Kursy walut
Ładowanie kursów…
◆Kalendarz podatkowy

Pogrom na Wall Street, Nasdaq spada o ponad 6%

Gwałtowna przecena spółek technologicznych sprowadziła Nasdaq Composite w obszar korekty, a spadki na Wall Street zwiększyły nerwowość na światowych giełdach. Lepsze od prognoz dane z amerykańskiego rynku pracy mogą uspokajać obawy o gospodarkę, ale zarazem zwiększają prawdopodobieństwo dalszego zaostrzania polityki Fed. W Wielkiej Brytanii Bank Anglii podniósł stopy do 4 proc., sygnalizując rosnące zagrożenie inflacyjne. Inwestorzy muszą jednocześnie ocenić opłacalność ogromnych nakładów na sztuczną inteligencję i perspektywę utrzymania wysokich kosztów kapitału.

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Nastroje na rynku zmieniły się o 180 stopni, a fala wyprzedaży rozlewa się na różne części świata. Czy dane z rynku pracy w USA są szansą na uspokojenie sytuacji? Decyzja odnośnie wzrostu stóp procentowych w Wielkiej Brytanii nie zaskoczyła, ale rozkład głosów – już tak. 

Co dalej?

Ostatnie dni handlu na parkietach giełdowych wyglądają jak przejażdżka kolejką górską. W 24 godziny zdążyliśmy przejść od euforii do paniki. Jeszcze w środę po nocy wyborczej indeks Dow Jones rósł o 3%, by w kolejnym dniu stracić prawie 3,5%. Najgorzej jednak sytuacja wyglądała w przypadku technologicznego indeksu Nasdaq, gdzie zanotowano ponad 6% spadku. Patrząc na ostatni miesiąc notowań, ten spadek robi jeszcze większe wrażenie, bo jest to już 12%. Zapalnikiem tak dużej przeceny była polityka – kwestia nastawienia Demokratów do rozbudowy centrów danych, a konkretnie chęć ograniczenia tych inwestycji w obawie przed nadmiernym zużyciem prądu i wody. Trzeba jednak przyznać, że głównym zmartwieniem inwestorów pozostaje to, jak te ogromne nakłady inwestycyjne zwrócą się w przyszłości, przy otoczeniu wysokich stóp procentowych i rosnących kosztach zadłużania się. Fala przeceny dociera dzisiaj w inne zakątki świata, koreański KOSPI tracił dzisiaj już 9%, słabo zaczyna dzień też niemiecki DAX, który na otwarciu traci 1,5%.

Raport NFP

Końcówka tygodnia zapowiada się niezwykle ciekawie na rynkach. Po fali wyprzedaży z wczoraj część inwestorów może szukać okazji do zakupów, tyle tylko, że dzisiaj pojawi się kolejna zmienna, która może zmienić wszystko i sprawić, że zmienność znów będzie wysoka. Mowa o raporcie z rynku pracy w USA, który może dołożyć cegiełkę do panującej nerwowości, ale też w pozytywnym scenariuszu nieco uspokoić nastroje. Trzeba przyznać, że oczekiwania analityków są na dość niskich poziomach. Prognoza zakłada wzrost miejsc pracy poza rolnictwem o 65 tys., ale pamiętajmy, że we wrześniu było to raptem 29 tys. Bez zmian ma pozostać stopa bezrobocia i utrzymać się na poziomie 4,2%. Oczekuje się wzrostu przeciętnego wynagrodzenia o 0,3% w relacji m/m. Obserwatorzy zwracają uwagę na ten fakt, gdyż – patrząc na odczyt inflacji wynoszący we wrześniu 3,7% i dynamikę płac 2,9% r/r – widzimy scenariusz zubożenia gospodarstw domowych z USA. Jeśli chodzi o wpływ danych na Fed, to trzeba się cofnąć do tego, co powiedział po ostatnim posiedzeniu Warsh, który stwierdził, że priorytetem pozostaje zejście inflacji do 2%, a szanse na podwyżkę stop w grudniu wynoszą blisko 80%. Jeśli dane okażą się zgodne z konsensusem, to nie powinny wywołać większej reakcji, natomiast słabsze dane poddadzą w wątpliwość kondycję gospodarki i, w połączeniu z wczorajszym dniem na giełdach, mogą wywołać kolejną falę paniki.

Podwyżka stóp konieczna

Wczoraj swoje posiedzenie miał Bank Anglii, który zgodnie z oczekiwaniami (przed posiedzeniem było to 99%) zdecydował podwyższyć koszt pieniądza o 25 pkt bazowych do poziomu 4%. Jest to pierwszy ruch od prawie 3 lat, niemniej jednak sama decyzja była przesądzona. Zgoła odmienna sytuacja dotyczyła rozkładu głosów w gremium decyzyjnym. Rynek oczekiwał wyniku 7-2, a więc dwóch członków miało głosować za utrzymaniem stóp. Tymczasem, aż 8 członków głosowało za podwyżką 25 pkt bazowych, a był też wniosek o podwyżkę 50 pkt bazowych. Nie dziwi więc fakt, że rynek ocenił tę decyzję jako zaskakująco jastrzębią i zwiększyło się prawdopodobieństwo, że kolejny ruch odbędzie się już  w grudniu. Dla GBP sytuacja ta nie miała pozytywnego wydźwięku, gdyż nastroje tonował na konferencji prasowej prezes BoE, który mówił, że seria podwyżek nie jest przesądzona. I taki scenariusz (niepewność, co do przyszłości) słychać też w wypowiedziach członków Banku Anglii. Według prognoz BoE inflacja może wynieść w przyszłym roku aż 4,9%, podczas gdy we wrześniu tego roku oscylowała na poziomie 3,5%. Głównym katalizatorem zmian dynamiki cen pozostaje konflikt na Bliskim Wschodzie i ceny ropy naftowej. Warto też zwrócić uwagę na delikatną poprawę na rynku pracy, która daje BoE przestrzeń do podwyższania stóp procentowych, by inflacja wróciła do zakładanego celu na poziomie 2%.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane do konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady. AI może wspierać pracę redakcji. Zasady wykorzystania AI.

Disclaimer: Prezentowana treść jest wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora, została przygotowana wyłącznie w celach edukacyjnych i nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Nie stanowi rekomendacji w rozumieniu „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów” lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego, o którym mowa w art. 76 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. 2017, poz. 1768 z póź. zm.), dalej: „Ustawa”, porady prawnej lub podatkowej, ani też nie jest wskazaniem, iż jakakolwiek inwestycja jest odpowiednia w indywidualnej sytuacji inwestora. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania lub zaniechania odbiorcy materiału lub innego inwestora podjęte na podstawie niniejszego materiału ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych, skutki finansowe i niefinansowe powstałe w wyniku wykorzystania niniejszego materiału lub zawartych w nim informacji. Inwestowanie w papiery wartościowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału. Inwestor wykorzystuje informacje zawarte w niniejszym materiale na własne ryzyko i odpowiedzialność. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnej należy dokładnie zapoznać się z potencjalnymi ryzykami. Wyniki osiągnięte w przeszłości nie gwarantują podobnych rezultatów w przyszłości.

Wybrane kategorie