka.

Więcej informacji na temat wyników sprzedaży zagranicznej oraz jej pespektyw dostępnych jest w raporcie „Polski eksport żywności. Gdzie szukać szans, aby w przyszłości podtrzymać wysoką dynamikę rozwoju?”, którego autorem jest Grzegorz Rykaczewski, ekspert zajmujący się sektorem rolno-spożywczym w Banku Pekao S.A.

Inflacyjne trendy w Europie: Hiszpania spowalnia, Włochy zawodzą, Polska nadal pod presją

Poznaliśmy dane na temat inflacji w Polsce. Wzrost cen spowalnia, ale 13% to nie jest wskaźnik, który powinien budzić entuzjazm. Miejmy nadzieję, że potencjalne obniżki stóp procentowych nie zepsują tendencji spadkowej.

Spadek inflacji w kolejnych krajach

Hiszpania po wczorajszym odczycie wraca wreszcie w okolice, gdzie inflacja przestaje być problemem. W maju wzrost cen spowolnił do poziomu 3,2% w skali roku. Tym samym Hiszpania pokazuje obecnie 5. najniższy wynik w Europie. Analitycy oczekiwali mniejszego spadku, co w sumie powinno cieszyć. Z drugiej strony dokładnie odwrotną sytuację mieliśmy dzisiaj we Włoszech, gdzie z kolei inflacja spada wolniej od oczekiwań. Wynosi ona w dalszym ciągu 7,6%, co stawia Włochy w okolicach środka europejskiej stawki. W dalszym ciągu mimo tych spadków rynki spodziewają się podwyżek stóp procentowych, by szybciej zamknąć problem inflacji w strefie euro.

Ceny rosną w Polsce już „tylko” 13%

Dzisiejszy odczyt zmian cen teoretycznie powinien cieszyć. Analitycy spodziewali się, że ceny będą rosnąć o 13,2% w ujęciu rocznym, a rosną o 13%. Jest to zatem dobra wiadomość. Z drugiej strony cieszenie się, że ceny rosną o 13%, brzmi jak robienie dobrej miny do złej gry. Nawet nazywanie tego zjawiska dezinflacją nie zmienia faktu, że nadal nasze portfele otrzymują kolejne mocne ciosy. Z drugiej strony spadające ceny uwiarygodniają obniżki stóp procentowych w tym roku. W końcu, kiedy lekarstwo zaczyna działać, warto zmniejszyć dawkę, by się przypadkiem nie wyleczyć. Szkoda, że wybory wypadają akurat w tym roku, aczkolwiek polski system powoduje, że są one jednak dość często. Część analityków wskazuje, że przedwyborcze obniżki stóp mogą spowodować, że inflacja pozostanie z nami na dłużej.

Słabsze dane z Czech

Poznaliśmy właśnie dane od naszego południowego sąsiada na temat zmian poziomu PKB. Jest to rewizja wstępnych danych i część analityków liczyła, że uda się uniknąć spadku. Nie tylko nie udało się, ale spadek okazał się głębszy, niż pierwotnie sądzono. Gospodarka Czech zmniejszyła się w ujęciu rocznym o 0,4%. Technicznie recesja występuje dopiero przy drugim z rzędu kwartale spadkowym, zatem Czesi mogą mieć stresujący kwartał. Tłumaczy to słabość tamtejszej waluty. Jeszcze na początku kwietnia za koronę płacono ponad 20 groszy, dzisiaj jest to ledwo 19 groszy, a byliśmy już poniżej tej bariery.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

14:00 – Niemcy – inflacja konsumencka,
14:30 – Kanada – PKB,
15:45 – USA – Indeks Chicago PMI.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl i Walutomat

Cavare – nowa spółka w strukturze Cavatina Group S.A.

Cavatina Group S.A. powołała spółkę, która zajmie się budową i obsługą portfolio projektów PRS zlokalizowanych w największych miastach Polski. Obok Cavare S.A., w ramach grupy działają: Cavatina Holding S.A., spółka giełdowa i jeden z największych deweloperów biurowych, Resi Capital S.A. skupiająca się na sektorze mieszkaniowym, a także CTank S.A. – podmiot odpowiedzialny za akwizycję gruntów i kompleksowe przygotowanie projektów na potrzeby Grupy oraz inwestorów zewnętrznych.

Cavare S.A. to nowy podmiot w 100% należący do Cavatina Group S.A., który w przeciągu 5 lat planuje zbudować i udostępnić do długoterminowego najmu do 10 000 mieszkań w wielu miastach Polski.
Na przestrzeni ostatnich dwóch lat spółka Resi Capital S.A. mocno wyspecjalizowała się w budowie i sprzedaży mieszkań z segmentów: premium i popularnego. Proponowane przez nią projekty w Katowicach, Wrocławiu i Łodzi cieszą się dużym zainteresowaniem nabywców. Jednak w Cavatina Group S.A. nie rezygnujemy z rozwoju portfolio obiektów PRS dostępnych w ramach naszej nowoczesnej platformy. Cavare już na starcie ma zabezpieczone grunty i projekty w segmencie mieszkań na wynajem w największych miastach w Polsce,” mówi Daniel Draga, Prezes Zarządu Cavatina Group S.A.

Na czele Cavare S.A. staną: Bartłomiej Wentlandt, w roli Prezesa Zarządu, oraz Anna Łagowska-Cioch, jako Wice-prezes.
Polski, wciąż młody rynek najmu instytucjonalnego ma duży potencjał wzrostu, o czym świadczy chociażby wysoki poziom obłożenia już funkcjonujących projektów. Ma na to wpływ zarówno zmiana stylu życia kolejnych pokoleń, jak i sytuacja makroekonomiczna. Mamy zbudowany know-how w zakresie przygotowania i realizacji tego typu inwestycji oraz gotową platformę umożliwiającą przeprowadzenie niemal całego procesu najmu – aż do umowy rezerwacyjnej – zdalnie. Ze startem pierwszych projektów chcemy być gotowi na początku 2024 roku,” mówi Bartłomiej Wentlandt, Prezes Zarządu Cavare S.A.

Jednocześnie władze Cavatina Group S.A. postanowiły o wydzieleniu do osobnej spółki kompetencji związanych z procesem akwizycji gruntów, analizy ich chłonności, projektowania i formalności potrzebnych do uruchomienia prac budowlanych. CTank S.A. będzie działał na zlecenie zarówno spółek z Grupy, jak i potencjalnie świadczył usługi podmiotom zewnętrznym.

Najnowsze dane GUS – komentarz głównego ekonomisty BCC

Główny Urząd Statystyczny opublikował dziś najnowsze dane dotyczące wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2023 roku, a także wstępny szacunek PKB
w I kwartale tego roku. Według danych GUS wskaźnik wzrostu cen w maju 2023 r. obniżył się do 13 proc. rok do roku z 14,7 proc. zanotowanych w kwietniu. Z kolei jak wynika ze wstępnego szacunku GUS, PKB Polski zmniejszył się w pierwszym kwartale 2023 roku o 0,3 procent w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego.

Według szybkiego szacunku GUS ceny towarów i usług konsumpcyjnych maju 2023 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 13,0%, natomiast w stosunku do poprzedniego miesiąca utrzymały się na tym samym poziomie. To odczyt nieco lepszy od prognoz. Majowa inflacja na poziomie 13 procent oznacza także, że spadła ona do najniższego poziomu od roku. W I kwartale 2023 r. nastąpił zaś kolejny spadek PKB. Wpłynął na to spadek popytu krajowego o 5,2%, a także spadek spożycia ogółem o 1,6% (wobec spadku w 4 kwartale 2022 r. o 3,3%).

Jest to potwierdzenie wstępnego szacunku GUS. Nie mamy jeszcze recesji, ale już bardzo poważne zmniejszenie tempa wzrostu PKB w stosunku do trendu 3,5% r/r, głównie na skutek dużego spadku zapasów w środki obrotowe oraz mniejszej konsumpcji. – ocenia prof. Stanisława Gomułki, główny ekonomista BCC i minister finansów Gospodarczego Gabinetu Cieni Business Centre Club.

Główny ekonomista BCC prof. Stanisław Gomułka podkreśla, że z opublikowanych danych GUS odczytać możemy także pozytywne informacje, dotyczące m.in. nakładów brutto
na środki trwałe czy nadwyżki w eksporcie netto.

Mamy jednak dwie dobre wiadomości: wzrost nakładów brutto na środki trwałe o 5,5% oraz dużą nadwyżkę w eksporcie netto. Te dobre wiadomości powinny być odnotowane przez RPP, bo podtrzymują kurs złotego i wielkość potencjalnej podaży towarów i usług. Z drugiej strony według szybkiego szacunku GUS ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2023 w porównaniu z majem 2022 były wyższe o 13%, na tym samym poziomie co w kwietniu 2023. – wskazuje prof. Stanisław Gomułka.

Te dane w sumie powinny zniechęcać RPP do rozważania obniżki stóp procentowych w najbliższych 2-3 kwartałach. Obecna RPP zapewne nie podniesie stóp procentowych, ale taką możliwość powinna rozważać, a nawet taką decyzję podjąć dla urealnienia, w sytuacji niskiej stopy bezrobocia, dojścia do celu 2,5% w trakcie roku 2024. – dodaje główny ekonomista BCC.

Creotech Instruments z ponad 10 mln zł przychodów w I kwartale 2023 roku

W I kwartale 2023 roku Creotech Instruments osiągnął przychody ogółem na poziomie 10,5 mln zł, o 2,2 mln zł więcej w ujęciu rok do roku, z czego 6,2 mln zł stanowiły przychody ze sprzedaży produktów, to o 0,5 mln zł więcej niż w analogicznym okresie 2022 roku. Wynik na poziomie EBITDA wyniósł -0,5 mln zł i był obciążony wyższymi wydatkami ogólnymi związanymi z szybkim rozwojem firmy i wzrostem kosztów produkcji elektroniki. Na wysokie przepływy pieniężne z działalności operacyjnej, które wyniosły 10,7 mln zł wpłynęła istotnie zmiana stanu dotacji do rozliczenia. W konsekwencji środki pieniężne na koniec 31.03.2023 roku wzrosły o 7,4 mln zł do poziomu 33,4 mln zł. Działania mające na celu wyniesienie na orbitę pierwszego własnego satelity EagleEye, a także wzmożone inwestycje związane z relokacją wybranych działów i przygotowaniem organizacji do dalszego skalowania celem obsługi rosnących strumieni przychodów w kolejnych latach, są obecnie priorytetem Spółki. Creotech dostrzega dużą wartość w rozwoju segmentu kwantowego, który w pierwszych miesiącach 2023 roku przełożył się na pozyskanie istotnych kontraktów.

Kontynuujemy realizację naszych kluczowych projektów w segmencie kosmicznym, najbliższym i najważniejszym dla nas wydarzeniem będzie misja EagleEye, która zwieńczy wieloletnie prace nad naszą autorską platformą satelitarną HyperSat. Przeprowadzenie tej misji, zaplanowanej na 2024 rok, umocni pozycję Creotech na międzynarodowej arenie, a dodatkowo może skokowo zwiększyć popyt na nasze produkty, których szeroka komercjalizacja będzie głównym celem Spółki w 2024 roku. Aby zwiększyć nasze zdolności produkcyjne i móc odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie rynkowe, zarówno ze strony podmiotów komercyjnych, jak i zleceń rządowych, w I kwartale rozpoczęliśmy proces relokacji biura, działu R&D oraz produkcji do nowych lokalizacji. Działania te pozwalają nam na dalsze skalowanie i tym samym obsłużenie rosnących strumieni przychodów w kolejnych latach, jednocześnie obciążając nasze wyniki finansowe w krótkim terminie. Dużym sukcesem pierwszego kwartału oraz kolejnych miesięcy jest szereg pozyskanych kontraktów i podpisanych umów w obszarze kwantowym, w tym kwantowej dystrybucji kluczy. Ten już istniejący i w dodatku szybko rosnący na świecie rynek ma bardzo dobre perspektywy i w przyszłości może być istotnym komponentem kontrybuującym do wyników Creotech Instruments – komentuje dr hab. Grzegorz Brona, Prezes Zarządu Creotech Instruments S.A.

Pierwsze miesiące 2023 roku, poza intensyfikacją prac nad własnymi projektami Spółki w segmencie kosmicznym, zakończyły się pozyskaniem przez Creotech kilku istotnych umów w obszarze szybko rosnącego segmentu kwantowego, w tym kwantowej dystrybucji kluczy. Spółka zrealizuje m.in. projekt z obszaru komunikacji kwantowej na zlecenie Komisji Europejskiej w ramach programu Horizon Europe oraz EuroQCI. Budżet tego przedsięwzięcia wynosi 7 mln EUR, z czego około 4,2 mln EUR przypada Creotech, który jest liderem międzynarodowego konsorcjum. Spółka będzie zaangażowana w proces opracowania, certyfikacji i produkcji zaawansowanych systemów kwantowej dystrybucji klucza. Rynek komunikacji kwantowej jest wielokrotnie większy od rynku produktów dedykowanych dla systemów komputerów kwantowych, a docelowo kwantowa dystrybucja klucza ma zostać wdrożona w infrastrukturach krytycznych w całej Europie w ciągu najbliższych lat, obejmując sieci naziemne, jak i połączenia satelitarne.

W I kwartale 2023 roku przychody ogółem Creotech Instruments wyniosły 10,5 mln zł, co oznacza wzrost o 26% w ujęciu rok do roku. Przychody ze sprzedaży produktów wyniosły 6,2 mln zł i przełożyły się na wzrost o 9% względem analogicznego okresu 2022 roku. EBITDA wyniosła -0,5 mln zł w konsekwencji wzmożonych prac badawczo-rozwojowych, nakierowanych m.in. na realizację kluczowych projektów Spółki w obszarze własnych satelitów. Środki pieniężne wzrosły na koniec 31.03.2023 roku do poziomu 33,4 mln zł, główny komponent wpływający na wzrost to zmiana stanu dotacji.

W obydwu segmentach, w których identyfikujemy największy potencjał rozwoju, a więc kosmicznym oraz kwantowym, zanotowaliśmy wzrosty ze sprzedaży produktów w porównaniu do I kwartału 2022 roku. Jednocześnie kontynuujemy wzmożone inwestycje w obszarze B+R, które mają na celu przyspieszenie rozwoju Spółki i zapewnienie możliwości efektywnej obsługi spodziewanego wzrostu popytu na nasze produkty w kolejnych latach. W wynikach I kwartału widoczny jest ponadto istotny wzrost rzeczowych aktywów trwałych i zobowiązań wynikających z tytułu leasingu – w konsekwencji rozpoczęcia długoterminowego najmu w nowych obiektach. Nowa przestrzeń jest już wykorzystywana przez pracowników i wspiera naszą codzienną pracę. W kolejnych kwartałach będziemy ponosić jeszcze nakłady na przygotowanie i doposażenie m.in. clean roomów oraz wykończenie pomieszczeń produkcyjnychkomentuje Paweł Górnicki, Wiceprezes ds. Finansowych Creotech Instruments S.A.

Poza realizacją własnych projektów, Creotech Instruments jest wielokrotnie wybierany do przedsięwzięć o międzynarodowej skali. Jednym z nich jest pozyskany kontrakt na budowę pierwszego dużego komputera kwantowego dla Unii Europejskiej, w którym Spółka będzie odpowiadać za dostarczenie elektroniki sterującej CPU komputera. Zgodnie z podpisaną w kwietniu br. umową z Komisją Europejską, budżet dla całego konsorcjum został ustalony na około 20 mln EUR, z czego około 2,2 mln EUR przypada dla Creotech. Celem jest zbudowanie do 2025 roku 100-kubitowego komputera kwantowego oraz uzyskanie gotowości technologicznej do budowy 1000-kubitowego rozwiązania do 2029 roku. Szacuje się, że wartość globalnego rynku komputerów kwantowych już w 2026 roku ma przekroczyć 1 mld USD, w porównaniu z 472 mln USD w 2021 roku.

Creotech Instruments jako jedyna firma w Polsce osiągnęła zdolność do budowy mikrosatelitów, czyli satelitów o wadze od 10 kg do kilkudziesięciu kg. Krokiem milowym w rozwoju Spółki jest projekt EagleEye, dotyczący opracowania mikrosatelity obserwacyjnego Ziemi. Jego wyniesienie na orbitę planowane jest w 2024 roku na rakiecie amerykańskiej firmy SpaceX. Spółka jest też współrealizatorem projektu PIAST, w ramach którego planuje umieścić na orbicie konstelację trzech satelitów obserwacyjnych w 2025 roku, opartych na autorskiej platformie HyperSat.

Perspektywy gospodarcze Polski na 2023 rok nie są optymistyczne

Jeżeli chodzi o perspektywy gospodarcze Polski, to na ten rok trudno być optymistą. Obecnie najniższe prognozowane PKB to około 0,1 proc. wzrostu – a więc jeszcze nie techniczna recesja, ale gospodarka praktycznie nie urośnie. To jest efekt między innymi spadającego popytu. Wynika to z rosnących cen i pogarszających się nastrojów konsumenckich. Czyli konsumenci po prostu mniej kupują – bo jest coraz drożej. To powoduje, że mniej się sprzedaje i mniej produkuje. Przedsiębiorstwa do tej pory produkowały sporo na zapas – ale po takim okresie gromadzenia zwykle mamy do czynienia ze spadkiem produkcji i spadkiem PKB. Od nowego roku, czyli od 2024, można się spodziewać, że PKB zacznie rosnąć szybciej. Ale to oczywiście są prognozy, które mogą nie uwzględniać wielu nieprzewidzianych zdarzeń.

– Co do samej inflacji trudno być optymistą. Ostatnie odczyty są nieco lepsze – czyli 16,2 proc. wzrostu rok do roku. To oznacza, że ceny rosną nieco wolniej – ale ten nieco wolniejszy wzrost tłumaczony jest w dużym stopniu tym, że przed rokiem mieliśmy bardzo szybki wzrost cen paliw i nośników energii – powiedział serwisowi eNewsroom.pl dr Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan. – W tym roku, już po sezonie grzewczym i przy ustabilizowaniu rynku możemy mówić, że akurat paliwa nie rosły tak szybko. Natomiast inne składniki inflacji bazowej były niestety ciągle znacząco droższe. Optymistycznym akcentem jest to, że tzw. inflacja producenta – czyli koszty czynników produkcji – nie rosły tak szybko. To może spowodować, że przedsiębiorcy jednak będą w stanie produkować nieco taniej – nie podnosić aż tak bardzo cen, a to może się przełożyć pozytywnie na konsumpcję. Jednak trudno być optymistą, jeżeli chodzi o bezrobocie. Polska jest w bardzo dobrej sytuacji. Mamy jedną z najniższych stóp bezrobocia w Unii Europejskiej – natomiast nie bezrobocie jest u nas problemem. Rynek pracy w Polsce cierpi na brak pracowników i to też jest czynnik, który powoduje, że mamy presję kosztową i cenową. Praca kosztuje coraz więcej, a przy rosnących kosztach pracy przedsiębiorcy i producenci mają coraz większą presję cenową – czyli znowu muszą podnosić ceny. To przekłada się z kolei na mniejszą sprzedaż – podkreśla Baczewski.

GfK: Maj przyniósł wyraźną poprawę nastrojów konsumenckich

Po raz ostatni na takim poziomie nastroje polskich konsumentów znajdowały się październiku 2021 r. Choć wskaźnik wciąż utrzymuje się na minusie, Polacy przebadani przez GfK wskazują na istotną poprawę kondycji ekonomicznej kraju i z większym optymizmem patrzą w przyszłość. Takie dane płyną z najnowszego Barometru Nastrojów Konsumenckich opracowanego przez firmę GfK.

Barometr Nastrojów Konsumenckich GfK, czyli syntetyczny wskaźnik ilustrujący aktualne nastroje Polaków w zakresie postaw konsumenckich, wyniósł w maju 2023 r. -5,3 i wzrósł aż o 7,9 jednostki w stosunku do poprzedniego miesiąca.

W maju poziom nastrojów konsumenckich w Unii Europejskiej praktycznie nie uległ zmianie: średnia unijna wynosi -18,3 wobec -18,9 w kwietniu 2023 r.Nastroje konsumenckie GfK 05 2023

Według badań GfK w maju 2023 r. Polacy określali swoją aktualną sytuację finansową jako lepszą, niż w kwietniu 2023 r. Wynik wciąż pozostał na minusie, jednak wzrósł o prawie 6 jednostek (wskaźnik -10,5 wobec -16,4 w kwietniu 2023 r.). W przyszłość konsumenci spoglądali również zdecydowanie mniej krytycznie, niż jeszcze miesiąc temu, co wpłynęło na poprawę wyniku o 11,7 p.p. (średni wskaźnik wyniósł -3,7 wobec -15,4 sprzed miesiąca).

Wśród badanych nie brakuje także pesymistów. 43 proc. Polaków spodziewa się, że kolejne miesiące przyniosą wzrost bezrobocia i – odnosząc się do kwietnia 2023 r. – wynik nie uległ zmianie. Do maja 2023 r. obawy związane z rynkiem pracy sukcesywnie spadały. Jednocześnie 57 proc. respondentów jest zdania, że ceny towarów i usług wciąż będą rosnąć, przy czym już 42 proc. uważa, iż inflacja – wbrew zapowiedziom Rady Polityki Pieniężnej – utrzyma dwucyfrową dynamikę.

Warto pamiętać, że nastroje konsumenckie są złożonym zjawiskiem, zależnym od wielu czynników, dlatego nie tylko subtelne wyhamowywanie inflacji, ale np. ładniejsza pogoda i dłuższe dni mogą mieć realny wpływ na ich poprawę. Majowy wzrost, który na przestrzeni lat często pojawiał się właśnie w tym okresie, jest dość znaczący, dlatego nie można deprecjonować faktycznej poprawy nastrojów. Warto tutaj nadmienić, że w maju spora część Polaków otrzymała większy niż w poprzednich latach zwrot podatku, który trudno zbagatelizować. W tej sytuacji czerwcowy i lipcowy wynik powie nam znacznie więcej na temat trendu, który kształtuje się u konsumentów. Za dwa miesiące dowiemy się czy był to krótkofalowy przypływ pozytywnej energii i optymizmu, czy też Polacy – pomimo wielu wyzwań ekonomicznych i geopolitycznych – faktycznie zaczęli bardziej pozytywnie oceniać swoją codzienność i perspektywy na przyszłość. Jeśli tak by się stało, barometr po raz pierwszy od dawna zbliżyłby się do dodatniego wyniku – mówi Michał Pawełczyk, Senior Project Manager w GfK.

W maju 2023 r. ujemne nastroje konsumenckie dotyczyły czterech z sześciu grup wiekowych wytypowanych przez GfK. Najwyższy poziom zadowolenia przypadał grupie wiekowej 15-22 lata (14,4). Wysoki wynik na plusie osiągnęły również osoby w wieku 23-29 lat (8,4). Na drugim biegunie znalazły się osoby w wieku emerytalnym, osiągając wynik -15,9. W przypadku osób w grupie wiekowej 40-49 wskaźnik wzrósł o ponad 14 jednostek (-9,3 wobec -23,4 w kwietniu 2023 r.) a w grupie 50-59 wzrósł ponad trzykrotnie (-5,1 wobec -17,8 w kwietniu 2023 r.). Młodzi Polacy do 29 roku życia spodziewają się, że w najbliższym roku wzrośnie się jakość ich życia, osiągając wynik 8,5 w grupie wiekowej 15-22 i 11,2 w grupie wiekowej 23-29.

W porównaniu z poprzednim miesiącem, ponownie zmniejszyła się dysproporcja w nastrojach ze względu na poziom wykształcenia. Najlepsze nastroje GfK odnotowało wśród osób z wykształceniem podstawowym, które w tym miesiącu jest na plusie (1,1 wobec -7,3 w kwietniu 2023 r.), zaś najgorsze u osób z wykształceniem wyższym (-11,2).

W maju 2023 r. kluczowe składowe Barometru Nastrojów Konsumenckich kształtowały się następująco:Barometr tabelka zmiany na przestrzeni miesiąca

Informacje o badaniu

Badanie zrealizowano w dniach 12-17 maja 2023 r. w ramach wielotematycznego badania omnibusowego e-Bus metodą CAWI (wspomaganych komputerowo wywiadów z respondentami z wykorzystaniem ankiety umieszczonej w internecie) na kwotowej, reprezentatywnej przedmiotowo, ogólnopolskiej próbie n=1000 osób. Struktura respondentów została dobrana z zachowaniem rozkładu wybranych parametrów społeczno-demograficznych odzwierciedlającego rozkład tych cech w populacji generalnej.

Barometr może przyjmować wartości od –100 do +100 i jest to saldo pomiędzy opiniami pozytywnymi a negatywnymi. Dodatnia wartość barometru wskazuje na to, iż w danej fali badania liczba konsumentów nastawionych optymistycznie przeważa nad liczbą konsumentów nastawionymi pesymistycznie. Wartość ujemna barometru oznacza odwrócenie tej proporcji.

Barometr jest zagregowanym wskaźnikiem sporządzanym na zlecenie Komisji Europejskiej, wyliczanym od 1985 roku. Obecnie indeks obejmuje 27 krajów. Dane dla Polski pochodzą z badania GfK współfinansowanego przez Komisję Europejską.